Quantcast
  • justyna_s_s odsłony: 37980

    Podkłady poporodowe - co o nich myślicie i jak sobie radziłyście z nimi?

    Od kilku dni nurtuje mnie pytanie. Planowałam zabrać ze sobą do szpitala majtki jednorazowe, ale dowiedziałam się od niedawno rodzącej koleżanki, żę lekarze i pielęgniarki w naszym szpitalu są przeciwni noszeniu takich "wynalazków". Powiedzcie mi jak chodzić z podkładem którego nic nie podtrzymuje, jak spać z podpaską latającą luźno między nogami. Jak Wy radziłyście sobie z tym problemem. Oczywiście pytam tylko o pobyt w szpitalu.Na szczęście w domu nikt nie wprowadziła zakazu:D

    Odpowiedzi (56)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-18, 15:09:29
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
wredna_lala 2013-11-18 o godz. 15:09
0

Milady radzilabym jednak wziasc pod uwage opcje koszuli. Ja po porodzie przez tydzien nie moglam nawet myslec o zalozeniu majtek, a co dopiero spodni.
Nie pamietam, zeby u nas ogladali podklady - przychodzil ordynator, naczelna polozna i jeszcze jeden gin i macali czy macica sie kurczy, pozniej nozki szeroko i tyle. A podklady belli to prawdziwe cudo :) bez nich ani rusz, poszlo mi jakies 5 opakowan

Odpowiedz
Gość 2013-11-18 o godz. 15:06
0

He he, ja takiego optymizmu nie posiadam i o smiganiu nie mysle ;)
Sadze, ze bede raczej siedziec lub lezec, a i tak po jednym dniu wywalaja u nas ze szpitala. W domu, to sobie zobacze w czym mi tam bedzie wygodnie, mam i koszule i pizamy z rozcieciem do karmienia.

Odpowiedz
Milady** 2013-11-18 o godz. 15:04
0

Dzieki Regelinda. Tak wlasnie myslalam. Ja koszuli nocnych nie mam zamiaru brac, bo nie wyobrazam sobie jak mialaby mi koszula+majtki trzymac podpaske. Poza tym ruchy mi koszula krepuje i spac w tym nie moge. Takze na noc bede miec pidzame a w dzien w dresach bede smigac ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-18 o godz. 15:02
0

Milady, podejrzewam, ze w Irlandii mozna.
Ja mam na liscie do szpitala w UK majtki jednorazowe lub stare bawelniane majtki + maternity towels, czyli specjalne podpaski poporodowe.
Zwykle podpaski nie sa chyba dobre.
Zamiast pizamy radza wziac koszule nocne.

Odpowiedz
Milady** 2013-11-18 o godz. 15:00
0

Witam sie,
Mam termin na 4 grudnia, wiec troche odswieze ten temat.
Dziewczyny ale o co chodzi z tymi podkladami? Mieszkam w Irlandii i pierwszy raz slysze o podkladach ;) No wiec ja planuje po porodzie nosic zwykle majtki, podpaske i pidzame. W Polsce nie mozna zwyklych majtek?

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-18 o godz. 14:58
0

Ja zużylam po każdym porodzie kilkadziesiąt sztuk majtek jednorazowych - nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez nich. Przyjmowania odwiedzin, opiekowania się dzieckiem, latania pod prysznic - nie mialam czasu wolniutko spacerować z podkladem dyndającym między nogami... A niechby mi ktoś powiedzial, że nie wolno

Odpowiedz
Gość 2013-11-18 o godz. 11:35
0

Ja podkładów zużyłam od groma. Ale ja mocno krwawiłam i byłam w połogu równiutkie 8 tygodni.
Przez pierwsze 4 tygodnie zużyłam ok. 6-8 opakowań podkładów (podpaski były za małe :| ).

Co do oglądania krocza i zabrudzonych podkładów w szpitalu, to mnie codziennie oglądała koleżanka mojej macochy 8) lol Ale nawet nie było mi z tym ciut dziwnie lol

Odpowiedz
wiewrióra 2013-11-17 o godz. 23:32
0

ja też coś gadałam do lekarza i stażystki co mnie szyła. W sumie to stażystka była najbardziej zestresowana z towarzystwa :D
a dla mnie było to jakies takie "naturalne" taka pogawędka ;)

Odpowiedz
migotka76 2013-11-17 o godz. 22:37
0

aga_t napisał(a):Pimpek, zdecydowanie zgadzam się z tym co pisały dziewczyny, że podejście zmienia się diametralnie. Jak sobie przypomnę, że po porodzie jak zabrali mi już małą a lekarz zaczął mnie zszywać, to ucięliśmy sobie pogawędkę (z inicjatywy lekarza oczywiście) o mojej pracy , to sama nie mogę w to uwierzyć :o Ja leżałam z rozwalonymi nogami, on zszywał i gadaliśmy lol , prawie (co jednak czyni różnicę) jak przy kawie ;)
Ja też ucięłam sobie taką pogawędkę z lekarzem podczas zszywania. Myślę, że nie miał ze 30 lat.
A jedna z ginekolog, która zaglądała mi w krocze podczas obchodu chodziła do mojej podstawówki i była 2 lata starsza. Jak się o tym dowiedziałam (ona zresztą też), to przy kolejnym obchodzie było mi głupio, ale co miałam zrobić. Musiałam pokazać co tam chowam i jak to się goi ;)
Zużyłam co najmniej 3 opakowania szpitalnych podkładów.

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 12:47
0

Mała napisał(a):Bo po cc chyba sie ogolnie mniej krwawi niz po sn.


nie wiem jak po sn ale ja dużo krwawiłam i a o odchodach poporodowych nie wspomnę; ale przy ciąży blixniaczej może to się różnić;

Odpowiedz
Reklama
wiewrióra 2013-11-17 o godz. 11:38
0

ja w szpitalu zuzylam 2 opakowania i 1 w domu. Potem przeszlam na podpaski..
aha a propo kupowania w aptece - jak poprosilam M zeby mi kupił to kobieta w aptece powiedziala mu ze nie ma wkladów poporodowych tylko są pieluszki dla dzieci bella i ze to jest różnica... (nie było) dobrze ze zadzwonił bo bym została przez panią aptekarkę bez podkładów a ta szpitalna lignina mnie wkurzala bardzo ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-16 o godz. 10:43
0

kasia_ewa napisał(a):A co to oznacza 'duże zapasy'? 8)
Ja chyba przegięłam
Ja w szpitalu używałam szpitalnych a w domu miałam 2 opakowania Bella i wszystkiego nie zużyłam bo mnie wkurzały. W podpaskach było wygodniej chodzić a już tym bardziej siadać lol

Odpowiedz
Mała 2013-11-16 o godz. 01:26
0

Bo po cc chyba sie ogolnie mniej krwawi niz po sn.

Co do ogladania podkladow przez lekarzy. Dziwilam sie dziewczynom z mojej sali, ktore pedzily przed obchodem pod prysznic, zeby sie umyc i zmienic podklad wlasnie. Podklad i to, co na nim widac to istotna informacja dla lekarza (tak przynajmniej slyszalam), czy dobrze wszystko sie oczyszcza.
Slyszalam tez, ze niektorzy hardcorowi lekarze potrafia powachac taki poplamiony podklad. Ale mi sie to nie przytrafilo :)

Odpowiedz
Gość 2013-11-15 o godz. 22:58
0

Zużyłam przez 3 doby w szpitalu jakieś póltora opakowania. Ale ja mało krwawiłam. Potem przeszłam na podpaski.

Odpowiedz
Gość 2013-11-15 o godz. 22:39
0

Po cc zużyłam dwa opakowania w cztery dni. Potem przeszłam spokojnie na podpaski.

Odpowiedz
Gość 2013-11-15 o godz. 22:35
0

kasia_ewa napisał(a):A co to oznacza 'duże zapasy'? 8)
Ja chyba przegięłam
Ja zużywałam paczkę-półtorej dziennie. Przez bardzo długi okres - co najmniej półtora tygodnia (tylko mi się jakieś zapalenie poporodowe przyplątało..).

Odpowiedz
kasia_ewa 2013-11-15 o godz. 22:16
0

A co to oznacza 'duże zapasy'? 8)
Ja chyba przegięłam

Odpowiedz
Gość 2013-11-15 o godz. 21:51
0

joann5 napisał(a): tylko nie rób dużych ich zapasów - wygodniej jest chodzić z podpaską bo podkłady mogą Ci się przesuwać (nie mają kleju) i są strasznie duże i grube (w porównaniu do podpasek).
Popieram.
fagih, która na podpaski przeszła jak tylko wróciła do domu ( czyli w 4 dobie lol)
Te pieluchy Belli były strasznie wkurzające ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-15 o godz. 16:58
0

Truskawka napisał(a):Że zadam durne pytanie - podkłady to szpitalne czy własne (z apteki? z allegro?)??
Truskawa nie ma głupich pytań :)
U nas były szpitalne podkłady + jeszcze takie duże podpaski.
A ja sobie dokupiłam na allegro przy okazji innych zakupów dzieciowych. W aptece też są - tylko nie rób dużych ich zapasów - wygodniej jest chodzić z podpaską bo podkłady mogą Ci się przesuwać (nie mają kleju) i są strasznie duże i grube (w porównaniu do podpasek).

Odpowiedz
fjona 2013-11-15 o godz. 16:42
0

u mnie tez były szpitalne podkłady.

i ja się wyłamię, bo ja to nawet chciałam, żeby mi oglądano krocze bo chciałam, żeby mi potwierdzali, że się wszystko dobrze goi. wprawdzie po 2 dniach to pewnie nic się nie zaczeło goić ale jakoś tak chciałam wiedzieć, że wygląda to coraz lepiej :)

i chodziłam w majtkach jednorazowych. nikt nie ganiał za majtki ale na obchodzie i jak miałam trochę "wolnego" to starałam się wietrzyć krocze skoro to miało pomóc.

Odpowiedz
aga_t 2013-11-15 o godz. 16:37
0

U mnie były w szpitalu. Można było brać bez ograniczeń. Swoich nie miałam.

Odpowiedz
Gość 2013-11-15 o godz. 16:30
0

Truskawka napisał(a):Że zadam durne pytanie - podkłady to szpitalne czy własne (z apteki? z allegro?)??
U mnie były szpitalne. Ale i tak miałam swoje w zapasie.

Odpowiedz
DobraC 2013-11-15 o godz. 16:27
0

Truskawka napisał(a):Że zadam durne pytanie - podkłady to szpitalne czy własne (z apteki? z allegro?)??
jak wejdziesz do apteki i powiesz podklady belli to beda wiedziec o co chodzi. to chyba jako pieluchy funkcjonuje na opakowaniu.
nie wiem czy dobrze pamietam, kosztuje chyba cos kolo 4,2 za paczke 10 szt

Odpowiedz
aga_t 2013-11-15 o godz. 16:26
0

Pimpek, zdecydowanie zgadzam się z tym co pisały dziewczyny, że podejście zmienia się diametralnie. Jak sobie przypomnę, że po porodzie jak zabrali mi już małą a lekarz zaczął mnie zszywać, to ucięliśmy sobie pogawędkę (z inicjatywy lekarza oczywiście) o mojej pracy , to sama nie mogę w to uwierzyć :o Ja leżałam z rozwalonymi nogami, on zszywał i gadaliśmy lol , prawie (co jednak czyni różnicę) jak przy kawie ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-15 o godz. 16:24
0

Że zadam durne pytanie - podkłady to szpitalne czy własne (z apteki? z allegro?)??

Odpowiedz
Gość 2013-11-15 o godz. 14:50
0

Uhm... no to pozostaje mi uwierzyć wam na słowo i czekać co dalej ze mną sie stanie.

Odpowiedz
DobraC 2013-11-15 o godz. 10:38
0

Skrzacik napisał(a):Pimpek, dasz radę. Mnie po trzech godzinach, kiedy w kroczu grzebało (i to dosłownie) mi już z 15 różnych osób, było zupełnie wszystko jedno i gdyby kazali, to bym na golasa wyszła i na szpitalny korytarz lol
ja wstydliwa jestem. ale fakt, podpisuje sie pod tym co Skrzacik napisal. Po naprawde zaskakujaco krotki czasie zrobilo mi sie wszystko jedno ;)

Odpowiedz
Mała 2013-11-15 o godz. 10:31
0

Pimpek, podejscie sie zmienia diametralnie.
Ja tez sobie nie wyobrazalam pewnych rzeczy ale w szpitalu to sie staje, no... naturalne. I tlumne obchody, i zagladanie w okolice krocza, i ogladanie podkladow itp.

Odpowiedz
Gość 2013-11-15 o godz. 10:25
0

To u nas jest troszkę inaczej - nikt nas nie badał po porodzie i nikt nam nie zaglądał między nogi na sali lol Pytali się tylko jak się czujemy, czy wszystko ok itp. jedna dziewczynę tylko po brzuchu pomacali czy się macica obkurcza. Ale w innej sali widziałam jak lekarz kazał pokazać co ma między nogami. My z dziewczynami podczas obchodu karmiłyśmy dzieci lol lol lol

Ale Pimpek wierz mi po porodzie jest już wszystko jedno czy Ci zagląda jedna czy dwie osoby. W czasie ciąży ma się tyle "przeglądów" że te ostatnie da się przeżyć.

Odpowiedz
Gość 2013-11-15 o godz. 10:10
0

Pimpek, dasz radę. Mnie po trzech godzinach, kiedy w kroczu grzebało (i to dosłownie) mi już z 15 różnych osób, było zupełnie wszystko jedno i gdyby kazali, to bym na golasa wyszła i na szpitalny korytarz lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-14 o godz. 23:32
0

No co się śmiejecie lol ja na jakąś psychoterapię będę się musiała po tym wszystkim zapisać... wstydliwa bardzo nie jestem , ale kurcze ciągle mi ktoś między nogi zagląda, a tu jeszcze na obchodzie całymi stadami będą mi się tam przyglądać... jejku... a do tego to szpital Akademii Medycznej i studencioki łażą po korytarzach i siedzą we wszystkich gabinetach

dobrze, że chociaż dzięki pobytowi w szpitalu ominęło mnie pobieranie materiału do badania z odbytu, które zapowiedział mi mój lekarz... wystarczył posiew z szyjki, uff
potem jeszcze lewatywka, i nowa fryzurka :o

uroczo 8)

Odpowiedz
Gość 2013-11-14 o godz. 23:10
0

Majtki nosiłam ale ja po cc, wiec wietrzyć niczego nie musiałam. Ale nie wiem jak było z kobietami po porodzie naturalnym - akurat leżałam z dwiema też po cc. W podkłady nikt nam nie zaglądał, tylko pytali jakie krwawienia.
A przypomniało mi się. Raz położna mi zmieniła podkład jakieś dwie, trzy godziny po cc.

Odpowiedz
Gość 2013-11-14 o godz. 20:38
0

Skrzacik napisał(a):Ja się nie z majtek nie śmiałam 8) lol
Domyślam się. lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-14 o godz. 20:34
0

Ja się nie z majtek nie śmiałam 8) lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-14 o godz. 20:30
0

Ja leżałam na sali z dziewczyną po SN. Chodziła w majtkach. Ja też. Nikt nie przychodził i nie kazał zdejmować majtek przed obchodem. Lekarze przychodzili, czekali na zdjęcie majtek, oglądali podkłady. Wszystko bardzo spokojnie i bez poganiania i pokrzykiwania.

Odpowiedz
Gość 2013-11-14 o godz. 20:19
0

To chyba zależy od szpitala, poza tym poza badaniami przecież nikt pod koszulę nie zagląda i nie sprawdza wiec w czym problem, żeby nosić i zdejmować w odpowiednim momencie po prostu?
W moim szpitalu przed obchodem pielęgniarki wchodziły do sali i gromko ogłaszały: "proszę zdjąć majtki do badania"
Poza tym nikt słowa nie mówił. Bez majtek leżałam jedynie na pooperacyjnej jak miałam zakaz wstawania jeszcze.

Odpowiedz
DobraC 2013-11-14 o godz. 19:22
0

Skrzacik napisał(a):Pimpek napisał(a):A ja przepraszam, ale czy lekarze tak przy wszystkich zaglądają między nogi? Nie idzie się do gabinetu? To co oni tam zobaczą... pewnie więcej niż ja, ale dla mnie to śmieszne... leżysz i przy wszystkich koszula do góry i pokazuj tyłek... a jak mam piżamke? to co?

Na szczęście u nas można nosić majtki
Przepraszam, ale lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol

8)
8)

Odpowiedz
Gość 2013-11-14 o godz. 19:15
0

Pimpek napisał(a):A ja przepraszam, ale czy lekarze tak przy wszystkich zaglądają między nogi? Nie idzie się do gabinetu? To co oni tam zobaczą... pewnie więcej niż ja, ale dla mnie to śmieszne... leżysz i przy wszystkich koszula do góry i pokazuj tyłek... a jak mam piżamke? to co?

Na szczęście u nas można nosić majtki
Przepraszam, ale lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol

8)

Odpowiedz
Gość 2013-11-14 o godz. 18:54
0

Pimpek o piżamce raczej zapomnij, no i niestety tak to jest z tym zaglądaniem, że publicznie, chociaż mi w tym stanie to i tak było wszystko jedno.

A szwy zewnętrzne w moim szpitalu ściągali w 5 dobie, mimo, że rozpuszczalne.

Odpowiedz
Gość 2013-11-14 o godz. 18:50
0

A ja przepraszam, ale czy lekarze tak przy wszystkich zaglądają między nogi? Nie idzie się do gabinetu? To co oni tam zobaczą... pewnie więcej niż ja, ale dla mnie to śmieszne... leżysz i przy wszystkich koszula do góry i pokazuj tyłek... a jak mam piżamke? to co?

Na szczęście u nas można nosić majtki

Odpowiedz
DobraC 2013-11-14 o godz. 18:43
0

patunieczka napisał(a):Pierwszy supełek gdzieś tak po 10 dniach, cała reszta (a trochę ich było) do miesiąca.
to samo. dodam ze jak mi odpadl pierwszy supelek to prawie zawalu dostalam i chcialam jechac do szpitala z mysla ze sie rozlatuje :mur: lol

Odpowiedz
patunieczka 2013-11-14 o godz. 18:36
0

Pierwszy supełek gdzieś tak po 10 dniach, cała reszta (a trochę ich było) do miesiąca.

Odpowiedz
panna_van_gogh 2013-11-14 o godz. 18:30
0

okcia81 napisał(a):
No i czekam na rozpuszczenie się szwów... Kiedy wam odpadły?
Po prawie osmiu tygodniach ;)
ale wiem, ze sa takie ktore rozpuszczaja sie szybciej

Odpowiedz
okcia81 2013-11-14 o godz. 16:37
0

ja miałam też siateczkowe majtki i były super, wyprałam po powrocie ze szpitala i leżą w szufladzie ;)
miałam też takie flizelinowe z BabyOno i nie polecam: niewygodne i nie przepuszczały tak dobrze powietrza
U mnie w szpitalu nikt się nie czepiał majtek, każdy robił co uważał za słuszne. Ja miałam dwie paczki podkładów poporodowych, a zużyłam jedną. Potem używałam zwyczajnych podpasek i wkładek (aż mnie to zaniepokoiło takie skąpe krwawienie i byłam spytać pielęgniarkę czy to jest ok ale powiedziała że w takim wypadku mam szczęście i to zależy po prostu od kobiety ;) ) Teraz śmigam ze wkładkami bo podpaski uwierały mnie w szwy i jest lepiej.
No i czekam na rozpuszczenie się szwów... Kiedy wam odpadły?

Odpowiedz
Gość 2013-11-14 o godz. 14:20
0

Beti napisał(a):A ja uzywałam wielorazowych majtek siatkowych. Takie u mnie w szpitalu były dopuszczalne i polecane przez położne w szkole rodzenia. U mnie sprawdziły sie w 100%. Nie trzeba było się gimnastykowac przy chodzeniu (choc i tak chodzenie było nie lada wyzwaniem, nie mówiąc już o siadaniu), a powietrze przepuszczały. Przed obchodem gatki zdejmowałam i już :)
U mnie było dokładnie tak samo choć nie wiem czy faktycznie w szpitalu były dopuszczalne ;) W każdym razie nikt nie mówił że nie wolno a ja nie pytałam lol

Odpowiedz
wiewrióra 2013-11-14 o godz. 13:56
0

ja uskuteczniałam krok gejszy :) mialam coprawda siateczkowe majty i nikt nie zabraniał ich noszenia ale latwiej mi bylo zejsc z łóżka i podreptac w szlafroku z podkładem niz jeszcze sie meczyc z zakladaniem majtek pod kołdrą ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-14 o godz. 10:44
0

Chodzić się da ale nie rozumie po co się męczyć i jeszcze myśleć czy sie aby podkładu nie zgubi.
Ja miałam jednorazówki-siateczkowe i były one polecane przez położne ze szkoły rodzenia. W szpitalu nikt nic nie zakazywał. Polecano by się wietrzyć pod kołderką ;)
Te jednorazówki co miałam i tak były przewiewne i niczemu nie przeszkadzały a wręcz pomagały np. w przekręceniu się na bok w łóżku czy chociażby w wypadzie do WC.

Odpowiedz
matylda_zakochana 2013-11-14 o godz. 01:42
0

Beti napisał(a):A ja uzywałam wielorazowych majtek siatkowych.
Ja tych jako jednorazowe używałam Bo o praniu w szpitalu pomyśleć ciężko, ale są faktycznie dużo lepsze, bo zupełnie przewiewne.

Odpowiedz
Gość 2013-11-14 o godz. 01:15
0

A ja uzywałam wielorazowych majtek siatkowych. Takie u mnie w szpitalu były dopuszczalne i polecane przez położne w szkole rodzenia. U mnie sprawdziły sie w 100%. Nie trzeba było się gimnastykowac przy chodzeniu (choc i tak chodzenie było nie lada wyzwaniem, nie mówiąc już o siadaniu), a powietrze przepuszczały. Przed obchodem gatki zdejmowałam i już :)

Odpowiedz
Zupa 2013-11-14 o godz. 00:37
0

justyna_s_s napisał(a): Powiedzcie mi jak chodzić z podkładem którego nic nie podtrzymuje, jak spać z podpaską latającą luźno między nogami.
ostrożnie ;)
a jak u sąsiadek mężowie na odwiedzinach to jest dopiero wyzwanie,żeby sprawnie dojść do łazienki :x lol

Odpowiedz
matylda_zakochana 2013-11-13 o godz. 23:57
0

Ja do chodzenia używałam majtek jednorazowych, bez przesady, ledwo chodziłam i jeszcze miałam cały czas podkład między nogami przytrzymywać, to jak dla mnie za wiele. Wietrzyłam w łóżku leżąc i wystarczyło.
Zresztą potem tych majtek jednorazowych używałam jeszcze długo po powrocie do domu.

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 23:46
0

Poduszki do karmienia nie używałam. Wystarczył mi kocyk z łóżeczka Karoliny i też tylko na początku. Potem karmiłam z ręki.

Odpowiedz
DobraC 2013-11-13 o godz. 23:35
0

kólko do siedzenia i poduszka do karmienia to dwa zdecydowane hity wyprawki lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 23:27
0

Ja chodziłam w majtkach, choć to było źle widziane. W łóżku zdejmowałam zwłaszcza jak zbliżał się obchód. 8) Krok gejszy i tak był grany ze względu na szwy. Zakup sobie jak jeszcze nie masz kółko do siedzenia. Daje nieocenioną ulgę.

Odpowiedz
DobraC 2013-11-13 o godz. 23:23
0

tzw krok gejszy ;) da sie lol choc tez w to nie wierzylam.

mialam podklady i majtki. podkladow zuzylam chyba ze 3 paczki majtek ani sztuki

Odpowiedz
Gość 2013-11-13 o godz. 23:17
0

sciskajac uda i - jesli chodzi o chodzenie - robiac krotkie kroczki ;)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie