Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-05-08 o godz. 16:28
0

U nas nie ma takiego zdrobnienia,które nas by denerwowało.Wszystkie są fajne zresztą nie wiedziałam,że imię Wiktoria (które mi się zawsze podobało i wydawało trudne do zdrobnienia dla dziecka),można zdrobnić :D

Odpowiedz
Gość 2013-05-08 o godz. 08:53
0

meggien napisał(a):Mnie tak jeszcze naszło, że to zależy jeszcze od tego kto się do naszego dziecka zwraca. Z resztą to chyba nie tylko spraw z dzieckiem związanych dotyczy, inna bywa reakcja na pewne słowa, czy uwagę zwróconą przez mamę np., a inna gdyby to samo powiedziała teściowa ;)
Jest w tym ziarenko prawdy :)

Odpowiedz
meggien 2013-05-07 o godz. 21:29
0

Mnie tak jeszcze naszło, że to zależy jeszcze od tego kto się do naszego dziecka zwraca. Z resztą to chyba nie tylko spraw z dzieckiem związanych dotyczy, inna bywa reakcja na pewne słowa, czy uwagę zwróconą przez mamę np., a inna gdyby to samo powiedziała teściowa ;)

Odpowiedz
igamalczyk 2013-05-07 o godz. 00:04
0

ja nie cierpię"niunia" :x

Odpowiedz
Gość 2013-05-06 o godz. 21:52
0

Ja tylko nie lubię jak moja teściowa mówi czasem na Kubę, zwłok :x

Odpowiedz
Reklama
meggien 2013-05-06 o godz. 21:45
0

Mam to szczęście, że nikt nie zwraca się do Kuby w sposób, który by mnie drażnił.

Odpowiedz
lucienka 2013-05-06 o godz. 21:16
0

Nie cierpie jak ktoś o Jasku mówi Janek
aco do innych niż imienne okreslenia to mój synek wwykonaniu dziadków wrrrr, klon bo tak podobny do taty, i mały Sebol bo tata to Sebol

Odpowiedz
Gość 2013-05-03 o godz. 23:32
0

Nabla napisał(a):Dobra, ale z tymi kolorami szalejecie. Zapytajcie dowolnego niedzieciatego faceta czy wie jaka jest korelacja między różem/błękitem a płcią i zobaczymy.

Też mi się to wydawało oczywiste, aż do momentu, gdy mąż z dumą przytargał niebieściutką kartkę z życzeniami na chrzciny córeczki kolegi....
U mnie w rodzinnych stronach kolorem dla dziewczynki zawsze był kolor niebieski, a dla chłopca różowy. Teraz to już się zmienia, ale mój bet i brata miał dodatkowe kokardki właśnie takie.
Wiem, że kolor dla dziewczynki wiązał się z tradycją katolicką, ale dlaczego różowy dla chłopca - nie udało mi się dowiedzieć.

Odpowiedz
Gość 2013-05-03 o godz. 23:03
0

Nie ma chyba takiego zwrotu. Wszystkie zdrobnienia wprowadzaliśmy sami a rodzinka podłapywała.

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 22:21
0

lilia napisał(a):ewasia napisał(a):Nabla - niebieska dla dziewczyni ok ale ciekawe czy dla chlopaka by rozową kupil? Chyba by sie zawahal.
moja teściowa kupiła 2 razy młodemu różowe ubranie - dres i polar oddałam sąsiadce i zakazałm kupowania takich, co się spotkało z niezrozumieniem.
Bo to pokolenie wstecz jest. kiedys nie bylo takiego rozgraniczenia. Nwet chyba odwrotnie bylo - niebieski (Maryjny)dla dziewczynki, rozowy- czerwony (Jezusowy) dla chlopca.
Olaf od mojej mamy tez dostal skarpetkobuciki rozowe w kwiatki. Ale jak bym ten roz potrafila jeszcze zrozumiec to tych kwiatkow juz nie lol

Ale Facet Nabli to chlop w koncu jest - pewnie by sie zastanowil czy chcialby dostac rozowa kartke lol

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-05-02 o godz. 22:10
0

ewasia napisał(a):Nabla - niebieska dla dziewczyni ok ale ciekawe czy dla chlopaka by rozową kupil? Chyba by sie zawahal.
moja teściowa kupiła 2 razy młodemu różowe ubranie - dres i polar oddałam sąsiadce i zakazałm kupowania takich, co się spotkało z niezrozumieniem.

Wystarczy mi, że jak jest w szturmówkach moro i bluzie z kapturem granatowej mówią do niego "jaka ładna dziewczynka"

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 22:03
0

Nabla - niebieska dla dziewczyni ok ale ciekawe czy dla chlopaka by rozową kupil? Chyba by sie zawahal.

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 20:26
0

Nabla napisał(a):Dobra, ale z tymi kolorami szalejecie. Zapytajcie dowolnego niedzieciatego faceta czy wie jaka jest korelacja między różem/błękitem a płcią i zobaczymy...
Nabla tylko te głupie pytania nagminnie baby zadają lol ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 19:25
0

Moja teściowa na wieść, że będziemy mieli drugą córkę pocieszała męża:
- Aaaa, najważniejsze, żeby zdrowe było.
A jak byłam w ciąży ze starszą córką i teściowie się dowiedzieli, że będzie miała na imię Matylda, to stwierdzili, że na wsi tak ma koza na imię i że "może nam się jeszcze odwidzi" lol

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 18:31
0

Dobra, ale z tymi kolorami szalejecie. Zapytajcie dowolnego niedzieciatego faceta czy wie jaka jest korelacja między różem/błękitem a płcią i zobaczymy.

Też mi się to wydawało oczywiste, aż do momentu, gdy mąż z dumą przytargał niebieściutką kartkę z życzeniami na chrzciny córeczki kolegi....

Odpowiedz
wiewrióra 2013-05-02 o godz. 17:59
0

Maura napisał(a):To chyba dla nich dobry poczatek rozmowy, a potem, a nuż da sie wcisnaac jakas dobra rade...
taki dialog mi się nasunał:
- to chłopiec czy dziewczynka?
- dzik
- no tak ale wie pani ze dzieci w tym wieku to powinno się .. blablablabla ..
;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 17:26
0

Ja nauczona doswiadczeniem jak mnie zapienialo ciagle wysluchiwanie, ze Marcel wyglada jak dziewczynka, brania go za dziewczynke nawet przez inne dzieci lol nie wyrokuje juz co do plci obcych dzieci ;)

Tez sie zastanawiam co kieruje ludzmi zeby tak glupio pytac - mojej kolezanki corka ma co prawda krotkie wlosy, ale nawet ubrana na rozowo jest brana za chlopca

Podobnie z tymi blizniakami naturelli - kiedys zulam pisala, ze tez wzieli jej dzieci za bliznieta - rozstrzal 1,5 roku prawie ale co tam

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 17:23
0

hyhy no mojemu mężowi czasem ludzie współczuli córeczki i nie dali sobe wytłumaczyć, że on chciał córeczkę bardzo i ma i nie cierpi

Odpowiedz
algaj 2013-05-02 o godz. 17:14
0

Blutka napisał(a):A mnie wkurza coś, z czym spotkałam się już kilka razy - kiedy ktoś pyta o płeć i odpowiadam, że chłopak, to słyszę tekst: "O, to tata musi być szczęśliwy." Jakby z dziewczynki nie mógł się cieszyć.
mnie też to wkurza
aż sie męża zapytałam czy był jakoś szczególnie dumny jak sie dowiedział że syn będzie; odpowiedział, że byłby bardziej jakby dziewczę spłodził, bo w jego rodzinie to ewenement lol

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 17:11
0

A mnie wkurza coś, z czym spotkałam się już kilka razy - kiedy ktoś pyta o płeć i odpowiadam, że chłopak, to słyszę tekst: "O, to tata musi być szczęśliwy." Jakby z dziewczynki nie mógł się cieszyć.

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 16:17
0

U nas się tylko raz zdarzylo - Maks w oliwkowej kurtce, brązowej czapce, brązowych sztruksach i takich butach, z traktorem pod pachą wlazil na zjeżdżalnię, a pani mówi do swojego dziecka - podaj dziewczynce samochodzik lol

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 15:52
0

Tygrys no ale jak zobaczysz rozową kieckę i kitki to wiesz ze to dziewuszka? lol ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 15:34
0

Tak ale inaczej jest spytać jakiej dziecko jest płci a inaczej w kółko czy to chłopiec... jakby dziewczynki się nie rodziły ;)

Odpowiedz
TYGRYS 2013-05-02 o godz. 15:17
0

Macka też często mylili z dziewczynką , teraz coraz rzadziej ale mam nadzieje ze dlatego ze wydoroslal a nie dlatego ze zbrzydł :)

Ja sama czasem mam problemy z rozróznieniem czy jakies dziecko to człopiec czy dziewczynka więc się nie dziwię .
Czasem jestem w szoku jak na chłopaka latającego po placu zabaw z kijem mama woła dziewczęcym imieniem .
A już przy zupełnie małych dzieciach to nawet nie staram się zgadywać .

Odpowiedz
fjona 2013-05-02 o godz. 15:12
0

Kiniak napisał(a):Maura napisał(a): a nuż da sie wcisnaac jakas dobra rade...
lol lol lol
myślę, ze to jest jedyny i prawdziwy powód wszelkich durnych zaczepek :D
hehehe, no właśnie o tym samym pomyślałam. :)

Odpowiedz
kirsten 2013-05-02 o godz. 15:11
0

Mnie do szewskiej furii doprowadzał teść, ale szybko go sprowadziłam tam gdzie potrzeba. Chciał być chyba taki światowy i mówił na Kubę Piccolo, no OK ujdzie, nie jestem jakaś czepialska, ale jak ku...a wymyślił do tego zdrobnienie i zaczął mówić Pikuś, to mnie szlag trafił.
No i drugie również w wykonaniu teścia, jako że Kuba urodził się 11 września i ma charakterek jaki ma czasem mówimy na niego terrorysta. Dziadziuś jak zwykle chcąc być oryginalny zaczął wołać Bin Laden , myślałam że powieszę, równie szybko jak zaczął to i przestał.

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 14:29
0

Maura napisał(a): a nuż da sie wcisnaac jakas dobra rade...
lol lol lol
myślę, ze to jest jedyny i prawdziwy powód wszelkich durnych zaczepek :D

Odpowiedz
wiewrióra 2013-05-02 o godz. 13:24
0

szkucik napisał(a):bubek, cipunia itd ...wow niezle ;)
mnie jak narazie denerwuje...." moze ona chce pic ? " a tak poza tym to nie mam szczegolnych typow....bo niunia sama mowie
coprawda dziwnie jak dla mnie brzmi Natalinka mojej tesciowej ( chyba sam fakt kto wypowiada to imie najbardziej ma znaczenie ) no ale pielegniarka mowila mi w szpitalu ze na jej Natalie mowili Naftalinka wiec nie jest zle ;)
oo Natalinki jeszcze nie słyszałam .. za to babcia mówi do niej Natali. A mi się to podoba :)
za to "pewnie jest głodna, chce cycusia" w wykonaniu teściowej kiedy Nataś wyje bo jest śpiąca zaczyna mnie drażnić. I troche niepokoić bo mam wizję ze jak zostawię ją pod opiekę teściowej to odbiorę takiego przejedzonego grubala lol

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 12:56
0

To chyba dla nich dobry poczatek rozmowy, a potem, a nuż da sie wcisnaac jakas dobra rade...

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 12:46
0

Mnie zastanawia czy przez tych ludzi naprawdę głupota przemawia, ślepota czy system: obojętnie co ale coś powiedzieć trzeba

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 12:45
0

Nat :o co za ludzie czyżby Oleńka wielkością i zdolnościami dogoniła Maksa? ;)

Raz koleżanka do jagody cipko powiedziała i od tego czasu ja sie tak do niej zwracam
Kiedyś na spacerze, znów było czy to chłopiec, zima, Jagoda na różowo, z kwiatkami na kurtce i czapce to sie spytałam staruszka czy nosi różowe ciuchy z kwiatkami ... oburzył się, że to pedalskie .... więc powiedziałam "no właśnie i sądzi pan,że pedalsko ubieram synka? to dziewczynka"

Prawdopodobne ten pan już nigdy się nie pomyli jak dziewczynka będzie na różowo ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 12:40
0

naturella napisał(a):Tia. A mi się często pytają - czy to bliźniaki?
O matko :o

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 12:39
0

Tia. A mi się często pytają - czy to bliźniaki?

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 12:29
0

Mnie rozwala jak w wozku siedzą siostry bliźniaczki - roczne w rozowych sukienkach w kiteczkach a pytanie brzmi: chłopcy czy dziewczynki?

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 12:10
0

Sorry za OT
Justa dzięki Twojemu awatarowi przywaliłam łapą w laptoka lol lol lol

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 11:39
0

Kiniak napisał(a):No właśnie o co chodzi z tym nagminnym braniem chłopców za dziewczynki? Przecież nie ubieram go na różowo... Musi być dzieciak szkaradny, żeby się na chłopca kwalifikował?
u mnie to działa w drugą stronę.
chyba w takim razie mam nadzwyczaj szkaradne dziecko ;) bo jak lalka była mniejsza to co chwilę słyszałam :Jaki ON śliczny. pomimo tego że często gęsto bywała ubrana na różówo :)
mało tego kiedyś miała grzywke spiętą różową spinką z motylkiem i też usłyszałam - jaki ON ładny (i chodziło o moje dziecko a nie o motyla )

Odpowiedz
Gość 2013-05-02 o godz. 10:59
0

No właśnie o co chodzi z tym nagminnym braniem chłopców za dziewczynki? Przecież nie ubieram go na różowo... Musi być dzieciak szkaradny, żeby się na chłopca kwalifikował?

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 23:47
0

Laura napisał(a):Nasze dziecko jeszcze w brzuchu i imię nie wybrane. Ciągle słyszę:
- Leon? Co to za imię? :o
- Franek? Tragedia!
- Marcel? Jak Marceli Szpak dziwi się światu?
- Filip? Z konopii.
Weź tu kurwa dogódź ludziom. Nazwiemy jak chcemy i koniec.
o taaak zapomnialam, i u nas Marceli Szpak byl na tapecie ;) jednak Nowotko czesciej sie pojawial ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 23:45
0

Marchefka napisał(a):
Jedna baba byla tak zdziwiona, ze stwierdzila, ze po co chlopak jest taki ładny, ze to tylko problem dla rodzicow :o
:D :D :D

Słyszałam kilka razy jak teściowa do mojego synka mówiła "moja krupeczko" jak pierwszy raz usłyszałam to zrozumiałam "moja kupeczko" i zdębiałam nie skomentowałam

Przez to że moje dziecko jest mylone z dziewczynką to czasem nazywam go Antoninka ;)

Odpowiedz
szkucik 2013-05-01 o godz. 23:09
0

bubek, cipunia itd ...wow niezle ;)
mnie jak narazie denerwuje...." moze ona chce pic ? " a tak poza tym to nie mam szczegolnych typow....bo niunia sama mowie
coprawda dziwnie jak dla mnie brzmi Natalinka mojej tesciowej ( chyba sam fakt kto wypowiada to imie najbardziej ma znaczenie ) no ale pielegniarka mowila mi w szpitalu ze na jej Natalie mowili Naftalinka wiec nie jest zle ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 23:08
0

Nezi napisał(a):niecierpię jak moja teściowa mówi "cipunia" do mojej córki
Zapytaj czy jak będziecie mieli synka, to będzie go nazywała "hujek"

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 22:57
0

Alexa napisał(a):Bluemendale napisał(a):nienawidze jak teściowa zwracając sie do Mikołaja mówi "Mikołaj aleś Ty piękny"
A to nie komplement? lol ;)
jak sie słyszy to milion razy dziennie to oszaleć można.

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 21:25
0

Willow ja dla nie psucia atmosfery wieczoru wspomnialam o tylko o tym - o innych chorych rzeczach w naszym kraju pamiętać nie chcę - chociaż dziś ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 21:17
0

Alexa napisał(a):No i to jest chore
Nie to jedno, jeśli chodzi o urzędy w naszym kraju ;) Tak dla przykładu, to ja do dziś nie dostałam ani złotówki z ZUS-u - a na macierzyńskim jestem od 12 października 8)

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 21:12
0

No i to jest chore

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 21:06
0

Alexa napisał(a):Ajka napisał(a):
A z tym a na koncu to nie tak jakos bo Amelka jest Amelie.
No bo i te nasze przepisy tylko w teorii ;)
Koleżanka ma córeczkę Inez - zarejstrowaną po tym jak pokazali ze w kalendarzy widnieje taka pisownia - pani problemow już nie robila
Faktem jest, że koniec końców wszystko i tak zależy od pani/pana w okienku...

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 20:58
0

Ajka napisał(a):
A z tym a na koncu to nie tak jakos bo Amelka jest Amelie.
No bo i te nasze przepisy tylko w teorii ;)
Koleżanka ma córeczkę Inez - zarejstrowaną po tym jak pokazali ze w kalendarzy widnieje taka pisownia - pani problemow już nie robila

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 19:36
0

ewasia napisał(a):Nabla napisał(a):lilia napisał(a):Nabla napisał(a):lilia napisał(a):- ciciunia ??? cokolwiek to znaczy
Ciciunia=kiciunia=kotek. Chyba nie tak tragicznie?
może i tak ale ona tak samo się zwraca do wszystkich zwierząt w tym swoich 2 kotów.
Ja mówię tak samo do męża i kota, więc to chyba jakaś powszechna przypadłość :D
ja mowie tak samo do meza, psa i syna. To dopiero lol
Pięknie jest jak się mąż odsuwa po tekście: "Złaź ze mnie, włochaty tłuściochu" lol

Dobra, koniec OT ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 19:13
0

Nabla napisał(a):lilia napisał(a):Nabla napisał(a):lilia napisał(a):- ciciunia ??? cokolwiek to znaczy
Ciciunia=kiciunia=kotek. Chyba nie tak tragicznie?
może i tak ale ona tak samo się zwraca do wszystkich zwierząt w tym swoich 2 kotów.
Ja mówię tak samo do męża i kota, więc to chyba jakaś powszechna przypadłość :D
ja mowie tak samo do meza, psa i syna. To dopiero lol

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 18:57
0

lilia napisał(a):Nabla napisał(a):lilia napisał(a):- ciciunia ??? cokolwiek to znaczy
Ciciunia=kiciunia=kotek. Chyba nie tak tragicznie?
może i tak ale ona tak samo się zwraca do wszystkich zwierząt w tym swoich 2 kotów.
Ja mówię tak samo do męża i kota, więc to chyba jakaś powszechna przypadłość :D

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 18:55
0

Kiniak napisał(a):Co do imienia dla drugiego, komentarz który pada najczęściej: O matko! To jak wy będziecie zdrabniać?
Jakby to było najważniejsze ROTFL.
Kiniak, ludzie mają jakąś jazdę z tym zdrabnianiem - u nas przy Eryku też się pytali/pytają A po co mam zdrabniać takie krótkie imię - nie kumam. Zresztą czy Eryczek brzmi źle ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 16:03
0

Nabla napisał(a):lilia napisał(a):- ciciunia ??? cokolwiek to znaczy
Ciciunia=kiciunia=kotek. Chyba nie tak tragicznie?
może i tak ale ona tak samo się zwraca do wszystkich zwierząt w tym swoich 2 kotów.

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 15:55
0

lilia napisał(a):- ciciunia ??? cokolwiek to znaczy
Ciciunia=kiciunia=kotek. Chyba nie tak tragicznie?

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 15:52
0

Willow napisał(a):Ajka napisał(a):
A z tym a na koncu to nie tak jakos bo Amelka jest Amelie.
Ajka, ale Twój mąż jest cudzoziemcem, prawda? I Amelka pewnie ma podwójne obywatelstwo? Wtedy można dużo ;) Vide dzieci Wiśniewskiego chociażby lol
No racja, ale o obywatelstwa przy rejestracji sie nie pytali. Ale jak rozmawialismy z panem to mowil, ze teraz jest wieksza liberyzacja pisowni niz kiedys i nie musi byc juz tak fonetycznie.
A Wisniewski :supz: lol lol lol

Odpowiedz
panna_van_gogh 2013-05-01 o godz. 15:48
0

Grzybowa napisał(a):Jeszcze jedno określenie działa mi na nerwy: Krupcia
ja tam lubie i Krupcię i Maksia :)
chyba nie ma takiego czego nie lubie

Odpowiedz
Grzybowa 2013-05-01 o godz. 15:44
0

Jeszcze jedno określenie działa mi na nerwy: Krupcia

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 15:44
0

Mnie do furii doprowadza głównie nazewnictwo teściowej:
- ciciunia ??? cokolwiek to znaczy
- synku

Wszędzie - "jaka ładna dziewczynka"!!!

A co do propozycji imion to mój mąż jak Kuba sie urodził to mówil do niego Jasiek i wszyscy sie pytali to w końcu jak on ma na imię, bo ja znowu do małego "misiek" ;) a mąż chciał dac Bruno albo Roman - ale ja jakoś nie bardzo...

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 15:40
0

Ajka napisał(a):
A z tym a na koncu to nie tak jakos bo Amelka jest Amelie.
Ajka, ale Twój mąż jest cudzoziemcem, prawda? I Amelka pewnie ma podwójne obywatelstwo? Wtedy można dużo ;) Vide dzieci Wiśniewskiego chociażby lol

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 15:33
0

natalia25 napisał(a):Alexa napisał(a):U mojej przyjaciółki córki Nicole nie przeszlo i jest normalnie Nikola ale znak kogoś kto zeby to obejśc zarejestrowal corkę Nicolea (bo niby na A musi sie kończyć) to pojechali już lol ;)

koleżanki syn też nie jest Xavierem tylko Ksawierem 8)
ale przykladów idzie mnozyć - np. imię dziewczynki Paris - bomba nie? i jakos poszlo zalatwić 8)

Natalia a to Felo nie ma peselu? lol lekarza bez tego zalatwiacie? :D
Felo recepty ma wypisywane na Anke lol
Z pańswtowej służby nie korzystam, więc problemu nie mam lol
No i teraz wiadomo po co sie ma starsze rodzenstwo ;)

A z tym a na koncu to nie tak jakos bo Amelka jest Amelie.

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 02:52
0

Nasze dziecko jeszcze w brzuchu i imię nie wybrane. Ciągle słyszę:
- Leon? Co to za imię? :o
- Franek? Tragedia!
- Marcel? Jak Marceli Szpak dziwi się światu?
- Filip? Z konopii.
Weź tu kurwa dogódź ludziom. Nazwiemy jak chcemy i koniec.

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 01:41
0

U mojej przyjaciółki córki Nicole nie przeszlo i jest normalnie Nikola ale znak kogoś kto zeby to obejśc zarejestrowal corkę Nicolea (bo niby na A musi sie kończyć) to pojechali już lol ;)

koleżanki syn też nie jest Xavierem tylko Ksawierem 8)
ale przykladów idzie mnozyć - np. imię dziewczynki Paris - bomba nie? i jakos poszlo zalatwić 8)

Natalia a to Felo nie ma peselu? lol lekarza bez tego zalatwiacie? :D

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 01:03
0

natalia25 napisał(a):
A tak serio to po moim i Robera dziadku ;)
Zaspokoilaś moją ciekawość ;)

Nat a nie będą wam problemu robić ze tyle czasu czekaliście? Bo niby 2 tygodnie się ma nie? Co do litery X to tylko i wyłącznie od urzędnika będzie zależalo - niestety bo przepiosy nijak się do tego mają
Gdybym rejestrowala Oliviera w moim mieście V w życiu by nie przeszlo - na moje pytanie: dlaczego uslyszalam moją "ulubioną" odpowiedź skwaszonej tam urzędniczki: "bo nie" :o
Na szczęście rodzilam w innym mieście - tam rejestrowalam - przygotowalam sobie caly arsenał pomocy "naukowych" pisma z Rady Imienia, wycinki z gazet i takie tam lol
Przy wpisywaniu imienia do papierow podsuniętych przez pana na głebokim wdechu zapytalam a moze być przez V? Przygotowana na walkę - na co uslyszalam: a jak tam sobie pani chce 8) ;)
Jakoś pan mial to głeboko w nosie 8)

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 00:29
0

Bluemendale napisał(a):nienawidze jak teściowa zwracając sie do Mikołaja mówi "Mikołaj aleś Ty piękny"
A to nie komplement? lol ;)

Odpowiedz
Zwykly-cud 2013-05-01 o godz. 00:10
0

A propos cipuni...ciocia mojego meza mowi na Marysię "cipciusia"

Moja mama mowi na Marysię Masza albo Ma-ycha, ale to akurat lubie lol

Odpowiedz
Gość 2013-05-01 o godz. 00:05
0

nie trawię zdrobnienia Wiktusia i Wikta

nielubiana tu przez niektórych "lalka" u nas jest na porządku dziennym. :)

poza tym u nas jest Niunia :love: , Wiktor,
i jakieś odzwierzęce- kaczorek ( teść już zabronił tak teściowej mówić :) ), kokocha, kociak

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 23:32
0

Agulczyk napisał(a):Carrie napisał(a):A mnie wkurza niemiłosiernie, jak ktoś do mojego Maksa mówi mój synek
Mnie też, a Teściowie mają taką tendencję. To mój synek i Piotrka i nikogo więcej!!!
mnie też wkurza jak ktoś Miśka nazywa swoim synkiem
nienawidze jak teściowa zwracając sie do Mikołaja mówi "Mikołaj aleś Ty piękny" oraz jak mówi na Mikołaja groszek - groszkiem on był jak był w brzuchu

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 21:48
0

marcia_ napisał(a):[malgosi itp.... no ale pieeenke imie antonina a u nas krzycza tonia...
Mnie się akurat zdrobnienie Tonia bardzo podoba lol
Tylko u nas to tak zdrabniają nie Antoninę (wtedy to Tosia) tylko Antonię 8)

Kiniak to chyba jedna z nielicznych ktora teściów zadowala lol ;)

Ewasia gowienko w trawie mnie lekko oszołomilo ;)

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 17:10
0

Kiniak napisał(a):wstępnie Hania przy pierwszej ciąży, wprowadziła moją mamę w stan przedzawałowy (bo Hanna to w życiu ma ciężko :o ).

poważnie?

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 16:31
0

Moja tesciowa mowi na Olafa "Gowienko w trawie" lol

Moze ja dziwna jestem ale mi to nie przeszkadza

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 16:04
0

Mnie od szału doprowadza jak tesciowie mówią na Filipa placuszka lub jak kto woli wincenty placuszka

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 15:56
0

krewecia napisał(a):To ja tylko dodam ze toczymy z mężem bój z jego rodzina o zaprzestanie nazywania naszej córki Amelii:
KACPEREK
AMEL
AMELEK
AMELCIA
8)
Ale Amelcia chyba jest już ok, koleżanki w szkole pewnie tak będa mówić i nie zabronisz.

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 15:48
0

krewecia napisał(a):
A ja się przyznaje ze wołam na Ami wszelakimi zdrobnieniami. 8)
Ja do mojego Maksa też :) i Maksiu też bardzo lubię 8) ;)

Odpowiedz
krewecia 2013-04-30 o godz. 15:44
0

To ja tylko dodam ze toczymy z mężem bój z jego rodzina o zaprzestanie nazywania naszej córki Amelii:
KACPEREK
AMEL
AMELEK
AMELCIA
Oni się dziwią o co nam chodzi bo siostry męża od zawsze to IWON (Iwona) i KAROL (Karolina) :o . Mam nadzieje ze na mojego J. nie wołali w dzieciństwie Basia tak jak u Dobrej, hahahaha
A ja się przyznaje ze wołam na Ami wszelakimi zdrobnieniami i Mieciu też swojego czasu wołałam ale to tak w zabawie tylko było. 8)

Odpowiedz
m. 2013-04-30 o godz. 15:11
0

Coś czuję, że Kiniak z imieniem będzie miała Wielkie Wejście Numer 2 już po wszystkim lol

Ale jakby co to też mnie ciekawość zżera

Odpowiedz
Alix 2013-04-30 o godz. 15:03
0

Ja normalnie jestem w szoku :o A już myślałam, że niewiele mnie zdziwi...
Cipunia???
Pierdólka????
O MAMO!!!
Kurcze i jak można znając pleć celowa ja mylic???? :o :o
No wybaczyłabym bardzo starszej osobie, albo chorej osobie, ale tak...

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 15:02
0

Natalia dobre dobre 8)

moja córka z wielkiej miłości do Damianka mówi Bobiń, Bobek tudzież Fredzio - nie drazni mnei to wcale ale może dlatego, ze to moja córcia lol

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 15:01
0

Emi. Czy imię Emma jest takie długie, że trzeba je skracać? Pytania o zdrabnianie też mnie doprowadzają do szału.
A lalka to ja na nią mówię. 8)

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 14:28
0

Kinia a mogę zapytać jak synek ma na imię? tak jak w linijce? czy to zdrobnienie? :D i jak będzie mial drugi?
przyznaję - z czystej ciekawości ;)
ale patrzeć jak na debili nie będę ;)

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 14:25
0

No cusz...
Jesli idzie o imię mojego dziecka, to wszyscy, ale to wszyscy patrzą na nas jak na debili :lizak: I dobrze mi z tym.
Co do imienia dla drugiego, komentarz który pada najczęściej: O matko! To jak wy będziecie zdrabniać?

Jakby to było najważniejsze ROTFL.

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 14:22
0

marcia_ napisał(a):alexa jak olivier janiak? :D
Może nie jak Janiak (bo Janiak tak naprawdę ma na imię Grzegorz lol ;) ) ale jak nasz Olivier 8)
i wnerwia mnie komentowanie faktu że maly jest zarejestrowany i piszę się przez V - nasze dziecko - nasza sprawa
tylko na prezentach pod choinkę (też nie u rodziny z mojej strony ) uparcie bylo pisane Oliwier
a kij im w oko 8) ;)

Odpowiedz
klarka 2013-04-30 o godz. 14:21
0

marcia_ napisał(a):alexa jak olivier janiak? :D
Bo to może tak na zasadzie potwierdzenia, czy faktycznie wypowiada się odpowiednie imię:P " jak Olivier Janiak, czy Oliver Stone?". Przyznam, że swego czasu sama miałam problem z tym imieniem, bo sąsiadka mówiła do swojego wnuka Olivier, choć ma na imię Oliver.

Odpowiedz
Magducha 2013-04-30 o godz. 14:03
0

o tak dostaję gorączki gdy słyszę TERENIU!!!!!!
ona ma na imie Tereska a nie Terenia nie cierpię tego zdrobnienia a teściowa ciągle swoje Terenia i Terenia :x :x :x :x :x ,

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 13:54
0

alexa jak olivier janiak? :D

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 13:43
0

natalia25 napisał(a):Mnie irytuje jak ktoś pyta jak mały ma na imię i jak słyszy, że Feliks to zadaje wielce mądre pytanie: a jak wy na niego w domu wołacie?
I wtedy odpowiadam: Krzysztof, Tomek, jak popadnie lol
Nat padam lol

Mnie wnerwia jak po pytaniu o imię malego i moją odpowiedź: Olivier - mówią o Oliver Naprawdę nie slyszą różnicy?
a juz do szalu mnie doprowadza jak tak osoby z rodziny mówią (nie od mojej strony 8) ;) ) bo doskonale wiedzą jak maly ma na imię

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 13:32
0

Martuś napisał(a):Willow napisał(a):
Na razie nikt nie mówi do Milana w drażniący mnie sposób. Do szału doprowadzają mnie za to komentarze: "Milan? Jak AC Milan?" Zazwyczaj mówię "nie, jak Milan Kundera, taki pisarz, słyszałeś kiedyś?" 8) Ostatnio usłyszał to pan doktor robiący małemu echo serca...
Ciekawe jaką miał minę lol
Równie dobrze mogłam powiedzieć coś po chińsku ;) Przecież on żartował sobie tylko I to jak oryginalnie...

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 13:21
0

Willow napisał(a):
Na razie nikt nie mówi do Milana w drażniący mnie sposób. Do szału doprowadzają mnie za to komentarze: "Milan? Jak AC Milan?" Zazwyczaj mówię "nie, jak Milan Kundera, taki pisarz, słyszałeś kiedyś?" 8) Ostatnio usłyszał to pan doktor robiący małemu echo serca...
Ciekawe jaką miał minę lol

Odpowiedz
WhiteRabbit 2013-04-30 o godz. 13:09
0

Willow napisał(a):
Mój mąż ma zamiłowanie do "dziwnych" imion, więc często mówi do Milana per "Zdzisław" 8) Nie przeszkadza mi to, bawi raczej - zwłaszcza że do mnie też się różnie zwraca ;)


Ooo, Filip jest Stefanem, a ja też nigdy nie mam na imię tak, jak mam na imię ;)

Dowcipnisie 8)

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 12:57
0

Martuś napisał(a):"Pierdółka" :o

Mnie ostatnio denerwuje jak się mówi do Miłego :A może jest głodny?
Czasem mam wrażenie, że to jego "imię"
Skąd ja to znam
To według mojego teścia Hania ma na "imię" : A może jej się pić chce???
Za każdym razem, kiedy się z nimi widzimy i Hania jęknie jest właśnie takie pytanie

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 12:53
0

natalia25 napisał(a):Mnie irytuje jak ktoś pyta jak mały ma na imię i jak słyszy, że Feliks to zadaje wielce mądre pytanie: a jak wy na niego w domu wołacie?
I wtedy odpowiadam: Krzysztof, Tomek, jak popadnie lol
lol lol

Mój mąż ma zamiłowanie do "dziwnych" imion, więc często mówi do Milana per "Zdzisław" 8) Nie przeszkadza mi to, bawi raczej - zwłaszcza że do mnie też się różnie zwraca ;)

Na razie nikt nie mówi do Milana w drażniący mnie sposób. Do szału doprowadzają mnie za to komentarze: "Milan? Jak AC Milan?" Zazwyczaj mówię "nie, jak Milan Kundera, taki pisarz, słyszałeś kiedyś?" 8) Ostatnio usłyszał to pan doktor robiący małemu echo serca...

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 12:53
0

"Pierdółka" :o

Mnie ostatnio denerwuje jak się mówi do Miłego :A może jest głodny?
Czasem mam wrażenie, że to jego "imię"

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 12:51
0

W zasadzie u mnie lajtowo - wkurzalo mnie tylko jak mama mowila "dziunia" bo nie akcpetowala imienia Oli :o

Odpowiedz
DobraC 2013-04-30 o godz. 12:48
0

eeee :lizak: , moi sie pytaja "i jak Krolewicz". Przez duze "K" ;)
nie jest zle, "cipuni" bym nie przezyla. mama tez 8) lol

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 12:13
0

Moja mama ciągle mówi o Kasi "pierdólka". Szlag mnie trafia za każdym razem. Tłumaczenia typu "Ona ma na imię Kasia" nie pomagają. Bo i tak na następny raz w słuchawce słyszę "I jak pierdólka?"

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 12:06
0

natalia25 napisał(a):Mnie irytuje jak ktoś pyta jak mały ma na imię i jak słyszy, że Feliks to zadaje wielce mądre pytanie: a jak wy na niego w domu wołacie?
I wtedy odpowiadam: Krzysztof, Tomek, jak popadnie lol
dobre ;)
A nie padaja zadne madre komentarze po jakim wielkim patronie ma to imie ?
Bo u nas co i rusz po odpowiedzi, ze dziecko ma na imie Marcel czesc ludzi czuje sie chyba tak tym faktem zaklopotana, ze szuka odpowiedniego komentarza i padaja wtedy
- jak Nowotko ?
ja odpowiadam
- nie, jak Proust (np), Nowotko byl Marceli
wiekszosc nie łapie
raz jedna pani nie wiedzac co odpowiedziec kiedy uslyszala, ze dziecko ma na imie Marcel stwierdzila, ze to takie ładne staropolskie imię lol

I wlasnie w temacie - nie lubię jak ktos mimo, ze slyszy wyraznie MARCEL mowi do malego Marceli.
Teraz problemu z okresleniem płci nie ma, ale juz prawie plułam jadem jak codziennie wysluchiwalam jaka to ładna dziewczynka itp i wielkie zdziwnienie, ze nie jest dziewczynka, a ma takie dlugie wlosy, takie ladne oczy itp.
Jedna baba byla tak zdziwiona, ze stwierdzila, ze po co chlopak jest taki ładny, ze to tylko problem dla rodzicow :o

Nie rusza mnie jakos jak moja mama czy tesciowa mowia do malego synku, ale jak moja mama mowi do wnuczka imieniem swojego kota (no dobra, meskie, podobne, ale jednak to KOT ;) ) to mnie wkurza maksymalnie.

Sami wymyslamy dla Synulca tyle okreslen, ze juz niewiele pozostaje dla postronnych 8)

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 12:05
0

a mnie drażni jak teściowa o moim dziecku (bo do dziecka, to jeszcze jest czas ;) ) mówi "bubek" np. a jak się dziś bubek czuje

Odpowiedz
buniuta 2013-04-30 o godz. 11:55
0

Agulczyk napisał(a):mojego Maksa mówi mój synek
Moja mama mówi synek! Szlag mnie trafia! A jak jej zwracam uwagę, że to mój synek i niech mu nie mówi, że jest mamusią ... BO JA JESTEM JEGO JEDYNĄ MAMUSIĄ... to sie obraża...
No rzesz...
:mur:

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 11:54
0

natalia25 napisał(a):a jak wy na niego w domu wołacie?
o tak - jak mówię, że Antonina to pada często to samo pytanie lol ale mnie to nie denerwuje - bardziej dziwi i bawi ;)

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 11:43
0

Ginka napisał(a):ja nerwowo reaguje na dzidzia, niunia i lalka... brrr.... ale najgorsza jest niunia! :-(
To samo doprowadza mnie do nerwicy i jeszcze "bobo" do kompletu :axe:

Odpowiedz
Ginka 2013-04-30 o godz. 11:40
0

ja nerwowo reaguje na dzidzia, niunia i lalka... brrr.... ale najgorsza jest niunia! :-(

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 11:29
0

ciupunia? masakra....

ja tez nie kapuje, chlopak jak malowane a tu mi wyslaluja z niunia, dzidzia itp... zeniby ich synus to juz pomiajam ....

ci ludzie jaceys ten tego sa :)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie