Styl.fm - Magazyn o modzie i urodzie

Radek Majdan zdradza, jak Małgosia bawi się z synami: "Prawie jednego UTOPIŁA, żeby..."

Poniedziałek, 16 kwietnia 2018 | Lifestyle
Oceń:
3.7 / 17 głosów

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan uchodzą za jedne z najbarwniejszych małżeństw w polskim show biznesie. Ich najnowszy program "Iron Majdan", co tydzień przyciąga przed telewizory milion widzów, a liczba odbiorców wciąż rośnie.

Fani kochają ich za różnorodność. Ich przypadkowe powiedzonka, takie jak "Nie mów do mnie teraz", czy "Nie zrobię czelendżu, w dupie mam czelendżu" stały się już niemal kultowe.  Stonowany i perfekcyjny obraz Małgosi został całkowicie zburzony, a widzowie mają okazję poznać jej prawdziwą, wybuchową stronę. Za to uważany do tej pory za bawidamka Radosław, okazał się być ciepłym, troskliwym, a przede wszystkim cierpliwym partnerem.

Jak sam przyznaje, "instrukcja obsługi" jego żony nie jest taka łatwa, ale udało mu się ją opanować. W magazynie "Party" postanowił podzielić się ze światem tajemnicą, jak obchodzić się z jego "Pączuszkiem".

ZOBACZ TAKŻE: Małgorzata Rozenek i Anna Lewandowska w TAKIEJ SAMEJ stylizacji! Która wygląda lepiej?

Wiem, kiedy Małgosię wyciszyć, a kiedy dać ujście jej emocjom.Bo jeśli te nie wybrzmią w odpowiednim momencie, to Małgosia wycofa się i zamknie w sobie. Na planie "Iron Majdan" czułem się jak facet, który jest odpowiedzialny za swoją kobietę. Każdą sytuację oceniałem pod tym kątem. Z jednej strony włączała się we mnie natura sportowca, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych, a z drugiej odpowiedzialność męża, który musi zadbać o żonę i ocenić, czy skala trudności nie jest dla niej za wysoka. Nie jestem egoistą, częściej zwycięża u mnie empatia.  

Wrodzona determinacja Rozenek dała mu się we znaki już wcześniej. W, jak się okazuje, szczerej do bólu rozmowie, wyznał, że dla zwycięstwa podczas podczas rodzinnej gry w basenie, prawie utopiła własne dziecko.

Kiedyś śmiałem się z niej podczas gry ze Stasiem i Tadziem w piłkę ręczną w basenie. Jednego z nich prawie utopiła, żeby strzelić bramkę. Wtedy powiedziałem: "Małgosia, faktycznie dążysz do celu i masz w sobie coś, co nie pozwala ci przegrywać".  I tak było w "Iron Majdan". Kiedy się spotkaliśmy, Małgosia miała wizerunek poukładanej kobiety, mamy dwójki dzieci, a ja, cóż, byłem jej przeciwieństwem. Jesteśmy dowodem na to, że nie należy nikogo szufladkować.

ZOBACZ TAKŻE: Tak wygląda młodszy brat Radosława Majdana! Podobny?

Czytając takie rewelacje, nie możemy doczekać się kolejnego odcinka "Iron Majdan", w którym uciekając przed ogniem, Małgosia zostawia Radka na pastwę losu. Będziecie oglądać?

1 z 9
1 z 9