Posiniaczona Aneta Zając opublikowała drastyczne zdjęcia. Co się stało? Jak do tego doszło? Wyznała prawdę!

Wtorek, 14 stycznia 2020 | Gwiazdy, Newsy
Oceń:
3.7 / 7 głosów
Posiniaczona Aneta Zając opublikowała drastyczne zdjęcia. Co się stało? Jak do tego doszło? Wyznała prawdę!

U Anety Zając dzieje się ostatnio bardzo dużo. Wszyscy chwalą ją za jej metamorfozę i podziwiają jej piękną urodę. Faktycznie na ostatnich zdjęciach prezentowała ją dość często i zachwytom nie było końca, jednak tym razem opublikowała tylko selfie, na którym widać jej zmasakrowaną twarz.

Buzia cała w siniakach - tego nie da się ukryć nawet pod grubą warstwą makijażu i chyba aktorka ma tego świadomość, skoro postanowiła pokazać, jak wygląda. Co się stało?

Aneta jest samotną mamą

Ale zawsze podkreśla, że woli, kiedy mówi się o niej "samodzielna mama". Po pierwsze, żadna mama nie jest samotna, mając u boku swoje dziecko, po drugiej jej zdaniem to brzmi zdecydowanie lepiej. Przyznaje, że czasem nie ma zbyt wiele czasu dla dzieci, ale zawsze później stara się to nadrobić.

Ostatnio poświęciła się też ćwiczeniom

W końcu forma sama się nie zrobiła, a trzeba przyznać, że metamorfoza Anety Zając jest naprawdę oszałamiająca. No i to właśnie w związku z tą metamorfozą ostatnio na jej profilu pojawiają się raczej radosne ujęcia. Tym razem jednak pokazała się w dość drastycznym wydaniu. Plaster na czole, który i tak odsłania sporego siniaka. Sińce na policzku i na ustach. Czy to było pobicie, czy wypadek? Zobaczcie w galerii!

Przeczytaj też:

Aneta Zając eksperymentuje z włosami. Fani zachwyceni: „Petarda! Tak trzymaj”. Wam też się podoba?

Odchudzona Aneta Zając wypina się w krótkiej mini przy Świętym Mikołaju. „Zazdroszczę Mikołajowi” – piszą zgodnie fani

Zbotoksowana Aneta Zając chwali się efektami zabiegu. „Matko, jak świetnie wyglądasz” – chwalą fani. Jest ekstra!

 

Ostatnio wciąż jest głośno o..
Źródło: Instagram @aneta_zając-official
Udostępnij

Obejrzyj także