Quantcast
  • Anca_ odsłony: 1574

    Na dwa fronty

    Czy któraś z Was studiowała jednocześnie dwa kierunki? Polecacie, odradzacie? Bardzo trudno było pogodzić zajęcia i terminy w sesji?

    Właśnie ukończyłam pierwszy rok stacjonarnej socjologii, studia są super, program i treści bardzo mi się podobają, spełniam się jako straosta roku, ale... czuję niedosyt, czuję, że COŚ jeszcze chciałabym robić. Zarejestrowałam się na stacjonarną administrację, również na UKSW.

    Wyniki za dwa tygodnie, lecz ja już rozmyślam, czy ewentualnie dam radę.

    Odpowiedzi (13)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 18:49:12
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
PoCaHoNtAz 2013-11-12 o godz. 18:49
0

antosia900 mozesz jeden kierunek pociagnac w trybie indywidualnym i dasz rade na pewno.

Odpowiedz
antosia900 2013-11-12 o godz. 18:49
0

Zamierzam w tym roku złożyć papiery na dwa kierunki studiów- polonistyka i administracja na UKSW. Czy Waszym zdaniem dam sobie radę ? Każdy kierunek jest na innym kampusie i obawiam się, że nie uda mi się pogodzić planu. Trochę się pocieszyłam czytając Wasze posty, ale mimo wszystko się boję ;) Napiszcie jak poradziliście sobie z pogodzeniem tego.

Odpowiedz
magdaF. 2010-10-12 o godz. 03:22
0

Ja też skończyłam dwa kierunki. Przedmioty w części mi sie pokrywały i zawsze przenosiłam sobie choć jeden egzamin na sesje wrześniową. Ale z perspektywy czasu bardzo miło to wspominam i sadzę że jednak taka dwukierunkowość "poszerza horyzonty" ;), nawet jeżeli chcesz wykonywać tylko jeden z wyuczonych zawodów.

Odpowiedz
Gość 2010-10-10 o godz. 08:05
0

ja studiowałam - było męczące ale dało dużo satysfakcji i znacznie poszerzyło horyzonty; zdarzył mi się, że na 10 dni sesji miałam 12 egzaminów lol ale jakoś to przetrwałam
polecam

Odpowiedz
Anca_ 2010-10-10 o godz. 05:55
0

Dzięki za wszystkie odpowiedzi, czekam na więcej :). Decyzje już zapadła, opłata rekrutacyjna już opłacona, czekam na wyniki do 14.07.

Niestety socjologia i administracja maja ze soba bardzo malo wspolnego :(. U nas administracja to glownie zagadnienia z prawa, malo administracji publicznej. Wiec an przpisywanie przedmiotow nie mam co liczyc.

Poniewaz jestem straosta ulozenie planu na socjologii bedzie dla mnie latwiejsze.

No trudno, zobaczymy :), szcescie ejst takie, ze oba kierunki sa w tym samym kampusie, wiec nie bedzie trzeba dojazdow uskuteczniac.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-10-10 o godz. 05:27
0

Ja rozpoczęłam drugie studia dzienne po 2. roku pierwszych. Oba kierunki miały ze sobą niewiele wspólnego (ale coś tam się znalazło, bo i jedne i drugie to studia humanistyczne). Tak, jak pisze kasia_ewa, sesje są u dwukierunkowców bardzo męczące, ale da się to przeżyć. Drugim problemem były kwestie organizacyjne, głównie - pokrywające się w całości lub części terminy zajęć - ale i to dało się jakoś opanować. Zresztą mam wrażenie, że słowa "drugi kierunek" były dla niektórych wykładowców swojego rodzaju zaklęciem, które pozwalało im przymknąć oko na zbyt dużą liczbę nieobecności czy oficjalną przynależność do innej grupy albo nie robić problemu z umówieniem na indywidualny termin egzaminu itp.
Ogólnie rzecz biorąc, jestem z tego, że studiowałam na dwóch kierunkach bardzo zadowolona i wcale nie żałuję, że czasem było ciężko.

Odpowiedz
Street Spirit 2010-10-10 o godz. 02:47
0

Ja studiowałam dwa na raz. Przez pewien czas łączyłam dzienne z zaocznymi, a potem dzienne z dziennymi i stwierdzam, że mimo wszystko lepiej sie studiowało w 2 opcji. Przy pierwszej opcji, w tygodniu nie miałam właściwie żadnego dnia wolnego. Przy drugiej opcji zawsze można było odpocząć w sobotę i niedzielę. Tylko że ja studiowałam na jednym z kierunków na ITS-ie. To naprawdę pomaga. Głównie w ułożeniu planów, bo z tym czasami może być problem. No i oba kierunki były prawie w tym samym budynku, to też ułatwiało sporo. Ale miałam na roku kilkunastu znajomych, którzy ciągnęli 2 dzienne kierunki i czasami ten drugi był naprawdę ciężki i dojeżdżali na niego na drugi koniec Warszawy. I radzili sobie :).
Tak naprawdę wiele zależało od wykładowców, od tego żeby zgodzili się przepisać do innej grupy, przełożyć egzamin, gdy pokrywał się z innym. W ramach ciekawostki: miałam na roku koleżankę, która studiowała 3 kierunki 8). Jak była na trzecim roku naszych studiów, zaczęła 2 inne. Wszystkie dzienne, 2 trudne. Teraz skończyła już jeden, a z pozostałych jest na 5 roku. Także 2 to jeszcze mało ;)
Aha, jeśli kierunki pokrewne i na jednej Uczelni (a u Ciebie tak jest) to trochę przedmiotów mogą Ci przepisać, szczególnie z pierwszego, ogólnego roku.
Podsumowując, mimo pewnych mankamentów, ja polecam, nie jest tak źle, jak to wygląda ;)

Odpowiedz
juless 2010-10-10 o godz. 01:21
0

studiowałam dwa kierunki z tym, że drugi zaczęłam po 3 roku pierwszego. Zaliczyli mi trochę zajęć, no i wystarałam się o ITS - to dużo ułatwia bo możesz dowolnie układać plan i przekładać część przedmiotów na inne lata. Przy dobrej organizacji czasu na pewno dasz radę, powodzenia.

Odpowiedz
Wiolonczela 2010-10-10 o godz. 01:04
0

kasia_ewa napisał(a):Studiowałam dwa dziennie. Pokrewne, więc część przedmiotów mi zaliczono za jednym razem ;).
u mnie bylo podobnie. da sie :) powodzenia!

Odpowiedz
kkarutek 2010-10-10 o godz. 00:05
0

studiowałam dwa kierunki - jeden dziennie, jeden zaocznie. Na szczęście tylko 2 lata mi się pokrywały, bo 7 dniowy tydzień zajęć był czasem mocno męczący :) Ale sesje następowały po sobie, więc spokojnie można się było wyrobić.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-10-09 o godz. 23:49
0

W jednym roku byłam w szkole policealnej dziennej i zaczynalam studia zaoczne. W trakcie sesji (na szczescie sie nie pokrywały) wziełam dwa tygodnie zwolnienia.

Odpowiedz
Ardabil 2010-10-09 o godz. 23:00
0

studiowałam 2 dziennie, ale już bliżej końcówki (na jednych byłam na 5 roku). Ale u mnie na roku bylo kilka takich osób, które 2 kierunki dziene ciągnęły niemal od początku i jakoś szło.

Odpowiedz
kasia_ewa 2010-10-09 o godz. 13:32
0

Studiowałam dwa dziennie. Pokrewne, więc część przedmiotów mi zaliczono za jednym razem ;). Jeden kierunek polsko, jeden anglojęzyczny. Dało radę, ale w okolicach sesji padałam trochę na nos ;)

Ewentualnie na jeden może weź ITS? Zawsze to łatwiej w razie czego...

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie