Agnieszka Chylińska w szokującym wywiadzie o myślach samobójczych: Boga proszę głównie o to, żeby przeżyć dzień

Wtorek, 13 listopada 2018 | Gwiazdy, Newsy
Oceń:
3.6 / 13 głosów

Agnieszka Chylińska udzieliła właśnie szokująco szczerego wywiadu, który ukazał się na jej kanale Youtube. Wokalistka, która wydała niedawno płytę "Pink punk", jeszcze nigdy tak bardzo się nie otworzyła. W wywiadzie opowiada o swoich próbach samobójczych i o tym, że do kariery wiecznie napędzają ją udowodnienie bliskim, że warto ją kochać. Wywiad przeprowadzili z nią Kuba Wojewódzki, Edward Miszczak i Marcin Prokop.

Mama trójki dzieci bez ogródek wyznała, że marzyła o tym, by wpasować się w wizję przykładnej rodziny, ale nie dała rady.

To nie jest mój świat, bardzo chciałam żeby był, ale nie jest. Bardzo chciałam być normalna i bardzo chciałam być w domu, a najbardziej smutne, że chciałam być w tym domu szczęśliwa. Są momenty, kiedy lubię siebie w roli mamy, a są takie, kiedy nie bardzo. Nie jestem doskonałą mamą. (...) głównie mnie nie ma (...). Bardzo wierzyłam w to, że uda mi się wejść w standardowy świat. Nie poradziłam sobie z tym, że takie życie, które nazywamy normalnym, zdrowym, że to nie jest moja bajka. Nie dałam rady - przyznała.

Chylińska opowiada też o początkach swojej kariery w zespole O.N.A. brutalnym "samczym" świecie, do którego została wrzucona bez ostrzeżenia. To właśnie wtedy po raz pierwszy podejmowała próby samobójcze...

Otaczałam się ludźmi, którzy zajmowali się tym, żeby z tej gówniary trzepać hajs, a nie dbać o jej psychikę i wnikać, czy ona to przeżywa, czy nie. Pierwsze depresje, załamania, próby samobójcze, to były pierwsze lata O.N.A.. Ja czułam, że się mijam z tym snem, który sobie wymyśliłam, że się przestrzeliłam - przyznała.

Wokalistka przyznała, że wciąż nie otrzymała od rodziców tego, czego pragnęła najbardziej - bezinteresownej miłości i akceptacji. Być może to z tego powodu wciąż ma myśli samobójcze.

Boga proszę głównie o to, żeby przeżyć dzień. (...) Życie ma różny kolor, ale czasami tej czerni jest za dużo i masz ten wybór, że albo się zachlać na śmierć, albo pójść w tango, albo napisać o tym piosenkę i negocjować z czasem - mówiła

Chylińska wciąż szuka akceptacji. Ukojenie odnalazło w wierze w Boga.

Przyszłam do Boga i powiedziałam mu: "Wszystko zje*ałam. Przytul mnie, nic nie mów, kochaj mnie" - zakończyła.

Zobaczcie cały wywiad. Przemawia do was?

Zobaczcie zdjęcia.

Podobne tematy

Obejrzyj także