Quantcast

Sanatorium miłości: Ryszard coraz bardziej irytuje internautów. "Z odcinka na odcinek przechodzi samego siebie"

Sanatorium miłości: Ryszard coraz bardziej irytuje internautów. "Z odcinka na odcinek przechodzi samego siebie"

W niedzielę TVP pokazała 3. odcinek misyjnego programu o miłości seniorów - "Sanatorium miłości". W programie wybrano kuracjusza dnia, ale uwaga widzów skupiła się na Ryszardzie, który coraz bardziej zaczyna ich irytować.

Reklama

W trzecim odcinku "Sanatorium miłości" kuracjuszką dnia została Małgosia i to ona otrzymała możliwość wyboru partnera na randkę. Stonowana Małgosia, była stewardessa, cieszy się ogromnym zainteresowaniem panów. Jednak tym razem większość internautów skupiło się na Ryszardzie z wąsem i jego irytującym zachowaniu.

Gdy kuracjusze jechali autobusem do stadniny koni, Ryszard konwersował z jedną z kuracjuszek, za nim siedziała zaś rudowłosa Niny znana ze swojego ognistego temperamentu. W pewnym momencie Ryszard zwrócił się do Niny.

Możesz ciszej? Ciszej, rozmawiaj ciszej. Bo ja siebie nie słyszę, bo co? - powiedział wyraźnie poirytowany jej donośnym głosem.

W obronie Niny stanęła jej koleżanka:

Ja ty możesz tak mówić do kobiety? To tak, jakbyś powiedział do mnie "zamknij się". Rysiu, przeproś panią.

No bo tak było - potwierdziła Nina.

Ryszard ani jednak myślał przeprosić Ninę. Mężczyzna zamilkł z naburmuszoną miną, a potem zmienił miejsce w autobusie! Na chwilę usiadł obok Cezarego, ale uznał, że ten z kolei za bardzo się "rozwala" i ostatecznie usiadł w autobusie sam.

To jednak nie koniec dziwnego zachowania Ryszarda. W czasie gdy Małgosia i Marek poszli na randkę, Ryszard i Teresa poszli do pijalni wód. Para jednak większość czasu siedziała obok siebie w kompletnym milczeniu! Ryszard skwitował to:

Lubię ciszę. Pomarzyć, podumać w ciszy pijąc sobie wodę bez zbędnego gadulstwa.

Randkę z Teresą zakończył zaś błyskotliwym:

Ta twoja woda jest moczopędna.

I udał się wiadomo gdzie. Internauci są zażenowani zachowaniem Ryszarda. Większość uważa, że mężczyzna w ogóle ma problem, by odnaleźć się wśród ludzi, a co dopiero, by odnaleźć kobietę życia. Fani żartują z jego zachowania i przedrzeźniają jego teksty.

Rysiu utwierdza mnie w przekonaniu, że nie nadaje się do gromady różnych ludzi, aż strach pomyśleć, jak on kobitkę będzie obracał, zapewne dobry człowieczek, ale maruda że ehhh

Towarzystwo jest coraz bardziej zgrane, przyjazne sobie. A Ryszard z odcinka na odcinek przechodzi samego siebie

On jest jak mucha, być musi, ale jaki upierdliwy i wkurzający

Facet na każdym kroku pokazuje cwaniaka... wszystko krytykuje... nic dobrego w nikim nie widzi...

Dajcie spokój Ryśkowi, to była super randka "bez zbędnego gadania" ;)

Z tego Ryśka z Warszawy to koń by się uśmiał, "jest moczopędna" nie mogę ha, ha, ha, poprawił mi humor :) - piszą

A wy co sądzicie o jego zachowaniu?

 

Zobaczcie, jak to wyglądało!
Źródło: vod.tvp.pl
Reklama
Reklama