Styl.fm - Magazyn o modzie i urodzie

Agnieszka Hyży odpowiada hejterom: Tak właśnie wygląda "WYRODNA matka, która nie kocha swojego dziecka"

Czwartek, 18 października 2018 | Lifestyle
Oceń:
3.7 / 11 głosów

Agnieszka Hyży otworzyła puszkę Pandory, gdy w rozmowie zamieszczonej na blogu Anny Lewandowskiej wyznała, że nie kochała swojej córki, Marty, zaraz po jej narodzinach. Hyży nie spodziewała się, że te słowa wywołają takie poruszenie i hejt w sieci!

Myślałam, że jak dziecko się pojawi, to będzie euforia, pioruny, fajerwerki i miłość, która cię obezwładnia. A powiem Ci szczerze, że patrzyłam na Martę i nic nie czułam. Z płaczem zadzwoniłam do mojej jednej i drugiej przyjaciółki i mówię, że coś jest ze mną nie tak, ja nic nie czuję. Moje przyjaciółki śmiały się i mówiły: Poczekaj… I rzeczywiście: z każdym tygodniem, z każdym miesiącem byłyśmy bliżej. To była miłość od pierwszego wejrzenia, choć nie czułam jej na początku, w szpitalu. To była miłość, która zadziałała jak bomba z opóźnionym zapłonem: wybuch nastąpił dużo, dużo później. I nie tydzień później, czy dwa, tylko kilka miesięcy, wtedy zorientowałam się, że ja już nie funkcjonuję bez dziecka - powiedziała w Blog.babybyann.com.

Dziennikarka nie sądziła, że za te słowa spłynie na nią lawina krytyki internautów, a także mnóstwo wyzwisk! Jednak zamiast milczeć, teraz odniosła się do hejtu - zamieściła na Instagramie zdjęcie, do którego pozuje z córką i wpis i przyznała, że poruszyła kontrowersyjny temat. Przytoczyła też inwektywy, którymi obdarzyli ją internauci.

Tak właśnie wygląda „WYRODNA matka, która nie kocha swojego dziecka”....”BABSZTYL, celebrytka, nie powinna mieć dzieci, Ciekawe co powie jej córka jak to przeczyta, że mamusia jej nie chciała”...

Tak właśnie piszą o mnie - MAMIE - na podstawie wyrwanych z kontekstu zdań określających mój stan po urodzeniu Córki:) I w sumie to się cieszę, bo biorąc udział w „Wywiadówce” @annalewandowskahpba, poruszyłam chyba struny mocno, skoro jest reakcja... Spływają do mnie setki Waszych prywatnych wiadomości (dzięki za to), które opisują podobne, często bardzo mocne historie dotyczące macierzyństwa, początków, emocji z tym związanych - napisała.

Hyży namawia do przeczytania całego wywiadu i nie wyrywania zdań z kontekstu. Na koniec podkreśla:

Bycie Mamą to najlepsza rzecz na świecie, o czym przekonuję się każdego dnia, ale nie oszukujmy siebie i całego świata częstując innych słodkimi historyjkami jak z reklamy o pięknym bobasku.... Bywa kolorowo i bardzo ciężko, są huśtawki i chwile zwątpienia, jest też bezgraniczna i bezwarunkowa miłość. I niech moja Córka przeczyta to kiedyś...sama z nią o tym pogadam - dodała.

Naszym zdaniem Hyży odczarowała sztucznie lukrowany świat macierzyństwa, jaki starają się wykreować media parentingowe oraz wiele blogerek. Hyży w końcu powiedziała, że macierzyństwo to nie tylko blaski, ale i cienie i chwała jej za to! A wy? Zgadzacie się z nią?

odpowiada hejterom:

1 z 20
Źródło: www.instagram.com / @agnieszka_hyzy
1 z 20

Podobne pytania