MOCNE! Doda ujawnia treść "sekstaśmy na Haidara". "Ktoś penetruje go analnie wibratorem. TE ZDJĘCIA TO ZŁOTO"

MOCNE! Doda ujawnia treść "sekstaśmy na Haidara". "Ktoś penetruje go analnie wibratorem. TE ZDJĘCIA TO ZŁOTO"

Doda szantażowała Emila Haidara sekstaśmą? Tak próbuje przedstawić sprawę były narzeczony gwiazdy. Doda zaprzecza i próbuje skompromitować milionera, ujawniając treść pikantnych materiałów. Zdradziła fanom, co było na zdjęciach, które otrzymała prokuratura.

Za Dodą wciąż ciągnie się sprawa z byłym narzeczonym, Emilem Haidarem. Milioner wytoczył gwieździe procesy o porysowanie samochodu i pierścionek zaręczynowy. Poza tym oskarżył ją i Emila Stępnia o nasłanie mafiozów, którzy mieli wymusić na nim przelanie Dodzie miliona złotych w zamian za zostawienie w spokoju jego bliskich. Po trwającej blisko cztery lata batalii Dodę czeka kolejne starcie w sądzie. Haidar znowu ja pozwał. Tym razem będzie próbował udowodnić, że piosenkarka szantażowała go materiałami o charakterze erotycznym.

Groźbami osoby te chciały wywrzeć wpływ na pana Emila Haidara, ażeby cofnął wszelkiego rodzaju zawiadomienia złożone przeciwko Dorocie R. Groźby dotyczyły rozgłoszenia w jego środowisku kompromitujących go informacji - powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej w rozmowie z "Super Expressem".

Ale Doda nie zamierza się przejmować kolejnym pozwem. Na InstaStory bez ogródek wyjawiła internautom, co znajduje się w materiałach, którymi rzekomo miała pogrążać Emila Haidara. Zrobiła to oczywiście z właściwą siebie dozą szczerości...

Haidar przekazał zdjęcie, na którym widać, że ktoś penetruje go analnie wibratorem ;) Z wielkim żalem nie umiem powiedzieć, kto to robi, ani tym bardziej, co to za zdjęcia. Zapraszam media do sądu. Przekonamy się o tym wspólnie :) - napisała na InstaStory.

I wbrew jego i pani prokurator sugestiom, ów dildo nie aplikowała osobiście. Niestety ciężko stwierdzić, kto był taki postny ;) Wszystkich fanów i media proszę o stawienie się na sprawie. Te zdjęcia to złoto. Dziękuję - skończyła sarkastycznie Doda.

Gdy jej pikantne wyznanie obiegło media, postanowiła zapytać swoich fanów, co sądzą o "analnej aferze". Tym razem również nie szczędziła uszczypliwych aluzji.

Kiedy chcesz przejść załamanie nerwowe ale twój anioł stróż z koszulki przeANALizował fakty. Co sądzicie o dzisiejszym newsie? - czytamy na jej Instagramie.

Niektórzy fani przypomnieli jej, że niedawno organizowała koncert przeciwko nienawiści...

Życie jest krótkie. Nie pozwolę więcej na mój temat kłamać, szczuć, obrażać mnie, robić nagonek, opłacać trolli i artykułów i policjantów kolegów. Póki moi rodzice żyją, będą widzieć córkę, która walczy o swoje dobre imię. Mam gdzieś czy „nie będą damą, czy nie będę mieć klasy” lub czy taka powierzchowna osoba jak ty podsumuje mnie jak wyżej. Koniec milczenia i zgody na poniżanie. Może nie mam tyle kasy, może nie mam znajomości i układów. Ale mam swoją godność - odkuła się Rabczewska.

Czujemy, że będzie gorąco!

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Obserwuj styl.fm na:

Google News