Quantcast

Siostra Magdaleny Żuk: "Mówią, że ją sprzedałam, bo jestem brzydsza". Jedna z internautek poprosiła ją o... PRZERAŻAJĄCE.

Siostra Magdaleny Żuk: "Mówią, że ją sprzedałam, bo jestem brzydsza". Jedna z internautek poprosiła ją o... PRZERAŻAJĄCE.

Tajemnicza śmierć Magdaleny Żuk stała się już "sprawą narodową". Spekulacji na temat przyczyny zdarzenia jest więcej, niż ustalonych faktów. Ostatnie doniesienia wskazują na niejasną rolę opiekującego się nią rezydenta- Mahmmouda, a wstępne wyniki sekcji zaprzeczyły, jakoby przyczyną śmierci było uduszenie.

Reklama

Próbując rozwiać wątpliwości Polaków, głos postanowiła zabrać  siostra Magdy, Anna Cieślińska.

- Robiliśmy wszystko, co można. Nikt z nas nie miał paszportu. Kiedy dowiedzieliśmy się, jak tragiczna jest sytuacja, to nikt z nas się nie zastanawiał  Tato pojechał do Wrocławia z naszą młodszą siostrą... a później to już były tylko chwile na podjęcie decyzji. Markus zapytał Maćka, a ten bez żadnego zastanowienia powiedział: "Nie ma problemu" i poleciał. Nie każdego na to stać. Naszym zdaniem zrobił bardzo dużo, żeby pomóc.- wspomina sytuację sprzed miesiąca.

Kobieta podtrzymuje, że partner jej siostry nie jest niczemu winny - wręcz przeciwnie, cierpi po stracie Magdy, a media i internauci zrujnowali mu życie. Dodaje, że tragiczne zdarzenia zbliżyły go do rodziny Żuk.

- Z Markusem przed Magdy śmiercią widzieliśmy się tylko kilkukrotnie, ale teraz mamy stały kontakt. On do nas przyjeżdża i jest w tak złym stanie. Nikt nie mógłby tak grać przez dłuższy czas. Poznajemy go coraz bardziej, jego rodzinę. Nikt się tym nie zainteresowałChłopakowi zniszczono życie. Próbowano nawet udowodnić, że jest spokrewniony z dziennikarzem "Gazety Wyborczej" i że zostało to politycznie ukartowane, a ojciec Markusa od dawna nie żyje.

Sama Cieślińska również stała się ofiarą internetowych ataków. W sieci krążą informacje, że... ona także maczała palce w śmierci siostry z zazdrości o jej urodę.

-Piszą, że jestem brzydszą siostrą, że ją sprzedałam z zazdrości. Inni mówią, że tuszuję wszystko, czekam tylko na odszkodowanie, a rodzicami manipulujęRodzice są na szczęście od tego odcięci. Nie daliby sobie z tym rady. Na pewno nie pogodziliby się z informacją, że Magda pojechała tam się prostytuować. To jest najgorsze, bo ona po śmierci nawet nie może się bronić. Każdy, kto znał Magdę choć trochę, wiedział, że nie może mieć z tym nic wspólnego, podobnie jak z narkotykami.- żali się.

Co gorsza, doszło nawet do tego, że jedna z internautek poprosiła o "kilka fotek", skoro Cieślińska była przy identyfikacji zwłok.

-Usunęła natychmiast pytanie i przepraszała mnie trzykrotnie, ale to się już wydarzyło - zdradza rozżalona Anna.

Mamy nadzieję, że prawda ujrzy w końcu światło dzienne...

Reklama
Reklama