Przebarwienia skóry po lecie

Środa, 9 września 2009 | Uroda, Ciało
Oceń:
4.2 / 13 głosów

Przed nami jesień. Z letnich wojaży pozostaną nam już tylko wspomnienia. Niestety, czasami pojawiają się one także na skórze: barwne wspomnienia lata – plamy pigmentacyjne, dla wielu osób dokuczliwy defekt kosmetyczny. Najczęściej umiejscawiają się one na twarzy, dekolcie i rękach. [...] Spośród najczęściej pojawiających się tego typu zmian na skórze można wymienić: piegi (ephelides), ostudę (chloasma, melasma), soczewicowate plamy starcze (letingines seniles) oraz przebarwienia  pozapalne.

Plamy barwnikowe nie wymagają leczenia farmakologicznego, jednak ze względu na brzydki efekt wizualny są często poddawane terapii odbarwiającej z zastosowaniem różnego rodzaju preparatów kosmetycznych dostępnych w aptekach i drogeriach.

Zbyt dużo słońca

Dermatolodzy szacują, że ponad 60 proc. plam barwnikowych wywołanych jest działaniem promieni słonecznych. Duża ich część powstaje wskutek nadmiernej ekspozycji słonecznej, stąd też problem ten nasila się szczególnie po lecie.

Do czynników sprzyjających ich tworzeniu należą także zakłócenia gospodarki hormonalnej organizmu. Przebarwienia  bardzo często pojawiają się w okresie ciąży, przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych czy też menopauzy. Również stosowanie niektórych kosmetyków zawierających np. wyciągi roślinne, perfum, czy też przyjmowanie leków uwrażliwiających skórę na działanie promieni słonecznych może pogłębiać ten proces.  Problem rozjaśniania skóry staje się wyzwaniem zarówno dla producentów preparatów kosmetycznych, jak i gabinetów kosmetycznych. Zapobieganie defektom pigmentacyjnym to przed wszystkim oddziaływanie na produkcję melaniny oraz równomierne rozmieszczanie jej w naskórku.

Depigmentacja

Jednym ze skuteczniejszych naturalnych  surowców o działaniu wybielającym  jest  hydrochinon, związek o silnych właściwościach redukujących. Występuje on dość powszechnie zarówno w stanie wolnym, jak i w postaci ß-glukozydu, tzw. arbutyny.

Zalecane stężenia hydrochinonu w kosmetykach o działaniu wybielającym wynoszą kilka procent. Taki układ wykazuje dobrą skuteczność działania, nie powodując jednocześnie odbarwiania zdrowej skóry. [...]

Alternatywnym do hydrochinonu środkiem jest kwas kojowy. Po raz pierwszy został on użyty w 1998 roku w Japonii i od tego czasu stał się jednym z częściej stosowanych surowców w kosmetykach  do szybkiego rozjaśniania skóry. Podobnie jak hydrochinon związek ten blokuje aktywność tyrozynazy, dzięki czemu zapobiega nadmiernej pigmentacji skóry. Kwas kojowy obok własności depigmentacyjnych cechuje także działanie antybakteryjne oraz antyrodnikowe.

Z tego też powodu chętnie jest on wykorzystywany w preparatach wybielających, które ponadto wykazują działanie  nawilżające i przeciwzmarszczkowe.

Kolejnym związkiem chętnie stosowanym zamiast hydrochinonu w niwelowaniu przebarwień skóry jest używany od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku  kwas azelainowy. Działa on jako konkurencyjny inhibitor tyrozynazy, hamując melanogenzę przede wszystkim w pobudzonych melanocytach. W preparatach kosmetycznych może być stosowany w stężeniach dochodzących do 20 procent.

Ekstrakty roślinne i witaminy

Oprócz wymienionych wcześniej roślin zawierających arbutynę zastosowanie

w preparatach rozjaśniających znalazło wiele innych ekstraktów roślinnych. Preparaty oparte na tych układach są na ogół mniej skuteczne od stosowanych czystych związków, ale za to są bardziej przyjazne skórze. Wiele z nich sięga korzeniami starych tradycji ludowych.

Spośród  surowców  roślinnych o charakterze wybielającym można wymienić ekstrakty z krwawnika, rumianku, cytryny, grejpfruta, rezedy, piwonii białej, pietruszki,  morwy, lukrecji, zielonej herbaty, kawy, krokosza barwierskiego, tamaryndowca, brzozy. Cenionym surowcem rozjaśniającym skórę jest też ekstrakt z brzozy zawierający w swoim składzie  skuteczny inhibitor tyrozynazy – betulinę.

Bardzo ciekawym surowcem roślinnym, o którym głośno w ostatnich latach, jest tarczyca bajkalska będąca ekstraktem korzenia rośliny z gatunku Scutellaria baicalensis. Roślina ta jest bardzo rozpowszechniona w świecie. Jako surowiec wykazujący działanie lecznicze i kosmetyczne stosowana jest ona praktycznie od czasów starożytnych. [...]

Obok przedstawionych specyficznych układów, znajdujących zastosowanie tylko w produktach rozjaśniających, w tego typu kosmetykach często wykorzystuje się także surowce znane i powszechnie kojarzone z wyrobami pielęgnacyjnymi takie jak: witamina A i jej pochodne czy też witamina C.

Witamina A, znana również jako retinol, należy do najefektywniejszych substancji zapobiegających starzeniu się skóry. Przeciwdziała ona typowym skutkom fotostarzenia, głównie  nadmiernej keratynizacji. Pobudza także metabolizm  komórkowy oraz  reguluje proces melanogenezy,  zapobiegając tym samym  miejscowym  przebarwieniom skóry. Dzięki regularnemu stosowaniu preparatów z zawartością witaminy A następuje równomierne rozłożenie melaniny w skórze, która wyraźnie się rozjaśnia. Retinol. traci jednak swoje właściwości w kontakcie ze światłem. Dlatego też w preparatach kosmetycznych wskazane jest używanie tego surowca zamkniętego w mikrokapsułkach, które zabezpieczają go i zapewniają jego optymalną skuteczność i przyswajanie.

W praktyce farmaceutycznej znajdują zastosowanie także kwasy witaminy A – tretinoina i izotretinoina, które charakteryzują się silnym efektem keratolitycznym. Siła działania depigmentacyjnego tych układów jest zbliżona do hydrochinonu, ale można ich używać przez dłuższy okres. Prowadzone badania dowodzą, że systematyczne stosowanie tego typu układów może zmniejszyć o ponad 60 proc. nawet głęboką pigmentację. Aplikacji preparatów z kwasami witaminy A mogą jednak towarzyszyć pewne objawy uboczne, takie jak rumień, suchość skóry, jej złuszczanie.

Podobne działanie w preparatach rozjaśniających do retinolu i jego pochodnych wykazuje kwas L-askorbinowy, czyli witamina C. Spowalnia on syntezę melaniny, dzięki czemu zapewnia skórze efekt depigmentacyjny i rozjaśniający. Jego działanie jest szczególnie skuteczne właśnie w przypadku przebarwień powstałych w wyniku nadmiernej ekspozycji skóry na światło słoneczne.

Najlepsze efekty usuwania przebarwień uzyskuje się w przypadku terapii skojarzonej, polegającej na usunięciu już istniejących plam pigmentacyjnych, jak i hamowaniu zachodzących  z udziałem tyrozynazy, wczesnych reakcji enzymatycznych, które prowadzą do produkcji melaniny. Stąd też nowoczesne preparaty wybielające  coraz częściej zawierają tak dobrane składniki, aby mogły one zapewnić wielokierunkowe działanie:

  • stopniowo zmniejszające produkcję melaniny, zapobiegające ciemnieniu skóry
  • blokujące tyrozynazę – kontrolującą produkcję melaniny
  • wspomagające wyrównywanie tonacji skóry przy zaburzeniach w pigmentacji
  • ogólnie rozjaśniające.

Należy pamiętać, że produkty  wybielające zawierające w składzie recepturalnym hydrochinon, kwas kojowy czy też azelainowy, powinny być stosowane pod kontrolą lekarza dermatologa. Wyroby oparte na związkach roślinnych można natomiast aplikować na własną rękę, nawet przez dłuższy czas.

Jak już wspomnieliśmy, jedną z głównych  przyczyn nierównomiernej pigmentacji skóry jest promieniowanie słoneczne. Pielęgnacja jej powinna być zatem oparta nie tylko na preparatach odbarwiających, ale także skutecznie chroniących naszą skórę  przed  działaniem promieni UV i to nie tylko latem.

Źródło Przebarwienia skóry po lecie

Obejrzyj także