Quantcast
  • melasia1980 odsłony: 2731

    Giełdowa panika a fundusze inwestycyjne

    Z reguły nie poddawałam się i pomimo spadków trwałam, ale zaczynam się obawiać. Codziennie rano z trwogą sprawdzam wyniki na giełdzie. Co prawda mam dundusz zrównoważony, ale jednak...

    Co myślicie o tym, co się teraz dzieje? A może mamy na forum jakiegoś specjalistę i coś fachowo poradzi? :)

    Odpowiedzi (38)
    Ostatnia odpowiedź: 2010-09-24, 17:50:35
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2010-09-24 o godz. 17:50
0

nie ruszam tego, co z założenia miało być wieloletnie (fundusze Młodej).

częściowo wyszłam z oszczędności naszych z horyzontem roku-dwóch. ale tylko tam, gdzie zbyt wielkich strat nie było (a gdzieniegdzie zyski), z resztą czekam.

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 17:46
0

Uczciwie przyznajac, to akcje jak akcje - akurat mamy teraz tyle pieniedzy, ile wlozylismy (pomijajac inflacje) - nie to mnie najbardziej wkurza. Wlasnie przyslali mi list z nowym cennikiem oplat administracyjnych W sumie wyjdzie rocznie 10% tego co zarobilismy w najlepszym okresie i zaczynam powątpiewać w sens funduszy jako miejsca na skromne oszczednosci.

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 14:43
0

trzymam i nie wyciągam, ale z założenia to miała byc inwestycja wieloletnia ( na 10 -20 lat) :)

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 14:20
0

Ja nie wycofuję. Nie ma po co. W zeszłych latach zarobiłam, teraz straciłam, w perspektywie kilku lat się odbije 8)

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 14:09
0

Czy te, co uparcie obstawały przy pozostawieniu pięniędzy na funduszach wytrwały w swojej decyzji i będą ją podtrzymywać?

Napiszcie, że tak, bo mam doła z gatunku "gdybym była wróżką, wzięłabym kasę rok temu"

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-07-03 o godz. 11:49
0

Wycofałam wszystko w lipcu i zainwestowałam wtedy w złoto fizyczne. W najbliższym czasie nie zamierzam inwestować i zamrażać gotówki przy tak szalejącej inflacji.
Spadki będą, uważam ze jest jeszcze za szybko na odbudowe portfela.
A decyzje Fedu o obniżkach stóp procentowych i dodrukowywanie pieniądza w USA wg. mnie pogłębi jeszcze recesję. Dla mnie to dobrze bo Jagoda zachęca do odwiedzin w Yellowstone :)

Odpowiedz
Manifik 2010-07-03 o godz. 11:04
0

Dołek może trwać do końca tego roku, dziś giełda się odbija, jutro sie pwenie odbije więcej, bo będzie kolejna decyzja FED, ale i RPP która chyba podniesie stopy, generalnie analitycy prognozują kolejne dołki, nawet do 3mcy, ja trzymam :) Mówią, że nie ma w polskiej gospodarce podstaw do paniki, a to przecież powinno być głównym wyznacznikiem GPW. Generalnie należy się nastawić na inwestowanie długofalowe.

Odpowiedz
Gość 2010-06-27 o godz. 14:08
0

to co kupować już jednostki czy czekać?
Bo słyszałam że dołek może nawet pół roku trwać..........

Odpowiedz
mika9983 2010-06-27 o godz. 10:13
0

spadają, przynajmniej w Warszawie i okolicach, developerzy szukają nabywców na już stojące mieszkania, a na te jeszcze wybudowane kolejka jest tylko w bardzo dobrym miejscu i za dobrą cenę... na rynku wtórnym to się dopiero rozkręcają spadki, bo jeszcze ze dwa tygodnie temu ceny używanych mieszkań np. 5-6 letnich były wyższe i to dużo od developerskich, a teraz już tanieją... moja koleżanka 4 miesiące temu sprzedawała mieszkania w bloku z wielkiej płyty - 3 pokoje na Bemowie, sprzedała prawie od razu za ponad 400 tyś zł, a wczoraj do niej ktoś zadzwonił w sprawie ogłoszenia które jeszcze wisiało na jendym z portali i zanim zdążyła powiedzieć że nieaktualne gość zaproponował 320 tyś ;)

Odpowiedz
Alma_ 2010-06-27 o godz. 10:07
0

A co się dzieje na rynku mieszkaniowym?
Ceny wciąż spadają, czy już hamują?

Odpowiedz
Reklama
mika9983 2010-06-27 o godz. 09:55
0

dla pocieszenia lokujących w fundusze (ja też do nich należę) giełdy w Azji i Australii się ruszyły, spore wzrosty, bo FED obniżył stopy, będzie dobrze

Odpowiedz
mika9983 2010-06-27 o godz. 09:52
0

ostatni dzwonek na sprzedaż mieszkania to był jakieś 3 miesiące temu niestety, teraz to już jest ostatni dzwonek dzwonka :D wiem co mówię bo ja szukam mieszkania i widzę co się dzieje na rynku nieruchomości

Odpowiedz
Gość 2010-06-27 o godz. 09:32
0

natalia25 napisał(a):SkrawekNieba napisał(a):Wycofujący się jeszcze poglębiają ten dól. My czakamy...
bo to Ci co liczyli pewnie na krótkofalowy zysk.
Moja teściowa o 3 latach wyszła na zero.I tak się cieszyła, że nie straciła, ale wkurzona wycofała się.

niestety to co się dzieje w USA nie wróży optymistycznie.
Ja się boje, że dojdzie do nas kryzys nieruchomości.
Wiem, że różne banki już szukają firm do wyceny nieruchomości finansowanych z kredytów hipotecznych ( u nas w Polsce)

Ponoć powoduje to spory zastój na rynku, co tez ma wpływ na fundusze.
nat, czyli ostatni dzownek na sprzedaż mieszkania?

Odpowiedz
DobraC 2010-06-27 o godz. 09:02
0

no tylko to "teraz" to chyba jeszcze nie "teraz". wszystko jeszcze leci na leb na szyje...
czatuje 8)
obym nie pozalowala....

Odpowiedz
Alma_ 2010-06-27 o godz. 09:00
0

No właśnie - a kupujecie już?
Ja się wycofałam latem ubiegłego roku, jeszcze przed kryzysem, po 3 latach - piękna hossa była ;)
I teraz zastanawiam się, czy znów wchodzić. Bo jak nie teraz, to kiedy?

Odpowiedz
DobraC 2010-06-27 o godz. 08:11
0

no tak Nabla ale obserwuje co sie dzieje, jest teoria o trzecim odbiciu a tu zero....
kurcze, mam nadzieje ze to sie w koncu zatrzyma bo wchodzenie na strone banku, gdzie zawsze obok konta mam podane rejestry funduszy juz mnie lekko ;) - niepokoi...

Odpowiedz
Gość 2010-06-27 o godz. 08:06
0

DobraC napisał(a):jest taki dooooooolek, a na dolku dobrze jest kupowac
Widzę, że mamy podobne podejście :D W perspektywie paru lat to się może nie opłaca, ale jak się ma horyzont oszczędzania w granicy emerytury...

Odpowiedz
asia0502 2010-06-27 o godz. 08:03
0

ola78 napisał(a):ja to się martwię o mojego ojca.
normalnie sie załamał
ja wczoraj sie dowiedzialam że rodzice tez wsadzili sporą kasę:(i też się o nich martwię:(

Odpowiedz
DobraC 2010-06-22 o godz. 11:10
0

kolejny calkiem fajny artykul
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4834942.html

ja musze zagladac bo to strona jednoczesnie mojego konta bankowego. widze rejestry i powtarzam sobie ze te pieniadze nie sa mi potrzebne przez najblizsze kilka lat...

wrecz przeciwnie.pojawia sie blysk chciwosci ;) bo przeciez jest taki dooooooolek, a na dolku dobrze jest kupowac ;)

Odpowiedz
Gość 2010-06-21 o godz. 10:36
0

Ja lokuję co miesiąc niewielką kwotę w fundusze - na emeryturę. Wpadło w koszyk, nie wypada. Postanowiłam, że ruszać przez trzydzieści lat nie będę i tego postaram się trzymać. Jedyne, co zrobiłam na początku roku, to zmiana dyspozycji nowo lokowanych pieniędzy-ograniczenie inwestycji (inwestycyjek chyba raczej ;)) w fundusze akcyjne (szczególnie, że w zeszłym roku nabyłam jednostki w funduszu małych spółek...) na rzecz zrównoważonych (a jak dalej pójdzie to nie wiem, czy nie nawet jeszcze bardziej bezpiecznych...)

Postanowiłam też nie zaglądać na notowania, skoro nic nie zamierzam z ulokowanymi środkami zrobić. Ale to akurat postanowienie mi nie wychodzi

P.S. A na dołku z zeszłego początku lutego kupiłam troszkę i się okazało, że ryzyko się opłaciło ;)

Odpowiedz
szkucik 2010-06-21 o godz. 10:19
0

ja tez drze ale malzonek twierdzi ze trzeba przeczekac....jezeli nie sa nam teraz potrzebne to odrobia najgorzej maja Ci co nie moga sobie pozwolic na przeczekanie ;)

Odpowiedz
melasia1980 2010-06-21 o godz. 10:03
0

Już się trochę uspokoiłam (dziś w końcu trochę w górę :) ) - ciekawe, jak długo i postanowiłam nie panikować i czekać. Teraz to już za późno na wycofywanie się - trzeba czekać na porządne odbicie.

Odpowiedz
Gość 2010-06-21 o godz. 09:59
0

codziennie boje sie zagladac na notowania, bo postanowilismy z mezem ze czekamy. Oby wyszlo to na dobre.

Odpowiedz
ola78 2010-06-21 o godz. 09:37
0

ja to się martwię o mojego ojca.
normalnie sie załamał

Odpowiedz
Gość 2010-06-21 o godz. 09:27
0

My trochę stracilismy, ale giełda to ryzykowna gra, trzeba sie z tym liczyć. Natomiast nasze fundusze są do wykorzytsania w perspektywie naszej emerytury i traktujemy tę kasę, jakby jej teraz nie było. Zakłądalismy inwestycję długofalową i czekamy, nic nie ruszamy.

Odpowiedz
DobraC 2010-06-21 o godz. 08:14
0

jednym slowem: [url=http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,4844278.html] zacisnac zeby ;) /url]

Odpowiedz
Gość 2010-06-20 o godz. 16:23
0

Wycofujący się jeszcze poglębiają ten dól. My czakamy...

Odpowiedz
ewa78 2010-06-20 o godz. 16:00
0

Nie sprzedajemy funduszy. Czekamy. Mam nafzieję, że za półtorej roku nie będziemy tego żałować.

Odpowiedz
Gość 2010-06-20 o godz. 15:56
0

My sprzedalismy jednostki, kokosow tam nie bylo, zysku duzego tez ;)

Odpowiedz
melasia1980 2010-06-20 o godz. 15:24
0

Ja póki co na wiekszości jednostek mam jesczze zysk - ale topniejący w zastraszającym tempie, tylko na niewielkiej cześci odnotowałam stratę. I tak sobie mysle, że może własnie te "stratne" sprzedam i odłoże w bezpieczne miejsce - na przeczekanie :)

Odpowiedz
DobraC 2010-06-20 o godz. 14:55
0

wlasnie mi przypomnialyscie ze mozebym tak zajrzala na strone swoich funduszy

no nic :mur:
te pieniadze i tak lokowalam z mysla o 5 latach, moze sie odrobia....

Odpowiedz
Gość 2010-06-20 o godz. 14:39
0

zalezy, z jakim horyzontem czasowym w zamysle sie inwestuje...

polowa tego, co trzymam, to kasa Mlodej - z przeznaczeniem na ew. dramatycznie duze potrzeby, a w ich braku - na studia i/lub usamodzielnienie sie. taka perspektywa daje spory spokoj.

Odpowiedz
darksmile 2010-06-20 o godz. 14:36
0

Shiadhal napisał(a):musisz, ale od realnie wypracowanego zysku, wiec nie jest to chyba dobry argument przeciw wychodzeniu w dolku.

Shiadhal absolutnie nikomu nie radzę żeby wychodził lub zostawał - ja się na tym nie znam. Przekazuję opinię którą usłyszałam od mojego osobistego maklera :D

Ja uważam, że jak spadać to z wysokiego konia, a jak tracić to miliony (najlepiej nie swoje) lol

Odpowiedz
Gość 2010-06-20 o godz. 14:28
0

musisz, ale od realnie wypracowanego zysku, wiec nie jest to chyba dobry argument przeciw wychodzeniu w dolku.

a, gdzieniegdzie sa 'fundusze parasolowe' - da sie zmienic rodzaj inwestycji, np z akcyjnej na obligacyjna, bez placenia podatku.

Odpowiedz
darksmile 2010-06-20 o godz. 14:26
0

Shiadhal napisał(a):darksmile napisał(a):Po drugie i tak już ileś tam straciłaś, a wyciągając pieniądze z funduszu musisz zapłacić 19% podatku Belki, więc jeszcze dołożysz do tego "interesu".
no akurat podatek placi sie wylacznie od zysku; ze strata wychodzi sie bez podatku.
no tak, ale u mnie zysk jest, bo fundusze mam od kilku lat, więc nie straciłam wszystkiego co zarobiłam - to chyba muszę zapłacić te 19%

Odpowiedz
Gość 2010-06-20 o godz. 14:19
0

darksmile napisał(a):Po drugie i tak już ileś tam straciłaś, a wyciągając pieniądze z funduszu musisz zapłacić 19% podatku Belki, więc jeszcze dołożysz do tego "interesu".
no akurat podatek placi sie wylacznie od zysku; ze strata wychodzi sie bez podatku.

ale to nie jest powod, ktory zachecalby mnie do wychodzenia w momencie, o nie.

pociesza mnie tylko fakt, ze mniej wiecej 50/50 mam fundusze powiazane z gielda (o roznym stopniu ryzyka) i z rynkiem surowcowym (a zloto roooosnie :D ).

Odpowiedz
darksmile 2010-06-20 o godz. 14:14
0

Mam to samo, tylko że pieniądze ulokowałam w kilku funduszach z różnym ryzykiem. Pytałam co zrobić z moimi funduszami, otrzymałam odpowiedź, że czekać - z 2 powodów.
Po pierwsze bessa nie trwa wiecznie i analitycy prognozują wahania przez ok. pół roku, później stabilizację i ponowny wzrost.
Po drugie i tak już ileś tam straciłaś, a wyciągając pieniądze z funduszu musisz zapłacić 19% podatku Belki, więc jeszcze dołożysz do tego "interesu".

Ale masz rację - jak widzę wskaźniki giełdowe to nerwówka mi sie włącza, chociaż nie potrzebuję tych pieniądzy i mogą sobie leżeć na funduszach przez jeszcze długi czas. Chyba jednak przeczekam...

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie