Pytania » Ślub » Piękna Panna młoda
  • Zola 2009-08-27 o godz. 04:25, odsłony: 8493 0

    Jak stosować kurację odchudzającą z octu jabłkowego?

    Hej kobietki, może któraś z Was stosowała kurację odchudzającą z octu jabłkowego? Proszę o wskazówki... Podobno bardzo pomaga w odchudzaniu.Za dwa miesiące będę świadkową a mam do zrzucenia 8 kg (60-52) Może znacie jakieś inne skuteczne diety?Za 143 dni mój najważniejszy dzień w życiu -wychodzę za mąż.Podpowiedzcie jak mam schudnąć?Jestem z Warszawy i chętnie przyłaczę się do wspólnych ćwiczeń aerobik, siłowania? chodzicie gdzieś?dziękuję za wszystkie podpowiedziPozdrawiam Was

    Odpowiedzi (25) Kategoria: Ślub :: Piękna Panna młoda Ostatnia odpowiedź: 2009-12-11, 03:19:50 Tagi: , ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

  • Milena25 2009-08-27 o godz. 05:25 0

    Naomi a na czym polega ta kuracja???

  • MonikaT 2009-08-27 o godz. 05:26 0

    Naomi, po co zakładasz dwa takie same tematy?

  • Gość 2009-08-27 o godz. 05:41 0

    Podpinam się do pytanka na czym polega ta kuracja

  • Zola 2009-08-27 o godz. 18:03 0

    Milena25 napisał(a):Naomi a na czym polega ta kuracja???
    Polega na piciu octu jabłkowego jednak nie znam dawkowania i przyrządzania :(

  • Dżo 2009-08-27 o godz. 19:04 0

    według Tombaka - przed posiłkiem wypija się szklankę wody z 2 łyżeczkami octu jabłkowego - nie wiem czy pomaga dopiero mam zamiar zacząć stosować
    są tez tabletki aplefit z octem jabłkowym - 1 tabletka powinna być popita szkalanką wody też przed posiłkiem
    nic tylko próbować

  • kasik_cz 2009-08-28 o godz. 05:01 0

    piłam rano 2 łyżeczki octu jabłkowego z 1/2 szklanki wody. Wypiłam 2 butelki tego cholerstwa...
    I nic się nie działo, ani grama nie schudłam
    ciekawe na kogo podziała odchudzająco :|

  • Zola 2009-08-28 o godz. 07:28 0

    Przeczytałam gdzieś, że do szklanki wody dolewa się łyżeczkę octu jabłkowego i troche miodu. Spróbowałam bez miodu i ledwo co wypiłam. Strasznie śmierdzi...Ale postanowiłam się nie poddawać i mam zamiar pić i nie oddychać :(
    Spróbować nie zaszkodzi...

  • Dżo 2009-08-28 o godz. 15:17 0

    cholerka chyba ten mój ocet jabłowy jest jakiś dziwny bo nie odrzuca mnie, troszkę czuć ale nie bałdzo
    przynajmniej na razie ;)

  • fuzzy 2009-08-29 o godz. 06:47 0

    Nie rozumiem, jak można się tak męczyć i pić takie paskudztwo ;)

    Wiosna idzie, nie lepiej na rowerek wskoczyć? :P Na basen się wybrać? :P Bardziej zdrowo się odżywiać?... :P

    Po co się jakimś octem torturować 8)

  • Dżo 2009-08-29 o godz. 11:09 0

    rowerek na wiosnę przy okazji też
    tylko że narazie wiosny niewidać :o

  • haza 2009-08-31 o godz. 06:46 0

    Ten ocet to kojarzy mi się z jakąś chorobą raczej.
    Jak można tak niszczyć organizm !! Jakoś nie słyszałam od żadnego dietetyka, ani lekarza, że to jedna z metod odchudzania. Raczej brak wyobraźni i szacunku do organizmu.
    Proponuje jeść mniej i ćwiczyć. Leżenie, jedzenie i picie octu nie pomoże.

  • kasik_cz 2009-08-31 o godz. 08:52 0

    haza to, że Ty nie słyszałaś o takich metodach to jeszcze o niczym nie świadczy..
    w wolnych chwilach poczytaj sobie to http://www.gastronomie.pl/produkty/ocetjablkowy/ocetjablkowy.html
    albo wpisz w google kuracje octem jabłkowym i doinformuj się zanim powiesz, że ktoś nie ma wyobraźni, leży, je, nic nie robi tylko pije ocet i chce schudnąć

    Może faktycznie nie na każdego to działa ale są osoby, którym różne kuracje octem jabłkowym pomogły...

  • Gość 2009-08-31 o godz. 10:33 0

    Moja ciotka stosowała nie przesadzając z ilością wypijanego octu i:
    - rozwaliła sobie żołądek
    - nawet wymiotowała krwią (ja się zastanawiałm, czy może nie ma wrzodów, ale okazało się, że nie)
    - nie schudła
    - od octu ją odrzuca
    - do tej pory odczuwa skutki (5 lat)

    Odradzam

    Joaśka

  • Gość 2009-08-31 o godz. 12:08 0

    Teściowa mojej kolezanki kiedyś piła ocet, zeby schudnąć (jak była młodsza) ocet spirytusowy :o :o :vom:

    Nie wiem jak jest z octem jablkowym, wiem, że ocet spirytusowy podrażnia błony śluzowe wątroby i powoduje stan zapalny - stąd chudnięcie. Potem watroba jest wykończona. Gdzieś o tym czytałam - po tym jak usłyszałam tę opowieśc znajomej. Nie wiem czy to tez odnosi się do octu jabłkowego.

    Moim zdaniem lepiej jest wypijac codziennie na czczo szklankę wody z sokiem z cytryny - chyba jest to bezpieczniejsze.

  • Gość 2009-09-01 o godz. 05:41 0

    Jeżeli naprawdę chcesz schudnąć i to w szybkim czasie, to najlepiej zapisać się na siłownię + jakiś preparat wspomagający odchudzanie. Preparat odchudzający powinno się dobierać indywidualnie np.:
    - ćwiczysz intensywnie- preparat z L-karnityną
    - za dużo jesz- preparat z błonnikiem (np.glukomannan), będzie pęczniał w żołądku i powodował uczucie sytości
    - masz nadmierny apetyt na słodycze- preparat z chromem
    itd., itd. :)

  • pinkivi 2009-11-29 o godz. 04:52 0

    próbowałam nic nie daje- już lepszy jest chrom w tabletkach, naprawdę nie chce się jeść słodyczy i innych rzeczy też, polecam naturkaps- chrom z witaminą B6

  • Gość 2009-11-29 o godz. 04:57 0

    No chrom to też dość kontrowersyjny środek - sego czasu krążyła informacja, że jest szkodliwy

  • pinkivi 2009-11-29 o godz. 05:05 0

    tylko jeden związek chromu, a ten dostępny waptece jest ok

  • patunieczka 2009-12-01 o godz. 04:24 0

    O Jezu, ale octem!!!??? sie odchudzać???
    Mnie sie od razu skojarzyło z ulubioną książką dzieciństwa "Maria i Magdalena", dziewuszki w wieku pokwitania piły ocet, bo ponoc dawało to interesującą bladość oblicza. Czyli chyba nie działało pozytywnie na zdrówko. To już chyba lepsza głodówka...
    Jast cala masa diet i innych, ja nie potrafie w nich wytrwać (zresztą mnie pomoglo po prostu wyprowadzenie sie z domu rodzicielskiego, mamusia już nie dokarmiała o każdej porze dnia i nocy), ale dwie moje kumpele jakis czas temu przyszły dietę kopenhaską i rezultat jest olśniewający, a co więcej nie zaokrągliły się z powrotem! Tyle że one regularnie fikają na areobiku :)
    Ocet odradzam, nie znam się, ale to chyba wbrew naturze. No chyba że sałatka z octem winnym :D

  • Gość 2009-12-01 o godz. 04:44 0

    kopenhaską również odradzam - jest bardzo niezdrowa.. Po dwóch tygodniach takiej mordęgi zaczyna się odwadniać organizm, ale nie zaczyna się spalać tłuszczu. POza tym efekt jojo murowany.

  • patunieczka 2009-12-03 o godz. 03:31 0

    Szczerze mówiac, to uważam, że nie ma zdrowych diet. Ale lepsza jakakolwiek, przez kogos ulozona i rozpatrzona choć odrobine pod katem mozliwosci przezycia, niz robienie z siebie ogórka kiszonego.
    Zapewne jest tylko jedna metoda, tak na zdrowy rozum - jeść mniej (tak z połowę) i ruszać się bez umiaru. Ja schudłam przypadkiem, bo dostałam wybitnie stresującą pracę w okresie wakacyjnym, w pokoju od strony południowej bez klimatyzacji, i na sama myśl o jedzeniu robilo mi sie mdlo. Praktycznie jechalam na zimnej wodzie i dopiero wieczorem (tez gorac, bo mieszkanie od strony zachodniej :D) jakieś owoce i przekąski. No i ruszylo sadełko. W ciągu paru miesięcy powolutku, powolutku zeszło ze mnie 6 kilo.
    Jedyne czego żałuję, to, ze za mało sie ruszałam w tamtym okresie, tak żeby jakoś modelować ten spadek wagi. Ale nie narzekam :) Teraz staram się odrabiać brak sportów.
    Cóż, nie każdy ma takie warunki, żeby i w pracy bez klimatyzacji i mieszkanie z oknami na zachód... Ale ocet ruchu nie zastąpi.

  • Gość 2009-12-03 o godz. 03:55 0

    hihihi
    patunieczka napisał(a): niz robienie z siebie ogórka kiszonego.
    Joaśka

  • patunieczka 2009-12-10 o godz. 09:21 0

    Tak mi się przypomniał ten wątek, jak byłam wczoraj w aptece. Były w sprzedaży tabletki z ekstraktem z octu jabłkowego (nazwy nie pamietam) - to na wyciągnięcie ręki do tych, którzy mają potrzebę magicznych rytuałów, pastyleczek i pomadek. :D

  • Gość 2009-12-10 o godz. 10:12 0

    Famke napisał(a):kopenhaską również odradzam - jest bardzo niezdrowa.. Po dwóch tygodniach takiej mordęgi zaczyna się odwadniać organizm, ale nie zaczyna się spalać tłuszczu. POza tym efekt jojo murowany.
    A mi kopenhaska pomogła :) (chciaż musze zaznaczyć, że przestrzegałam jej rygorystycznie + stałe godziny posiłku : 8-9 śniadanko, 12-13 obiad, 17-18 kolacja)
    Może nie zrzuciłam dużo kilo, ale ciuszki jakby zrobiły się luźniejsze :yawinkle: ,a to był tylko początek...

    Po diecie skurczył mi się żołądek, więc jem mniej, regularnie no i zaczęłam chodzić na fitness (przed ćwiczeniami biorę dodatkowo L-karnitynę).
    Kurację zaczełam w marcu... i z rozmiaru 42 teraz luźna jest na mnie 40.

    Trzymajcie za mnie kciuki, bo mam zamiar we wrześniu ubrać suknię w rozmiarze 38 :P

  • patunieczka 2009-12-11 o godz. 03:19 0

    No to chyba ci się uda :D Jak już się żoładek przyzwyczaił do mniejszych porcji, to właściwie z górki. Ponoc dlatego jest ważne unikanie gazowanych napoi - nawet jak sie mało je, a je pije, to żoładek nic sobie z diety nie robi i wciąż się ma poczucie pustki.
    Do września jeszce masa czasu!

Odpowiedz
Podobne tematy
Kategorie pytań