Ewa Chodakowska to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych trenerek fitness w kraju. Dla wielu kobiet uchodzi za prawdziwy autorytet w dziedzinie zdrowego, ale też duchowego stylu życia. Swoimi motywującymi wpisami na Facebooku i Instagramie zachęca Polki pracy nad ciałem i umysłem, co często odbierane jest nie tak, jakby tego chciała. Wchodzi w zawiłe dyskusje z Internautkami, co w efekcie kończy się aferą.
Jak widać, Ewie nie znudziły się jeszcze "pyskówki" z fankami i w dalszym ciągu reaguje na ich zaczepki.
W Walentynki zamieściła zdjęcie, na którym leży w łóżku obok śpiącego Lefterisa.
To jest miłość. Kiedy zdrętwiała Ci ręka, ale nie chcesz się ruszyć, żeby Go nie obudzić. Dużo miłości Babeczki moje... nie tylko w rozdmuchane Walentynki... Ale każdego dnia, okrągły rok. Dobranoc... - napisała pod zdjęciem.
Internautki w mgnieniu oka postanowiły wyrazić swoją kąśliwą opinię na temat publicznego okazywania miłości trenerki.
A drugą je*nę szybko selfie. #napokaz #wszystkodlafejmuipieniedzy - napisała jedna z nich.
Kotulku :) masz profil na insta i robisz dzióbki do kamery :) wystawiając mi taką opinie, wystawiasz ją tez sobie ;) do przemyślenia - odpowiedziała od razu Ewa.
Reklama
Myślicie, że robi to na pokaz? Co Waszym zdaniem wnosi publiczne dzielenie się gwiazd intymnymi chwilami?