Doreen Ching to 23-letnia mama czworaczków pochodząca z Malezji. Niedawno opublikowała na Instagramie zdjęcie brzucha z rozległymi rozstępami, które powstały po ciąży. 23-latka chciała przypomnieć w ten sposób ludziom, że rozstępy są nierozłączną częścią stanu błogosławionego. Dziewczyna urodziła już 2 lata temu, jednak dopiero teraz odważyła się na zamieszczenie takiego zdjęcia. W szczerym wpisie przyznała, że gdy tuż po urodzeniu dzieci zobaczyła swój brzuch, rozpłakała się. Przyznała też, że żadne zabiegi, ani lasery, które stosowała nie pomogły jej pozbyć się rozstępów. Jedyne co jej pozostało to zaakceptować swój wygląd. Dodała, że istniejące kremy i balsamy przeciw rozstępom dają kobietom sygnał, że rozstępy to, coś z czym należy walczyć. Jednak nie wszyscy internauci zaakceptowali jej wygląd. Pod zdjęciem pojawiły się komentarze, że taki widok jest obrzydliwy, że "chce im się wymiotować, gdy patrzą na zdjęcie", a nawet, "że sama jest sobie winna"!
Tymczasem Ching zamiast się obrazić, skomentowała, że teraz akceptuje swój wygląd, a rozstępy naturalna to konsekwencja ciąży, której wcale nie należy się wstydzić. Zobaczcie zdjęcia. Zgadzacie się z nią?