Smiley to w młodzieżowym środowisku hit ostatnich miesięcy . Studia kosmetyczne oblegane są przez klientki oraz młodych klientów, chcących poprawić swój lansiarski image. Co gorsza, wielu z nich, robi to we własnej łazience, wyznając chyba zasadę YOLO. O co chodzi z nową modą?
Smiley to kolczyk w wędzidełku górnym, widoczny podczas szerokiego uśmiechu. Może powodować osuwanie dziąseł oraz niszczyć szkliwo. Jeśli zdecydujesz się na tego typu piercing, sprawdź materiał, z którego wykonywana jest biżuteria. Jej odpowiedni dobór może pomóc utrzymać przekłucie dłużej i bezpieczniej. Niestety szansa, że pojawi się migracja wynosi około 50%.
Jest ryzyko, jest zabawa, jednak czy warto dla TAKIEGO efektu?
Dajcie znać, co o tym myślicie!