Quantcast
  • monalizka odsłony: 2849

    Wycie, szczekanie a straz miejska - prawo

    Witam
    Mam problem a raczej nie wiedzę na dany temat może udzielicie informacji

    Mieszkam w bloku w mojej klatce jest parę psiaków sama mam psa, jakieś parę dni temu słyszałam wycie psa widać nie było właścicieli w domu trwało to jakieś parę godzin między 17 a 21 , dwa dni później na klatce ktoś wywiesił kartkę z informacja że słyszał wycie tego psa i prosi o reakcje aby więcej to sie nie powtórzyło inaczej zagroził powiadomieniem straży miejskiej i spółdzielni sama nie wiem co o tym myśleć bo wiadomo że cisza jest dopiero od godziny 22 wiec czy maja prawo wzywać straż miejska i robić takie aferę że pies zawył??( a wspomnę że to było chyba jednorazowe wycie tego psa) ja osobiście to słyszałam ale miałam inne zajęcia domowe i mi to nie przeszkadzało a poza tym sama mam psa i wiem ze mój tez czasem szczeka w czasie zabawy lub jak gdzieś wychodzimy a on nas widzi chwile przez balkon to czasem tez potrafi szczekać.

    Jeśli maja takie prawo to chyba też można zawiadomić straż miejska że ktoś wierci o 20??

    Odpowiedzi (9)
    Ostatnia odpowiedź: 2010-07-21, 00:06:36
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2010-07-21 o godz. 00:06
0

zieleniack napisał(a):
a ja sie dziwie, bo jak byłam u nich kilka godzin, pies nie szczekał w ogóle czy moze raz!!! czyli to znaczy,z e sasiadów wkurzało, ze pies czasem sobie szczeknie:/ raz na jakis czas pies szczeknac moze.No, jeśli raz na jakis czas, to faktycznie nie tak źle (chyba, że ten "jakiś czas" trwa 10 minut ;) ) Ale np.moi sąsiedzi mają psa, który potrafi szczekać bez przerwy pół dnia... Mają szczęście, że wszyscy w sąsiedztwie tacy wyrozumiali i mało wyrywni do wzywania straży miejskiej, ale czasami to jest naprawdę uciążliwe...

Odpowiedz
zieleniack 2010-07-20 o godz. 21:36
0

Oleta napisał(a):Kirka napisał(a):zieleniack napisał(a):kolezanka mi opowiadała, ze kiedys sasiedzi na nia nasłali straz, bo im przeszkadzało, ze pies szczeka:/ jak dla mnie to jest troche absurdalne, bo np. mi moze przeszkadzac, ze ktos cały czas tupie, kaszle, rzuca czyms o ziemie, wrzesszczy przy oglądaniu meczu, kłóci się z rodziną czy gra na instrumencie. Ale jakos nie wzywałabym po to strazy miejskiej, bez przesady. No bo co, zakneblować psa w takim wypadku? no bo co da takie upomnienie/ pies tego nie zrozumie i nadal bedzie szczekał, a właściciele przeciez nie beda mu pyska zatykać:/
Zle wychowany pies szczeka.
Jezeli nie umieja wychowac swojego pupilka, niech ida na szkolenie, jak nie chca placic kar.
I nie dziwie sie, ze sasiedzi naslali straz.Ja też się nie dziwię - trudno, nie każdy musi mieć psa, a każdy powinien respektować prawo sąsiadów do spokoju...
a ja sie dziwie, bo jak byłam u nich kilka godzin, pies nie szczekał w ogóle czy moze raz!!! czyli to znaczy,z e sasiadów wkurzało, ze pies czasem sobie szczeknie:/ raz na jakis czas pies szczeknac moze, tak samo, jak sasiad moze drzeć morde przy oglądaniu meczu (zawsze słychać, ale uważam, ze ma prawo) czy ktos tam sie z kims klocic, tupac itp.

Odpowiedz
till 2010-07-20 o godz. 09:05
0

Poza tym jeśli pies notorycznie wyje, a jego właściciele mają to gdzieś, mam prawo sądzić, że temu zwierzęciu dzieje się jakaś krzywda (nie karmią go? biją?).

Odpowiedz
Gość 2010-07-20 o godz. 07:39
0

Kirka napisał(a):zieleniack napisał(a):kolezanka mi opowiadała, ze kiedys sasiedzi na nia nasłali straz, bo im przeszkadzało, ze pies szczeka:/ jak dla mnie to jest troche absurdalne, bo np. mi moze przeszkadzac, ze ktos cały czas tupie, kaszle, rzuca czyms o ziemie, wrzesszczy przy oglądaniu meczu, kłóci się z rodziną czy gra na instrumencie. Ale jakos nie wzywałabym po to strazy miejskiej, bez przesady. No bo co, zakneblować psa w takim wypadku? no bo co da takie upomnienie/ pies tego nie zrozumie i nadal bedzie szczekał, a właściciele przeciez nie beda mu pyska zatykać:/
Zle wychowany pies szczeka.
Jezeli nie umieja wychowac swojego pupilka, niech ida na szkolenie, jak nie chca placic kar.
I nie dziwie sie, ze sasiedzi naslali straz.Ja też się nie dziwię - trudno, nie każdy musi mieć psa, a każdy powinien respektować prawo sąsiadów do spokoju...

Odpowiedz
Gość 2010-07-20 o godz. 06:03
0

zieleniack napisał(a):kolezanka mi opowiadała, ze kiedys sasiedzi na nia nasłali straz, bo im przeszkadzało, ze pies szczeka:/ jak dla mnie to jest troche absurdalne, bo np. mi moze przeszkadzac, ze ktos cały czas tupie, kaszle, rzuca czyms o ziemie, wrzesszczy przy oglądaniu meczu, kłóci się z rodziną czy gra na instrumencie. Ale jakos nie wzywałabym po to strazy miejskiej, bez przesady. No bo co, zakneblować psa w takim wypadku? no bo co da takie upomnienie/ pies tego nie zrozumie i nadal bedzie szczekał, a właściciele przeciez nie beda mu pyska zatykać:/
Zle wychowany pies szczeka.
Jezeli nie umieja wychowac swojego pupilka, niech ida na szkolenie, jak nie chca placic kar.
I nie dziwie sie, ze sasiedzi naslali straz.

Odpowiedz
Reklama
zieleniack 2010-07-20 o godz. 05:07
0

kolezanka mi opowiadała, ze kiedys sasiedzi na nia nasłali straz, bo im przeszkadzało, ze pies szczeka:/ jak dla mnie to jest troche absurdalne, bo np. mi moze przeszkadzac, ze ktos cały czas tupie, kaszle, rzuca czyms o ziemie, wrzesszczy przy oglądaniu meczu, kłóci się z rodziną czy gra na instrumencie. Ale jakos nie wzywałabym po to strazy miejskiej, bez przesady. No bo co, zakneblować psa w takim wypadku? no bo co da takie upomnienie/ pies tego nie zrozumie i nadal bedzie szczekał, a właściciele przeciez nie beda mu pyska zatykać:/

Odpowiedz
xandra 2010-07-17 o godz. 01:18
0

czym innym jest płacz dziecka, czym innym szczekanie psa albo jego wycie za panstwem, czym innym jeszcze remont wykonywany sprawnie/niesprawnie a jeszcze czym innym muzyka dicho z podbijanymi basami, jak my mielismy - sasiad tez sie tłumaczył, ze nie ma ciszy nocnej, kazdy jednak mieszkaniec bloku ma prawo w domu spokojnie odpoczac po pracy - to narusza prawo "miru domowego" (pisałam w watku o sasiadach)

najlepiej zadzwonić na straz miejską i wypytać, jednorazowe wycie jednak - no bez przesady

Odpowiedz
Gość 2010-07-17 o godz. 00:45
0

monalizka, jeżeli taka sytuacja (wycie psa) jest nagminne, a nie jednorazowe to istnieje podstawa do tego aby zawiadomić straż miejską.

Odpowiedz
fonia 2010-07-16 o godz. 23:23
0

U mnie była raz straż miejska, bo sąsiadka zgłosiła wycie mojej bestii Draculi ;) Mieszkamy w domu prywatnym i pies mój na dźwięk syren, w pełni księżyca - wył jak wilk. Przyszła straż, upomniała - bo musiała.
Ja nie bałam się ewentualnych konsekwencji prawnych (a takie ponoć istnieją), bardziej bałam się kiełbasy z trutką...Na szczęście do tego nie doszło, a pies w końcu śpi z nami w "łóżku".

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie