Anna Wendzikowska KUPIŁA 298 tys. followersów na Instagramie! Nie ma fanów?

Anna Wendzikowska KUPIŁA 298 tys. followersów na Instagramie! Nie ma fanów?

Anna Wendzikowska kupuje fałszwych "fanów" na Instagramie? Internauci śmieją się z dziennikarki, która, jak się okazuje, desperacko zabiega o status influencerki. O co chodzi?

Reklama

Wyobrażacie sobie życie bez social mediów? Gwiazdy z pewnością nie. Instagram i Facebook to dla nich nie tylko dzielenie się sentymentalnymi momentami z fanami, ale przede wszystkim źródło dochodu. Codziennie "wciskają" swoim fanom kody rabatowe, zachwalając np. herbatki odchudzające. Warunek jest jeden - ogromna liczba followersów. Nie masz fanów - nie zarabiasz. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby obserwujący, widniejący na licznikach celebrytek byli ich realnymi wielbicielami. Sytuacja zaczyna robić się żałosna, gdy osoba od lat zabiegająca o status gwiazdy... kupuje fałszywe konta.

Znana z "Dzień Dobry TVN" i serialu "M jak Miłość" Wendzikowska, na swoim Instagramie od dawna pokazuje swoje luksusowe życie. Dalekie podróże, luksusowe ubrania, markowe dodatki, gwiazdy Hollywood i mnóstwo sponsorowanych postów - to właśnie zobaczycie, gdy odwiedzicie jej oficjalne konto, które obserwuje ponad 298 tys. fanów. Okazuje się jednak, że liczba ta wzrosła w kilka minut, a profile, które ją „śledzą” są fikcyjne.

Reklama

 Taka gwiazda i nie ma fanów?

Żałosne. Liczy się tylko kasa i prestiż... - śmieją się Internauci.

Jeden z portali skontaktował się z firmą, której produkty reklamuje Wendzikowska.

Reklama

Współpracujemy z Anią już od dawna i nasza kolaboracja przynosi zadowalające efekty. Zdjęcia prezentowane przez Anię nie są wulgarne, nie obrażają również niczyich uczuć, a przy tym są estetyczne i zgodne z profilem naszej marki. Być może część jej obserwatorów została kupiona, ale nie zmienia to faktu, że zasięgi Ani pośród polskiej publiczności są równie duże - czytamy.

Co myślicie o "zakupach" Ani Wendzikowskiej? Obserwujecie ją na Instagramie?

Reklama

Reklama
Reklama