7 grzechów głównych urlopowicza
Piątek, 13 czerwca 2014
7 grzechów głównych urlopowicza
4/7
Bywa i tak, że mimo upałów nie nawadniamy organizmu wystarczająco i w odpowiedni sposób, wybierając z oferty plażowych barów albo słodkie napoje, albo – co gorsza – kolejne kubki piwa czy wina. Kiedy z nieba leje się żar, powinniśmy pić wodę, która jest najlepszym sprzymierzeńcem w walce z upałem. Alkohol – nawet lekki – odwadnia i sprawia, że pić chce nam się coraz bardziej, a nasze ciało paradoksalnie zatrzymuje wodę i czujemy się opuchnięci i ciężcy. Zbyt małe nawodnienie podczas upałów powoduje też uczucie zmęczenia i wysuszenie skóry. W rezultacie czujemy się gorzej i mamy mniej energii. Pijmy więc przez cały dzień małymi łykami, co 15-20 minut, tak jak sportowcy i nawet wtedy, gdy woda w butelce jest ciepła, ponieważ w takiej temperaturze wchłania się szybciej. Warto zadbać, by była lekko gazowana lub gazowana – wówczas lepiej orzeźwia, a zawarty w niej dwutlenek węgla chroni przed błyskawicznym rozwojem niepożądanych drobnoustrojów, kiedy pijemy prosto z butelki.