TVN nie mógł marzyć o lepszej reklamie. Kolejna afera futrzana tym razem rozgrywa się pomiędzy dwiema gwiazdami programu: Joanną Krupą i Anją Rubik. Pierwsza zarzuca swojej koleżance namawianie do mordowania zwierząt, lans i bycie pionkiem w świecie mody. Anja odrzuca oskarżenia wymieniając fundacje, z którymi współpracuje i podkreślając, że toleruje tylko futra z ekologicznych, sprawdzonych farm. Ale o co naprawdę chodzi w ich sporze? "Super Express" twierdzi, że powodem kłótni jest... zazdrość.
Jeszcze zanim ruszyła druga edycja Top Model, mówiło się, że zwiększy się w programie rola Anji Rubik. Szefowie show zastanawiali się nawet, czy na stałe nie dać jej posady 5. jurora - powiedziała dziennikarzom osoba z otoczenia produkcji.
Choć ostatecznie Rubik nie będzie jurorką, będziemy oglądać jej więcej w programie. Częściej będzie pomagać i doradzać uczestniczkom w kwestii mody. Dziewczyny lubią rozmawiać z nią o podróżach i słynnych projektantach mody.
A Anja?
Podobno czuje się pomijana, bo jej rola w show jest znacznie mniejsza od roli Joanny. Modelce nie podoba się też, że zarabia mniej niż jej była (?) koleżanka.
Krupa jako prowadząca show i jurorka za drugą edycję programu dostanie 500 tysięcy złotych, Anja połowę tej sumy.
Myślicie, że to prawdziwy powód sporu? Czy Anji rzeczywiście chodzi o pieniądze? A może cała afera jest po prostu ustawiona? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach.