Quantcast
  • babycrash odsłony: 3877

    Problem z alkoholem

    Ostatnio martwię się o mojego tatę. Mieszka sam i sobie chyba za dużo popija. Zawsze lubił od czasu do czasu zajrzeć do kieliszka, ale staram się go odwiedzać codziennie i codziennie widać, że jest na gazie (mimo, że zaprzecza i dobrze się maskuje z tym). Jednak wiem, że coś jest nie tak. Tata jest już osobą starszą i upiera się, że nie pójdzie do domu starców, nie mówiąc już o odwyku. Tłumacze mu, że ośrodki wyglądają jak luksusowe hotele, ale on nie chce słuchać. http://www.klinika-oaza.pl/uzaleznienie-alkoholowe jest czymś, do czego trudno się przyznać, no ale pobyt w takim ośrodku to chyba fajna sprawa (mam na myśli warunki). Jak mam namówić tatę? Przecież go nie ubezwłasnowolnię :/

    Odpowiedzi (2)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-10-07, 10:53:51
    Kategoria: Z życia
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
stylistkowa 2013-10-07 o godz. 10:53
0

babycrash- to już dawno zostało udowodnione, że żaden nałogowiec, nie przyzna się do swoich słabości,a z Twoim tatą niestety musisz poważnie porozmawiać,bo to z pewnością są dopiero początki czegoś poważniejszego.Ojciec mieszka sam,a samotność jest okropna i mimo,że go odwiedzasz,to nie zmienia faktu,że jest samotny i to z pewnością jest powodem do sięgania po kieliszek.Może póki co namów go na jakiś wyjazd,choćby na kurację, wczasy -wszystko jedno gdzie i na ile, ale nie wspominaj mu ani o Domu Starców,bo on i tak widzi,że raczej nikomu nie jest potrzebny(tak ma zakodowane każdy starszy człowiek,w dodatku samotny),ani o przymusowym leczeniu,on musi sam zrozumieć, że sobie szkodzi.Zapewnij go o swojej do niego miłości i że Tobie na nim bardzo zależy. Powodzenia.

Odpowiedz
Pati01 2013-09-13 o godz. 09:19
0

A może zacznij od innej strony? Weź ojca na jakiś tygodniowy wyjazd, zbliż się do niego, zdobądź jego większe zaufanie i dopiero próbuj dotrzeć do problemu.
Musisz mu powtarzać zdania typu: "Martwię się o ciebie", "Bardzo Cię kocham", "Zależy mi na Tobie", "Chcę Ci pomóc bo widzę, że dzieje się coś złego".
Mówię - ja bym najpierw nastawiła się na zdobycie jego zaufania, spędzanie z nim większej ilości czasu i sukcesywne docieranie do problemu.

Odpowiedz
stylistkowa 2013-10-07 o godz. 10:53
0

babycrash- to już dawno zostało udowodnione, że żaden nałogowiec, nie przyzna się do swoich słabości,a z Twoim tatą niestety musisz poważnie porozmawiać,bo to z pewnością są dopiero początki czegoś poważniejszego.Ojciec mieszka sam,a samotność jest okropna i mimo,że go odwiedzasz,to nie zmienia faktu,że jest samotny i to z pewnością jest powodem do sięgania po kieliszek.Może póki co namów go na jakiś wyjazd,choćby na kurację, wczasy -wszystko jedno gdzie i na ile, ale nie wspominaj mu ani o Domu Starców,bo on i tak widzi,że raczej nikomu nie jest potrzebny(tak ma zakodowane każdy starszy człowiek,w dodatku samotny),ani o przymusowym leczeniu,on musi sam zrozumieć, że sobie szkodzi.Zapewnij go o swojej do niego miłości i że Tobie na nim bardzo zależy. Powodzenia.

Odpowiedz
Pati01 2013-09-13 o godz. 09:19
0

A może zacznij od innej strony? Weź ojca na jakiś tygodniowy wyjazd, zbliż się do niego, zdobądź jego większe zaufanie i dopiero próbuj dotrzeć do problemu.
Musisz mu powtarzać zdania typu: "Martwię się o ciebie", "Bardzo Cię kocham", "Zależy mi na Tobie", "Chcę Ci pomóc bo widzę, że dzieje się coś złego".
Mówię - ja bym najpierw nastawiła się na zdobycie jego zaufania, spędzanie z nim większej ilości czasu i sukcesywne docieranie do problemu.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie