Wspomnienia o Annie Przybylskiej najbardziej ożywają właśnie w grudniu, a to dlatego, że ta utalentowana i piękna aktorka miała w tym czasie urodziny. Dokładnie dziś, 26 grudnia, Anna Przybylska skończyłaby 41 lat. Dopiero! Niestety okrutny los zrzucił na jej barki tak poważną chorobę, że nie potrafiła jej przezwyciężyć.
Rak trzustki nie daje wielkich szans na przeżycie. Mimo to Ania walczyła do ostatniej chwili. Starała się czerpać z życia garściami do samego końca. Prawie do ostatnich chwil publikowała też materiały na Instagramie po to, by być z obserwatorami w stałym kontakcie. Teraz, wszyscy wspominają ją z łzą w oku.
Minęło 5 lat od jej śmierci
Ania zmarła 5 października, 2014 roku. Osierociła wtedy trójkę dzieci. Córkę i dwóch synów. Celebrytka nie miała kierunkowego wykształcenia, a potrafiła popisać się taką grą aktorską, że każdy film z jej udziałem wciągał bezgranicznie. Nikt nie wyobraża sobie serialu "Złotopolscy" bez uroczej Pani Policjantki - Marylki. Ale to nie jedyna jej rola, która zapada w pamięci.
Mało mówiła o swojej chorobie
Nie chciała upubliczniać tego, co się działo. Nawet gdy było źle, pokazywała się jako zadowolona z życia dziewczyna, która pomimo trosk potrafi dzielnie brnąć naprzód. Bardzo chciała jeszcze choć trochę pożyć, o czym jasno mówiła w jednym z wywiadów, w którym poruszyła temat swojej choroby. Wierzyła, że tak się właśnie stanie. Że to nie będzie koniec. Niestety przegrała walkę z rakiem. A jak wspominają ją bliskie jej osoby? Przeczytacie w galerii.
Zobacz też:
Anna Przybylska tak spędzała święta z Oliwią Bieniuk. Te wzruszające zdjęcia łamią serce
Jaś Bieniuk to wykapana Ania Przybylska! Zobaczcie, jaki z niego SŁODZIAK!