Reklama

Pytania

Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze
Gość 2010-05-07 o godz. 16:30 0

Aleks nie kauczukowe - ohydne są ;) i raz dwa śmierdzą
silikonowe - myslalam o takich ;)
http://www.allegro.pl/item296870491_smoczek_uspokajajacy_smoczki_silikon_nuk_happydays.html

tylko są dwa rodzaje - nigdy nie pamiętam ktory jest ktory
taki bardziej płaski i szerszy i taki bardziej do góry wyciągnięty - przypominający sutek - ten ;)

Odpowiedz
Pucia 2010-05-08 o godz. 02:54 0

A mój ssał i ssie tylko te lateksowe. Te silikonowe to po prostu wypadały mu z buzi i w ogóle nie chciał. A te gumowe kocha miłością ogromną. I na butli jest to samo, super do ciamkania.

Odpowiedz
meggi120 2010-05-08 o godz. 03:11 0

Mój Bartus piersiowy a potrafi sie zassac tylko w smoczek lateksowy i tez przeszlismy chyba przez wszystkie firmy i w koncu hitem okazal sie Tommy tippie - wisienka. Ten smoczek wydaje sie byc ogromniasty przy tych innych, anatomicznych ksztalatach, a jednak tylko on podpasowal naszemu ssaczkowi ;)

Odpowiedz
Gość 2010-05-08 o godz. 03:13 0

widzę, że wątek w sam raz dla mnie :)
bedzie duuuuzo pytań z mojej strony :) bądzcie proszę cierpliwe.
Jeśli chodzi o kąpiele: jak często trzeba kąpać niemowlaka?

Odpowiedz
panna_van_gogh 2010-05-08 o godz. 03:15 0

Truskaweczka napisał(a):widzę, że wątek w sam raz dla mnie :)
bedzie duuuuzo pytań z mojej strony :) bądzcie proszę cierpliwe.
Jeśli chodzi o kąpiele: jak często trzeba kąpać niemowlaka?

my kapiemy codziennie - to czesc naszego rytuału
jesli w wyszukiwarce wpiszesz "kąpiel" z pewnoscia znajdziesz bardziej wyczerpujaca odpowiedz :)

Odpowiedz
Reklama
Pucia 2010-05-08 o godz. 03:17 0

Ja tak OT - panna, jaki śliczny avatar!!! Co to jest w rączce??

Odpowiedz
panna_van_gogh 2010-05-08 o godz. 03:21 0

Pucia napisał(a):Ja tak OT - panna, jaki śliczny avatar!!! Co to jest w rączce??
dzięki
to lampka nad łożeczko na baterie za parę złotych z TESCO
zamiast wisieć, pełni rolę gryzaka jak widać

Odpowiedz
Pucia 2010-05-08 o godz. 03:35 0

panna_van_gogh napisał(a):Pucia napisał(a):Ja tak OT - panna, jaki śliczny avatar!!! Co to jest w rączce??
dzięki
to lampka nad łożeczko na baterie za parę złotych z TESCO
zamiast wisieć, pełni rolę gryzaka jak widać

Taaak?? To ja młodemu chyba też takie coś sprawię. Ostatnio pogryza latarkę 8) 8) 8)

Odpowiedz
Gość 2010-05-08 o godz. 05:19 0

Panna a dawno kupowalaś? bo jutro będę w Tesco lol

Odpowiedz
Gość 2010-05-08 o godz. 06:03 0

Pucia napisał(a):panna_van_gogh napisał(a):Pucia napisał(a):Ja tak OT - panna, jaki śliczny avatar!!! Co to jest w rączce??
dzięki
to lampka nad łożeczko na baterie za parę złotych z TESCO
zamiast wisieć, pełni rolę gryzaka jak widać

Taaak?? To ja młodemu chyba też takie coś sprawię. Ostatnio pogryza latarkę 8) 8) 8)

zdjecie cudne naprawde :)

jak%20zmielisz%20ryż%20na%20mąkę%20(tylko%20po%20co?)%20to%20nie%20otrzymasz%20kleiku%20ryżowego%20tylko%20surową%20mąkę%20ryżową.

a po to ze kg ryzu wychodzi zdecydowanie taniej niz kleik ryzowy :) i jesli sie okaze ze jak wrzuce make na wrzatek (jak ziemniaczana np) i zrobi mi sie kleik (jak krochmal) to zawsze mi lepiej tak

Odpowiedz
Reklama
panna_van_gogh 2010-05-08 o godz. 07:23 0

Alexa napisał(a):Panna a dawno kupowalaś? bo jutro będę w Tesco lol
a to prezent gwiazdkowy wiec nie wiem
i dzieki za komplementy

Odpowiedz
Grzybowa 2010-05-08 o godz. 07:30 0

A ja mam takie pytanko
Otóż Hanka nadal jest na cycku. Pediatra jednak zalecił, żeby podawać małej jedną butlę mleka modyfikowanego. I tu jest problem bo po pierwsze mała nie jada z butli a po drugie jeśli jej podawałam z kubeczka lub łyżeczką to nie chciała go jeść. Próbowałam również podawać jej kleik ryżowy i kaszkę na mleku. Początkowo jadła ale teraz też jest beee. I co dalej? Jak ją przeonać do mleka? Macie jakieś pomysły?
Dodam tylko, że zmieniałam również mleko (jadla już Nan2, Bebiko2, Babilon2).

Odpowiedz
reniatka 2010-05-08 o godz. 07:36 0

Grzybowa napisał(a):A ja mam takie pytanko
Otóż Hanka nadal jest na cycku. Pediatra jednak zalecił, żeby podawać małej jedną butlę mleka modyfikowanego. I tu jest problem bo po pierwsze mała nie jada z butli a po drugie jeśli jej podawałam z kubeczka lub łyżeczką to nie chciała go jeść. Próbowałam również podawać jej kleik ryżowy i kaszkę na mleku. Początkowo jadła ale teraz też jest beee. I co dalej? Jak ją przeonać do mleka? Macie jakieś pomysły?
Dodam tylko, że zmieniałam również mleko (jadla już Nan2, Bebiko2, Babilon2).

może na początek spróbuj mieszać trochę modyfikowanego ze swoim mlekiem - będzie miała podobny smak. Z czasem zwiększaj proporcje "na korzyśc" modyfikowanego

Odpowiedz
Pucia 2010-05-08 o godz. 07:53 0

Faktycznie, najlepiej jest mieszać mleko swoje z modyfikowanym. Mój przeszedł bez problemu.

Odpowiedz
AgaFe 2010-05-08 o godz. 08:01 0

U na steż na początku była domieszka modyfikowanego

Odpowiedz
DobraC 2010-05-10 o godz. 04:22 0

ja znow o jedzeniu

jak sie Milemu chce pic to woda, herbatkami, soczkami pluje dalej niz widzi. Mleka sie domaga
Dzis troche pomyslalam i dalam mu w butli wode plus pol lyzeczki herbatki hippa ktora pilam na zwiekszenie laktacji i ktorej smak napewno byl wyczuwalny w mleku. Zawiera glukoze, laktoze a pozatym ziola - koper, kminek, melise, rutwice.
Ziola nie brzmia wrogo, gorzej z tymi cukrami, ale moze zmniejszajac stopniowo ilosc proszku nauczylabym go pic sama wode?

czy darowac sobie, jak bedzie chcial pic to nauczy sie sam?

Odpowiedz
Gość 2010-05-10 o godz. 04:26 0

panna_van_gogh napisał(a):Alexa napisał(a):Panna a dawno kupowalaś? bo jutro będę w Tesco lol
a to prezent gwiazdkowy wiec nie wiem
i dzieki za komplementy

niestety nie bylo ich już :( a juz się czailam na podobne zdjęcia ;)

Odpowiedz
Gość 2010-05-10 o godz. 05:47 0

DobraC - ja za nic w swiecie nie moglam przekonac Olafa do picia czegokolwiek innego niz mleko. Nawet kombinowanie woda plus cos tam nic nie dawalo. W koncu z wiekiem sam sie przekonal, ze da sie i teraz pije czysta wode bez oporow.

Odpowiedz
AgaFe 2010-05-10 o godz. 06:00 0

DobraC, dawałam młodej herbatkę z koperkiem chyba hipp, ale te herbatki też mają dużo cukru,wię je rozwadniałam. Potem nauczyła się pić samą wodę

Odpowiedz
Mała 2010-05-10 o godz. 06:55 0

Grzybowa, a dlaczego pediatra zalecil ci podawanie mleka modyfikowanego?

Odpowiedz
Grzybowa 2010-05-10 o godz. 08:06 0

Mała napisał(a):Grzybowa, a dlaczego pediatra zalecil ci podawanie mleka modyfikowanego?
No powiedział, że ze względu na wiek mała powinna jeść jeden posiłek z mleka modyfikowanego. I tylko tyle.

Odpowiedz
Mała 2010-05-10 o godz. 09:23 0

Grzybowa napisał(a):Mała napisał(a):Grzybowa, a dlaczego pediatra zalecil ci podawanie mleka modyfikowanego?
No powiedział, że ze względu na wiek mała powinna jeść jeden posiłek z mleka modyfikowanego. I tylko tyle.

Ale skoro karmisz Hanie piersia, to dlaczego...?
Ania nigdy nie miala w ustach czystego mleka modyfikowanego.
Karmilam ja do ukonczenia 13 miesiecy (pod koniec juz tylko w nocy i rano czasem).
Mniej wiecej jak miala 10-11 miesiecy zaczelam jej podawac na wieczor kaszke na mleku modyfikowanym.
Po ukonczeniu roku zaczela dostawac w zlobku mleko krowie. Najpierw troche, zeby przyzwyczaic i sprawdzic, czy nic sie po nim nie bedzie dzialo. Teraz je juz normalnie.

Odpowiedz
Gość 2010-05-10 o godz. 11:06 0

Mała napisał(a):Grzybowa napisał(a):Mała napisał(a):Grzybowa, a dlaczego pediatra zalecil ci podawanie mleka modyfikowanego?
No powiedział, że ze względu na wiek mała powinna jeść jeden posiłek z mleka modyfikowanego. I tylko tyle.

Ale skoro karmisz Hanie piersia, to dlaczego...?

Też nie rozumiem...

Ja młodemu nawet kasze dawałam na swoim mleku. Modyfikowane dostał dopiero po roku, gdy go odstawiłam.

Odpowiedz
Gość 2010-05-11 o godz. 05:57 0

Grzybowa napisał(a):Mała napisał(a):Grzybowa, a dlaczego pediatra zalecil ci podawanie mleka modyfikowanego?
No powiedział, że ze względu na wiek mała powinna jeść jeden posiłek z mleka modyfikowanego. I tylko tyle.

Dziwny ten twój pediatra :o

Dopóki dziecko w wieku twojego pije pierś 4-5 razy na dobę nie ma potrzeby wprowadzania dodatkowych posiłków mlecznych. W dalszych miesiącach (9-12) wystarczy pierś 3 razy na dobę.

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 03:30 0

Mam dwa pytania laika lol :
1. Do kiedy (do jakiego wieku dziecka) sterylizowałyście butelki?
2. Do kiedy prałyście rzeczy dziecka w proszku dla dzieci?

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 03:32 0

2. Do kiedy prałyście rzeczy dziecka w proszku dla dzieci?
ja nigdy nie używałam proszku dla dzieci, od początku prałam w normalnym proszku Persil
Maja nie była uczulona, myslę że możesz juzpróbować wyprackilka ciuszków i jeśli będzie ok to prać normalnie z waszymi ubraniami.

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 03:35 0

odp. 1 mniej więcej do pół roku, z tym, że Zosia z butelki piła wtedy tylko herbatki, więc za wiele tych butelek nie było

odp. 2 dopóki mi się nie skończyło opakowanie Jelpa kupione przed porodem 8) , potem już w persilu sensitive

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 03:38 0

Gumiś napisał(a):Mam dwa pytania laika lol :
1. Do kiedy (do jakiego wieku dziecka) sterylizowałyście butelki?
2. Do kiedy prałyście rzeczy dziecka w proszku dla dzieci?

Gdzieś przeczytałam, że chyba do 6 miesiąca powinno się sterylizować. Ja tylko przelewałam wrzątkiem.
A ubranka w dziecięcym proszku piorę do dziś - dlatego, że jak dostałam go na mniej więcej miesiąc przed urodzeniem Mikołaja to mam go do dziś lol No więc kiedyś trzeba go wykończyć ;)

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 03:49 0

Ja nadal sterylizuję butelki, ale tylko po mleku. Młody ma prawie 5 miesięcy.

Ubranek nie prałam nigdy chyba w proszku dla dzieci. Tzn. pierwszy raz wyprałam w dziecięcym i w zwykłym. Różnicy nie było w reakcji skóry Dominika i piorę w zwykłym, bo dziecięcego nie lubię.

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 03:50 0

Butelek juz nie sterylizuje - przelewam je wrzątkiem
caly czas piorę w Loveli i pewnie tak do roku prać będę ;)

Odpowiedz
matylda_zakochana 2010-05-13 o godz. 03:52 0

Ja to przed Franka narodzinami zrobiłam taki zapas Jelpa, że i Franka rzeczy w nim piorę, i swoje, i jeszcze dla kolejnych dzieci starczy :P

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 04:03 0

A od kiedy można butelkę umyć tylko wodą z kranu i płynem do naczyń bez polewania wrzątkiem?

Odpowiedz
DobraC 2010-05-13 o godz. 04:05 0

miseczki myje, butelki sterylizuje. mam takie sterylizator do mikrofali i mi z nim bardzo wygodnie.
od 5 miesiaca rzeczy Milka piore w proszku, tyle ze w wersji sensitive. Rekacji brak (choc niektore specjaly nadal sie nie dopieraja )

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 04:12 0

Gumiś napisał(a):A od kiedy można butelkę umyć tylko wodą z kranu i płynem do naczyń bez polewania wrzątkiem?
Mnie czasem zdarzalo i wczesniej juz ;)

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 04:29 0

Alexa napisał(a):Gumiś napisał(a):A od kiedy można butelkę umyć tylko wodą z kranu i płynem do naczyń bez polewania wrzątkiem?
Mnie czasem zdarzalo i wczesniej juz ;)

A smoczki też ci się zdarzało? lol

Pytam bo to wyparzanie, sterylizowanie i inne cuda wianki, które prowadzą do tego żeby dziecko jadło z nieskazitelnie czystej butelki delikatnie mówiąc działa mi już na nerwy. Tym bardziej, że w ciągu dnia i tak pakuje do buzi kilkanaście innych rzeczy typu: zabawki, pilot, pudełko na chusteczki, które bądź co bądź sterylnie czyste nie są. Najbardziej podobałaby mi się opcja: myję butlę i smoczek pod kranem i gotowe. :)

Odpowiedz
algaj 2010-05-13 o godz. 04:34 0

Gumiś napisał(a):Najbardziej podobałaby mi się opcja: myję butlę i smoczek pod kranem i gotowe. :)
ja tak robię już od dłuuugiego czasu - ciepłą wodą z mydłem
jak tylko zaczął kłaść sie na podłodze i ją lizać, a potem pakować do buzi WSZYTSKO to nawet wrzątkiem nie przelewam

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 04:34 0

Tylko smoczki przelewam wrzątkiem. I sterylizator. Butelek już nie.

Odpowiedz
reniatka 2010-05-13 o godz. 04:45 0

Gumiś napisał(a):A od kiedy można butelkę umyć tylko wodą z kranu i płynem do naczyń bez polewania wrzątkiem?
Jak jest oficjalnie ;) to nie wiem, ale ja tak myję (gorącą wodą z kranu i płynem) od kiedy mała skończyła miesiąc. Jak do tej pory nigdy nie było problemów.

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 04:46 0

algaj napisał(a):Gumiś napisał(a):Najbardziej podobałaby mi się opcja: myję butlę i smoczek pod kranem i gotowe. :)
ja tak robię już od dłuuugiego czasu - ciepłą wodą z mydłem
jak tylko zaczął kłaść sie na podłodze i ją lizać, a potem pakować do buzi WSZYTSKO to nawet wrzątkiem nie przelewam

No właśnie się zastanawiam - młody też już liże podłogę ;), ale mam idiotyczną wizję skisłego mleka, które wywołuje śmiertelną biegunkę. ;) Wiem, wiem, możecie mnie dobić. 8)

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 04:51 0

Algaj a dlaczego mydłem? I jakim mydłem? :)

Odpowiedz
panna_van_gogh 2010-05-13 o godz. 04:56 0

Gumiś napisał(a):A od kiedy można butelkę umyć tylko wodą z kranu i płynem do naczyń bez polewania wrzątkiem?
ja tak robie od jakis trzech miesiecy ;)

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 04:58 0

panna_van_gogh napisał(a):Gumiś napisał(a):A od kiedy można butelkę umyć tylko wodą z kranu i płynem do naczyń bez polewania wrzątkiem?
ja tak robie od jakis trzech miesiecy ;)

Panna ty tajniaku. 8)
Przekonałaś mnie. Koniec z jakąkolwiek sterylizacją. :taniec:

Odpowiedz
DobraC 2010-05-13 o godz. 04:58 0

Blutka napisał(a):
No właśnie się zastanawiam - młody też już liże podłogę ;), ale mam idiotyczną wizję skisłego mleka, które wywołuje śmiertelną biegunkę. ;) Wiem, wiem, możecie mnie dobić. 8)

tez tak mam :) wieksze zaufanie do lizniec perly niz do butelki po mleku. ja mam z kolei wizje blyskawicznie namnazajacych sie bakterii... lol

Odpowiedz
panna_van_gogh 2010-05-13 o godz. 05:02 0

Gumiś napisał(a):panna_van_gogh napisał(a):Gumiś napisał(a):A od kiedy można butelkę umyć tylko wodą z kranu i płynem do naczyń bez polewania wrzątkiem?
ja tak robie od jakis trzech miesiecy ;)

Panna ty tajniaku. 8)
Przekonałaś mnie. Koniec z jakąkolwiek sterylizacją. :taniec:

ja sie z tym nigdy nie kryłam ;)
moj bierze do dzioba rozne rzeczy, wiec nie szaleje ze sterylizacja od dawna

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 05:08 0

DobraC napisał(a):Blutka napisał(a):
No właśnie się zastanawiam - młody też już liże podłogę ;), ale mam idiotyczną wizję skisłego mleka, które wywołuje śmiertelną biegunkę. ;) Wiem, wiem, możecie mnie dobić. 8)

tez tak mam :) wieksze zaufanie do lizniec perly niz do butelki po mleku. ja mam z kolei wizje blyskawicznie namnazajacych sie bakterii... lol

Ufff... Nie jestem sama w mojej mlecznej obsesji. 8)

Odpowiedz
algaj 2010-05-13 o godz. 05:11 0

Ja ostatnio nie zdążyłam zareagować, a Kuba już ze smakiem zajadał rurę od odkurzacza i rączkę od wózka w hipermarkecie - już chyba to skisłe mleko lepsze lol

Odpowiedz
Pucia 2010-05-13 o godz. 08:20 0

algaj napisał(a):Ja ostatnio nie zdążyłam zareagować, a Kuba już ze smakiem zajadał rurę od odkurzacza i rączkę od wózka w hipermarkecie - już chyba to skisłe mleko lepsze lol
No, no, chwila nieuwagi i już.... kapeć w buzi, klucze do domu, co spadały mi milion razy na klatce... ech. lol

Odpowiedz
Mecdor 2010-05-13 o godz. 09:45 0

Wydaje mi się, że jedna z forumówek jest logopedą, dlatego pozwolę się spytać:

do kiedy dziecko powinno zacząć mówić sylaby typu mamamama lub bababababa? Nie chodzi mi o to, kiedy poszczególne dzieci zaczęły tak mówić, ale kiedy należy się zacząć martwić, że dziecko wydaje tylko nieartykułowane dzwięki?

Odpowiedz
Gość 2010-05-13 o godz. 10:16 0

Gumiś napisał(a):Alexa napisał(a):Gumiś napisał(a):A od kiedy można butelkę umyć tylko wodą z kranu i płynem do naczyń bez polewania wrzątkiem?
Mnie czasem zdarzalo i wczesniej juz ;)

A smoczki też ci się zdarzało? lol

Pytam bo to wyparzanie, sterylizowanie i inne cuda wianki, które prowadzą do tego żeby dziecko jadło z nieskazitelnie czystej butelki delikatnie mówiąc działa mi już na nerwy. Tym bardziej, że w ciągu dnia i tak pakuje do buzi kilkanaście innych rzeczy typu: zabawki, pilot, pudełko na chusteczki, które bądź co bądź sterylnie czyste nie są. Najbardziej podobałaby mi się opcja: myję butlę i smoczek pod kranem i gotowe. :)

Smoczki zdarzalo ale jednak mialam wrazenie ze na smoczkach potem czuć ten plyn to odpuścilam ;) Ale u mnie kroluję twoja ostatnia opcja ;) maly ma w ciągu dnia tyle rzeczy w buzi bo nie idzie nad nim siedzieć 24 godziny na dobę ze umycie butelki a nie jej wysterylizowanie nijak mu pewnie nie zaszkodzi ;)

Odpowiedz
madzia 2010-05-13 o godz. 11:09 0

hmm, przy Maksie sterylizowalam do ok 3 mies , ale on hipotrofik byl i po zap pluc ( 3 antybiotyki w1 dobie zycia).
Przy Malej ( butelka jako dodatek do piersi) myje w zmywarce, czasami recznie. Nie sterylizuje.
Otwarte mlekoz kartonika stoi w lodowce dobe, normalnie kilka godzin. Takie z proszku przygotowuje " na raz", ale czasami tez stoi ze 2 godz.
Problemow, jak na razie, brak.

Odpowiedz
katarinka7 2010-05-14 o godz. 03:42 0

Dziewczyny mam pytanie - czy można mieszać swoje mleko z modyfikowanym> I jak to się robi? Mleko własne, modyfikowane i woda?

I drugie pytanie - jak jeżdzicie w jakies dalsze trasy to jak ubieracie maluycha do samochodu? Normalnie jak na spacer a potem rozbieracie w nagrzanym samochodzie? CZY "docelowo" (czyli lżej aby w aucie było ok) a na moment przejścia opatulacie kocami?

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 03:46 0

katarinka7 napisał(a):Dziewczyny mam pytanie - czy można mieszać swoje mleko z modyfikowanym> I jak to się robi? Mleko własne, modyfikowane i woda?

I drugie pytanie - jak jeżdzicie w jakies dalsze trasy to jak ubieracie maluycha do samochodu? Normalnie jak na spacer a potem rozbieracie w nagrzanym samochodzie? CZY "docelowo" (czyli lżej aby w aucie było ok) a na moment przejścia opatulacie kocami?

Mieszać mleko można na pewno.

Ja do samochodu ubieram normalnie (na przejście do samochodu w zimie), a w aucie już rozbieram stopniowo. Na długie trasy, jak się już samochód nagrzeje to bez kurtki, kombinezona, spodenek, czapki, szalika itp. Buty zostawiam najczęściej ;) Albo daję grubsze skarpety.

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 03:51 0

katarinka7 napisał(a):Dziewczyny mam pytanie - czy można mieszać swoje mleko z modyfikowanym> I jak to się robi? Mleko własne, modyfikowane i woda?
Musisz zrobić normalnie mleko modyfikowane w takich proporcjach jakich potrzebujesz i już gotowe zmieszać ze swoim.

A na dłuższe trasy ubieram Wojtka lekko i ewentualnie opatulam przy wchodzeniu/wychodzeniu.

Odpowiedz
matylda_zakochana 2010-05-14 o godz. 03:53 0

Ja Franka jak był malutki to w kombinezonie nosiłam do samochodu, a tam rozbierałam. Teraz to rzeczy w rękę i tylko na drogę czapkę zakładam, a tak normalnie ubranego jak po domu go niosę.

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 04:15 0

Do samochodu w foteliku zabieram malego ubranego tak jak na dwór - po wsadzeniu go do auta od razu go rozpinam i zdejmuje czapkę a potem jak się zrobi cieplej zdejmuję mu resztę i jedzie ubrany tak jak jest w domu.

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 04:20 0

Jak dziecko siada? tzn czy z leżenia na plecach?

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 04:22 0

Na początku z leżenia na brzuszku. Tzn jak nawet jest na plecach to przekręca się na brzuszek, potem na czworaczki i siada ;)

Odpowiedz
algaj 2010-05-14 o godz. 04:28 0

Sun napisał(a):Jak dziecko siada? tzn czy z leżenia na plecach?
Kuba podnosił się np. za pałąk leżaczka, ale sam stabilnie siedział dopiero kiedy nauczył się siadać z czworakowania

Odpowiedz
panna_van_gogh 2010-05-14 o godz. 04:32 0

Ile trwa likwidacja mleka na samej szałwii/mięcie bez Bromergonu?

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 04:34 0

lady_of_avalon napisał(a):Tzn jak nawet jest na plecach to przekręca się na brzuszek, potem na czworaczki i siada ;)
Tak właśnie zaczął siadać i nadal siada Eryk.

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 04:38 0

panna_van_gogh napisał(a):Ile trwa likwidacja mleka na samej szałwii/mięcie bez Bromergonu?
Nie mam bladego. U mnie mleko się zlikwidowało w dwa dni przy antybiotyku na zapalenie piersi. Ale podobno do dwóch tygodni, jeśli tą szałwię będziesz piła kilka razy dziennie (fu ;)).

Odpowiedz
panna_van_gogh 2010-05-14 o godz. 04:41 0

Blutka napisał(a):panna_van_gogh napisał(a):Ile trwa likwidacja mleka na samej szałwii/mięcie bez Bromergonu?
Nie mam bladego. U mnie mleko się zlikwidowało w dwa dni przy antybiotyku na zapalenie piersi. Ale podobno do dwóch tygodni, jeśli tą szałwię będziesz piła kilka razy dziennie (fu ;)).

pije dwa razy :vom: i juz mam dosyc
bosh - musze sie spiąć

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 04:42 0

panna_van_gogh, ogranicz plyny jeszcze.

no i czekaj cierpliwie - to bardzo indywidualne, ile potrwa.

Odpowiedz
panna_van_gogh 2010-05-14 o godz. 04:48 0

Shiadhal napisał(a):panna_van_gogh, ogranicz plyny jeszcze.
Najpierw podczas karmienia byłam ciagle głodna ;)
teraz bede wysuszona :D

dzieki Dziewczyny!

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 04:56 0

Sun napisał(a):Jak dziecko siada? tzn czy z leżenia na plecach?
Powinno z czworakowania, ale nie wszystkie o tym wiedzą ;)
Piotruś usiadł najpierw z pozycji nie-do-końca leżącej (ale mu to szybko uniemożliwiłam) i potem normalnie z czworakowania, jak u Amelani (aha, dopóki sam nie usiadł, nie sadzałam go w ogóle).

Odpowiedz
algaj 2010-05-14 o godz. 04:58 0

jeszcze a propos siadania - tez Kuby nie sadzałam i co najśmieszniejsze, szybciej sam stawał w łóżeczku niz siedział ;)

Odpowiedz
matylda_zakochana 2010-05-14 o godz. 05:00 0

Franek się wycwanił i jak jeszcze nie czworakował (pełzał), to siadał podpierając się rękami z boku.

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 07:41 0

Panna, miętę pij ;) (smaczniejsza od szałwii jednak 8)).

Odpowiedz
meggi120 2010-05-14 o godz. 09:03 0

No to kolejne pytanie z cyklu "ząbkowanie". Kupilam Orajelbaby żel. Polecila mi go koleznka jako jeden ze skuteczniejszych. Na ulotce jest napisane zby stosowac do 7 dni :o Przeciez w ciagu takiego czasu zabki sie nie przebija. Czy jesli bede stosowala dluzej niz 7 dni to cos sie moze stac?

Odpowiedz
panna_van_gogh 2010-05-14 o godz. 09:24 0

Carrie napisał(a):Panna, miętę pij ;) (smaczniejsza od szałwii jednak 8)).
no zdecydowanie i pije na potege :)

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 13:45 0

Pytanie o pieluchy mam.

Jak się mają huggiesy super flex 4+ albo 5 do rossmanów?

Odpowiedz
Gość 2010-05-14 o godz. 14:09 0

meggi120 napisał(a):Czy jesli bede stosowala dluzej niz 7 dni to cos sie moze stac?
Mi znajoma farmaceuta powiedziała, żeby przestrzegać tych 7 dni, bo benzokaina to silny środek i przy długim stosowaniu może źle wpływać na układ nerwowy... Podobno powinno sie robić tydzień przerwy w stosowaniu. A sam żel jest IMHO genialny - szybko działa i jest bardzo skuteczny.

Odpowiedz
Gość 2010-05-15 o godz. 02:29 0

my stosujemy żel Calgel i tez jest skuteczny (wypróbowałam na sobie jak mnie dziąsło bolało) a nie ma któregoś składnika i można go dość często stosować.

Odpowiedz
Gość 2010-05-15 o godz. 05:24 0

adriana, a wiesz moze, jak jest ze sporadycznym stosowaniem?

bo u nas owszem, orajel jest super, ale tak naprawde to smarujemy nim raz na dzien/dwa a nie 4x dziennie. no i na logike mi sie wydaje, ze po trzech-czterech zastosowaniach w ciagu tygodnia takiej przerwy nie powinno byc musiec, ale moze zle mi logika dziala albo cos...

(no i tym bardziej mi sie tak wydaje, ze jest podana jedna dawka dla dowolnego 'rozmiaru' dziecka od 4 miesiecy wzwyz)

Odpowiedz
Gość 2010-05-15 o godz. 05:56 0

U nas Calgel nie działa w ogóle. Orajelu nie używałam - stosuję Dentinox - póki co działa, chociaż już i tak przy drugim zębie, kiedy nic nie pomagało, dostał na noc po prostu nurofen w syropie, bo tak wył. :| Póki co w ząbkowaniu CHYBA przerwa, chociaż ma podejrzanie zaczerwienienie przy dolnej trójce.

Odpowiedz
Gość 2010-05-15 o godz. 06:03 0

Orajelem smaruje tylko na noc jak go wyjatkowo bardzo mecza zeby. Bo to jest najsilniejszy srodek tego typu na rynku. Albo paracetamol mu wtedy daje.
Jak nie jest az tak strasznie to stosuje bobodent albo dentinox.

Odpowiedz
Gość 2010-05-15 o godz. 07:24 0

Shiadhal na logikę robie podobnie jak Ty ;) Ostatnio np. smarowaliśmy dziąsła tylko na noc, albo w nocy i już sie sztywno tych 7 dni nie trzymałam. Tylko warto wiedzieć, że jest to bardzo silny środek i trzeba go stosować z umiarem.

Odpowiedz
Gość 2010-05-16 o godz. 05:48 0

która huśtawka lepsza
taka ze stelażem czy taka belką rozporową ( czy jak to się tam nazywa)?

(podejrzewam, że na wkręty najlepsza- ale u nas w grę wchodza tylko te dwie opcje)

więc która?

Odpowiedz
meggi120 2010-05-18 o godz. 06:18 0

Mam pytanie. Mój synek dość czesto ostatnio łapie sie za uszki i za główke. Czy to moze byc objaw ząbkowania bo gdzies tak keidys wyczytałam czy moze to cos bardziej niepokojacego?

Odpowiedz
Mała 2010-05-18 o godz. 09:36 0

Meggi, a robi to o jakichs okreslonych porach? Bo u mojej Ani oznaczalo, ze jest spiaca, gdy lapala sie za uszy. Moze jest spiacy i tak to sygnalizuje?

Odpowiedz
Gość 2010-05-18 o godz. 09:53 0

U Olafa lapanie sie za uszy to tez objaw sennosci. Jak jest spiacy to idzie sobie po smoczka i tak lazi trzymajac sie za uszy z smoczkiem w buzi. Zaspajac tez musi sie trzymac przynajmniej za uszko ;)

Odpowiedz
Gość 2010-05-18 o godz. 10:07 0

na dziąsła daję DentinoxGel a jak jest już tragedia to czopki viburcol

za uszy się nie ciągnął, a przynajmniej nie pamiętam

Odpowiedz
Jojka 2010-05-18 o godz. 11:45 0

Zosia trochę za uszy się łapała właśnie przy ząbkowaniu.

Odpowiedz
Gość 2010-05-18 o godz. 12:22 0

Maly przy piciu sam trzyma butelkę - tylko często i gęsto jak się przy tym bawi to soczek wycieka mu na ubranko ze smoczka - dostanę gdzieś butelkę w ktorej po odwróceniu nic nie cieknie? Bo kojarzę jakaś reklamę ale nie pamiętam firmy

Odpowiedz
Gość 2010-05-18 o godz. 12:24 0

Alexa napisał(a):Maly przy piciu sam trzyma butelkę - tylko często i gęsto jak się przy tym bawi to soczek wycieka mu na ubranko ze smoczka - dostanę gdzieś butelkę w ktorej po odwróceniu nic nie cieknie? Bo kojarzę jakaś reklamę ale nie pamiętam firmy
A może niekapek? Ja młodemu daję soczek w niekapku, żeby sam trzymał. Trochę zawsze i tak wycieknie, ale mniej, niż z butelki.

Odpowiedz
Gość 2010-05-18 o godz. 12:49 0

Ale tam są ustniki a nie smoczki a on tego nie chce ;)

Odpowiedz
Gość 2010-05-18 o godz. 12:59 0

Aleksa a taka



http://www.babyclub.pl/product-pol-1246-Butelka-niekapek-z-uchwytami-rozne-kolory-210-ml-Nuby.html

i jeszcze wieksza
http://www.babyclub.pl/product-pol-1250-Butelka-ze-smoczkiem-niekapkiem-270-ml-Nuby.html

Odpowiedz
Gość 2010-05-18 o godz. 13:04 0

O dzięki :D o tą z uchytami mi chodziło :D

Odpowiedz
Gość 2010-05-20 o godz. 15:58 0

Że tak glupio zapytam 8) jak na sloiczku zalozmy jest napisane po 4 miesiącu to podawać jak dziecko skończy pełne 4 i wchodzi w 5?

Odpowiedz
Gość 2010-05-20 o godz. 15:59 0

Alexa napisał(a):Że tak glupio zapytam 8) jak na sloiczku zalozmy jest napisane po 4 miesiącu to podawać jak dziecko skończy pełne 4 i wchodzi w 5?
tak;

Odpowiedz
Gość 2010-05-20 o godz. 16:01 0

Koleżanka mnie wlasnie spytala a ja zglupialam - a przecież sama podaję malemu sloiczki :o lol ;)

Odpowiedz
Gość 2010-05-23 o godz. 10:55 0

Dziewczyny to ja tez z laickim pytanien....nie wiem czy juz bylo a nie mam czasu szukac

Od kiedy mozna podawac dziecku chrupki kukurydziane tzw "flipsy"

Odpowiedz
Gość 2010-05-23 o godz. 10:58 0

Becia, a pytasz pod względem składu czy umiejętności zjedzenia?

jeśli to pierwsze - chrupki składające się wyłącznie z kukurydzy (niesolone, niedosmaczane) - tak jak i kleik kukurydziany.

a umiejętności musisz oszacować sama i przynajmniej na początku bardzo pilnować, żeby nie doszło do zakrztuszenia.

Odpowiedz
Gość 2010-05-23 o godz. 11:00 0

Becia napisał(a):Dziewczyny to ja tez z laickim pytanien....nie wiem czy juz bylo a nie mam czasu szukac

Od kiedy mozna podawac dziecku chrupki kukurydziane tzw "flipsy"

Becia, Domink już od jakiegoś tygodnia wcina. One są fajne, bo się rozpuszczają w buzi i trudniej się nimi zakrztusić. Daję mu jedną dziennie, bardzo lubi.

Odpowiedz
Gość 2010-05-23 o godz. 11:08 0

Shiadhal napisał(a):Becia, a pytasz pod względem składu czy umiejętności zjedzenia?

jeśli to pierwsze - chrupki składające się wyłącznie z kukurydzy (niesolone, niedosmaczane) - tak jak i kleik kukurydziany.

a umiejętności musisz oszacować sama i przynajmniej na początku bardzo pilnować, żeby nie doszło do zakrztuszenia.

Myslalam, ze jest jakis "prog wiekowy" od ktorego mozna chrupki podawac.
Jeszcze nie probowalam wiec nie wiem jak sobie bedzie radzil, no ale skoro Blutka juz daje Dominikowi, ktory jest mlodszy, to i ja sprobuje ;)

Dzieki za odpowiedz

Odpowiedz
Gość 2010-05-23 o godz. 12:36 0

Tylko niektóre chrupki kukurydziane są solone, inne nie - więc warto poszukac tych bez soli.

Odpowiedz
Gość 2010-05-23 o godz. 12:44 0

No dobra to jeszcze jedno głupie pytanie: czym się różni zwykła spacerówka od parasolki? Szukam właśnie czegoś fajnego w necie i szczerze mówiac czasami nie wiem czym się różni jedna od drugiej (poza tym że parasolka chyba dla starszego dziecka tak?

Odpowiedz
Gość 2010-05-23 o godz. 12:46 0

Np. wagą ;)

Odpowiedz
Gość 2010-05-23 o godz. 12:49 0

Zasadniczo sposobem składania. Parasolka w laskę, spacerówka w pół. Parasolka jest spacerówką, na odwrót nie zawsze. Parasolka z powodu konstrukcji ma mniej stabilne podparcie dla pleców dziecka (co do zasady, w praktyce nie zawsze jest chyba tak zle ;) ).

Odpowiedz
Nezi 2010-05-23 o godz. 12:50 0

I np. sposobem składania.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie
Reklama