Quantcast
  • tygrysica odsłony: 5219

    Zanik pamięci/świadomości

    Sprawa dotyczy mnie samej.

    Wczoraj po pracy poszłam sobie do kina (Galeria Mokotów). Po kinie (godz. 18.30) wsiadłam w autobus z zamiarem udania się jeszcze do fryzjera (w centrum Warszawy).
    O godz. 20.15 ocknęłam się chodząc w kółko przy przystanku na Saskiej Kępie.
    Samej jazdy autobusem nie pamiętam. :(

    Boję się, że zaczęłam wariować. :(

    Odpowiedzi (27)
    Ostatnia odpowiedź: 2010-05-01, 01:01:12
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2010-05-01 o godz. 01:01
0

Tygrysica nie bagatelizuj tych objawów - idź do lekarza!

Odpowiedz
Gość 2010-04-30 o godz. 22:25
0

A jak już Ci się coś stanie to usłyszysz od lekarza "a czemu nie przyszła ani wcześniej, przecież objawy były już dawno temu".

Marsz do neurologa!

Odpowiedz
tygrysica 2010-04-30 o godz. 19:51
0

mogłoby to być też zdenerwowanie i niewyspanie - parę dni wcześniej miałam ostrą wymianę zdań z P., potem płakałam i się z lekka upiłam na "pociechę" - przez kilka kolejnych dni czułam się źle, wszystko mnie bolało, jakby mnie ktoś skopał...

ale tego dnia z "zanikiem" czułam się już dobrze

Odpowiedz
karola82 2010-04-30 o godz. 19:28
0

Mój J. miał parogodzinny zanik pamięci, który był prawdopodobnie spowodowany nagłym skokiem ciśnienia w wyniku stresu (podobno-bo on nadal tego nie pamięta- ktoś podszedł do drzwi samochodu i przez otwartą szybę walnął J. w głowę. On się zdenerwował, zadzwonił do mnie w szoku, poczym po 10 minutach zadzwonił ponownie, żeby zapytać jak ma dalej jechać, bo się zgubił!! wg lekarzy miał jakby miniwylew. W każdym razie jakos dojechał do domu samochodem , ale nie pamiętał co się stało (co 2 minuty się pytał "ale o co chodzi?co się stało/-ja w szoku, ale odpowiadałam, bo znałam sytuację z jego własnej relacji, której on już nie pamietał..). Wezwaliśmy pogotowie i okazało się, że miał ciśnienie 220/70 W szpitalu zrobili mu rezonans, potem wszystkie badania serca i ciśnienia i nic a nic nie wykazało, ani nie znalazło żadnej przyczyny utraty pamięci. śladów ew uderzenia też nie miał..szok

Odpowiedz
Gość 2010-04-30 o godz. 18:50
0

Mialam kiedys taki zanik pamieci, ale nie na tak dlugo.
To bylo straszne, nie wiedzialm skad sie wzielam w danym miejscu.
U mnie bylo to chyba jednak przemeczenie i wiecej sie nie zdarzylo.
Ale jednak 2 godziny to bardzo dlugo i ja spytalabym jeszcze innego lekarza.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-04-30 o godz. 16:35
0

ostryga, Twoje pytania sprawiły, że skóra mi ścierpła.. :|

Odpowiedz
ostryga 2010-04-30 o godz. 03:01
0

Tygrysica, a pilas, jadlas cos w kinie lub po? Bylas czyms czestowana? Bralas wczesniej jakies leki? Rozmawialas z kims w autobusie?

Odpowiedz
Gość 2010-04-30 o godz. 01:00
0

Rady znajomej swoją drogą, ale to Twoje zdrowie i lepiej idź do lekarza. Wypytaj, poproś o skierowanie na odpowiednie badania. Bo to, co Ci się przydarzyło nie jest jednak na tyle typowym objawem stresu czy przemęczenia, żeby to bagatelizować.

Odpowiedz
tygrysica 2010-04-29 o godz. 21:58
0

to była pogawędka ze znajomą, która przy okazji jest lekarką (ale nie neurologiem) ;)

wypytała o inne dolegliwosci, bóle głowy itp. A jako moja znajoma wie, ze niedawno zmieniłam pracę, przeprowadziłam się i prowadzę intensywniejszy tryb zycia niż dotychczas - więc stąd zalecenie odpoczynku..

Tym bardziej, że ostatnio z powodu zmęczenia organizmu miałam też problemy z @ - jak się zaczęła to nie chciała się skończyć...
:(

Tylko jak tu odpoczywać kiedy mam szansę na awans?!

Odpowiedz
AGABORA 2010-04-29 o godz. 19:24
0

Zmora napisał(a):Z tego, co tygrysica napisała, to była pogawędka ze znajomą.
Aha .
Ok ,zwracam po czesci honor znajomej.
Widac nie doczytalam ,badz nie zrozumialam .
Dla mnie "pytalam fachowca"= bylam u lekarza.
Niemniej (nawet jesli to tylko pogawedka ze znajoma lekarka) powinna zakonczyc sie slowami "Idz do lekarza , zbadaj sie i wyklucz ew. chorobe".
Przyjacielska diagnoza (szczegolnie ,jesli wydaje ja "fachowiec") nie powinna bagatelizowac problemu.
No ,ale nic ...nie mnie oceniac fachowosc lekarska i stan zdrowia tygrysicy.
Tym bardziej wirtualnie.
Ta ostatnia metoda to ja jedynie diagnozuje wirus zwany powszechnie ciaza
Ale tylko wtedy kiedy ktos w necie zada pytanie "czy jestem w ciazy ?" 8)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-04-29 o godz. 19:14
0

Nie ma co przesadzać z oceną fachowości tej lekarki Z tego, co tygrysica napisała, to była pogawędka ze znajomą. Faktycznie, może powinna ona, tak jak "zwykły znajomy" (np. my ;) ), dmuchać na wszystko i poradzić tygrysicy wizytę w przychodni, ale trudno też oczekiwać od człowieka (który, na dodatek, pewnie neurologiem nie jest), że będzie stawiał diagnozę bez zebrania dokładnego wywiadu i zrobienia badań tylko dlatego, że skończył medycynę. Jak ja choruję, to porady znajomych lekarzy, udzielane mi przy okazji kawy lub przez telefon, traktuję właściwie tak samo, jak porady filologów, inżynierów czy pracowników fizycznych. Może ktoś coś podpowie, może coś poleci, ale wizyty w gabinecie lekarskim nie zastąpi.

Odpowiedz
AGABORA 2010-04-29 o godz. 18:57
0

tygrysica napisał(a):oki - zapytałam fachowca. ;)

Jej zdaniem to wynik przemęczenia - bo skoro nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło, to nie ma powodów do paniki.

Mam weekend przeznaczyć na leniuchowanie i obserwację organizmu.

No i mam się więcej tak nie przemęczać bo nie praca jest najważniejsza a zdrowie.. tiaa...
Suuuper :|
Rozumiem,ze poza diagnoza "To nic , to TYLKO stres" pani doktor nie pokusila sie o zlecenie wszelakich mozliwych badan wykluczajacych powazne dolegliwosci wymagajace natychmiastowego leczenia ...na przyklad.?
Nie ,bo po co , polozysz sie w lozku i sie sama poobserwujesz ,taaaaa...
Sprawdzisz w encyklopediach medycznych , co tez moze Ci ew. dolegac i sie sama wyleczysz .....
Idz sie dziewczyno wybadaj i upewnij ,ze to nic powaznego (OBY!)
I podaj mi adres pani doktor , bede jej unikac.
Szczerze ?
Gdyby nie okolicznosci , podejrzewalabym ,ze ktos troskliwie wrzucil Ci pigulke ....
Gwaltu .

Odpowiedz
Gość 2010-04-29 o godz. 13:49
0

Noooo brawo pani doktor. Wszystko ma kiedyś swój pierwszy raz.

Odpowiedz
Gość 2010-04-29 o godz. 05:45
0

tygrysica napisał(a):oki - zapytałam fachowca. ;)

Jej zdaniem to wynik przemęczenia - bo skoro nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło, to nie ma powodów do paniki.
I to jest fachowiec?
Nigdy nie powinno się bagatelizować takich rzeczy i co to za argument, że wczesniej Ci się to nie zdarzało?

Odpowiedz
tygrysica 2010-04-29 o godz. 03:18
0

oki - zapytałam fachowca. ;)

Jej zdaniem to wynik przemęczenia - bo skoro nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło, to nie ma powodów do paniki.

Mam weekend przeznaczyć na leniuchowanie i obserwację organizmu.

No i mam się więcej tak nie przemęczać bo nie praca jest najważniejsza a zdrowie.. tiaa...

Odpowiedz
Gość 2010-04-29 o godz. 00:51
0

Też bym tego nie bagatelizowała....

Odpowiedz
Gość 2010-04-28 o godz. 23:57
0

Tygrysica idź do lekarza. Nie ma żartów z takimi "przerwami "

Odpowiedz
WhiteRabbit 2010-04-28 o godz. 18:20
0

Zmroziło mnie
Daj znać, jak rozmowa z lekarzem

Odpowiedz
Gość 2010-04-28 o godz. 17:38
0

Mam nadzieję, że to bunt organizmu z powodu zmęczenia, a nie nic przewlekłego! Ale, swoją drogą, EEG można prywatnie zrobić bez skierowania, najlepiej z opisem.

Odpowiedz
Gość 2010-04-28 o godz. 16:48
0

Koniecznie pogadaj. Ja czytając to się przeraziłam

Odpowiedz
tygrysica 2010-04-28 o godz. 15:20
0

Kajko napisał(a):
a te włosy obcięłąś chociaż?
Nie - wystraszyłam się i wróciłam prosto do domu.

Nie uderzyłam się, może byłam zmęczona po pracy i jakoś tak przysnęłam. Ale jak się śpi to się nie chodzi, nie?

Chyba, że lunatyczką się zrobiłam.

Pogadam ze znajomą lekarką dziś wieczorem.

Odpowiedz
Gość 2010-04-28 o godz. 15:06
0

tygrysica powtórzę za dziewczynami do lekarza bez dwóch zdań!

Odpowiedz
Gość 2010-04-28 o godz. 15:02
0

:o

Odpowiedz
Gość 2010-04-28 o godz. 14:53
0

Do lekarza w te pędy!
Nie kojarzysz pewnie, czy się może w głowę uderzyłaś, albo coś w tym rodzaju?

Odpowiedz
Kajko 2010-04-28 o godz. 14:50
0

aż mnie zmroziło...
no chyba że to efekt "podpisu" - wtedy zazdroszczę...
jak nie to do lekarza biegiem!

a te włosy obcięłąś chociaż?

Odpowiedz
Gość 2010-04-28 o godz. 13:27
0

hmm najlepiej isc do lekarza

Odpowiedz
DobraC 2010-04-28 o godz. 13:26
0

a moze to raczej to co masz w podpisie? ;) tez rodzaj wariactwa ;)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie