Madeleine Vionnet

Sobota, 7 listopada 2009 | Moda
Oceń:
4.1 / 14 głosów

Lilac Lawn La Fleur Vionnet 1920

Zbierając materiały do tego artykułu, natknęłam się na coś, co mnie oburzyło. Wśród znakomitych nazwisk haute couture, nie było jednego, moim zdaniem bardzo istotnego.

Dlaczego ktoś, kto wymyślił ukośne cięcie tkaniny, powodujące, iż najbardziej oporna na falowanie tkanina zaczyna tańczyć walca, staje w panteonie gwiazd, ale tych zapomnianych? Dlaczego tylko nieliczni i znawcy tematu wiedzą, o kim piszę? Przecież tak dużo wniosła do mody. Ukośne cięcie, trójwymiar, geometryczne konstrukcje, stroje tworzone z jednego kawałka materiału to innowacyjność zasługująca na zapamiętanie. Tworzyła suknie, które były pożądane przez kobiety swojej epoki. Obecnie tylko nieliczni znają kunszt i dorobek Królowej Skosów, bo tak ją nazywano. Ich konstrukcja była tak skomplikowana, że obecnie poddawane są wnikliwym studiom przez znawców sztuki designu. Rozpruwano ostatnie egzemplarze tylko po to, aby zobaczyć ich płaską konstrukcję. Tylko nieliczni, a wśród nich Issey Miyake, znają rodowód cut bias (ukośne cięcie).

MADELEINE VIONNET, to o niej piszę. Królowa skosów. Architekt mody początku XX wieku. Wielka wśród wielkich haute couture. Zasłynęła z dwóch rzeczy. Po pierwsze była geniuszem konstrukcji. Wymyśliła i wprowadziła cięcie tkaniny pod kątem 45 stopni. Cięcie skośne (ang. cut bias) powoduje, że tkanina zaczyna miękko układać się na ciele, falować. Po drugie, co zaskakujące, jako pierwsza wykorzystała drewnianą lalkę do modelowania. Jak nikt inny, podkreśliła tym samym, że ciało ludzkie to bryła trójwymiarowa. Była mistrzynią w upinaniu materiału na manekinie. Była nie tylko projektantem, ale również wyśmienitym krawcem, konstruktorem, businesswoman. Tylko w jednym nie była dobra. Nie potrafiła rysować. Ale w niczym jej to nie przeszkadzało. Miała geometryczne podejście do mody. Wypływało to z fascynacji kulturą grecką i japońską. Jej mistrzostwo widoczne było w precyzyjnie skrojonych i udrapowanych sukniach. Jej wielka miłość do konstrukcji była szczera i prawdziwa. Madeleine ubierała gwiazdy kina i estrady w latach 30. i 40. XX wieku. Wykonała około 12 tysięcy sukienek.

Początek XX wieku to czas wielkiego krawiectwa. To suknie szyte na miarę. To po prostu złote czasy haute couture. W tym czasie tworzyli: Paul Poiret, Elsa Schiaparelli, Coco Chanel i właśnie Madeleine Vionnet.

Idea Madeleine Vionnet opierała się na gloryfikacji ciała i dynamiki. Hołdowała zasadzie, iż ciało ludzkie jest w ciągłym ruchu. Bazowała na greckich posągach, rysunkach i filozofii. Ciało ludzkie jest geometryczne, składa się z określonych figur. Dlatego też tak dużo matematyki w konstrukcjach projektantki. Projekty sukien były zarówno bardzo skomplikowane, jak i bardzo kosztowne. Ilość materiału potrzebna do produkcji jednej sukni to około 15 metrów (zazwyczaj „proste” suknie robi się z 2-3 metrów). Były one przeważnie robione z jednego kawałka materiału. Te na pozór prosto wyglądające suknie były pod względem konstrukcyjnym swoistymi origami. Konstrukcje bazowały na prostokątach, trójkątach i kwadratach. Projektantka, jak wspomniałam wcześniej, czerpała inspiracje zarówno ze sztuki greckiej jak i japońskiej, godzinami przyglądając się posągom w paryskim Luvrze. Poszukiwała harmonii i prostoty. To właśnie prostota była dla Królowej skosów najcenniejsza.

"Prostota to jest to, co jest najtrudniejsze do osiągnięcia. Jest to ostatni etap doświadczenia i pierwszy krok do

Issey Miyake

doskonałości" - powiedziała Madeleine Vionnet w wywiadzie dla Betty Kir, autorki jej biografii. Prostota poza geometrią miała oznaczać naturalność i swobodę. Vionnet uważała, że tak popularny na początku XX wieku gorset nie modeluje sylwetki, tylko ją zniekształca, a najlepszą metodą na osiągnięcie „naturalnego gorsetu” są ćwiczenia fizyczne. Sama Królowa nie nosiła bielizny, uważając, że krępuje i zniekształca kobiece ciało. Czyżby była prekursorem fitnessu i stringów? Przecież stringi o geometrycznym kształcie nie deformują sylwetki, są prawie niewidoczne. Zafascynowana swobodą tancerek amerykańskich, tańczących w paryskich kabaretach, Madeleine w latach 20. XX wieku stworzyła kontrowersyjną jak na owe czasy kolekcję. Modelki występowały bez gorsetu i na boso. Projekty były na tyle śmiałe, że pokaz został wstrzymany i nigdy nie został pokazany szerszej publiczności.

Lata 30. to czas wielkiej ekspansji haute couture. Madeleine jako pierwsza z projektantów tamtej epoki sprzedawała swoje suknie na masową skalę. Było to niebywałe wśród twórców haute couture. Suknie Królowej Skosów były sprzedawane po obu stronach Atlantyku, zarówno w Paryżu, jak i w Nowym Yorku. Propagowała ideę, że jeden rozmiar pasuje na wszystkie klientki. W praktyce było to możliwe do osiągnięcia poprzez przygotowanie niezszytych sukien w pracowni w Paryżu, i wysłanie ich później do Nowym Yorku. Dopiero tam dopasowywane były do indywidualnych wymiarów klientek i zszywane. Madeleine Vionnet odniosła sukces dzięki wielkim talentom nie tylko konstrukcyjnym, ale również biznesowym. Królowa Skosów wprowadziła haute couture w nowy etap. Utorowała drogę dla przyszłego nurtu "ready to wear". Jako pierwsza zareklamowała swoją kolekcję w gazecie, w nowojorskim Daily News. Suknie Vionnet noszone były przez aktorki, piosenkarki, królowe. Osiągnęła doskonałość. Zmarła w 1975 r., pozostawiając po sobie spuściznę 12 tysięcy sukien haute couture oraz ukośną technikę konstrukcji, która z powodzeniem wykorzystywana jest m.in. przez Issey Miyake.

Issey Miyake

Issey Miyake (ur.1938) japoński projektant-konstruktor, architekt współczesnej mody. Wnikliwy student projektów Madeleine Vionnet. Zafascynowany twórczym i innowacyjnym rozwiązaniem wprowadzonym przez Madeleine Vionnet, Issey Miyake poszukuje również nowych sposobów przedstawiania dynamiki ciała ludzkiego poprzez tkaninę. Pod koniec lat 80. zaczął eksperymentować z nową techniką plisowania tkaniny na gotowym stroju (zazwyczaj plisowana jest tkanina, a dopiero później robione są gotowe do noszenia stroje). Tkanina była cięta wg wzoru i zszywana. Tak przygotowane ubranie było układane między dwie warstwy papieru i wkładane do gorącej prasy aby powstały plisy. Materiał podgrzany do wysokiej temperatury „zapamiętywał” ułożenie plis i po usunięciu papieru powstawał gotowy do noszenia splisowany strój. Podobnie jak Madelein Vionnet, Issey Miyake, tworzy rzeczy z jednego kawałka materiału. Wykorzystuje do tego nowoczesną technikę komputerową poszukując nowych rozwiązań. Jego innowacyjna propozycja A-POC (a pice of cloth) przedstawia możliwości produkcji ubrań z fabrycznie przygotowanego rękawa, z którego możemy wycinać dowolnie wybrany kształt ubioru. Podobnie jak Królowa Skosów projektant z powodzeniem łączy kulturę wschodu i zachodu. Od czasów starożytnego Egiptu geometryczny plis było środkiem do pokazania dynamiki ciała. Issey Miyake odkrywa przestrzeń miedzy ciałem ludzkim a tkaniną. To, co łączy Miyake z Madeleine Vionnet, to umiejętność przekształcania przeszłości w teraźniejszość, umiłowanie prostoty, innwacyjne podejście do dynamiki oraz ciągłe dążenie do doskonałości, czyli do uproszczania mody.

Źródło: netbird.pl; Źródło zdjęć: TopFoto Medium

Podobne tematy