Quantcast
  • Gość odsłony: 19082

    Pranie ręczne - koszmar

    Przejrzałam wyszukiwarkę, nie znalazłam nic ciekawego.
    Nie wiedziałam czy temat na problem czy pomyje wkleić :x
    Mam problem z praniem ręcznym - z samym praniem sobie radze - jakoś choziaż tego nielubię. Niestety białe koszule i inne delikatności piorę ręcznie. Problem tkwi bardziej w suszeniu: po wyciśnięciu prania, ono nadal jest strasznie mokre, a teraz wisi na wieszakach i kapie mi na podloge ja sobie z tym radzić ???
    Boje się wycisnąć mocniej, bo koszule delikatne, do pralki na wirowanie też się boje wrzucić. Jak jest ładna pogoda to wywieszam na balkon i mam w d***e, że kapie... niestety dziś pada i nie moge poratować mojej podłogi
    Mam już dość wycierania podłogi co 10 minut, podkładania szmat itp. Jak sobie z tym radzicie ???

    Odpowiedzi (28)
    Ostatnia odpowiedź: 2010-12-15, 11:30:46
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
zieleniack 2010-12-15 o godz. 11:30
1

eee a tak w ogole to sorki za tego offtopa ^^'

Odpowiedz
zieleniack 2010-12-11 o godz. 09:26
0

Kasia_G napisał(a):Zieleniack, z tym potem pod pachami to jest tak, ze bardzo czesto jestes w stanie wyeliminowac to juz przy kupnie bluzki. Wcale nie musi byc luzna, zeby miec ladnie i wygodnie wykrojone pachy, a jak juz ma, to i nosi sie ja dluzej, bo sie tak szybko nie poci. Poza tym material jest wazny, i (wyprobowalam) dobre antyperspiranty. Takie dzialajace 24 godzin (albo wiecej).
Ja wiem, ze takie ciasniejsze pod pachami koszulki tez sie trafiaja i zgadza sie, ze jest z nimi problem w praniu, szczegolnie tym delikatnym. Chyba faktycznie zostaje tylko reczne..


To sie nie zgadza w naszym przypadku. Mamy to chyba genetyczne, taka nadmierna potliwosc (z antyperspirantem). Niezależnie od typu bluzki pocimy sie tak samo, tyle ze w luznym t-shircie i w koszuli, kiedy material nie przylega, to sie nie wbija w 1 miejsce materiału, dlatego mozna prac w pralce. a jesli sie wbija w 1 miejsce, to trzeba recznie. Moje bluzki nie sa niewygodne (za ciasne itp) pod pachami, sa dopasowane. No i najgorzej to włazi w bawełniane bluzki (takie 100% bawełny), czyli takie, ktore teoretycznie powinny byc najlepsze...
Gdybym prala w pralce, to szybciej te rzeczy bylyby do wyrzucenia. A póki jeszcze studiuje i mam niewiele kasy, to szanuje to, na co je wydaje, dzieki czemu sluzy mi dlugo:) Chociaz gdybym nienawidzilarecznego prania, to moze by bylo inaczej;)

Co do trzymania ulubionych ciuchow kilka lat.. :) owszem, zdarzaja mi sie takie ponadczasowe, w ktorych zakochuje sie od razu i ta milosc mi zostaje :P, ale tak naprawde to zazwyczaj te ciuchy sa po prostu cholernie dobrze zrobione, i trzymaja sie dobrze przez lata same z siebie, a nie koniecznie dlatego, ze tak je dobrze traktuje..
w takim razie mam 99% ciuchow dobrze zrobionych ;D bo jakoś rzadko cos mi sie niszczy, jesli juz, to skarpetki sie przecieraja (i bynajmiej one nie do tego tematu, bo co jak co, ale skapretki piore w pralce, chyba bym cholery dostala, gdybym musiala to prac recznie;))

Odpowiedz
Gość 2010-12-11 o godz. 09:12
0

Zieleniack, z tym potem pod pachami to jest tak, ze bardzo czesto jestes w stanie wyeliminowac to juz przy kupnie bluzki. Wcale nie musi byc luzna, zeby miec ladnie i wygodnie wykrojone pachy, a jak juz ma, to i nosi sie ja dluzej, bo sie tak szybko nie poci. Poza tym material jest wazny, i (wyprobowalam) dobre antyperspiranty. Takie dzialajace 24 godzin (albo wiecej).
Ja wiem, ze takie ciasniejsze pod pachami koszulki tez sie trafiaja i zgadza sie, ze jest z nimi problem w praniu, szczegolnie tym delikatnym. Chyba faktycznie zostaje tylko reczne..

Co do trzymania ulubionych ciuchow kilka lat.. :) owszem, zdarzaja mi sie takie ponadczasowe, w ktorych zakochuje sie od razu i ta milosc mi zostaje :P, ale tak naprawde to zazwyczaj te ciuchy sa po prostu cholernie dobrze zrobione, i trzymaja sie dobrze przez lata same z siebie, a nie koniecznie dlatego, ze tak je dobrze traktuje..

Co do kolnierzykow przy koszulach, przed praniem. Bardzo dobrze dziala spryskanie kolnierzyka odplamiaczem na kilka minut przed. Wyprobowane przez moja mame na dziesiatkach bialych koszul mojego taty.. ;)

Odpowiedz
zieleniack 2010-12-11 o godz. 08:59
0


Piore recznie przez pierwsze kilka m-cy..
ja kilka lat. Oprócz dbania o delikatne tkaniny, sa 2 powody.
1)nie wiem, od czego to zalezy, ale z siostra mamy tak, ze dezodorant z potem wbija sie w bluzke pod pacha ... i musimy prac recznie, bo w pralce to nie schodzi:( a jelsi nie schodzi, to sie robi takie twardsze i pachnie jak przepocone:/ dlatego wszystkie bluzki pierzemy recznie, chyba, ze luzne T-shirty lub jakies koszulowe, ktore nie przylegaja pod pache
2)pranie w pralce w proszku sprawia, ze kolor schodzi, a plyn sie trudniej wyplukuje, niz proszek;P Dzieki temu duzo moich ubran wyglada stosunkowo nowo, mimo, ze maja po kilka lat:)

co jakis czas duza czesc moich ciuchow musze po prostuw rzucic do miski i pomeczyc moj kregoslup stala pozycja schylona nad wanna... ale wole to, niz odkurzanie;)))


Pozatym słyszałam, że białe koszule szybko tracą kolor przy praniu w pralce, więc wole prać w ręku
tak samo, jak ciemne kolory, czyli 80% mojej garderoby, jak nie wiecej...


Podobno kołnierzyki nie wyglądają zbyt dobrze...
bo kolnierzyki i rekawy należy "zapierać" ręcznie (np. szarym mydłem) przed wrzuceniem do pralki:) (nie lubie tego robic, a moj tata nosi koszule codziennie... dobrze, ze moj D. nosi bardzo rzadko, to bedzie mniej problemu xD)

Odpowiedz
Gość 2010-12-11 o godz. 07:16
0

Piorę wszystkie koszule męża w pralce, wirowanie w okolicach 400-800, w dodatku często na funkcji prania standardowego, a nie ręcznego. Nie dzieje się nic. Być może, gdybym dla porównania jakąś koszulę prała z taką samą częstotliwością, ale ręcznie, okazałoby się, że ta z ręcznego trzyma się lepiej. Tylko, że wolę sobie pracy i czasu zaoszczędzić, a niektóre koszule przeszły już pewnie z kilkadziesiąt prań i wyglądają dobrze. Wystarczy, że prasuję :)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-12-11 o godz. 06:48
0

Podobno kołnierzyki nie wyglądają zbyt dobrze... nie pamiętam już o co chodziło. Tak przynajmniej słyszałam od źródła dość pewnego. Jak by nie było, mam jedną koszulę, której nigdy nie wrzucę do pralki, ponieważ zapłaciłam za nią tak dużo, że nie wybaczyłabym sobie gdyby coś się z nią stało w pralce. Więc akurat tu rozumiem Kasię_G, też mam takiego fizia lol

Odpowiedz
Gość 2010-12-11 o godz. 06:22
0

Madeleine napisał(a):Marcik napisał(a): Pozatym słyszałam, że białe koszule szybko tracą kolor przy praniu w pralce, więc wole prać w ręku.
Nie tracą 8)
Tylko zyskują ;)

Odpowiedz
Gość 2010-12-11 o godz. 06:21
0

Marcik napisał(a): Pozatym słyszałam, że białe koszule szybko tracą kolor przy praniu w pralce, więc wole prać w ręku.
Nie tracą 8)

Odpowiedz
Gość 2010-12-11 o godz. 03:03
0

Ogłaszam, że moje dwie koszule wyciśnięte metodą recznikową były suche już wczoraj wieczorem, a podłoga sucha, więc super :D metoda przyjęta
Przy następnej okazji (oby nie zbyt szybko) sprobuje metody jaśkowej. Mam woreczek do prania delikatnych, i piorę w nim bieliznę, ale jakoś lepszych koszul M nie mam odwagi do niego wrzucić, bo on jest tak mocno dziurkowany. Pozatym słyszałam, że białe koszule szybko tracą kolor przy praniu w pralce, więc wole prać w ręku. Ale może się przekonam do jaśkowego wirowania na najmniejszych obrotach.
A co do naszej łazienki i zasłonki przy wannie, może jest ratunek, bo łazienka ma 2,30m a najdłuższe drążki rozporowe mają zakres do 2,50 więc muszę pogadać z M i zobaczyć co z tym fantem można zrobić.

Odpowiedz
Gość 2010-12-11 o godz. 02:47
0

A stojaca składana suszarka nie zmiesci ci sie do brodzika?
Patent taki:
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=339882802
tylko polecam wyzsza. Mozna trafic na takie proste białe za kilkanascie zl. Cholera troche bierze podczas wieszania wiekszych rzeczy na takiej suszarce (jedna reka trzeba trzymac stojak, zeby sie nie zlozyl), ale zajmuje tak malo miejsca, ze mozna jej to wybaczyc.

Sa tez suszarki rozporowe, ale to bardziej nad wanne.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-12-10 o godz. 13:18
0

Wonderka napisał(a):świetnie się sprawdzał ale go spaliłam.
lol JAK?

Odpowiedz
jop 2010-12-10 o godz. 13:17
0

Podziwiam was dziewczyny z tym praniem recznym, bo ja moge policzyc na palcach rzeczy, ktore tak piore. Za malo cierpliwosci.
Wszystko wrzucam do pralki. Jak cos jest delikatniejszego, to robie tak jak Nabla napisala- do poszewki, niska temp i na najmniejsze obroty wirowania.

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 13:05
0

Woreczki do prania delikatnych rzeczy sa teraz chyba juz wszedzie dostepne. Ja dzieki nim przekonalam sie do prania w pralce wszystkich moich ponczoch, rajstop itp..

pranie delikatne w pralce jest ok, ale.. wciaz sie boje tak wyprac wszystkiego, co ma doszywane cekiny lub koraliki..

poza tym ja to mam takiego fizia, ze jak cos dopiero co kupie, i jeszcze bardzo mi sie podoba, to nie ma mowy, zebym wlozyla do pralki. Piore recznie przez pierwsze kilka m-cy.. ;)

Odpowiedz
Wonderka 2010-12-10 o godz. 12:05
0

W h&M były kiedyś woreczki do prania delikatnych tkanin. Ja nabyłam taki woreczek drogą przypadku - moja Vera Bag była w taki zapakowana, świetnie się sprawdzał ale go spaliłam.

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 11:32
0

Jak się boisz wirówki to włóż rzeczy w poszewkę od jaśka i zapnij go. Nie będę się tłukły o bęben pralki a woda i tak odwiruje.

Odpowiedz
Daag 2010-12-10 o godz. 11:25
0

A ja piorę delikatne rzeczy w pralce na programie 'pranie ręczne', wiruje na 700 obrotach i jak na razie wszystko świetnie się trzyma ;) Generalnie strasznie nie lubię prania ręcznego, a że pralka służy do prania to nie utrudniam sobie niepotrzebnie życia 8)
Fakt, że może gdybym nie miała jakiś 8 dziwnych programów w pralce (z których używam może ze dwa) to pewnie też bym się przekonała do ręcznego. Niemniej, metoda ręcznikowa również jest mi znana ;) zwłaszcza do wełnianych rzeczy.

Odpowiedz
zieleniack 2010-12-10 o godz. 11:09
0

No ale do rzeczy. Problem znam, bo piorę ręcznie bardzo dużo (większosć bluzek, rajstopy, spódnice, niektóre spodnie, bielizne z koronki i wszystko, co farbuje). Ostatnio co prawda przełamałam się i większość rzeczy wrzucam do pralki na leciutkie wirowanie (wcześniej sie wzbraniałam, bo nie chciałam niszczyć rzeczy, ale fakt, ze nieodwirowane ciuchy, powieszone w lazience, zalatywaly stechlizna, bo za dlugo schly, sklonil mnie do wirowki). Niemniej jednak kiedys mialam z tym problem, bo np. z rajstop kapało na głowe podczas mycia (wtedy wspomniana metoda ręcznikowa) lub kapało na balkon, co moja mame wkurzało, bo uwazala, ze w ten sposób niszcze kafelki (????). No to ja wtedy podstawiałam miski pod to i z głowy;) Jesli masz taka suszarke stojaca, rozkladana, to podstaw pod nia jakas duza miske, nie bedzie trzeba co chwile scierac lub wymieniac przemoczonej szmaty, tylko jak wyschnie, to wylejesz;)

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 10:28
0

Dzięki dziewczyny za tak szybką reakcje :D Pranie wycisnełam przez ręcznik i wygląda na to, że nie kapie (troszke się tylko pogniotło, ale coż, i tak czekało mnie prasowanie) Suszenie poziome na ręczniku znam, stosuje i chwalę. Nie wpadłam na wyciskanie przez ręcznik - wstyd :mur:
Co do drążka rozporowego, to chyba się nie da, ponieważ mamy zbyt dużą łazienkę normalnie z takiego stwierdzenia człowiek by się cieszył...

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 09:43
0

MarMaja, heh, no wlasnie widze :)
ja bym chetnie przeszla tylko na pralke, ale niestety nie wszystkie moje ciuchy by to przetrwaly..

Szkoda mi tylko, Marcik, ze nie pozwalaja Wam na wiercenie dziur.. ja rozumiem, ze nie chca miec scian jak po plutonie egzekucyjnym, ale na takie podstawowe, jak chocby na ta zaslonke, to chyba powinni pozwolic..
Choc popieram pomysl z rozporowym drazkiem. Tez kiedys taki mialam przy wannie. :)

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 09:22
0

Kasia_G
widzę, że metodę ręcznikową mamy oparcowaną w tych samych szczegółach lol

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 09:21
0

Do zasłonki można zamontować drążek rozporowy, bez wiercenia. Rozwiązałoby Ci to sprawę, bo na tym drążku mogłabyś też wieszać owo ręczne pranie na wieszakach.

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 09:20
0

Przepis "na ręcznik" sprawdza się rewelacyjnie zawsze i w każdej sytuacji.

Po wykręceniu nie kładź ciuszków (tych, które trzeba suszyć wyłącznie na leżąco) na tym samym ręczniku, bo będzie suszyło się wieki. Połóż na nowym, suchym ręczniku. Nadmiar wilgoci, która jeszcze została w ubraniu wchłonie nowy ręcznik a pranie dużo szybko wyschnie.
Suszenie na ręczniku zapobiega odkształceniom np. od prętów suszarki lub innego podłoża, które ma wyraźną fakturę.

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 09:16
0

Jesli chodzi o pranie reczne w pralce, to ja probowalam byc taka sprytna ze swoja.. niestety, byc moze to kwestia pralki, ale moja zostawia potem pranie DO wyzecia.. zupelna porazka. Tzn ja wlaczam wtedy delikatne wirowanie, ale zawsze sie zastanawiam, czy tym razem mi czegos nie zepsuje..

Sposob z recznikiem ma jeszcze jedna zalete. Jesli nie chcemy, zeby jakies ciuszki sie wyciagnely na suszarce pod wplywem splywajacej wody, kladziemy je na reczniku, ktory wciaga nadmiar wody, i.. nie rozciaga ubran..

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 09:15
0

metoda z ręcznkiem sprawdzona i polecam
rozkładasz ręczniki, rozkładasz bluzkę na ręcznkku i zawijasz ręcznik w rulon, a potem na nim stajesz i wyduszasz

A poza tym nic nie piorę ręcznie 8) Jak coś nie wytrzyma prania w pralce to jest do kitu i więcej nie noszę ;)

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 09:14
0

Podwawelska - wiem, że to najłatwiejsze rozwiązanie. Niestety mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu i nie moge wiercić dziur. Z tego samego powodu mam pół łazienki zachlapanej jak biorę prysznić, bo nie możemy zamontować zasłonki :|

Kasia G - zaraz idę wypróbować :D

Kirka, w pralce nie mam opcji prania ręcznego, a najniższe wirowanie to 600, więc mam obawy.

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 09:04
0

a nie masz w pralce opcji "pranie reczne"?

Moze wlacz tylko polowe wirowania?

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 09:03
0

Jest taki dobry, sprawdzony sposob, ktory przejelam po mamie..
Wyciskasz delikatne rzeczy, delikatnie, w recznik.. Jasny do jasnych, ciemny do ciemnych.. po prostu kladziesz taka koszule na rozlozonym reczniku, i zwijasz.. :)

Dziala :)

ps. tez nie znosze recznego prania.. ;)

Odpowiedz
Podwawelska 2010-12-10 o godz. 09:03
0

zamontuj sobie w łazience suszarkę sufitową nad wanną i będziesz miała po problemie :)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie