Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Miłość i seks » Seks

sylwiawlbn 2009-11-29 o godz. 10:12, liczba odsłon 38145 0

Ile razy w tygodniu sie kochacie?

Ciekawa jestem ile razy w ciagu tygodnia kochacie sie z partnerem?U mnie to roznie z tym bywa.CZasami 3 razy,czasami 2 a czasami codziennie.Zyjemy chwila a nie wedlug schematu.A czasami specjalnie robimy sobie dluzsza przerwe zeby moc wreszcie wybuchnac!!! Najczesciej jednak kochamy sie w nocy kiedy dziecko slodko spi,no i tesciowie!!!

Odpowiedzi (124) | Kategoria: Miłość i seks :: Seks | Ostatnia odpowiedź: 2010-12-28, 16:45:46

Tagi: , ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Panna Cz. 2009-11-29 o godz. 11:12 0

my co drugi dzien.. bo nie mamy czasu ostatnio ale jest super

sensikue 2009-11-29 o godz. 11:29 0

kiedy wolna chata lol

Panna Cz. 2009-11-29 o godz. 11:36 0

lol

W.Fliperka 2009-11-29 o godz. 17:58 0

U nas nie ma reguly w zaleznosci od nastroju i oczywiscie ochoty ale czasmi co drugi dzien a czasami raz w tygodniu :D

Ania 2009-11-29 o godz. 19:39 0

U nas tez nie ma reguly, jedno jest pewno raz na tydzien to mus a czasami sa takie tyg ze prawie co dzien, pare razy na dzien, wszystko zalerzy od checi lol

Jedno jest pewne nie narzekam

Gość 2009-12-04 o godz. 17:14 0

My raz w tygodniu.Zresztą uważam,że lepiej po cięzkim tygodniu się zrelaksować w weekend,kiedy mąż ma wolne i wtedy sex sprawia nam bardzo dużo radości i przyjemności,jest bardziej stęskniony i namiętny-ale to oczywiście kwestia gustu i podejścia do samego sexu,niż codziennie,kiedy pada na twarz po ciężkim dniu pracy i praktycznie myśli tylko o poduszce.Nasza rodzina mieszka w innym mieście,więc jesteśmy sami,poza tym mąz pracuje zazwyczaj po 10-12 godzin dziennie,więc siły na codzienny sex nie ma.Zresztą ja też,zwłaszcza,że dziecko przez 24 godziny na dobę jest bardzo wyczerpujące.
Wiek,kiedy sex jest bardzo ważny,już minął,z pojawieniem się dziecka niestety trzeba się przestawić na inne życie.Z tego co widzę,albo macie blisko rodziców albo macie końskie zdrowie ;)

Ania 2009-12-04 o godz. 17:29 0

Iza ja uwazam sex za BARDZO wazny, zreszta ja mam takie potrzeby, jak by bylo tylko raz na tydzien lub mniej to bym chyba chodzila zla jak osa caly czas lol

A co do checi i konskiego zdrowia to owszem nie chce sie ale jak sie zacznie to checi i zdrowie od razu wracaja. U nas zmeczenie jest straszne, i ja i M pracujemy do tego dziecko, dom i tysiace innych obowiazkow, ale ja jestem tego zdania ze trzeba sie troszke poswiecic bo najlatwiej to isc spac.

Gość 2009-12-05 o godz. 01:48 0

Ania napisał(a):A co do checi i konskiego zdrowia to owszem nie chce sie ale jak sie zacznie to checi i zdrowie od razu wracaja
Sorry,Ania,ale nie wyobrażam sobie,przynajmniej u mnie,kiedy nie mam chęci,bo np jestem bardzo zmęczona,na sex,bo później się zachce.To naturalne zjawisko,że z czasem się chęci nabiera,ale tak jak mówię,przynajmniej u mnie wolę poczekać do weekendu,kiedy oboje chodzimy jak osy,w sensie oczywiście pozytywnym,żeby potem delektować się sexem,a nie mysleć,zachce się,czy nie.....
Widzę,że odbieramy sex zupełnie inaczej.Dla mnie to nie najważniejsza dziedzina życia,bo najważniejsza właśnie śpi,ale ważna na tyle,żeby ją doskonalić i nie zaniedbywać.Nie będę się poświęcać -chyba w sexie nie o to chodzi....Sex to przyjemność,to coś co zbliża,a nie poświęcenie
Oczywiście mam potrzeby,często,ale czasami jest tak,że się po prostu przytulimy,pieścimy i to też jest ważne,czasami ważniejsze niż całe zbliżenie.Tak jak pisałam,zależy kto jak co odbiera i traktuje.
Oczywiście,bez urazy.

caradura 2009-12-05 o godz. 02:30 0

mój J. pracuje 80godz tygodniowo i zawsze jest w pełnej gotowości :o
ale trochę go stopuję.

Ania 2009-12-05 o godz. 17:04 0

Iza Ty zle zrozumialas moje "nie checi". Jak bym miala patrzec na zmeczenie to by mi sie nigdy nie chcialo, bo jak pisalam razem pracujemy, do tego mamy dziecko i dom i tysiac innych zmartwien na glowie. Takze warto sie poswiecic. Wsumie poswiecenie to za ciezkie slowo, bo ci ja poswiecam? Troche snu dla przyjemnosci, dla mnei warto! Bede spac jak bede w trumnie.

Zreszta sadze ze regula to najgorsze co moze bc w seksie ( i w zyciu), jak bym miala czekac tylko na sobote to bym zwariowala. Ja lubie spontanicznosc w seksie.

Dla mnie to nie najważniejsza dziedzina życia
owszem nie najwazniejsza ale jak w tej kwestij jedna strona jest niezadowolona to predzej czy pozniej i zwiazek sie popsuje

kazdy mi moze mowic jak seks nie wazny ale ja nie mam zamiaru siebie ani was oklamywac, wiem jak bym byly nie zadowolona to predzej czy pozniej powstaly by u nas z tego powazne problemy

moni@ 2009-12-05 o godz. 17:18 0

Aniu, Izo - zaraz się pozabijacie. Przystopujcie. Każda z Was ma inny charakter, inne potrzeby inny bieg ma Wasze życie.

Ania napisał(a):Zreszta sadze ze regula to najgorsze co moze bc w seksie ( i w zyciu), jak bym miala czekac tylko na sobote to bym zwariowala. Ja lubie spontanicznosc w seksie.
zawiało mi tu wrogością... nie widzę żeby Iza między wierszami pisała, że nie lubi spontaniczności.
...i nie podoba mi się ta dyskusja. Kurcze czy po to jesteśmy na forum by się osądzać?

U nas nie ma reguły. Czasami potrafimy ślinić się na siebie przez cały dzień, a czasami zwyczajnie się nie chce. Nerwy w pracy, porblemy finansowe, kłótnia z rodziną czy tysiące innych problemówi i problemików które mają wszystkie małżeństwa, mogą człowieka zniechęcić do wszystkiego. I czasami faktycznie piękniejsza jest spokojna noc gdy spleciemy się w uścisku, czy czuły dotyk przed telewizorem.
Zresztą facet musi czuć we mnie nie tylko kochankę ale i przyjaciółkę która rozumie i wesprze. No i zatęsknić czasami za moją pupcią by poczuć znowu ten dreszczyk.

Każdy z nas ma inne potrzeby i dobrze - inaczej podobaliby się nam wszyscy faceci - a przecież każdy z nas jest inny i szuka tego swojego, określonego typu człowieka.

Ps. Izo, Twój post jest bardzo mądry i dojrzały.

Ania 2009-12-05 o godz. 17:29 0

Moni@ a co to juz rozmawiac nie mozna. My wymieniamy swoje poglady.

zawiało mi tu wrogością... nie widzę żeby Iza między wierszami pisała, że nie lubi spontaniczności.
...i nie podoba mi się ta dyskusja. Kurcze czy po to jesteśmy na forum by się osądzać?

jaka wrogoscia kobieto o czym Ty piszesz? Moim zdaniem taka rutyna i planowanie to tragedja w zwiazku. A forum jets po to by rozmawiac i wymieniac swoje poglady.

Zresztą facet musi czuć we mnie nie tylko kochankę ale i przyjaciółkę która rozumie i wesprze
To zaraz jak ja mys ie kochamy czesto to znaczy ze nie jestesmy przyjaciomi i nie mozemy sie wspierac. A tak na marginesie to co to ma do tematu? Tutaj mowimy o seksie.

Nerwy w pracy, porblemy finansowe, kłótnia z rodziną czy tysiące innych problemówi i problemików które mają wszystkie małżeństwa, mogą człowieka zniechęcić do wszystkiego
to chyab nie wiesz ze nic tak dobrze nei relaksuje jak seks. Ja jak mialam dzien do niczego to po wieczorze z M spie jak dziecko.

moni@ 2009-12-05 o godz. 17:35 0

Aniu nie ma sensu z Tobą rozmawiać bo widzę że jest tu miejsce tylko na Twoje poglądy.

Ania napisał(a):to chyab nie wiesz ze nic tak dobrze nei relaksuje jak seks
no nie wiem - dziewicą jeszcze jestem lol

Pozdrawiam

moni@ 2009-12-05 o godz. 17:36 0

I jeszcze jedno, chyba za rzadko się kochacie skoro taka nerwowa jesteś

Ania 2009-12-05 o godz. 17:40 0

moni@ napisał(a):I jeszcze jedno, chyba za rzadko się kochacie skoro taka nerwowa jesteś
hmmmmmmmmmm czy mi sie wydaje czy czuje zazdrosc

moni@ 2009-12-05 o godz. 19:00 0

Ania napisał(a):hmmmmmmmmmm czy mi sie wydaje czy czuje zazdrosc
no pewnie, przecież dziewicą jestem hi hi

Daruj sobie już
pozdrawiam i miłego dnia życzę

Ania 2009-12-05 o godz. 19:05 0

lol lol lol

moni@ 2009-12-05 o godz. 19:22 0

widzę że uwierzyłaś

Ania 2009-12-05 o godz. 19:29 0

nie poprostu nie widze sensu z toba dalej rozmawiac

moni@ 2009-12-05 o godz. 19:36 0

wydaje mi się, że zaśmiecamy wątek.

Mimo wszystko pozdrawiam

Ania 2009-12-05 o godz. 19:39 0

wydaje mi się, że zaśmiecamy wątek.
zgadzam sie i wszystkich bardzo ladnie za to przepraszam

Gość 2009-12-05 o godz. 20:34 0

Witam.
Masz rację Moni,każdy ma inny charakter i inne potrzeby.I w sumie nie dziwię się ludziom,którzy odbębnią swoje 8 godzin-niekoniecznie cały czas pracując-a potem przychodzą do domu.Połowę dnia dzieckiem zajmuje się kto inny,mama lub niania,więc jak już jest wieczór,nie byłabym zmęczona na tyle,żeby kochać się z mężem każdej nocy.Pracowałam przez miesiąc mając Marysię i byłam mniej zmęczona niż teraz,kiedy jestem z nią bez przerwy,także bez urazy Aniu,ale to,że pracujesz i wychowujesz dziecko w żaden sposób nie wysuwa Cie na piedestał,bo w tym wypadku,też masz lżej.
No niestety u mnie sytuacja jest troszkę inna.Ja zajmuję się dzieckiem 24 godziny na dobę,mąż pracuje,tak jak pisałam od 10-do 12 godzin dziennie,lata po polu z tą tyczką jak głupi,więc jak wychodzi o 7 rano,wraca dopiero na obiad o 16,a potem jedzie dalej i wraca o 20-czasami 21.....Nie mam tu nikogo,więc muszę radzić sobie ze wszystkim sama.Także Aniu-nawet gdybym chciała,a nie powiem,że nie chcę,sex codziennie jest fizycznie niemożliwy.Po prostu mąż zasypia na stojąco.....ja czasmi też.Nie wiem,czy to zrozumiesz,bo widzę,z tego co piszesz,to Ty i Twój mąż to istne maszyny do sexu ,oczywiście w najlepszym słowa tego znaczeniu.Tylko pozazdrościć,że macie tyle siły,nie odbierz tego jajko zazdrość,bo swoje już w życiu przeżyłam.Ale mniejsza z tym.Wracając do tematu.....
W weekend jesteśmy oboje wypoczęci i uwierz mi,wtedy sex jest po prostu rewelacyjny.Był czas,przed ciążą,kiedy kochaliśmy się prawie każdej nocy,nie było miejsca w domu,którego byśmy nie zwiedzili. Poza tym,oboje mamy dość "spontaniczne i gorące temperamenty i nie było łatwo się przestawić na taki tryb życia,ale każdej przyjemności trzeba dozować,bo inaczej straci ona swoją moc.Dlatego wątpię,że w waszym związku codziennie sa te same emocje,ten głód,te porządanie,to po prostu powszednieje jak mycie zębów.Pamiętaj,kobieta powinna troszkę przyhamować partnera,bo inaczej nie będzie już dla niego kochanką,tylko żoną.po prostu.Może to kwestia wieku,albo charakteru....nie wiem.Ale ja osobiście wolę w sobotę i niedzielę chodzić z rozkoszy po suficie,niż mysleć codziennie w tych kategoriach... cyt."nie chce się,ale jak się zacznie....."

Ale ten wątek nie jest po to,żeby się licytować,kto jest bardziej zmęczony,albo kto więcej może.Ale i tak uwarzam,że przystopowanie w pewych sprawach wpłynie tylko korzystnie na związek,a nie go zepsuje :D
Jeżeli kogoś uraziłam,to bardzo przepraszam............................................................

Ania 2009-12-05 o godz. 21:03 0

I w sumie nie dziwię się ludziom,którzy odbębnią swoje 8 godzin-niekoniecznie cały czas pracując-a potem przychodzą do domu.Połowę dnia dzieckiem zajmuje się kto inny,mama lub niania,więc jak już jest wieczór,nie byłabym zmęczona na tyle,żeby kochać się z mężem każdej nocy.Pracowałam przez miesiąc mając Marysię i byłam mniej zmęczona niż teraz,kiedy jestem z nią bez przerwy,także bez urazy Aniu,ale to,że pracujesz i wychowujesz dziecko w żaden sposób nie wysuwa Cie na piedestał,bo w tym wypadku,też masz lżej.
No nie ja to mam istny raj na swiecie bo mam mame ktora sie zajmuje Olivka 2 godzinny dzien. A tak to jestem z nia ja albo M. Nie znasz mojego zycia takze nie pisz jak ja to mam latwo. Nie mam kucharki ani sprzataczki obowiazki sa wszystkie na naszej glowie. Nie nerzakam na swoje zycie ale nie pozwole sobie zeby ktos kto ma dziecko i pare pokoi na glowie mowil mi jak ja to ma lekkie zycie.

Był czas,przed ciążą,kiedy kochaliśmy się prawie każdej nocy,nie było miejsca w domu,którego byśmy nie zwiedzili.
Dlatego wątpię,że w waszym związku codziennie sa te same emocje,ten głód,te porządanie,to po prostu powszednieje jak mycie zębów.Pamiętaj,kobieta powinna troszkę przyhamować partnera,bo inaczej nie będzie już dla niego kochanką,tylko żoną.po prostu
to przed ciaza seks dla was byl powszedni jak mycie zebow, no bo przeciesz kochaliscie sie co dzien i ciezko wam bylo sie z tym rostac

to co wkoncu?

Ale chyab zapomnialas w takim razie o fakcie ze dobry seks przychodzi w roznych formach. Czy to szybki numer czy to dluga upojna noc, rozmaitosc to jest to. lol

Był czas,przed ciążą,kiedy kochaliśmy się prawie każdej nocy,nie było miejsca w domu,którego byśmy nie zwiedzili.
nam to nie zaginelo po ciazy i z tego jestem bardzo dumna bo niestety wiele malzenstw wlasnie po dziecku traci swoja moc i nie ma juz tego porzadania co przed dzieckiem, gdzie potrzeba byla wciaz i zadne zmeczenie czy rodzice czy nie wiadomo co nie przeszkadzalo

kobieta powinna troszkę przyhamować partnera,bo inaczej nie będzie już dla niego kochanką,tylko żoną
no nie to teraz jest zle ze sie czesto kochamy i ze sie stane zona ja nie przez seks sie stalam zona tylko przed oltarzem, kompletnie nie rozumiem tego zdania

Ale i tak uwarzam,że przystopowanie w pewych sprawach wpłynie tylko korzystnie na związek,a nie go zepsuje tak chyba ze sie zacznie raz na tydzien, pozniej cos sie stanie i sie nie bedzie chcialo juz raz na tyd tylko raz na dwa yg itd itd itd

Aha i co do wieku to wiek tutaj nie ma nic wspolnego z ta dyskusja ja mam 27 lat a moj M 34

wszsytko zalerzy od co kto ile potrzebuje i jaki ma podejscie do seks

To tobie bylo trudno uwierzyc ze moza sie kochac wiecej niz raz w tyg a sama to robilas przed ciaza jak to napisalas.

KOmpletnei nie rozumiem o co ci chodzi. Ciezko ci bylo sie rozstac z czestym seksem a teraz mnie probujesz przkonac ze raz na tydzien planowany i oczekiwany seks jest lepszy.

Nie ja juz mam dosc tej rozmowy. Ja wiem jedno ja bede sobie uzywac kiedy tylkko mam na to ochote a Ty rob jak tobie odpowiada.

Gość 2009-12-05 o godz. 21:29 0

Nie bulwersuj się i nie przesadzaj.
Ale skoro napisałaś...
Ania napisał(a):tak chyba ze sie zacznie raz na tydzien, pozniej cos sie stanie i sie nie bedzie chcialo juz raz na tyd tylko raz na dwa yg itd itd itd
...nie obraź się,bo zauważyłam,że trochę wrażliwa jesteś na tym punkcie,ale czy Ty kochasz się z mężem codziennie dlatego,bo boisz się,że później jakby coś się stało,"nie będzie Ci się chciało???? Może i u nas sex jest zaplanowany,ale może dlatego,że oboje jesteśmy już na tyle dojrzali,żeby móc sobie to zaplanować.Nie oznacza to jednak,że sam sex nie jest niespodzianką,bo tu nigdy nic nie wiadomo.......Nie jesteśmy piernikami,tylko po prostu do tych spraw podchodzimy inaczej,ale przez 5 dni w tygodniu zajmujemy się pracą,domem,wstaję do dziecka wyspana i jestem aktywna do samego końca.Piszesz,że masz 27 lat.....no,ja mam niewiele więcej,ale podejście jak widać ....
Jak Ty to napisałaś....cyt." ja bede sobie uzywac kiedy tylkko mam na to ochote ...."
I niech tak zostanie.Ty sobie używaj jak chcesz,a ja będę się kochać z mężem w weekend.
BEZ ODBIORU.......

Gość 2009-12-05 o godz. 21:37 0

Aniu,jeszcze jedno.Nie pisz do mnie pryw. wiadomości w stylu,cyt."przepraszam co ci do tego ile i jak ja pracuje, dziewczyno bije zazdrosc od ciebie az przykro",bo to trochę śmieszne.Nie zachowuj się jak dzieciak.Pozdrawiam.

Ania 2009-12-05 o godz. 21:41 0

ale czy Ty kochasz się z mężem codziennie dlatego,bo boisz się,że później jakby coś się stało,"nie będzie Ci się chciało????
Tak mozna powiedziec ze nie pozwole zyciu przeszkodzic mi w przyjemnosiach. I jak poddam sie raz i powiem oh za bardzo zmeczona jetsem to pozniej stanie sie to drugi i trzeci i pozniej bede chodizla zla jak osa bo mi bedzie sexsu brakowalo. Takze nie pozwole na to, udane zycie seksualne jak wszystko wymaga wiele pracy.

Aha i nie pisalam ze kocham sie co dzien tylko wtedy kiedy mam na to ochote.

Może i u nas sex jest zaplanowany,ale może dlatego,że oboje jesteśmy już na tyle dojrzali,żeby móc sobie to zaplanować.Nie oznacza to jednak,że sam sex nie jest niespodzianką,bo tu nigdy nic nie wiadomo
a co ma do tego dojrzalosc? ja jestem nie dojrzala bo lubie seks nei planowany i kiedy mi na niego przyjdzie ochota

smieszne to wszystko..................

Ania 2009-12-05 o godz. 21:42 0

iza 28 napisał(a):Aniu,jeszcze jedno.Nie pisz do mnie pryw. wiadomości w stylu,cyt."przepraszam co ci do tego ile i jak ja pracuje, dziewczyno bije zazdrosc od ciebie az przykro",bo to trochę śmieszne.Nie zachowuj się jak dzieciak.Pozdrawiam.
ludziom,którzy odbębnią swoje 8 godzin-niekoniecznie cały czas pracując
I tu nie ma zazdrosci

napisalam na priw bo to nie na temat ale tak jak ci napislam co ci do tego ile i jak ja pracuje, najwodoczniej musisz byc zazdrosna bo inaczej bys nawet o tym nie pomyslala

caradura 2009-12-05 o godz. 21:57 0

wiecie co dziewczyny, macie tyle lat, a kłócicie się jak nastolatki.
każdy kocha się tak jak lubi i tak często, jak mu to odpowiada.
i nie rozumiem Aniu, dlaczego twierdzisz, że jeżeli ktoś kocha się raz w tygodniu to jego związek jest tragedią. dla ciebie może by był, dla kogoś innego niekoniecznie.

a ta licytacja, kto ma ciężej ... śmieszne.

Ania 2009-12-05 o godz. 22:12 0

Cardura masz racje smieszna ta dyskusja.

Ja nie mowie ze raz w tyg to tragedja tylko nie mi tez ktos nei mowi ze jest bardziej dojrzaly bo sie kocha raz w tyg.

To wszystko sie zaczelo of faktu bo Iza nie mogla uwierzyc w to ze mozna sie kochac czesto i ze to tylko dla mlodych a nie dla ludzi z dziecmi i z rodzina

A co mnie najbardziej smieszy to fakt ze Iza niedawno na innym watku pisala jak jej jest zle z tym ukladem. No coz kobieta zmienna jest......

xena_music 2009-12-05 o godz. 22:13 0

po pierwsze, dziewczyny nie róbcie OT z tematu, i nie licytujcie sie...
chociaż przyznam szczerze że mimo raczej dużego temperamentu-bardzo cenię wypowiedź izy, bardzo madra zyciowo, i właśnie...sex w małżeństwie bez przyjaźni to kiepska sprawa...
a co z tzw.białymi małzeństwami?????????????????????

Cytat:
Był czas,przed ciążą,kiedy kochaliśmy się prawie każdej nocy,nie było miejsca w domu,którego byśmy nie zwiedzili.

nam to nie zaginelo po ciazy i z tego jestem bardzo dumna bo niestety wiele malzenstw wlasnie po dziecku traci swoja moc i nie ma juz tego porzadania co przed dzieckiem, gdzie potrzeba byla wciaz i zadne zmeczenie czy rodzice czy nie wiadomo co nie przeszkadzalo

my czasem kochamy sie codziennie, ale najczesciej obecnie 1-2x w tyg
poprostu ja nie mam siły....tym bardziej przy 2 dzieci, gdzie ja jestem z nimi 24/dobę...
czasem zdarzy się że kochamysię 3-4x w tyg,..ale to zalezy od warunków, jak mąż wraca z pracy-ja czesto juzśpię, rano to już dzieci na chodzie, dziadek na chodzie..nie ma jak...

Gość 2009-12-05 o godz. 22:52 0

Anka,Ty chyba masz obsesję na punkcie zazdrości.Najpierw pisałaś to Moni,potem mnie.Czy faktycznie uważasz,że jest coś czego można Tobie pozazdrościć,bo chyba się trochę przeceniasz.

I nie wytykajmy sobie już swoich wad i zalet.A co do mojego życia,to radzę dokładniej czytać moje posty,może zrozumiesz o czym w nich mowa.
Pozdrawiam i dobrej nocy.

Ania 2009-12-05 o godz. 23:00 0

Anka,Ty chyba masz obsesję na punkcie zazdrości.Najpierw pisałaś to Moni,potem mnie.Czy faktycznie uważasz,że jest coś czego można Tobie pozazdrościć,bo chyba się trochę przeceniasz.
To Ty mi wytykasz moja prace lol i co i ile ja w niej robie.


Wiesz u mnie na początku było podobnie.Przed urodzeniem się Marysi,a raczej przed zajściem w ciążę,z sexem nie było problemu,tzn było go tyle ile było nam potrzeba i jak okazało się,że w ciąży tak często nie możemy,nie potrafiłam się przestawić.Zresztą od tamtej pory minęło sporo czasu i ciągle jest mi ciężko.U nas sprawa wygląda tak,mąż pracuje teraz za dwoje,bo ja zajmuję się domem no i Marysią.Ja mam potrzeby częściej niż mój mąż,ale to tylko dlatego,że jestem w domu i zawsze mogę sobie odpocząć,a on po 8 godz pracy w ośrodku zaiwania jeszcze w pole na 4 godziny i biega z tą tyczką.Rozumiem,że jak wraca to marzy tylko o poduszce i kochamy się tylko wtedy,kiedy nie jest zmęczony i ma na to ochotę.Oczywiście kłócimy się przez to,ale to ja raczej powoduje spięcia,bo mówię mu,że mnie zaniedbuje,że już go nie pociągam jak kiedyś,że to wszystko przez to,że po ciąży nie mogę jeszcze dojść do siebie,,,dużo tego.On tłumaczy mi,że to nie o to chodzi,bo jego stosunki wobec mnie się nie zmieniły,ale potrafił się przestawić na inne życie.Zresztą,odkąd jest Marysia już nie możemy sobie tak poszaleć jak kiedyś,a bo się obudzi,bo będzie płakać i czasami jest to tak,jakbyśmy się ukrywali.Nie pasuje mi to zupełnie.Zaproponowałam,żeby chociaż raz na jakiś czas zawieść Manię do babci,a my odpoczniemy trochę i zajmiemy się sobą,chociaż przez jeden dzień.Jak na razie stanęło tlko na propozycji,bo nawet nie ma na to czasu.

My raz w tygodniu.Zresztą uważam,że lepiej po cięzkim tygodniu się zrelaksować w weekend,kiedy mąż ma wolne i wtedy sex sprawia nam bardzo dużo radości i przyjemności,jest bardziej stęskniony i namiętny-ale to oczywiście kwestia gustu i podejścia do samego sexu,niż codziennie,kiedy pada na twarz po ciężkim dniu pracy i praktycznie myśli tylko o poduszce.Nasza rodzina mieszka w innym mieście,więc jesteśmy sami,poza tym mąz pracuje zazwyczaj po 10-12 godzin dziennie,więc siły na codzienny sex nie ma.Zresztą ja też,zwłaszcza,że dziecko przez 24 godziny na dobę jest bardzo wyczerpujące.
Wiek,kiedy sex jest bardzo ważny,już minął,z pojawieniem się dziecka niestety trzeba się przestawić na inne życie.Z tego co widzę,albo macie blisko rodziców albo macie końskie zdrowie
_________________

to ja jzu sama nie wiem jak z toba jest, chyba sama siebie oklamujesz

xena_music 2009-12-05 o godz. 23:06 0

Ania, nie rób OT
bo w temacie chyba nie ma mowy olicytacji i kłótniach

Ania 2009-12-05 o godz. 23:08 0

xena_music napisał(a):Ania, nie rób OT
bo w temacie chyba nie ma mowy olicytacji i kłótniach

nie Xena to jest rozmowa na temat ile razy w tyg sie kochamy
chyna forum nei polega na tym zeby powiedziec raz i koniec rozmowy

xena_music 2009-12-05 o godz. 23:11 0

oczywiście forum jest do dyskusji, ale nie do wytykania sobie kto ma lepiej kto gorzej, kto moze wiecej i czy codziennie to super a raz w tygodniu to be...kazdy ma odmienne zdanie i nie należy krytykowac tylko przyjąć do wiadomosci i nie prawić morałów ze ktoś się kocha rzadziej to źle....

Ania 2009-12-05 o godz. 23:15 0

xena_music napisał(a):oczywiście forum jest do dyskusji, ale nie do wytykania sobie kto ma lepiej kto gorzej, kto moze wiecej i czy codziennie to super a raz w tygodniu to be...kazdy ma odmienne zdanie i nie należy krytykowac tylko przyjąć do wiadomosci i nie prawić morałów ze ktoś się kocha rzadziej to źle....
a gdzie ja ci prawie ze raz to zle to raczej mi ktos prawil ze jestem nie dojrzala i nie doroslam to zaplanowanego seksu i chce mnie przekonac do tego a gdzie indziej pisze ze jej to nei odpowiada
i przeczytaj jeszcze raz kto komu wyciska ze ma lepiej

czy zawsze sie musi znalesc jakas dobra trzecia dusza co wciska nos w romowe

to juz moj charakter i nie pozwole sobie napluc do garnuszka

Gość 2009-12-05 o godz. 23:44 0

Ania,jeżeli Cie czymś uraziłam,to wybacz.Ale gdybyś uważnie czytała co piszę,to nie byłoby tylu nieporozumień.Po pierwsze,nie czepiam się Twojej pracy,bo mnie ona nie interesuje,poza tym napisałam JEŻELI KTOŚ,a nie JEŻELI TY,a to juz duża różnica.
I nikt do garnuszka Tobie nie pluje.
Zresztą,wątek o sexie jest chyba na tyle przyjemnym tematem dla każdej z nas,więc kłótnie nie powinny mieć tu miejsca.
Każdy jest jaki jest i sex jaki uprawia i ile razy w tygodniu,czy dziennie-to rzecz gustu-a o gustach się nie dyskutuje.Poglądy trzeba wymieniać z kulturą,a nam chyba w pewnym momencie jej trochę zabrakło.
Z mojej strony temat zakończony.
Dobranoc.

moni@ 2009-12-06 o godz. 01:06 0

Ania napisał(a):A co mnie najbardziej smieszy to fakt ze Iza niedawno na innym watku pisala jak jej jest zle z tym ukladem. No coz kobieta zmienna jest......
Bardzo nieładnie z Twojej strony, że to napisałaś.

Wydaje mi się, że masz bardzo niskie poczucie własnej wartości skoro kochasz się z mężem tak często, bo boisz się, że coś się między Wami popsuje. Myślałam że seks jest dla przyjemności obojga partnerów, bez obawy że się z mężem oddalimy jeśli... (wybacz) ...mu się nie wypnę. A Ty piszesz: "(...)udane zycie seksualne jak wszystko wymaga wiele pracy". Pracować trzeba nad związkiem i nad tym, żeby nam się układało, jeśli tego seksu kiedyś nam zabraknie - a nie dużo i często żeby nie wpadła rutyna. Codzienny seks też może się stać rutyną.

Wybacz jeśli Cię uraziłam, ale nie mogłam się powstrzymać żeby to napisać.

Ania 2009-12-06 o godz. 01:17 0

Wydaje mi się, że masz bardzo niskie poczucie własnej wartości skoro kochasz się z mężem tak często, bo boisz się, że coś się między Wami popsuje. Myślałam że seks jest dla przyjemności obojga partnerów, bez obawy że się z mężem oddalimy jeśli... (wybacz) ...mu się nie wypnę. A Ty piszesz: "(...)udane zycie seksualne jak wszystko wymaga wiele pracy". Pracować trzeba nad związkiem i nad tym, żeby nam się układało, jeśli tego seksu kiedyś nam zabraknie - a nie dużo i często żeby nie wpadła rutyna. Codzienny seks też może się stać rutyną.
tak to jest wlasnie z wydawaniem ze przewaznie wydaje nam sie zle

widac czytasz i pamietasz tylo to co ci sie podoba

od pcozatku pisalam ze kochamy sie wtedy kiedy mamy na to ochote, i to moze byc raz na dzien, pare razy na dzien czy tez 2 lub 3 lub 4 razy w tyg nie ma reguly, przedewszsytkim nie ma rutyny

"pracowac nad udanym zyciem seksulanym"
to tez nie przeczytals chyba calej wypowiedzi, chodzi mi o to ze jak mam ochote to niepozwole zmeczeniu mi przeszkodzic

takze kompletnie nie rozumiesz o co mi chodzi

moni@ 2009-12-06 o godz. 01:21 0

Szkoda że Ty nie rozumiesz, że inni mogą się kochać rzadziej i mają świetne związki więc zanim cokolwiek napiszesz, też się zastanów.
Jeśli chcesz aby inni szanowali Twoje wypowiedzi po prostu zejdź z tonu i nie osądzaj.
Pozwól pisać innym i nie krytykuj.

A wątek ten mógł być taki fajny :D

Ania 2009-12-06 o godz. 01:25 0

moni@ napisał(a):Szkoda że Ty nie rozumiesz, że inni mogą się kochać rzadziej i mają świetne związki więc zanim cokolwiek napiszesz, też się zastanów.
Jeśli chcesz aby inni szanowali Twoje wypowiedzi po prostu zejdź z tonu i nie osądzaj.
Pozwól pisać innym i nie krytykuj.

A wątek ten mógł być taki fajny :D

Nie osadzam tylko wyrazam opinie w romowie

I nie mow mi co mam robic bo moja mama to Ty nie jestes

moni@ 2009-12-06 o godz. 01:31 0

Ania napisał(a):I nie mow mi co mam robic bo moja mama to Ty nie jestes
a pisz sobie kobieto co chcesz tylko jak tak dalej się będziesz zachowywać, to pozostanie Ci założyć swój wątek i podyskutować z samą sobą - bo trochę Ci to nie wychodzi.

Złośliwie zapytam - choć nie jestem ciekawa odpowiedzi - co Ty jeszcze robisz o tej porze? Czyżby seks się znudził?

Ania 2009-12-06 o godz. 01:34 0

moni@ napisał(a):
Złośliwie zapytam - choć nie jestem ciekawa odpowiedzi - co Ty jeszcze robisz o tej porze? Czyżby seks się znudził?

jak bys byla taka bystra za jaka sie uwazasz to bys takich glupich pytan nie zadawala

xena_music 2009-12-06 o godz. 01:51 0

ło matko, padłam poprostu...
moniu, mądrze powiedziałaś...
Szkoda że Ty nie rozumiesz, że inni mogą się kochać rzadziej i mają świetne związki więc zanim cokolwiek napiszesz, też się zastanów.
Jeśli chcesz aby inni szanowali Twoje wypowiedzi po prostu zejdź z tonu i nie osądzaj.
Pozwól pisać innym i nie krytykuj.

ja jestem, zwłaszcza teraz bardzo czesto zmeczona, bo to ja wstaje do dzieci w nocy, to ja cały dzień siepotem nimi zajmuję...i czesto nie mam ochoty ani siły na cokolwiek po za przytuleniem się, ale maz szanuje to(czasem próbuje przekonać i nie raz udaje mu sie przekonać, ale nie zawsze)
i właśnie:a jeśli, nie daj Boze,zdarzy sie coś przez co np przez rok nie bedziesz mogła uprawiaćsexu, to co???jeśli przez ciebie to mąz cię rzuci a jesli przez niego to ty jego??napewno nie.

Pracować nad zwiazkiem jako całosią trzeba-a sex??to tylko jedna z wielu cegiełek i to nie najważniejsza które tworza ten dom.Jeśli jednej zabraknie-dom sie nie rozpadnie, ale jeśli zabraknie kilku, to z domu zostanie ruina

Ania 2009-12-06 o godz. 02:14 0

Ja nigdy nie napisalam ze rzadki sex=nie udany zwiazek

ale brak sexsu lub nie udane zycie seksulane (gdzie jedna strona jest tylko zadowolona) jak najbardziej=nie udany zwiazek

mowcie co chcecie ale jak seksu braknie w zwiazku, i moiwe o ludziach mlodych a nie staruszkach po 60 to ten wiazek nie ma szans na przezycie

I nie pisze o miesiacu dwuch czy np z powodu ciazy, ale jak braknie tak na zawsze albo jedna strona staci checi to ten zwiazek nie ma szans na przezycie i to jest moja opinia

oj zmeczyla mnie ta dyskusja odpadam......

xena_music 2009-12-06 o godz. 02:31 0

a co powiesz o białych małzeństwach???
takie istnieją i trwają, mimo iż nie uprawiają sexu....
brak-o ile to decyzja obojga-nie jest rzeczą zlą
a zmęczenie pracą czy wychowywaniem dzieci daje sie we znaki, i myślę ze to zazwyczaj właśnie jest obopulna decyzja
tylko kwestia uszanowania tej drugiej strony.....ale jak widzę ty chyba jesteś jakąś maszyną, bo ciebie zmeczenie sie nie ima:P

Ania 2009-12-06 o godz. 02:41 0

xena_music napisał(a):a co powiesz o białych małzeństwach???
takie istnieją i trwają, mimo iż nie uprawiają sexu....
brak-o ile to decyzja obojga-nie jest rzeczą zlą
a zmęczenie pracą czy wychowywaniem dzieci daje sie we znaki, i myślę ze to zazwyczaj właśnie jest obopulna decyzja
tylko kwestia uszanowania tej drugiej strony.....ale jak widzę ty chyba jesteś jakąś maszyną, bo ciebie zmeczenie sie nie ima:P

tak jak piszesz istnieja i trwaja a czy sa szczesliwe to jest pytanie

oczywisice ze sie mecze to normalne ale nie pozwalam na to by zmeczenie mi przeszkodzilo w tym na co mam ochote, czy ty w seksie czy w zyciu
jestem kobieta a nie maszyna, ktora kieruje swoim zyciem a nie zycie kieruja mna
ale nie wiem czy Ty zrozumiesz ta roznice

Gość 2009-12-06 o godz. 03:13 0

XENA-ja myślę,że Ania przeklada sex nade wszystko,z obawy,że chyba mąż się znudzi,albo ona sama się odzwyczai,odwyknie.
Motorem życia nie jest sex,żeby "uprawiać" go codziennie,żeby małżeństwo się czasem nie zepsuło,lub nie rozpadło.To slodki dodatek,który trzeba podlewać jak kwiatka,a nie zalewać wodą-bo zgnije.No,oczywiście są "kwiatki",które trzeba podlewać codziennie,bo inaczej..... -pójdą gdzie indziej,gdzieś,gdzie jest inaczej.
p.s.-CZYTAJ MIĘDZY WIERSZAMI,ANIU.....

Co do dojrzałości,to uważam się za bardzo dojrzałą emocjonalnie kobietę,wiem czego chcę w życiu,wiem,czego chcę w sexie,jestem już w takim wieku,kiedy nie muszę nikomu niczego udowadniać,nie mam bałaganu w głowie i nie muszę już pędzić jak szalona nigdzie,bo tam,gdzie chciałam już zdążyłam.Nie muszę się spieszyć,mam stabilizacię i w domu i w sercu.Mam pewność,mam to wszystko,co chciałam osiągnąć.Sex w weekend......nigdy z przymusu,nigdy z obawy,nigdy z poświęceniem,nigdy z niechęcią-bo może się zachce,nigdy ze strachu,że jak nie będę (jak Ty to Aniu określiłaś.....) używać,to związek mi się rozpadnie.....Zawsze z pasją,zawsze z miłości,zawsze z rozkoszy i zawsze z otwartymi oczami.

A to,czy jesteś dojrzała Aniu,czy nie,to już nie moja sprawa,sama sobie odpowiedz,ale najpierw się zapytaj.
Ale każdy ma myślenie jakie ma.

A następnym razem,Aniu,zanim zaczniesz mnie cytować z innych wątków,to się zastanów i może przeczytaj wszystko od początku do końca,mało tego,jeszcze to zrozum,bo post wyrwany z kontekstu i to w złym guście,świadczy właśnie o Twojej dojrzałości.

Ania 2009-12-06 o godz. 03:54 0

XENA-ja myślę,że Ania przeklada sex nade wszystko,z obawy,że chyba mąż się znudzi,albo ona sama się odzwyczai,odwyknie.
Motorem życia nie jest sex,żeby "uprawiać" go codziennie,żeby małżeństwo się czasem nie zepsuło,lub nie rozpadło.To slodki dodatek,który trzeba podlewać jak kwiatka,a nie zalewać wodą-bo zgnije.No,oczywiście są "kwiatki",które trzeba podlewać codziennie,bo inaczej..... -pójdą gdzie indziej,gdzieś,gdzie jest inaczej.
p.s.-CZYTAJ MIĘDZY WIERSZAMI,ANIU.....

Co do dojrzałości,to uważam się za bardzo dojrzałą emocjonalnie kobietę,wiem czego chcę w życiu,wiem,czego chcę w sexie,jestem już w takim wieku,kiedy nie muszę nikomu niczego udowadniać,nie mam bałaganu w głowie i nie muszę już pędzić jak szalona nigdzie,bo tam,gdzie chciałam już zdążyłam.Nie muszę się spieszyć,mam stabilizacię i w domu i w sercu.Mam pewność,mam to wszystko,co chciałam osiągnąć.Sex w weekend......nigdy z przymusu,nigdy z obawy,nigdy z poświęceniem,nigdy z niechęcią-bo może się zachce,nigdy ze strachu,że jak nie będę (jak Ty to Aniu określiłaś.....) używać,to związek mi się rozpadnie.....Zawsze z pasją,zawsze z miłości,zawsze z rozkoszy i zawsze z otwartymi oczami.

A to,czy jesteś dojrzała Aniu,czy nie,to już nie moja sprawa,sama sobie odpowiedz,ale najpierw się zapytaj.
Ale każdy ma myślenie jakie ma.

A następnym razem,Aniu,zanim zaczniesz mnie cytować z innych wątków,to się zastanów i może przeczytaj wszystko od początku do końca,mało tego,jeszcze to zrozum,bo post wyrwany z kontekstu i to w złym guście,świadczy właśnie o Twojej dojrzałoś

no tak ja napisalam ze uprawiac co dzien ze sie zmuszam i poswiecam, umiesz czytac GRATULUJE

mialam pisac ale po co

ale sadze ze twoje slowa powiedz wszystko, chyba ze tutaj klamalas i teraz mowi prawde bo w ostatnim miesiacu dojrzalas

kochamy się tylko wtedy,kiedy nie jest zmęczony i ma na to ochotę.Oczywiście kłócimy się przez to,ale to ja raczej powoduje spięcia,bo mówię mu,że mnie zaniedbuje,że już go nie pociągam jak kiedyś,że to wszystko przez to,że po ciąży nie mogę jeszcze dojść do siebie,,,dużo tego
aha ja sie kocham wtedy kiedy mam na to ochote Ty wtedy kiedy twoj maz ma na to ochote ]zycze milego zycia i powodzenia

Gość 2009-12-06 o godz. 10:40 0

Podłość to chyba Twoje drugie imię,co? Jest Aniu między nami zbyt duża przepaść intelektualna,więc dyskusja z Tobą jest tu trochę bez sensu.Nie potrafię po prostu zniżyc się do Twojego poziomu,wybacz.

Ania napisał(a):bo w ostatnim miesiacu dojrzalas
Nie,Aniu,nie przez ostatni miesiąc,ale właśnie perzez miesiąc może się strasznie dużo zmienić...... Wystarczy rozmowa,ale Ty chyba nie wiesz co to jest....nie dziwię się

Tosia_ 2009-12-06 o godz. 12:36 0

kurcze ja powiem tylko tyle.weszłam sobie na ten watek z ciekawości.Myslałam że poczytam sobie wypowiedzi dojrzałych kobiet.pewnie czasem dowcipne,,,,,,a tu proszę tekie ropzczarowanie....Jak nie ma tak seks zmienić,to wole umrzeć jako dziewica.......

Pozdrwiam

Tosia_ 2009-12-06 o godz. 12:40 0

i wogóle troszke jak dzieci sorki dziewczyny.ale ja byłam na kolonii z dzieciakami,i były kłótnie to zawsze mówiłam nei ważne kto zacząl. Ty bądź mądrzejszy i skończ..
nie przypadłyście sobie do gustu,to trudno ale przecież nie muscie się kłócić.....Przecież to tylko internet,ja rozumiem pogadać,,,,,wyminić poglądy.....ale.....:(
Przepraszam,ale to moje osobiste zdanie

moni@ 2009-12-06 o godz. 13:52 0

iza 28 napisał(a):Nie,Aniu,nie przez ostatni miesiąc,ale właśnie perzez miesiąc może się strasznie dużo zmienić...... Wystarczy rozmowa,ale Ty chyba nie wiesz co to jest....nie dziwię się
ania na zgodę poszłaby do łóżka i uważałaby, że sprawa wyjaśniona.

Rzadko jestem złośliwa ale poprostu nie mogę się powstrzymać jak widzę taką podłość.
Kurcze chyba wywalę swoje posty bo zaraz mogą się one znaleźć zacytowane gdzie indziej i osądzone. Weź kobieto zobacz co Ty robisz - wyrywasz jakieś wypowiedzi i się z tego nabijasz.
A skoro Aniu jesteś taka mądra i znasz receptę na udany związek, mam nadzieję, że nie otworzą Ci się oczy, kiedy to Twój mąż zapragnie odmiany od tego co zna na wylot... Obyś nie pytała nigdy: co ja takiego zrobiłam? I obyśmy nie przeczytały gdzieś (chociaż wątpię żebyś się do tego przyznała), że związek Ci się wali i nie wiesz czemu, przecież mieliście taki "udany seks"...

Ania napisał(a):aha ja sie kocham wtedy kiedy mam na to ochote Ty wtedy kiedy twoj maz ma na to ochote
wydaje mi się, że jest na odwrót.

Gość 2009-12-06 o godz. 14:46 0

Wiesz Moni,wydaje mi się,że tu górę biorą po prostu zwykłe kompleksy......
Poza tym,nieźle się ta Ania musiała napracować,żeby znaleźć posty sprzed miesiąca lol
Zresztą, jestem już chyba za stara na udowadnianie pewnych rzeczy,pewnym osobom,a także na polemizowanie z nimi na pewne tematy,zwłaszcza,że ten ktoś uważa się za pępek świata,nie mając nic mądrego do powiedzenia.....

Wiem,że się trochę zagalopowałyśmy i takie osoby jak Ania powinno się ignorować (zresztą już to zrobiłam),bo tak jak pisałaś,nie wiadomo co i jak potem wykorzysta.Ale to widać jej pasja życiowa i chyba w tym jedynym wypadku się spełnia.Tak to jest,jak czyjeś życie jest mało ciekawe..... Nie będę jej przeszkadzać,bo może to najlepsze co potrafi....
Co do dojrzałości,to są kobiety,które są młodsze od Ani tylko o 2 lata,nawet w tym wątku,a dojrzałością przewyższają ją o jakieś 10 lat,no ale cest la vie.....

A wracając do tematu...... lol lol lol

caradura 2009-12-06 o godz. 15:07 0

przyglądam się temu praktycznie od początku i mam swój pogląd na to, kto sprowokował całą aferę swoim nachalnym sposobem wyrażania własnego zdania. bo jest różnica między "ja myślę, że" a "ja myślę, że ... i tylko to jest dobre". ale nieważne, teraz już wszystkie posuwacie się o krok za daleko.

tu chyba chodziło o krótką, zwięzłą odpowiedź - w tygodniu kocham się tyle i tyle razy, a nie jakieś wywody i tłumaczenia, że ten, któ kocha się rzadziej ma lepiej/gorzej. seks jest na tyle prywatną sprawą dwojga ludzi, że nikt trzeci nie powinien się w to mieszać.

a statystycznie rzecz ujmując Polacy kochają się średnio 1-2x w tyg.

Gość 2009-12-06 o godz. 15:22 0

caradura napisał(a):a statystycznie rzecz ujmując Polacy kochają się średnio 1-2x w tyg. a jednak się mieszczę w statystyce ;)

Wiesz Caradura,popieram Cię w 100 %.Zaszło to za daleko,ale z niektórymi ludźmi po prostu nie mozna inaczej.
Ja osobiście uważam,że nie narzucam swojego zdania,a to co myślę,nazywałam po imieniu,czyli-uważam,u mnie....itd

Pozdrawiam.

caradura 2009-12-06 o godz. 15:32 0

iza 28, nie mówiłam o tobie

moni@ 2009-12-06 o godz. 15:45 0

Nie mam zamiaru się tłumaczyć. Tylko nie lubię jak ktoś przekręca moje słowa i się czepia. Każdy ma swoje życie w którym mu dobrze i tak powinno zostać. Niestety niektórzy próbują mi weprzeć, że się mylę i robię źle to wtedy zaczynam warczeć.
Każdy niech robi jak uważa. I jeszcze jedno - straciłam trochę swojego czasu na przejrzenie postów Ani:
Fajna babka z Ciebie, tylko problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś ma inne zdanie od Ciebie. Zaczyna się wtedy cytowania, wyrywanie zdań i złośliwe komentarze. Sorry, ale nie będę tutaj grzeczniutka i nie będę jeszcze może przepraszać że zachowuję się niestosownie bo robiłam to świadomie.
Zostawmy już ten temat, zostańmy przy tym że każdy jest inny i mu takie życie odpowiada. Jeśli uraziłam - pewnie tak - to przepraszam.
Uważam temat za zakończony.

caradura 2009-12-06 o godz. 15:55 0

moni@ napisał(a):Każdy ma swoje życie w którym mu dobrze i tak powinno zostać.
własnie o tym mówiłam,

miu miu 2009-12-06 o godz. 17:00 0

Jak mnie ma tak seks zmienić,to wole umrzeć jako dziewica.......

Ania 2009-12-06 o godz. 17:16 0

Podłość to chyba Twoje drugie imię,co?
nie ale nie lubie jak pierw ktos sie zali jak jej zle jak sie obawie ze meza jzu nie pociaga, jak juz sie nie kochaja jak kiedys, jak sie kochaja tylko wtedy kiedy ona ma ochote

a pozniej przyjdzie i pisze jak jest jej z tym dobrze

nie lubie klamstwa

a jak po rozmowie juz jestes taka zadowolona to jednak prawda ze kobieta zmiena jest.....

no ale dobrze dojrzale intelektualistki ja wole byc nie dojrzale i miec przyjemnosc z zycia i seksu

pozdrawiam

ale musze przyznac ze sie ubailam super czytajac ostatnie posty , normlanei tylko was po glowce poglaskac i wspolczuc jak to wam ta podla ania dogadala

Ania 2009-12-06 o godz. 17:22 0

ania na zgodę poszłaby do łóżka i uważałaby, że sprawa wyjaśniona.
na zgoda oczywiscie

a statystycznie rzecz ujmując Polacy kochają się średnio 1-2x w tyg
naprawde nie ma sie tym co chwalic, bardzo smutna ta statystyka

miu miu 2009-12-06 o godz. 17:37 0

przeczytałam wszystko od poczatku do końca i sorry...ale mam wrazenie ze to wy wyładowujecie na Ani jakies kompleksy
napisała ze lubi seks ze jest dla niej ważny ze uwaza ze jego brak lub problemy z nim związane powodują kłopoty w codziennych relacjach(z czym sie akurat zgadzam)
i ze nie wyobraza sobie raz w tygodniu
nie obraziła zadnej z was(chyba ze czegos nie doczytałam) a wy tu wyjechałyscie z jakąś wrogością :o
zauważcie ze konflikt zaczął sie od tego:"zawiało mi tu wrogością" lol
czy naprawde tak was irytuje to ze przyznała sie ze ma udane zycie seksualne i duzy temperament?
zrobiłyscie z niej za przeproszeniem jakąs pustą która seksem rozwiązuje swoje problemy bo inaczej nie potrafi i boi sie ze mąz ja rzuci jak mu ...d...y nie da
w ogóle była mowa o czymś takim?napisała ze robi to wtedy kiedy ma ochote ma z tego radosc ze nie narzeka a wy zaczełyscie ją atakowac-na jej miejscu tez bym sobie nie dała jezdzic po głowie

piszecie o jej kompleksach o niskim poziomie intelektualnym :o a ja mam wrazenie ze to wy macie kompleksy

chociażby to

ania na zgodę poszłaby do łóżka i uważałaby, że sprawa wyjaśniona.


żenujące

zazdrośc was żżera drogie koleżanki

xena_music 2009-12-06 o godz. 17:45 0

mam prośbę, zakończcie wywody bo robi się to co było wcześniej na M&S....przez co było bardzo nieprzyjemnie.
a jesli chcecie kontynuować temat to jako luźną dyskusję,a nie wrogie posądzania o kompleksy i przepychanki słowne, wywlekanie postów sprzed x czasu....
dziekuję za wysłuchanie

Ania 2009-12-06 o godz. 17:47 0

Barbarosa one sie mieszcza w normie dla PL takze to im wystarcza lol

Ale tak na powazanie to to jest normalne ze kobiety tak reaguja na to ze druga kobieta lubi sex a co najwazniejsze pisze o tym odwarcie. Nie ma wlasnie kompleksow zeby powiedziec ze potrzebuje go czesto i sprawie jej to przyjemnosc.

No ale coz jak im z tym tak ciezko to niech im bedzie.

Ania 2009-12-06 o godz. 17:56 0

xena_music napisał(a):mam prośbę, zakończcie wywody bo robi się to co było wcześniej na M&S....przez co było bardzo nieprzyjemnie.
a jesli chcecie kontynuować temat to jako luźną dyskusję,a nie wrogie posądzania o kompleksy i przepychanki słowne, wywlekanie postów sprzed x czasu....
dziekuję za wysłuchanie

a ostatnio o co poszlo, bardzo podobna sytuacja wyscie rozmawiali o sexsie bardoz otwarcie co lubicie itp ludziom sie to nie spodobalo

to jest chyba jakis problem narodowy polakow, sexs to dalej tabu

przypominaja mi sie stare filmy jak malzenstwa raz w tyg laczyli swoje lozka

to wedlug kolezanki Izy to dojrzaly seks raz w tyg, zaplanowany i pewno jeszcze przy zgaszonym swietle

xena_music 2009-12-06 o godz. 18:04 0

to wedlug kolezanki Izy to dojrzaly seks raz w tyg, zaplanowany i pewno jeszcze przy zgaszonym swietle
ona tego nie powiedziała, poprostu każdy z nas ma inny temperament i ine podejscie do sexu, ja nie mówię ze nie lubię, lubie i to bardzo tylko ostatnio jestem wiecznie niedospana, wiecznie zmeczona, a maż wracajacy z pracy o 23 zanim zje obiad, siądzie do kompa,....wykąpie sie..ja juz padam...
rano nie ma jak bo jak już pisałam, dziadek na nogach, dzieci też...
na weekend ich nie wywiozę bo Jasiek za mały....
ale jeszcze 3-4 mies i sobie odbijemy
fakt ze ja mam teraz inne zahamowania, panicznie boję sie zajśc w następną ciązę, bynajmniej narazie, i mimo ze jakoś tam zawsze sie zabezpieczamy to mnie mimo to taka myśl że nie daj Boze co, to co będzie....wiem głupie, no ale cóż, muszę przeczekać azmi przejdzie....

Ania 2009-12-06 o godz. 18:13 0

Może i u nas sex jest zaplanowany,ale może dlatego,że oboje jesteśmy już na tyle dojrzali,żeby móc sobie to zaplanować.Nie oznacza to jednak,że sam sex nie jest niespodzianką,bo tu nigdy nic nie wiadomo
to wychodzi na to ze to jest dojrzaly seks

Ja jako osoba co potrzebuje seksu kiedy mam na to ochote i nie moge miec zaplanowanego wychodzi na to ze jeszcze do teog niedojrzalam.

No chyba ze ja cos tutaj zle zrozumialam.

xena_music 2009-12-06 o godz. 18:16 0

ok, ale uszanuj to bo moze oni tak lubią, wolą, to ich sprawa
ja lubię spontanicznie wszedzie i zawze, ale niestety teraz nie za bardzo jest jak...
czy kiedyś wróci??? :(

Ania 2009-12-06 o godz. 18:19 0

Xena ja sznauje JAK KTO LUBI ale prosze mi nie narzucac ze to jest dojrzaly sexs
bo wychodzi na to ze jak ja lubei to nie dojrzaly i jak juz wkocnu dojrzeje to mnie takie straszne zycie czeka, przeraza mnie to lol

Gość 2009-12-06 o godz. 18:20 0

barbarosa napisał(a):zazdrośc was żżera drogie koleżanki
PRZESTAŃ...... Ja jestem zadowolona ze swego życia,a Anka prawdopodobnie nie zna znaczenia słowa-dojrzały :P

miu miu 2009-12-06 o godz. 18:22 0

juz nie przesadzajcie z tą dojrzałoscią
co ma piernik do wiatraka

Ania 2009-12-06 o godz. 18:25 0

iza 28 napisał(a):barbarosa napisał(a):zazdrośc was żżera drogie koleżanki
PRZESTAŃ...... Ja jestem zadowolona ze swego życia,a Anka prawdopodobnie nie zna znaczenia słowa-dojrzały :P

oj i jak mnie takie zycie czeka to ja pozostane niedojrzala

Ania 2009-12-06 o godz. 18:26 0

barbarosa napisał(a):juz nie przesadzajcie z tą dojrzałoscią
co ma piernik do wiatraka

dokaldnie nic nie ma

caradura 2009-12-06 o godz. 18:30 0

seks ma być chyba przede wszystkim przyjemny
i z miłości
czy się mylę?

(a miałam się w ogóle nie udzielać w tym wątku )

xena_music 2009-12-06 o godz. 18:31 0

ma, ma..ale to nie ten temat, a raczej temat skojarzeń;) lol

Ania 2009-12-06 o godz. 18:32 0

xena_music 2009-12-06 o godz. 18:34 0

caradura, no cóż, ciągnie cię do nas kochana:):)

sex uznaję tylko z miłosci, a już napewno w małzeństwie:)

Gość 2009-12-06 o godz. 19:15 0

No ja uważam,że dojrzałość ma dużo wspólnego z tematem.Przede wszystkim wystarczy spojrzeć na wypowiedzi,niektórym osobom po prostu jej trochę brakuje.....

Może najpierw wyjaśnijmy sobie pewne znaczenie słowa dojrzały sex,bo rozumiem,że każdy może interpretować to na swój sposób i na swoim przykładzie.Ja z mężem wprost uwielbiamy sex,a to,że się kochamy przez weekend,to nie oznaka jakiegoś staromodnictwa,żę jak to Anka napisała,że pewnie przy zgaszonym świetle.My zgłębiamy tajniki sexu,my się delektujemy każdą chwilą i za każdym razem jest inaczej.Jest bardziej wyrafinowany,jest pełny niespodzianek.Wiadomo,wszystko zależy od nastroju,bo raz potrzebuję sexu szalonego,raz bardziej namiętnego,ale nigdy nie jest tak samo.Jak wyjeżdzamy gdzieś razem,a Marysia zostaje na np 2 dni z babcią,to wtedy wiadomo,żyjemy chwilą.Są szybkie numerki w różnych sytuacjach,są też noce spędzone na przytulaniu i rozmowach,bo moim zdaniem nic tak nie łączy,nawet sex,jak wspólne zamiłowanie do czegoś....My planujemy sex,owszem,ale z wyboru-nie z niechęci.Tak jak pisałam wcześniej,mamy 5 dni,w których ja wstaję najwcześniej,szykuję męża do pracy,zajmuje się domem,po obiedzie mąż przeważnie wyjeżdża,więc wszystko jest na mojej głowie,jak wraca Marysia już śpi,ale każdy z nas już jest zmęczony i dlatego nie wyobrażam sobie poświęceń na rzecz sexu,bo rano muszę być w miarę wypoczęta dla dziecka,bo ono jest najważniejsze.Tak,czy inaczej,zaplanowany sex nigdy nie jest nudny,nigdy nie pomyslałam o rutynie,bo nigdy się sie wkradła.Poza tym,oboje z mężem znamy swoje potrzeby na wylot i wiemy czego po sobie oczekiwać.U nas sex nie trwa 5-czy 10 minut.Jest to pół nocy,bo sex to dla mnie nie tylko sam akt,tylko to co jest przed i po,a także między czasie,dlatego nie mogę sobie pozwolić na takie szaleństwa w środku tygodnia.Kiedyś było tak,że kochaliśmy się,kiedy popadnie,ale potem mąż zasypiał do pracy a ja wstawałam do Marysi z oczami na zapałki.Także Aniu to wybór,nie konieczność,co nie oznacza też,że nie pragniemy się w środku tygodnia,bo mamy zakodowane-nie,bo to przecież środa.....Nie,zdarza się tak,że kochamy się właśnie w tygodniu,zarywamy noc i jest ok.

A co do mojej przemiany....to wyobraź sobie,że tak,miesiąc czasu to sporo,żeby zmienić nastawienie do siebie i wielu spraw,które mi ciążyły,więc nie musisz się ciągle na tym opierać.Nie będę Ci tego tłumaczyć,bo uważam,że nie warto......

Ania 2009-12-06 o godz. 19:23 0

Iza wszystko pieknie i ladnie ale jak to dziecka nie macie w weekend ze wam pozwala na dlugie upojnie pol nocnne sessje. Bo ja juz nic nie rozumiem w tyg do neij wstajesz a w weekend staje sie aniolkiem i juz nie trzeba do neij wstawac.

lol

miu miu 2009-12-06 o godz. 19:30 0

No ja uważam,że dojrzałość ma dużo wspólnego z tematem.Przede wszystkim wystarczy spojrzeć na wypowiedzi,niektórym osobom po prostu jej trochę brakuje.....

tak? a komu?

xena_music 2009-12-06 o godz. 19:45 0

Cytat:
No ja uważam,że dojrzałość ma dużo wspólnego z tematem.Przede wszystkim wystarczy spojrzeć na wypowiedzi,niektórym osobom po prostu jej trochę brakuje.....

tak? a komu?

lol lol lol lol lol lol

Ania 2009-12-06 o godz. 19:51 0

no coz pewnie mi bo ja taka niedojrzala zona kocha sie z mezem kiedy ma na to ochote normlanie jak moge lol

Gość 2009-12-06 o godz. 20:08 0

Aniu,w weekend u nas jest tak,że mąż ma wolne,a jak nawet pracuje,to wyjeżdża po południu i na krótko,także nie muszę już stać na baczność z samego rana.W weekend mam o tyle fajnie,że dzielimy się obowązkami,także jestem bardziej wypoczęta.Poza tym,cały dzień spędzamy wszyscy razem,także Marysia to też odbiera inaczej.Z reguły jest tak,że zasypia już o godzinie 20..... Niestety w środku tygodnia jak zasypia to zajmuję się sprawami,którymi nie mogłam zając się wcześniej,bo Mania nie zawsze pozwala mi na np posprzątanie łazienki,czy kuchni....itd Jak jest mąż,to zajmuje się nią i ja robię to na co nie miałam czasu w tygodniu.Pewnie sama tak czasami masz.Dlatego oboje z mężem własnie w weekend mamy więcej swobody.
Ale nieważne,widzę,że i tak to jak walka z wiatrakami,bo każdy rozumie i interpretuje wszystko na swój sposób i tłumaczenie komuś praktycznie tego samego,staje się z czasem męczące.

barbarosa napisał(a):tak? a komu?
Barbarosa....
Dojrzałość droga koleżanko,to także kultura osobista,to sposób bycia,to w jaki się rozmawia z ludźmi i to wszystko inne czego na tym wątku czasami brakowało.Nie mówię tu konkretnie o jednej osobie,ale ogólnie.

Do zobaczenia jutro,mam nadzieję,że dyskusja trochę złagodnieje,emocje opadną i może znów wątek stanie się przyjemny.

Tosia_ 2009-12-06 o godz. 20:11 0

iza 28 napisał(a):Do zobaczenia jutro,mam nadzieję,że dyskusja trochę złagodnieje,emocje opadną i może znów wątek stanie się przyjemny.
szczerze wątpie:/

Ania 2009-12-06 o godz. 20:17 0

dla mnie to jest jedna wielka komedja

co komentarz to inna spiewka

miu miu 2009-12-06 o godz. 20:21 0

Nie mówię tu konkretnie o jednej osobie,ale ogólnie.


nie o jednej osobie?
a o kim jeszcze poza Anią?

mysle ze dojrzała osoba po pierwsze nie tłumaczy sie na forum dlaczego rzadko uprawia seks po drugie nie opisuje tego w szczegółach

nie mówie tu o nikim konkretnie ale ogólnie

Gość 2009-12-06 o godz. 20:26 0

komedja-komedia

Mówisz o swoich odpowiedziach??? Muszę powiedzieć,że każdą wypowiedź taktujesz zbyt osobiście
Ania napisał(a):no coz pewnie mi bo ja taka niedojrzala zona kocha sie z mezem kiedy ma na to ochote normlanie jak moge
odpowiedź....
"Nie mówię tu konkretnie o jednej osobie,ale ogólnie"
ale chyba musisz zejśc trochę na ziemię kobieto,Swiat nie kręci się tylko wokół Ciebie,nie jesteś pępkiem świata,jak to zrozumiesz,to może trochę zmienisz podejście do pewnych spraw.
Jako kobieta powinnaś mieć trochę samokrytyki i nie przyjmować każdej mojej odpowiedzi jako atak na Twoją osobę,nie to mam na celu.
Ania napisał(a):co komentarz to inna spiewka....
Kobieto,nie krytykuj,a nie będziesz krytykowana.Już Ci pisałam,czasami zrozum to,co ktoś pisze,a potem wystawiaj tego typu komentarze.

miu miu 2009-12-06 o godz. 20:29 0

dobra ide stąd
niepotrzebnie sie wdałam w dyskusje
życze wam aby wasze zycie seksualne kwitło i abyście były zadowolone
jesli uraziłam kogos tym co napisałam przykro mi ale takie sa moje poglądy
na razie

Gość 2009-12-06 o godz. 20:31 0

barbarosa napisał(a):mysle ze dojrzała osoba po pierwsze nie tłumaczy sie na forum dlaczego rzadko uprawia seks po drugie nie opisuje tego w szczegółach

nie mówie tu o nikim konkretnie ale ogólnie

A kto tu się tłumaczy....

barbarosa napisał(a):a o kim jeszcze poza Anią?
Mówię tu również o sobie,bo w pewnym momencie zaszło to za daleko i przyznaję się,że mnie też poniosło,tyle,że ja się potrafie przyznać.

caradura 2009-12-06 o godz. 20:34 0

barbarosa napisał(a):mysle ze dojrzała osoba po pierwsze nie tłumaczy sie na forum dlaczego rzadko uprawia seks po drugie nie opisuje tego w szczegółach

nie mówie tu o nikim konkretnie ale ogólnie

wiem, że miałam się już nie odzywać, ale ... nie mogłam się powstrzymać.

Gość 2009-12-06 o godz. 20:34 0

Poza tym Barbarosa-Może i rzadko,ale za to efektownie :D

KONIEC TEMATU

Tosia_ 2009-12-06 o godz. 21:20 0

widziłam że w relau promocja na melise jest:))polecam:))))

marta27 2009-12-07 o godz. 05:49 0

ok, przebrnelam przez wszystkie posty i szczerze mowiac myslalam ze jak sa nowe 44 posty w ciagu dnia to dyskusja jest bardziej interesujaca

po pierwsze to uwazam ze sam temat jest bez sensu. w koncu nie ilosc ale jakosc jest wazna.
nie uwazam tez, ze sex powinien byc dojrzaly. ma byc przyjemnoscia. jezeli wiec ktos uprzyjemnia sobie w ten sposob zycie 3 razy dziennie to chwala mu za to i brawo.
rozumiem, co Ania miala na mysli mowiac (nie napisze tego doslownie a i szukac cytatu mi sie nie chce) ze wieczorem czasem warto pokonac zmeczenie, westchnac pod nosem i przytulic sie do meza. na poczatku moze i sie nie chce, ale mozna sie pieknie rozkrecic i po kilku minutach zapomina sie o zmeczeniu.

iza 28 napisał(a):Poza tym Barbarosa-Może i rzadko,ale za to efektownie
dokladnie. trafilas w samo sedno.

i jeszcze chcialam dodac, ze nie czuje sie gorsza ani mniej lub bardziej dojrzala od Ani, bo ona uprawia z mezem sex czesciej niz ja.
duzo czesciej.

Ania -

marta27 2009-12-07 o godz. 05:55 0

iza 28 napisał(a):barbarosa napisał(a):mysle ze dojrzała osoba po pierwsze nie tłumaczy sie na forum dlaczego rzadko uprawia seks po drugie nie opisuje tego w szczegółach

nie mówie tu o nikim konkretnie ale ogólnie

A kto tu się tłumaczy...

iza 28 napisał(a): Może najpierw wyjaśnijmy sobie pewne znaczenie słowa dojrzały sex,bo rozumiem,że każdy może interpretować to na swój sposób i na swoim przykładzie.Ja z mężem wprost uwielbiamy sex,a to,że się kochamy przez weekend,to nie oznaka jakiegoś staromodnictwa,żę jak to Anka napisała,że pewnie przy zgaszonym świetle.My zgłębiamy tajniki sexu,my się delektujemy każdą chwilą i za każdym razem jest inaczej.Jest bardziej wyrafinowany,jest pełny niespodzianek.Wiadomo,wszystko zależy od nastroju,bo raz potrzebuję sexu szalonego,raz bardziej namiętnego,ale nigdy nie jest tak samo.Jak wyjeżdzamy gdzieś razem,a Marysia zostaje na np 2 dni z babcią,to wtedy wiadomo,żyjemy chwilą.Są szybkie numerki w różnych sytuacjach,są też noce spędzone na przytulaniu i rozmowach,bo moim zdaniem nic tak nie łączy,nawet sex,jak wspólne zamiłowanie do czegoś....My planujemy sex,owszem,ale z wyboru-nie z niechęci.Tak jak pisałam wcześniej,mamy 5 dni,w których ja wstaję najwcześniej,szykuję męża do pracy,zajmuje się domem,po obiedzie mąż przeważnie wyjeżdża,więc wszystko jest na mojej głowie,jak wraca Marysia już śpi,ale każdy z nas już jest zmęczony i dlatego nie wyobrażam sobie poświęceń na rzecz sexu,bo rano muszę być w miarę wypoczęta dla dziecka,bo ono jest najważniejsze.Tak,czy inaczej,zaplanowany sex nigdy nie jest nudny,nigdy nie pomyslałam o rutynie,bo nigdy się sie wkradła.Poza tym,oboje z mężem znamy swoje potrzeby na wylot i wiemy czego po sobie oczekiwać.U nas sex nie trwa 5-czy 10 minut.Jest to pół nocy,bo sex to dla mnie nie tylko sam akt,tylko to co jest przed i po,a także między czasie,dlatego nie mogę sobie pozwolić na takie szaleństwa w środku tygodnia.Kiedyś było tak,że kochaliśmy się,kiedy popadnie,ale potem mąż zasypiał do pracy a ja wstawałam do Marysi z oczami na zapałki.Także Aniu to wybór,nie konieczność,co nie oznacza też,że nie pragniemy się w środku tygodnia,bo mamy zakodowane-nie,bo to przecież środa.....Nie,zdarza się tak,że kochamy się właśnie w tygodniu,zarywamy noc i jest ok.
no wlasnie, kto?

dunia 2009-12-07 o godz. 06:15 0

Ania napisał(a):moni@ napisał(a):
Złośliwie zapytam - choć nie jestem ciekawa odpowiedzi - co Ty jeszcze robisz o tej porze? Czyżby seks się znudził?

jak bys byla taka bystra za jaka sie uwazasz to bys takich glupich pytan nie zadawala

usmialam sie z tego

madelaine 2009-12-07 o godz. 12:48 0

dziewczyny ta dyskusja jest naprawde nieco dziwna klazdy czlowiek jest inny i kazdy ma inny temperament skoro jedna osoba kocha sie codziennie a inna raz na tydzien co w tym zlego? jesli odpowiada to partnerom to chyba to jest najwazniejsze prawda? nie uwazam tez aby ktorys sex byl zly bo jest niedojrzaly albo zbyt dojrzaly ten temat mial polegac na tym ze kazdy kto zechce napisze jak czesto kocha sie ze swoim partnerem/partnerka - a widze tu ze rozrosla sie niezla dyskusja - kto robi to zle a kto dobrze, bo za czesto albo za rzadko lol a ja sie pytam co komu do tego? niech jedni kochaja sie raz na miesiac a inni co godzinke jesli im tak dobrze lol

my z mezem raczej kochamy sie dosc czesto, choc roznie bywa bo faktycznie gdy jestesmy zbyt przepracowani i mamy jakies problemy to rzadziej - choc faktycznie czesto jest to bardzo dobry sposob na odreagowanie ogolnie kochamy sie tak ze 4 razy w tygodniu i jestesmy baaaardzo zadowoleni z naszego seksu -taki mamy temperament ( choc maz moglby to robic nawet ze 2 razy dziennie, bo ma silniejszy temperament niz ja lol . Nie czuje sie z tego powiodu ani gorsza ani lepsza, bo najwazniejsze ze nam to sprawia przyjemnosc - czasami faktycznie jest to szybki numerek po ciezkim dniu (ale za to jak cudownie sie po nim spi) a czasami kilka godzin igraszek i najwazniejsze ze NAM sprawia to przyjemnosc i dla nas za kazdym razem jest to najlepszy sex bo z milosci :D

moni@ 2009-12-07 o godz. 13:02 0

Wiecie co... brak mi słów po prostu...
Poza tym Aniu piszesz o polakach i - chyba o Izie - że nie jest pępkiem świata. To za kogo Ty się uważasz? Że jesteś kimś lepszym?

Ja nie będę pisać jak to dokładnie wygląda moje życie seksualne bo po co - może zaraz będzie to wywlekane, porównane... Jeśli wdałam się z Tobą w dyskusję to pewnie sądzisz że robię to baaaardzo rzadko w pozycji misjonarskiej przy zgaszonym świetle hi - myśl sobie co chcesz nie mam zamiaru wyprowadzać Cię z błędu skoro wszystko wiesz lepiej. Dla Ciebie wszystko jest albo czarne albo białe - a może się okazać że nasze pożycie różni się tylko czasami częstotliwością a inne dziedziny życia postrzegamy podobnie i w innej dyskusji może byśmy nawet się polubiły. Fajnie że bronisz swojego zdania ale szanuj też innych.

A melisa faktycznie przydałaby się, również na Ciąża, zwolnienie, odpoczynek bo widzę że tam też się napuszyłaś.

marta27 2009-12-08 o godz. 04:32 0

moni@ napisał(a):Wiecie co... brak mi słów po prostu...
Poza tym Aniu piszesz o polakach i - chyba o Izie - że nie jest pępkiem świata. To za kogo Ty się uważasz? Że jesteś kimś lepszym?

alez dajcie juz spokoj, przestancie uskuteczniac tu pyskowki i najezdzac jedna na druga

przede wszystkim to temat jest w/g mnie mocno nie na miejscu
co komu do tego, ile razy w tygodniu chodze do lozka
i czy sex raz w tyg jest lepszy niz raz dziennie

zdziwilam sie, ze ktos W OGOLE odpowiadal na takie pytanie, a juz jaka pyskowka sie z tego zrobila.
widze ze "aferzystki" juz nic tu nie dopisuja i dobrze.

siedzcie w domu i czekajcie soboty

moni@ napisał(a):A melisa faktycznie przydałaby się, również na Ciąża, zwolnienie, odpoczynek bo widzę że tam też się napuszyłaś
a na takie dygresje to tez nie miejsce tutaj

NUKA 2009-12-31 o godz. 21:10 0

jaka ciekawa dyskusja mnie ominęła, a mówią że jak kłótnia na forum to ja na pewno biorę udział

Wracając do tematu to u nas bywa różnie, wszystko w zależności od ochoty, chęci i czasu. :) Czasem kilka razy na dzień, a czasem 1, 2 razy w tygodniu. Najczęściej spontanicznie, ale zdarza nam sie też planować mily wieczór, choć często mały nam te plany zmienia lol Także u nas wtedy kiedy jest ochota :)

Podobne tematy
Kategorie pytań