Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
zajawka 2013-11-12 o godz. 18:41
0

ja też jestem jak najbardziej za, jednak mimo wielu kontrowersji wokół tego zabiegu nie można zaprzeczyć temu, że jest to dla wielu jedyna szansa, żeby mieć dziecko. Jedyne co może przerażać to koszty, ale na szczęście można teraz korzystać z refundacji, a jeśli ktoś nie zakwalifikuje się to może śmiało wybrać do Invimed w Poznaniu, do końca października mają zniżkę 30%, a jeśli chodzi o dobrych lekarzy to dla mnie jednym z lepszych jest doktor Łukasz Sroka.

Odpowiedz
zajawka 2013-11-12 o godz. 18:41
0

ja też jestem jak najbardziej za, jednak mimo wielu kontrowersji wokół tego zabiegu nie można zaprzeczyć temu, że jest to dla wielu jedyna szansa, żeby mieć dziecko. Jedyne co może przerażać to koszty, ale na szczęście można teraz korzystać z refundacji, a jeśli ktoś nie zakwalifikuje się to może śmiało wybrać do Invimed w Poznaniu, do końca października mają zniżkę 30%, a jeśli chodzi o dobrych lekarzy to dla mnie jednym z lepszych jest doktor Łukasz Sroka.

Odpowiedz
raq102 2013-11-12 o godz. 18:41
0

Jestem za in vitro - plemniki, komórki jajowe, embriony, to jeszcze nie ludzie !
Podczas masturbacji, czy seksie przerywanym, tyle plemników się marnuje, a podczas miesiączki wydala się komórkę jajową i nikt nie płacze z tego powodu...

Odpowiedz
ladydida 2013-11-12 o godz. 18:41
0

zakazane - nie
uregulowane prawnie - tak
refundowane - nie

Odpowiedz
moniarozka 2013-04-02 o godz. 22:47
0

Żyjemy w Państwie kościelnym kochani :) a nie Państwie świeckim. Kościół ma wielką władzę WSZĘDZIE. Popieram w 100% invitro. Dam prosty przykład - załóżmy że matka pijaczka ma wpadkę i rodzi dziecko, potem kolejne i kolejne. Oddaje do adopcji i taki przypadków można mnożyć. A ludzie którzy chcą i nie mogą muszą sobie czekać i czekać aż się trafi w adopcji. A tak to by mieli swoje własne. No ale ten wspaniały kościół ma swoje Ale. Jakoś na świecie w innych państwach normalnie to funkcjonuje.

Odpowiedz
Reklama
eniama 2012-09-20 o godz. 05:24
0

Gorąco popieram in vitro. Uwazam również iz powinno byc refundowane poniewaz problem ten dotyka coraz wiecej par i niestety im mniej dzieci tym wiekszy problem z emeryturami itp

Odpowiedz
Jarzynowa 2012-08-26 o godz. 17:02
0

mi_ napisał(a):asiszka napisał(a):
Dla mnie dziecko poczęte przez in vitro to również dar od Boga, przecież w tej metodzie jest wiele momentów decydujących o powodzeniu zabiegu i to wola Boża czy ostatecznie dziecko się pocznie czy nie...

zgadzam się
oczywiście że tak

Odpowiedz
mi_ 2012-08-23 o godz. 04:35
0

asiszka napisał(a):
Dla mnie dziecko poczęte przez in vitro to również dar od Boga, przecież w tej metodzie jest wiele momentów decydujących o powodzeniu zabiegu i to wola Boża czy ostatecznie dziecko się pocznie czy nie...

zgadzam się

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2012-08-22 o godz. 18:54
0

asiszka napisał(a):
Dla mnie dziecko poczęte przez in vitro to również dar od Boga, przecież w tej metodzie jest wiele momentów decydujących o powodzeniu zabiegu i to wola Boża czy ostatecznie dziecko się pocznie czy nie... Jestem osobą wierzącą i codziennie dziękuję Bogu za moje maleństwo.

Jasne, bo skoro ingerencja lekarzy to grzech, wiec to samo musielibysmy powiedziec o przeszczepach, transfuzji krwi itp. Dziwne sa zachowania ludzkie

Odpowiedz
asiszka 2012-08-22 o godz. 17:48
0

Dla mnie dziecko poczęte przez in vitro to również dar od Boga, przecież w tej metodzie jest wiele momentów decydujących o powodzeniu zabiegu i to wola Boża czy ostatecznie dziecko się pocznie czy nie... Jestem osobą wierzącą i codziennie dziękuję Bogu za moje maleństwo.

Odpowiedz
Reklama
PoCaHoNtAz 2012-08-22 o godz. 16:38
0

asiszka napisał(a):
Tak naprawdę nikomu nie zależy aby pomóc parom bezskutecznie starającym się o dziecko. Nie ma co liczyć, ze rząd nam pomoże w tej kwestii, jak widać od kilku lat in vitro to dobry temat do dyskusji i przepychanek partyjnych, a nie przedmiot konkretnego działania...

I to jest przykre. Sa takie czasy, ze ludzie choruja, bo wszystko jest sztuczne. Chemia w jedzeniu, zanieczyszczone srodowisko. Oczywistym jest, ze to wszystko ma wplyw na plodnosc, a dlaczego? Kto jest za to odpowiedzialny? My ludzie! Bo gonimy za technika, za uproszczeniem sobie zycia. To teraz my ludzie pomozmy tym, ktorzy maja problem, a czy to jest zgodne z ich religia? Niech sami zadecyduja - kazdy ma swoje sumienie! Nie rozumiem po co mieszac w to religie, nie kazdy jest taki "koscielny", sa przeciez rozne wiary.
Poza tym smiesza mnie niektore osoby (nie tu na forum), ktore krzycza stop aborcji, stop in vitro, bo kosciol zabrania, a same wspolzyja przed slubem, biora tabletki anty itp. To jest zenujace, jak ktos jest taki wierzacy i praktykujacy to niech przestrzega kazdej zasady! Po takich zachowaniach widac kto "wierzy" na pokaz i nic o swojej wierze tak naprawde nie wie.
Jestem jak najbardziej za refundacja in vitro, chetnie oddam na ten cel czesc podatkow zamiast na zlodziei w ZUSie, w polityce itp.

Odpowiedz
asiszka 2012-08-22 o godz. 15:50
0

Nie czarujmy się, na temat in-vitro w Polsce robi się głośno tylko wtedy gdy dana partia ma coś do ugrania, przed wyborami itp. a później wszystko cichnie bez echa. Tak naprawdę nikomu nie zależy aby pomóc parom bezskutecznie starającym się o dziecko. Nie ma co liczyć, ze rząd nam pomoże w tej kwestii, jak widać od kilku lat in vitro to dobry temat do dyskusji i przepychanek partyjnych, a nie przedmiot konkretnego działania...

Odpowiedz
Werona 2012-05-18 o godz. 03:49
0

Minęło 1,5 roku od Waszych dyskusji na temat refundacji in vitro. I co? Te dyskusje wydają się bezsensowne. Bo dopiero co trafił do sejmu poselski projekt ustawy zakazujący zapłodnienia in vitro. Ignorancja tych ludzi, niezrozumienie potrzeb obywateli i nieumiejętność rozdzielenia wiary i własnych przekonań od rzeczywistych potrzeb reprezentowanych ludzi jest porażająca. I ten kraj ma być postrzegany jako prorodzinny??!! Becikowe załatwia sprawę?? Wymyślają kretyńskie rozwiązania, niezałatwiające żadnych problemów, a wręcz generujące kolejne. A mogliby wreszcie przeznaczyć te ogromne pieniądze na coś bardziej potrzebnego, coś co by mogło zapobiec dramatom wielu ludzi, którzy naprawdę marzą o dziecku!!!

Odpowiedz
ampa 2010-12-10 o godz. 20:50
0

Jestem za refundacją, jakoś tak wydaje mi się, że ktoś kto decyduje się na zabieg jest pewien, że tego dziecka chce.
Ale ja jestem za antykoncepcją i aborcją-generalnie za świadomym macierzyństwem-dzieci powinni mieć Ci którzy chcą je mieć.

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 03:36
0

Melba napisał(a):magdage napisał(a):bóg dał dziecko da i na dziecko...
Już dał kaczymy ręcyma, za becikowe jest niezła balanga conajmniej dwa tygodnie...
Jeszcze czytałam, iż z okazji, kupuje się diwidi, kawę i papierosy 8)

A w temacie? Jestem zwolennikiem refundacji. Nie wiem czy całkowitej, czy częściowej, ale myślę (być może się mylę), że jakiś tam stopień refundacji i kontroli kosztów mógłby wpłynąć na obniżenie ceny całego zabiegu.

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 03:34
0

wiecie, ale tez ten zwrot mozna BARDZO roznie rozumiec.

przeciez chyba rzadko decydujac sie na dziecko mozemy miec pewnosc, ze do czasu jego usamodzielnienia sie bedziemy miec srodki na spelnienie wszystkich jego potrzeb... pewnie, jakies racjonalne podstawy tak - ale pare niefortunnych zdarzen i racjonalne podstawy moga pasc.

wiec w pewnym sensie decyzja o dziecku wymaga zaufania.

sobie (w sensie obojga rodzicow), swojej zaradnosci i planom.

moze rodzinie/przyjaciolom, ktorzy pomoga w krytycznej sytuacji.

moze panstwu/spoleczenstwu, ktore do jakiejstam solidarnosci sie poczuwa?

no i, last but not least (w wypadku wierzacych) - Bogu.

i to nie jest tak, ze ufam Bogu - to automatycznie olewam swoj wklad... przynajmniej w moim odbiorze jest to raczej bliskie jezuickiej maksymie: Módl się i ufaj tak, jakby wszystko zależało wyłącznie od Boga - ale jednocześnie pracuj tak, jakby wszystko zależało od ciebie!

Odpowiedz
Gość 2010-12-10 o godz. 01:52
0

Zasadniczo - refundowane.

W obecnej sytuacji gospodarczej - może jeszcze nie teraz.

Odpowiedz
till 2010-12-10 o godz. 01:06
0

W temacie:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4837444.html

Odpowiedz
Kerala 2010-12-09 o godz. 07:20
0

po prostu symboliczne idee resocjalizacji i leczenia popapierosowego raka (jak to ładnie Kurczak ujęła) pojawiły się w budżecie wczesniej niż in vitro. Jak wiadomo: łatwiej nie dać obiecanej ryby, niż odebrać już ofiarowaną wołowinę.
Ponadto nad in vitro unosi się fetor "w głowach im się poprzewracało"- konstrukcja myslowa leżaca gdzies niedaleko "zeby chłop z gołą babą w windzie", słowem: naturalna jest kopulacja kobiety i mężczyzny, której skutkiem jest dziecko. Nienaturalne jest in vitro, homoseksualizm i noszenie stringów.
Piszę skrótami, mimo to wierzę, że łatwymi do rozszyfrowania.
W samym meritum nie chce mi się nawet wypowiadać- co to niby zmieni? Argumentacja przytoczona przez Melbę jest wciąż żywa niczym Lenin, zaś jej ukoronowaniem jest świadomość, iż te wiekopomne diagnozy są wygłaszane przez ludzi o płodności królików lub przez tych, którzy świadomie dzieci mieć nie będą (albowiem wybrali celibat).

Nie raz i nie dwa słyszałam pierdoły o zbędności wysiłków prokreacyjnych- skoro Bozia nie daje to widać taki ma plan. Ostatni raz od kuzynki, która zaliczyła klasyczną wpadkę, ale na to spuszczamy zasłonę milczenia- ważne, że jej się udało naturalnie i zgodnie z Bozym zamysłem, a innym sie nie udaje przy farmakologii, czego powinni się zasadniczo wstydzić.
I farmakologii, i tego że się nie udaje.

nieprawdą za to jest, iż Państwo ma w dupie prorodzinność. Nie ma w dupie pod warunkiem, iż dziecka się nie usunie i zostanie ono poczęte bez nakładów budżetowych.

kerala

Odpowiedz
magdage 2010-12-09 o godz. 06:45
0

Melba napisał(a):silver napisał(a):Do tematu podchodzę bardzo emocjonalnie. Przez te wszystkie lata wysłuchałam milionów komentarzy dotyczących tego, że nie wszyscy muszą mieć dzieci - o ironio padały one z ust osób, które z poczęciem nie miały najmniejszych problemów.
Ja dziś może dwuwątkowo antyklerykanlnie wypadnę, ale parę temu zrobiły mi spory remanent w głowie artyjuły o in vitro z szerokimi komenatrzami przedstawicieli kościoła w tonie "skoro ktoś jest bezpłodny i nie może mieć dzieci, to widocznie Bóg uważa, że ta osoba nie nadaje się na rodzica". Minęło kilka lat, a do dziś się trzęsę. I strasznie jestem ciekawa, co Bóg, a przede wszystkim autorzy tego typu wypowiedzi - bo Bóg nie jest niczemu winny, że ma urzędników na takim poziomie intelektualno - mentalnym - uważają na temat arcypłodnych pań z melin, które w trakcie porodu swojego piatego dziecka sa tak pijane, że nawet nie wiedzą, że rodzą. Zdecydowanie nadają się na rodziców, skoro to już piąte dziecko?
Nie Melbuś im się po prostu przez to picie popierdoliło w kalendarzyku małżenskim, ale spoko wyspowiada się, dostanie rozgrzeszenie i będzie dobrze byle do przodu...bóg dał dziecko da i na dziecko...

Odpowiedz
Gość 2010-12-09 o godz. 02:40
0

Atir napisał(a):A jak sie poczną za nasze pieniadze a potem wyjadą?
Gdybyśmy mieli rozpatrywać w tym kontekście, to jestem przeciwna nie tylko refundacji in vitro, ale również bezpłatnemu szkolnictwu, wszelkiej pomocy socjalnej, bezpłatnej opiece zdrowotnej. Krótko mówiąc - nic nam się nie należy od państwa, bo być może kiedyś wyjedziemy ;)

Odpowiedz
Gość 2010-12-09 o godz. 02:26
0

Atir, wiesz, ja mam za sobą 6 lat walki o dziecko. Nie stać mnie na in vitro, nie stać mnie nawet na kredyt na in vitro. Nie wiem, czy kiedykolwiek spóbowalibyśmy tej metody, ale wiem, co to znaczy, gdy ktoś mi odbiera nadzieję i każe pogodzić się z tragedią dla wyższych społecznych celów. To jest kolejny policzek, który dostaje niepłodna para.

Mamy adoptowanego syna. Czekaliśmy na niego prawie 2 lata, bo dzieci do adopcji jest naprawdę niewiele w stosunku do par oczekujących. i z każdym miesiącem kolejki w OAO się wydłużają. Ja się ciągle zastanawiam, dlaczego tak trudno dostrzec relany problem społeczny w tym, że ludzie nie mogą mieć dzieci. Wystarczy spojrzeć perspektywicznie, ale o tym pisał już kurczak.
Faktem jest też, że adopcja w żaden sposób nie wpływa na zwiększenie przyrostu naturalnego, to chyba oczywiste.

Do tematu podchodzę bardzo emocjonalnie. Przez te wszystkie lata wysłuchałam milionów komentarzy dotyczących tego, że nie wszyscy muszą mieć dzieci - o ironio padały one z ust osób, które z poczęciem nie miały najmniejszych problemów.

Odpowiedz
Gość 2010-12-09 o godz. 00:44
0

kurczaku, nie twierdze, ze jedyny. twierdze, ze w takiej formie, w jakiej byl postawiony w watku - byl dosc slaby. i tyle.

jak juz na wstepie napisalam - zdania nt refundacji nie mam, bo widze liczne argumenty na oba stanowiska.

Odpowiedz
Gość 2010-12-09 o godz. 00:38
0

silver napisał(a):Uważam, że pańtwo powinno refundować tego typu zabiegi, ponieważ niedługo nie będzie komu płacić podatków i składek, żeby zapewnić żyjącym obywatelom należytej opieki medycznej i socjalnej.
Skoro dlatego jestes na tak, że nie bedzie komu podatków płacic, to raczej nie ironia.

Odpowiedz
Gość 2010-12-09 o godz. 00:38
0

Shiadhal napisał(a):efektywniejsze - i tylko o tym pisałam. że głosy 'trzeba refundować bo za mało nas się rodzi' idą po trosze w kierunku strzelania do muchy z lasera.
Jasne - ale to nie jedyny argument za refundacja in vitro. Przynajmniej nie powinien byc jedynym.

Trzeba zdać sobie sprawę, ze niepłodnośc to choroba społeczna z wieloma objawami mającymi wpływ na zdrowie społeczenstwa z negatywnymi konsekwencjami. Z tym wiązą się depresje prowadzące często do rozpadu małżeństwa, spadku aktywności zawodowej i tym samym spadku wydajności pracy itd. To są realne straty, warte poniesienia kosztów z budzetu państwa.
Niepłodność małżeńska to choroba społeczna, którą trzeba leczyć. Jedna z metod jest in vitro.

Odpowiedz
Gość 2010-12-09 o godz. 00:30
0

kurczaku, miałam na myśli efektywną politykę pronatalną.

i zgadzam się, że becikowe czy obecna ulga tymbardziej nią nie są, ale jednocześnie mam wrażenie, że dałoby się wymyślić rozwiązania efektywniejsze - i tylko o tym pisałam. że głosy 'trzeba refundować bo za mało nas się rodzi' idą po trosze w kierunku strzelania do muchy z lasera.

chociaż oczywiście nie można nie docenić efektu psychologicznego 'państwu zależy, żeby'.

Odpowiedz
Gość 2010-12-09 o godz. 00:26
0

Shiadhal napisał(a):no a naprawdę myślicie, że najbardziej efektywnym wykorzystaniem pieniędzy z budżetu na zwiększenie dzietności będzie wydanie ich na refundację in vitro?
Niespecjalnie rozumiem pytanie.
Chodzi o efektywne wydawanie pieniedzy z budżetu?
Czy o najbardziej efektywną metodę zwikęszenia dzietności w społeczeństwie?
Bo dwa w jednym to nie teges. ;)

Jesli chodzi o wydatki w dziedzinie ogólnie pojętego zdrowia publicznego to ja osobiście wolę aby, pochodzace z moich podatków, pieniądze poszły na częsciową refundację in vitro, a nie np. na leczenie narkomanów, alkoholików czy leczenie popapierosowego raka - chociażby dlatego, ze Ci ludzie bedac swiadomi skutków ubocznych palili, pili, brali narkotyki.
I w tym kontekscie uwazałbym, ze to jest efektywniejsze i bardziej sprawiedliwe spolecznie wykorzystanie pieniędzy.

Jelsi chodzi o efektywną metodę zwiększania dzietności- no cóż napewno nie jest nią mocno demoralizujące, nieprzemyślane becikowe, czy obecna ulga podatkowa- w sumie nie wiadomo kiedy od niej odstąpią.

Zgadzam się ze w tym kraju nie ma żadnej przemyślanej, długoterminowej i stabilnej polityki prorodzinnej.

Mnie stać na in vitro bez refundacji, ale wiele par nie. One borykają się nie tylko z problemem niepłodności, ale też z problemami finansowymi, bo jednak te min. 10 tyś zł piechota nie chodzi. Myslę, że częsciowa refundacja, chociażby leków byłaby rozwiązaniem wielu problemów.

Odpowiedz
Gość 2010-12-09 o godz. 00:08
0

no a naprawdę myślicie, że najbardziej efektywnym wykorzystaniem pieniędzy z budżetu na zwiększenie dzietności będzie wydanie ich na refundację in vitro?

bo mi się nie wydaje...

inna rzecz, że taka refundacja byłaby bardzo czytelnym sygnałem, że rządowi ZALEŻY na dzietności - a to też niebagatelne.

Odpowiedz
Gość 2010-12-09 o godz. 00:04
0

Atir, rozumiem, że to jest ironia?

Odpowiedz
margo203 2010-12-08 o godz. 05:23
0

a ja uważam że refundowane, ja mam dziecko, ale nie wyobrazam sobie siebie w sytuacji żebym się starała i nic!

dlatego Ci co pragna nie powinni jeszcze za to placic - bo nie kazdego stac!

Odpowiedz
Gość 2010-12-08 o godz. 05:03
0

silver napisał(a):Uważam, że pańtwo powinno refundować tego typu zabiegi, ponieważ niedługo nie będzie komu płacić podatków i składek, żeby zapewnić żyjącym obywatelom należytej opieki medycznej i socjalnej.
A jak sie pocvzną za nasze pieniadze a potem wyjadą?

Odpowiedz
Gość 2010-12-07 o godz. 22:39
0

Uważam, że pańtwo powinno refundować tego typu zabiegi, ponieważ niedługo nie będzie komu płacić podatków i składek, żeby zapewnić żyjącym obywatelom należytej opieki medycznej i socjalnej.

Odpowiedz
Gość 2010-12-07 o godz. 17:30
0

Z powodów religijnych powinnam zaznaczyc 4, jednak wybrałan 2 , ponieważ uważam, że państwo absolutnie nie powinno refundowac tego typu zabiegów, zwłaszcza kiedy nie potrafi zapewnic żyjącym obywatelom należytej opieki medycznej.Że o chorych i niepełnosprawnych (chocby dzieciach) nie wspomnę....

Odpowiedz
Gość 2010-12-07 o godz. 10:12
0

zakazane - nie. uregulowane prawnie - tak. refundowane - nie mam pojęcia.

w ankiecie nic nie zaznaczam, bo nie ma dla mnie opcji.

pytanie jest o prawo a nie 'co sama bym'. co sama bym nie umiem uczciwie stwierdzić.

Odpowiedz
Gość 2010-12-07 o godz. 06:35
0

mam zdanie podobne do ewasi - czesciowo refundowane.

Odpowiedz
Gość 2010-12-07 o godz. 04:28
0

Zaznaczyłam ostatnie, choć uważam, że jest to mieszanie postaw - przynajmniej dla mnie (tak/nie/religia). Uważam, że in vitro powinno być w dużej częsci refundowane. Sama się na nie nie zdecyduję, ale...

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie