Rosjanin zajmujący się się tatuowaniem ludzi, postanowił zrobić eksperyment i ozdobić tak swojego kota... Zadanie nie było trudne bowiem, tatuażysta posiada kota rasy Sphinx- który nie ma sierści. "Pomysłowy" artysta podał proszki znieczulające i zabrał się do pracy! Sam jednak przyznaje, że to nie jest jego pierwszy tatuaż. Kot o imieniu Demon ma ich już 4!
Reklama
Nadal jesteśmy w szoku, myśleliśmy, że nic nas już nie zdziwi! A jednak...
Co myślicie o tym "artyście" ?
Reklama
źródło: www.dailymail.co.uk
Reklama