Reklama

Anna Maria Sieklucka z "365 dni" w "VIVIE". Dziennikarz pytał ją o seks, koronkową bieliznę i opalanie nago. Internauci OBURZENI

Anna Maria Sieklucka z "365 dni" w "VIVIE". Dziennikarz pytał ją o seks, koronkową bieliznę i opalanie nago. Internauci OBURZENI

Anna Maria Sieklucka z "365 dni" w "VIVIE". Dziennikarz pytał ją o seks, koronkową bieliznę i opalanie nago. Internauci OBURZENI

MW Media

Anna Maria Sieklucka to aktorka, która wcieliła się w główną rolę Laury w ekranizacji książki Blanki Lipińskiej "365 dni". Aktorka udzieliła właśnie wywiadu w "Vivie" przy okazji promocji filmu. Jednak mocno nietaktowane intymne pytania, jakie zadał jej dziennikarz Roman Praszyński bardzo oburzyły internautów.

Reklama

Dziennikarz wielokrotnie przekroczył poziom dobrego smaku.

Anna Maria Sieklucka - wywiad w VIVIE

Roman Praszyńki zaczął wywiad z grubej rury od pytania aktorki o to, czy lubi seks. Gdy ta taktownie zapytała, jakie to ma znaczenie, dziennikarz brnął dalej. Padły np. pytania o to, czy na casting założyła seksowną bieliznę, jak sobie radziła ze wstydem podczas scen rozbieranych, czy piła wieczorami, by zapomnieć, o jej doświadczenie seksualne, o to, czy się kąpała nago w morzu. Potem Praszyński zasugerował jej, że na pewno poszła do łóżka z odtwórcą głównej roli, Michele Morronem. Pytał ją też o to, czy spotyka się z kulawym, łysym chłopakiem, a jeśli nie, czy wobec tego jest samotna.

Reklama

Gdy aktorka mimo tak żenujących pytań ciągle odpowiadała Praszyńskiemu spokojnie i z klasą, ten zasugerował jej, że jest nudna i brzmi jak 57-latka nie 27-latka. Ten wywiad mocno oburzył internautów. Napisał o nim m.in. autor fanpage'a Liczne Raty Kłute.

Przeprowadziłem w swoim życiu łącznie ponad setkę wywiadów i chyba nigdy mi się nie zdarzyło, żeby mój rozmówca lub rozmówczyni miała minę jak "Side Eyeing Chloe" z poniższego mema. A taką minę miała pewnie Sieklucka podczas rozmowy z Praszyńskim, czemu trudno się dziwić - napisał autor fanpage'a Liczne Raty Kłute.

Reklama

Przeczytajcie najbardziej oburzające fragmenty wywiadu.

Reklama

Praszyński: Czy lubi Pani seks?

Sieklucka: A jakie to ma znaczenie?

Praszyński: Skoro nie lubi Pani seksu, to co Pani lubi?

Praszyński: A co ze wstydem w scenach rozbieranych?

Sieklucka: To było przełamywanie się każdego dnia. Najtrudniejsza była pierwsza scena intymna. Musieliśmy się dotknąć z Michele. Nasze ciała musiały się zbliżyć. Powiedziałam sobie: „Jestem aktorką. Ciało jest moim narzędziem pracy”.

Praszyński: Piła Pani wieczorami, żeby zapomnieć?

Praszyński: Pani ma doświadczenie seksualne?

Sieklucka: A Pan?

Praszyński: Bywa Pani na plażach nudystów?

Praszyński: A kąpała się Pani nago w morzu?

Praszyński: Czyli nie ma Pani swobody z ciałem?

Praszyński; Zakochała się Pani we Włochu, Michele Morrone?

Sieklucka: Stworzyliśmy fajną relację między sobą, którą ludzie budują często przez lata. Zbudowaliśmy zaufanie i chyba mogę powiedzieć przyjaźń. Zachowujemy się przy sobie, jakbyśmy się znali od zawsze.

Praszyński: Jak ludzie idą ze sobą do łóżka, bliskość natychmiast się pojawia. (...)

Praszyński: Chciałaby Pani mieć takiego faceta, jak Morrone? Opiekuńczy Włoch, przystojny, słynny, bogaty, namiętny.

Sieklucka: Skupiam na tym, co człowiek ma w sercu. Co ma w głowie.

Praszyński: Ma Pani kulawego chłopaka, łysego z brzuchem?

Sieklucka: Moja słodka tajemnica

Praszyński: A kiedy Pani płacze, do kogo idzie Pani się przytulić?

Sieklucka: Radzę sobie z problemami sama. Zdarzają się momenty kiedy jadę do przyjaciółki. Chwile smutku mam na szczęście bardzo rzadko. Staram się tak podchodzić do życia, żeby codziennie wyciskać z niego wszystkie soki.

Praszyński: Brzmi Pani jak kobieta, która ma 57 lat, a nie 27.

To, że aktorka wystąpiła w filmie, w którym seks odrywa dużą rolę, nie daje dziennikarzowi przyzwolenia na zadawanie jej intymnych pytań dotyczących jej życia osobistego! Anna Maria Sieklucka jest aktorką niszową, do tej pory występowała głównie w teatrze i nigdy nie wpuszczała mediów do swojego życia prywatnego. Całe szczęście mimo prowokacji dziennikarza, aktorka swoje prywatne życie i upodobania seksualne zachowała dla siebie! To się nazywa klasa! Natomiast poziom dziennikarza to dno...

Roman Praszyński - kim jest, wiek

Dziennikarz, który przeprowadzał z aktorką ten wywiad ma 55 lat. Pisał dla takich gazet jak: Gazeta Wrocławska, Elle, tygodnik Gala, Twój Styl, VIVA!, w której ukazał się wywiad.

Wywiad wzbudził tak duże kontrowersje, że już zniknął ze strony viva.pl! Dziennikarz przeprosił za niego i wytłumaczył, co kierowało nim podczas zadawania intymnych pytań.

Wszystkich, którzy poczuli się urażeni moimi pytaniami i wywiadem, bardzo przepraszam, bo w żaden sposób nie było to moim zamiarem. Poszedłem na wywiad w związku z premierą filmu „365 dni” w reżyserii Barbary Białowąs na podstawie książki Blanki Lipińskiej, który jeszcze przed premierą zyskał miano najbardziej erotycznego filmu w polskiej kinematografii. Konwencja wywiadu, jaką przyjąłem, nie sprawdziła się, ale miałem, być może mylne wrażenie, że koreluje z tematyką filmu i książki. (...) Wywiad był autoryzowany przez Aktorkę  - dodał.

Zobaczcie zdjęcia.

Anna Maria Sieklucka
Źródło: MW Media
Reklama
Reklama