'Nduja, salsiccia, taleggio, sorppressatta… Poznaj włoskie składniki pizzy, które cię zaskoczą

'Nduja, salsiccia, taleggio, sorppressatta… Poznaj włoskie składniki pizzy, które cię zaskoczą

Najbardziej zaskakujący składnik na pizzy? Bynajmniej nie ananas, choć rzeczywiście Włosi, gdy widzą ten owoc na swoim narodowym daniu często załamują ręce. Jednak sami wykazują się bardzo dużą kreatywnością, gdy chodzi o to, co układają na cieście. Co pojawia się na pizzy made in Italy? Sprawdź, które ze składników Cię zaskoczą!

Pizza może mieć wiele oblicz i smaków. I choć podstawowy przepis jest podobny – ot, ciasto z serem, sosem i dodatkami – to każdy taki „placek” może smakować wyjątkowo. Jeśli lubisz odkrywać nowe aromaty, zobacz czego szukać, wybierając się w najbliższym czasie do Wenecji, Toskanii czy Neapolu.

Nie bój się eksperymentować

Gdy po raz pierwszy trafiasz do Włoch, nie jest niczym dziwnym, że pierwsze kroki kierujesz do pizzerii. I choć dziś już wiele restauracji w Polsce, np. Da Grasso serwuje to narodowe włoskie danie „jak włoska mama przykazała”, wielu z nas wciąż myśli o pizzy na grubym cieście, obowiązkowo podawanej w towarzystwie sosu czosnkowego. W takiej wersji oczywiście nie ma niczego złego. Ale jeśli w głowie masz taki właśnie stereotyp, wizyta we włoskiej trattorii oferującej pizzę na pewno Cię zaskoczy.

Czym? Przede wszystkim tym, że pizzę często serwuje się tam w kawałkach. I wcale nie są one wycinkiem koła, a raczej prostokąta. Po drugie – cienkim ciastem. Po trzecie – składnikami. I tu zaczynają się schody, bo o ile Margheritę, czyli pizzę z mozzarellą, pomidorami i bazylią, czy capriciosę z dodatkiem szynki znamy wszyscy, o tyle inne nazwy mogą być dość zagadkowe. Jak zatem wybrać? Można po prostu na chybił – trafił. Ale uwaga: wtedy może okazać się, że na Twojej pizzy znajdą się zaskakujące składniki. Czy eksperyment będzie udany czy nie, pewne jest jedno: Twoje horyzonty kulinarne się poszerzą. A co może zaskakującego może znaleźć się na pizzy?

‘Nduja

Nazwa „’nduja” brzmi nieco afrykańsko, nieprawdaż? A tymczasem to odmiana… kiełbasy, i to bardzo, bardzo włoska. Wędlina pierwotnie produkowana była w Kalabrii, ale dziś jej popularność znacznie wykracza poza rodzimy region. Czym się wyróżnia? Przede wszystkim jest bardzo pikantna. Jednak interesująca jest również jej konsystencja, przypominająca bardziej smarowidło niż znane Polakom wędliny. Czy można ją porównać z naszą kaszanką? Być może, jednak w składzie znajdziemy drobno mielone tłuste części wieprzowiny, sól, przyprawy, a przede wszystkim… peperoncino – ostrą włoską papryczkę, której ilość czasem nawet trzykrotnie przewyższa ilość mięsa. Jest ostro? Na pewno! Pizza z ‘nduja (nazwa, nota bene, afrykańska nie jest, a pochodzi od francuskiego andouille) to coś dla miłośników ostrej jazdy.

Salsiccia

Kolejna wędlina made in Italy. Ta jest bliższa naszej, polskiej kiełbasy, choć skład i przyprawy są inne. Majeranku na próżno w niej szukać! Jest za to koper włoski, chilli czy ocet winny. Swoją własną wersję ma niemal każdy włoski region – od Abruzji, przez Kampanię, Toskanię, aż po Umbrię i Kalabrię. Na pizzę trafić może na przykład w towarzystwie… friarielli, czyli rzepy brokułowej. To „zielenina” o wyjątkowym aromacie, która chętnie stosowana jest przede wszystkim przez mieszkańców Neapolu i całej Kampanii. Jak smakuje? Tego po prostu trzeba spróbować!

Taleggio

Chwila oddechu od mięsa, bo tym razem wkraczamy do krainy sera. Mozzarella, a nawet Gorgonzola nie zaskakuje. Serwuje je na pizzy, nie tylko Quatro Fromaggi na przykład sieć Da Grasso. Ale Taleggio? To brzmi bardziej egzotycznie! Ser pochodzący z Lombardii swoją nazwę wziął od doliny położonej w Bergamo. Zaliczany jest do serów pleśniowych, ma miękką, charakterystyczną strukturę i, jak każdy przysmak tego typu – intensywny smak. Dodaje pizzy niepowtarzalnego charakteru.

Soppressatta

Soppressa veneta to jedna z odmian tej wędliny, bo ponownie wracamy do mięsnego świata. To rodzaj włoskiego suszonego salami. Soppressatta jest bardziej popularna na południu niż na północy Włoch. W niektórych miasteczkach jeszcze do dzisiaj masarze sami ubijają świnię, by później z jej tłustszych partii przygotować tę wędlinę. Mięso jest mielone, mieszane z przyprawami i… ściskane między deskami drewna, dzięki czemu kiełbasa uzyskuje charakterystyczny kształt.

Lardo in conca

My w Polsce mamy słoninę, a Włosi – właśnie lardo in conca. To produkt typowo toskański, czyli słonina z tusz wieprzowych marynowana w ziołach. Przepis na lardo in conca pochodzi sprzed wielu stuleci – z czasów, gdy włoscy mężczyźni pracujący w kamieniołomach potrzebowali sycącego, a zarazem łatwego do zakonserwowania jedzenia. Dziś lardo in conca to prawdziwy rarytas – marynowana przez minimum 6 miesięcy w mieszance rozmarynu, czosnku, kolendry, czarnego pieprzu, goździków i cynamonu słonina nabiera wyjątkowego aromatu. Z pizzą smakuje jeszcze bardziej intrygująco!

Oczywiście to nie koniec podróży po niezwykłych składnikach na pizzy włoskiej. By wyruszyć dalej, zamów pizzę z dobrej pizzerii w Polsce – choćby z Da Grasso lub… zaplanuj wyprawę do słonecznej Italii. Tam odkryjesz niepowtarzalne smaki w pełni!

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Obserwuj styl.fm na:

Google News