Ziołowy ratunek dla naczynek

Piątek, 1 kwietnia 2011 | Uroda, Ciało
Oceń:
4.2 / 13 głosów

Istnieje wiele rodzajów cer, jednak wyjątkową sławą okryta jest ta z poszerzonymi kapilarami – utrapienie dla jej posiadaczy, oraz dla zajmujących się nią kosmetologów. Powstaje kiedy przez cienką warstwę naskórka prześwitują rumieniące się naczynka włosowate, czego przyczyny można doszukiwać się w gospodarce hormonalnej - a konkretnie ilości estrogenu.

Trudna do zadbania, delikatna, wrażliwa. Jej posiadacze nie powinni wykonywać niektórych zabiegów, przykładowo peelingów mechanicznych, intensywnego rozcierania (masaż) czy tzw maski gipsowej (termicznej). Ogólnie odpadają wszelakie zabiegi znacznie podnoszące temperaturę, których efektem mogłoby być powstanie teleangiektazji (popękanych naczynek).

Skóra naczyniowa często idzie "w parze" z suchą, wrażliwą lub mieszaną, na której obok rozszerzonych naczynek widnieje środkowy tzw "pas T" - cery tłustej.

Jest rzeczywiście problematyczna, jednak da się to naprawić. Z pomocą przychodzą kremy, maseczki, różnorakie zabiegi, oraz naturalne zioła, jak również liczne wyciągi.

Przykładowo uszczelniające i wzmacniające naczynia krwionośne flawonoidy np z cytrusów czy dzikiej róży, oraz arnika. Rdest ptasi oraz skrzyp - głównie zawarta w nich krzemionka, ruta, owoce i liście czarnej porzeczki. Znane i cenione jest również stosowanie lukrecji, maseczki z winogron, garbniki obecne w herbacie, kasztanowiec, witamina C, H, czy nawet babka lancetowata.

Jako peeling polecanym jest najbardziej delikatny - enzymatyczny, co około 10 dni.

Systematyczne dbanie oraz delikatne obchodzenie się z tym typem cery, sprawi, iż zniknie uczucie napięcia i pieczenia, oraz intensywne zarumienienie skóry nadając jej zdrowy wygląd.

Udostępnij

Obejrzyj także