Alexander McQueen

Poniedziałek, 28 grudnia 2009 | Moda
Oceń:
3.9 / 13 głosów

Alexander McQueen z międzynarodową nagrodą CFDA Fashion Awards 2003

Życiorys twórczy projektanta, którego kariera potoczyła się w iście andersenowskim stylu – od enfant terrible europejskich wybiegów po światowego króla haute couture.

To stwierdzenie jednak nie oddaje całej prawdy o ekscentrycznej postaci londyńskiego mistrza krawiectwa, gdyż pomija autokreacyjny aspekt całej jego twórczości. McQueen osiągnął swój status za pomocą przemyślanych i konsekwentnych działań, które bynajmniej nie były przypadkowe. Jedynym akcydensem cechą, który zaważył na jego przyszłości, był fakt, że jako najmłodszy z sześciorga rodzeństwa wyrastał otoczony siostrami. To dla nich tworzył pierwsze ubrania. Jako szesnastolatek (rocznik 1969) zaczął terminować w ekskluzywnym zakładzie krawieckim Anderson&Sheppard. Do klienteli tego przybytku elegancji zaliczali się Michaił Gorbaczow i książę Karol. Jak głosi fama, młody McQueen (który wtedy używał jeszcze swojego pierwszego imienia, Lee) ozdobił podszewkę kurtki tego ostatniego wyjątkowo nieprzyzwoitym zwrotem. W ciągu czterech następnych lat spędzonych w Londynie pracował jeszcze w innym zakładzie bespoken tailoring i szył kostiumy teatralne. Pierwszą osobistością prawdziwego świata mody, od której pobierał naukę, był Koji Tatsuno. Kolejnym mistrzem McQueena okazał się mediolański projektant Romeo Gigli. Po powrocie z Włoch wstąpił do osławionej Central Saint Martins College of Art, co okazało się równoznaczne z przełomem w jego karierze. Wraz z otrzymaniem dyplomu magistra sztuki i pokazaniem swej końcowej kolekcji, rozgłos wokół jego talentu zaczął rosnąć. Przez dość długi okres pracował jako projektant Givenchy, aby po rozwiązaniu kontraktu rozwinąć sieć butików sygnowanych już tylko jego imieniem.

Prowokacje estetyczne nacechowane seksualnym przekazem to charakterystyczna cecha projektów McQueena.

Od lewej Naomi Campbell, Alexander McQueen, Kate Moss i Anabel Nielson

Najpierw szok publiczności wywołały spodnie biodrówki, w których z klasycznych modeli pozostały jedynie nogawki – talia zaczyna się tak nisko, że nie zakrywa sporej części pośladków. Strój zaiste dla bardzo odważnych. Równie silne emocje wywołała kolekcja z 1995 roku zatytułowana „Highland Rape” (co można przetłumaczyć jako „szkocki gwałt”). Nawiązania do brytyjskiej historii zostały raczej z boku zasadniczego obrazu – modelek odzianych w podarte koronki, z ozdobami w postaci sznurów tamponów higienicznych. Dzieje konfliktu szkocko-angielskiego ożyły jednak w dużo subtelniejszy sposób w dojrzałym okresie twórczości McQueena. W 2006 zaprezentował jesienną kolekcję „Widows of Culloden”. Paryski pokaz okazał się niezapomnianą ucztą dla oka – ciężkie tartany i tweedy połączone ze zwiewnymi szyfonami, pierzaste ozdoby na głowach eterycznych modelek, całość w odcieniach ziemi i usypiającego lasu została zwieńczona holograficznym obrazem Kate Moss spowitej w metry delikatnej falującej tkaniny. Wcześniejsze kolekcje również zapierały dech w piersiach – jak pokaz z 2003, w którym główną rolę odegrał odnowiony wrak statku, czy gra w szachy naturalnej wielkości ukazana wiosną 2005. Projekty mistrza ceni awangardowa Björk, prezentowała je m. in. w trakcie zjawiskowego koncertu w Royal Opera House w 2001.

Źródło: netbird.pl; Źródło zdjęć: http://www.mediumphoto.com.pl/

Obejrzyj także