Małgorzata Rozenek-Majdan odpowiada na zarzuty o przerabianie zdjęć selfie z mocnymi filtrami i ironicznym opisem

Małgorzata Rozenek-Majdan odpowiada na zarzuty o przerabianie zdjęć selfie z mocnymi filtrami i ironicznym opisem

Małgorzata Rozenek-Majdan odpowiada na zarzuty o przerabianie zdjęć selfie z mocnymi filtrami i ironicznym opisem

Instagram

Nie da się ukryć, że Małgorzata Rozenek-Majdan jest teraz na topie. To oznacza, że musi mierzyć się z krytyką proporcjonalną do liczby jej fanów. Tym razem ktoś oskarżył ją, że nie jest prawdziwa, bo przerabia zdjęcia. "Perfekcyjna Pani Domu" świetnie poradziła sobie z tymi "okrutnymi" zarzutami.

Reklama

Małgorzata Rozenek przerabia zdjęcia?

W obecnych czasach programy graficzne i filtry w aplikacjach są tak zaawansowane, że trudno jest odróżnić to, co prawdziwe, od kompletnego kłamstwa. Niektóre pozwalają nawet na poprawianie twarzy w trakcie relacji na żywo. Co chwila kolejne gwiazdy są oskarżane o sztuczność, ale powiedzmy sobie szczerze — w internecie prawie wszyscy się poprawiają i nie powinniśmy wierzyć, że ktoś jest idealny.

Przed oskarżeniami o ingerencje w zdjęcia nie ustrzegła się też Małgorzata Rozenek. I nic dziwnego, na niektórych jej fotografiach dokładnie widać, w którym miejscu próbowała się, chociażby wyszczuplić. Jednak krytycy zapominają, że Małgorzata niespecjalnie ukrywa, że od czasu do czasu poprawia zdjęcia, poza tym ma do siebie spory dystans i nieraz wrzuca fotografie, na których nie wygląda nomen omen perfekcyjnie.

Reklama
InstagramMałgorzata Rozenek-Majdan @m_rozenek
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Instagram (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @m_rozenek w serwisie Instagram

Małgorzata Rozenek na perfekcyjnym selfie

Ostatnio Małgorzata Rozenek postanowiła odnieść się do używania filtrów na Instagramie. Postanowiła dodać zdjęcie, na którym jest upiększona. Duże oczy z gęstymi rzęsami, większe usta i idealnie gładka cera — to z pewnością ideał wielu mężczyzn. Do zdjęcia dodała ironiczny opis:

Przerabiam zdjęcia?! Ja?

No cóż. To powinno wszystkim wyjaśnić jej stosunek do przerabiania zdjęć. Ale kto tego nigdy nie zrobił, niech pierwszy rzuci kamień.

Reklama

Reklama
Reklama