Styl.fm - Magazyn o modzie i urodzie

Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Nasze maluchy
  • kajarola 2010-09-07 o godz. 11:29, odsłony: 3569 0

    Co zrobić kiedy tata nie chce zajmować się dzieckiem?

    Zastanawiam się czy któraś z Was mamusie boryka się z podobnym problemem? Czy ojcowie Waszych pociech nie chcą ich przewijać bo brzydzą się kupy, czy nie chcą kąpać maleństwa bo mają kilkaset wymówek, a o przypilnowaniu dzidziusia w samotnosci nie ma w ogóle mowy? Ja powoli odchodzę od zmysłów i nie wiem jak mam rozwiązać ten problem

    Odpowiedzi (3) Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Nasze maluchy Ostatnia odpowiedź: 2010-09-23, 03:21:48 Tagi: , , , ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

anna5 2010-09-07 o godz. 12:29 0

Hmm powiem ci że ja miałam to samo .Dzieckiem ja zawsze zajmowałam się sama nie znam takich rzeczy jak wspólne kąpiele jak Roksanka była niemowlaczkiem nie pamiętam żeby mój m przebierał ją ,albo żeby położył się na podłodze i troszke się z nia pobawił.Nieraz kłuciłam się z nim o to że nie wyobrażam sobie takiego życia ich wspólnego że nie podoba mi sie że ma taki mały kontakt z nią .Jednym słowem nie był moim zdaniem dla niej ojcem wtedy.Bałam się zawsze zostawić go z nią bo wiedziała jak mało ją zna i czy przypadkiem da sobie z nia rade.Zmieniło się to jak poszłam do pracy i to bardzo naprawde.Normalnie został super tatą :ia: Chodziła za nim jak cień słuchała się jego i wogóle no normalnie papuszki nie rozłączki .Teraz obecnie jest różnie nie raz patrzeć się nie chce nawet na niego warcza wrecz na siebie a nieraz żyć bez nie go nie może i jak wychodzi do pracy to ryczy za nim .No normalnie ma fazy na niego więc powiem że teraz jest po prostu raz tak raz tak. :) .Ale szczerze.....chciała bym żeby mieli oni naprawde dobry kontakt z sobą Tego pragnę najbardziej :)

agnieszka.w 2010-09-17 o godz. 05:35 0

U mnie było podobnie, mój m brzydził się właśnie kupy więc o przewijaniu nie było mowy. Lepiej było przy kąpielach, tu mi nawet pomagał, ale o zostawianiu małego z nim sam na sam nie było mowy. Tak było przez ok. 2 lata. Z perespektywy czasu ( synek ma już 4 lata ) wydaje mi się że małzonek po prostu się bał że sobie nie poradzi z maluchem jak mnie nie będzie obok. Teraz jest ok. Chłopaki mają swietny kontakt ze sobą. Grają razem w gry, rozmawiają, wspólne wygłupy.
Chyba małżonkowi trzeba dać czas, ile ciężko powiedzieć. Ale emocje i kłótnie są raczej nie wskazane. :)

Gość 2010-09-23 o godz. 03:21 0

Ja mam podobny problem. Półtoraroczna córa a mąż nie został z nią ani razu, nie przewinie bo się brzydzi. Jedynie co robi to pomaga mi kąpać.

Odpowiedz
Podobne tematy
Kategorie pytań