Reklama

Rozenek zaczyna ćwiczenia na sześciopak. Odważnie pokazała, jak obecnie wygląda jej brzuch

Rozenek zaczyna ćwiczenia na sześciopak. Odważnie pokazała, jak obecnie wygląda jej brzuch

Małgorzata Rozenek ma dość swojego płaskiego jak deska brzucha. Gwieździe zamarzyła się efektowna rzeźba, dlatego zabrała się za ćwiczenia na sześciopak. Pod okiem Radka wykonała pierwszy trening.

Reklama

Małgorzata Rozenek nie ma powodów, by narzekać na swoją sylwetkę. Gwiazda została obdarzona przez naturę szczupłą i wyjątkowo zgrabną figurą, z czego największe wrażenie robią niebotycznie długie nogi. Obiektywnie patrząc, żona Radosława Majdana nie powinna mieć żadnych powodów do narzekań, ale okazuje się, że obecny wygląd ciała już jej nie zadowala. Rozenek marzy teraz o perfekcyjnie wyrzeźbionym brzuchu, dlatego nie czekając do końca wakacji, zabrała się za ćwiczenia na sześciopak. Na Instagramie zamieściła zdjęcia dokumentujące "stan wyjściowy".

Dzień 1 w drodze do sześciopaka. Jeszcze bardzo daleka droga, ale "nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku". Specjalnie wrzucam te zdjęcia, żebym miała z czym porównywać - napisała na Instagramie. 
Choć to nie pierwsze zdjęcia, na jakich można zobaczyć jej nagi brzuch, to jednak do tej pory rzadko odsłaniała dół brzucha. Przeważnie ta partia sprawia kobietom najwięcej problemów, ale Gosia wcale nie ma powodów do kompleksów - jej brzuch jest płaski z góry na dół. Nie ukrywa jednak, że wolałaby wiedzieć na nim imponujący "kaloryfer". Niestety obecna forma nie pozwala jej rzucić się w wir forsownych treningów na siłowni.
Nie jestem zachwycona, ale co zrobić - mówi na Instastory. Trzeba się ruszać, bo powiem wam, że bywało lepiej. Kompletnie nie jestem w formie. Trochę mi to przeszkadza bo jednak brak ruchu degeneruje i to widać. Dzisiaj zrobię leciutko. Średnio mi się chce szczerze mówiąc... - powiedziała wychodząc z szatni.
Pierwszy trening odbył się pod okiem Radka, który starał się motywować Gosię do większego wysiłku, ale ta nie zamierzała się zbytnio przemęczać... Pozostaje więc życzyć wytrwałości.

Reklama
Reklama