Mark Greenside - „Nie będę Francuzem (choćbym nie wiem jak się starał)” i „Szaleństwa, gafy i trafy gwarantowane”

Środa, 5 sierpnia 2015 | Lifestyle
Oceń:
3.9 / 7 głosów

Co się wydarzy, kiedy Amerykanin zupełnie nie znając języka francuskiego wybierze się na wakacje do Francji? Jak zniesie różnicę kulturową i czy poradzi sobie z barierą językową? Jak odnajdzie się w zupełnie innym świecie? Jedno jest pewne: Szaleństwa, gafy i trafy gwarantowane!

Premiera 12 sierpnia 2015

Untitled

Mark Greenside na co dzień mieszka w Kalifornii, gdzie uczy i prowadzi ożywioną działalność polityczną. Dwadzieścia pięć lat temu postanowił kupić dom w Bretanii. Jak sam podkreśla, decyzję tę podjął całkowicie wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi. Mimo, że początki na obcym terenie nie były łatwe, wreszcie zakochał się we Francji. Wszystko, co tam napotkał było dla niego zupełnie inne: od starych, kamiennych domów po jedzenie, od rytmu codzienności po zwyczaje. Swoje spostrzeżenia spisał w pierwszej książce „Nie będę Francuzem (choćbym nie wiem jak się starał)”. Ta pozycja to zabawna, pełna wdzięku i inteligentnych spostrzeżeń opowieść o niełatwym życiu Amerykanina w Bretanii, która wydana raptem w czerwcu, już zyskała rzeszę fanów. Lekka lektura pełna błyskotliwego humoru, która potrafi zrelaksować. Polecana jest nie tylko osobom zafascynowaną kulturą Francji, ale wszystkim, którzy dzięki lekturze chcą się dobrze bawić. „Nie będę Francuzem (choćbym nie wiem jak się starał)” dostarcza nam zarówno ciekawych opisów pięknej Bretanii, przybliża kulturę Francji oraz pokazuje zderzenie dwóch zupełnie, jak się okazuje innych światów.

 

2

Mark Greenside w sierpniu powraca z kontynuacją swoich zabawnych przygód i niesamowitych anegdot. 12 sierpnia na półki księgarń trafi druga część książki SZALEŃSTWA, GAFY I TRAFY”. Autoropisuje w niej dalszą walkę z francuskimi absurdami i przedstawia różnice kulturowe między Europą Zachodnią, a Ameryką Północną.Wszystko okraszone dowcipem i inteligentnymi komentarzami.

„Ciągle popełniam gafy, choć zdarzają się i trafy, wszystko przeplatane szaleństwami. To znaczy, szaleństwami z punktu widzenia Francuzów, bo dla mnie wszystko normalka… Na ile normalka, starałem się pokazać, zestawiając charakterystyczne dla Francji zachowania, obyczaje, nawyki i opatrując je komentarzami niezmiennie wiecznie zdziwionego obcego, zza oceanu.” – mówi autor.

Bagietka, ślimaki, francuskie wino, beret czy ekskluzywne kosmetyki – to najczęściej spotykane skojarzenia w odniesieniu do Francji i ich mieszkańców. Stereotypowy Francuz jest świetnym kochankiem, prawdziwym smakoszem i znawcą sztuki oraz przedstawicielem dobrego stylu. Moda we Francji  uważana jest za awangardową, a ich kuchnia za bardzo specyficzną. Jaka jest prawda i, jak francuski świat wygląda z perspektywy Amerykanina?

Książka ta nie tylko pomaga lepiej zrozumieć kulturę Francji, ale dzięki niej poznajemy także amerykańskie podejście do życia, tamtejsze zwyczaje i ciekawostki. Mark Greenside w sposób niezwykle humorystyczny porównuje swoją ojczyznę i kraj, w którym przyszło mu mieszkać. Autor tłumaczy nam między innymi, jak robić zakupy we Francji, jak powinno się prawidłowo kroić ser i dlaczego to tak bardzo ważne, dlaczego Francuzi całują się trzy razy w policzek oraz radzi, jak pić ogromne ilości alkoholu i się nie upić. Mimo, że Markowi Greensidowi nadal nie udało się opanować francuskiej sztuki życia, to jego książka stanowi kompendium wiedzy dla każdego, kto planuje tam kiedykolwiek pojechać.

Ta książka optymistycznie nastraja do świata i ludzi, poprawia humor, a niejednoznaczne historyjki i anegdotki wywołują uśmiech u czytelników na długi czas. To idealna lektura na wakacje: lekka, zabawna i bardzo przyjemna. Jednak ostrzegamy! Może wywołać niekontrolowany wybuch śmiechu.

 

***

3MARK GREENSIDE: autor opowiadań drukowanych w wielu gazetach i czasopismach, m.in.  w „The Sun”. Mieszka w Kalifornii, gdzie uczy i prowadzi ożywioną działalność polityczną, oraz w Bretanii, gdzie jak mówi, nie umie zrobić niczego bez proszenia o pomoc.