Nacieranie ciała Coca Colą przyspiesza opalanie - czy ten sposób naprawdę działa?

Czwartek, 29 czerwca 2017 | Uroda, Ciało
Oceń:
4 / 15 głosów

Rozpoczął się sezon na plażowanie, a wraz z nim dylematy związane z opalaniem. Wielbiciele kąpieli słonecznych zastanawiają się, jak przyspieszyć opalanie i nadać skórze jeszcze ciemniejszy odcień - za pomocą kosmetyków lub domowymi sposobami.

 

Od kilku lat po sieci krąży temat przyspieszania opalania za pomocą Coca-Coli. Według internetowych porad, przed wyjściem na słońce należy zrosić nasmarowane olejkiem ciało ciemnym napojem. Najlepszy rezultat przynosi powtarzanie zabiegu co 2-3 godziny. Cola ma działać podobnie jak samoopalacz i przyspieszacz opalanie w jednym, a więc nadawać skórze delikatny złocisto-brązowy odcień i sprawić, że skóra szybciej nabierze pożądanego koloru.

Jak to się dzieje?

Według osób stosujący ten sposób, za samoopalające właściwości Coca-Coli odpowiada zwarty w niej karmel. Słodka maź ma tworzyć na skórze wyjątkowo silnie skupiającą promienie warstwę, co w efekcie potęguje wrażenie mocno opalonej skóry. W rzeczywistości jednak przyspieszanie opalania Coca-Colą to nic innego niż zwiększanie poparzenia skóry szkodliwymi promieniami. Dermatolodzy podkreślają, że Coca-Cola nie daje żadnej ochrony skórze, a zawarte w napoju substancje fototoksyczne powodują głębszą penetrację skóry promieniami UV. Mówiąc prościej: skóra jest bardziej poparzona niż zwykle i w tym cały sekret ciemniejszej opalenizny.

YouTube/gingersaysss

Skóra szybciej ciemnieje, ale... 

Portal "Independent" informuje, że przyspieszanie opalania Colą jest bardzo szkodliwe dla skóry również ze względu na zawarte w niej kwasy. Te w połączeniu z promieniowaniem słonecznym działają złuszczająco na rogową warstwę naskórka, tym samym pozbawiając skórę naturalnej ochrony. To już prosta droga do tego, by szkodliwie promienie UV spowodowały dotkliwe oparzenia oraz pojawił się czerniak.

Do takiego ciałka kleją się... muchy

Tak więc z nacieraniem skóry Colą lepiej dać sobie spokój i wybrać profesjonalną ochronę z wysokim filtrem. A jeszcze lepiej - po prostu zrezygnować z długotrwałego opalania. Pomijając kwestie zdrowotne, nacieranie Colą ma jeszcze jedną wadę - ciało dosłownie lepi się od cukru! Jeśli więc chcecie wypróbować tę niekonwencjonalną metodę, przygotujcie się na bycie wielkim lepem na owady i wszystko, co tylko zdoła się przykleić.