Quantcast
  • Gość odsłony: 8829

    Kalendarz Szalonego Małolata

    To było coś :)
    Miałyście, pamiętacie?
    Nie mogę odżałować, że wyrzuciłam stare kalendarze, a miałam ich kilka, a w nich swoje zapiski historii miłosnych ;)

    Chciałam nastoletniej siostrze kupić coś podobnego na gwiazdkę, ale nie mogę znaleźć nic podobnego w klimacie. A szkoda.

    Odpowiedzi (76)
    Ostatnia odpowiedź: 2011-01-31, 19:03:38
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2021-02-10 o godz. 23:15
0

Ja też mialam chyba z 6sztuk ale kiedyś je spalilam. Wielka szkoda

Odpowiedz
Gość 2021-02-06 o godz. 13:44
0

Hej czy ktoś chciałby sprzedać swój stary KSM ,??chciałabym stworzyć coś podobnego ,muszę się na czymś wzorowac

Odpowiedz
Gość 2020-12-09 o godz. 22:49
0

Dziś już jestem dorosła i mam dzieci ale chętnie powróciła bym do tego kalendarza

Odpowiedz
Sylvana 2011-01-31 o godz. 19:03
0

Miałam jeden. Równolegle pisałam pamietniki w zwykłym zeszycie. Mam ich z 7 i nieraz zastanawiam sie co z nimi zrobić. Sa napawdę fajne, czasem zbiera mi się na wspominki i je czytam. Ale z drugiej strony, to po co tak grzebać się w przeszłości...sama nie wiem.
Jednak czuje, że jak je spalę to stracę cząstkę sebie.

Pamietnik przestałam pisac jak poznałam męza na strudiach i widze, że wielu waznych watków już nie pamiętam. A te wczesniejsze zapisane w pamietnikach wciąż trwaja w mojej głowie.

Odpowiedz
agnetta 2011-01-24 o godz. 04:02
0

Oooo, ja też mam. Zebrało mi się ich 5. Towarzyszyły mi przez całe liceum i rok później jeszcze. Jak się wyprowadziłam z domu to zabrałam je ze sobą, żeby nikt się do nich nie dorwał.
Ehhh... to były czasy. Każda strona skrzętnie zapisana, tyle emocji lol

Odpowiedz
Reklama
madziula 22 2011-01-23 o godz. 04:17
0

Mam , leżą u rodziców, i zapewne mój młodszy brat juz się do nich dobrał:)

Były i takie kupowane, i w zwykłych zeszytach.Gruuuubych:)
Wklejałam bilety do kina, kwiatki i inne bzdury, ale miło to będzie sobie poczytać.
Sa tam różniste ważne daty- na przykład data pierwszego okresu 8)

Odpowiedz
zieleniack 2011-01-23 o godz. 03:28
0

jak ja czytalam te swoje, to az czasem nachodzi mnie mysl, ze papieru zal xD bo takie pierdołki czasem wypisywałam, czasem na siłe, bo tam były te rubryczki np. jakis notatnik erotyczny czy cos takiego,a ja jeszcze gowniarą byłam wtedy xD i np. wklejalam tam jakies naklejki z serduszkami i sie zachwycałam kolega z klasy, ktory na mnie nie zwracal uwagi ;) eh, stare dzieje xD

taki notatnik, z tymi wsyztskimi powaznymi listami i z powaznymi rubryczkami, przydalnby mi sie kilka lat pozniej, ale wtedy juz nie wydawali KSMu. A kiedy wydawali, to bylam na etapie zasmiewania sie z dowcipów, które były tam wydrukowane. ;)

Odpowiedz
Aguus 2011-01-23 o godz. 01:12
0

Ja swoje przywiozlam z tesciowego strychu.
Meza nie ma,jak zwykle w pracy poza domem :(
Winko jest,wiec chyba zrobie sobie wieczor wspomnien.

Odpowiedz
Gość 2011-01-23 o godz. 00:42
0

zieleniack napisał(a):miałam dwa ostatnie, pisałam je w wieku ok 13-15 lat. Co za głupoty tam były...
ja miałam 2 lub 3 i też straszne bzdury tam wypisywałam...
znalazłam je jakies 3 lata temu a teraz prawdopodobnie leżą gdzies w piwnicy

Odpowiedz
zieleniack 2011-01-22 o godz. 02:18
0

miałam dwa ostatnie, pisałam je w wieku ok 13-15 lat. Co za głupoty tam były...

Odpowiedz
Reklama
Liberales 2010-09-27 o godz. 17:01
0

Oj tak cudne te kalendarze lol Leżą w piwnicy na pamiątkę.....jak się wyprowadzaliśmy to zajrzałam do nich. Co druga strona rozterki miłosne, co trzecia narzekanie na rodziców, że nic nie kumają lol Motto mojego żcyia

"Jak przeżyję środową fizykę, to już przeżyję wszystko co najgorsze na świecie(..)"

To były problemy 8)

Odpowiedz
magdaF. 2010-09-27 o godz. 07:47
0

Miałam i kalendarze i pamiętniki. Czasami siadam sobie i czytam historie moich pierwszych zauroczeń. Ależ to były bardzo ważne problemy, czasami wręcz życiowe tragedie... a dziś miłe wspomnienia o minionych "cudownych latach" ;)

Odpowiedz
Gość 2010-09-27 o godz. 03:36
0

Oj miałam miałam. A jakie głupoty tam pisałam... W przypływie którejś z kolei frustracji młodzieńczej powyrzucałam je :(

Ale zawsze został mi juz "poważniejszy" pamiętnik, z którego gdy tylko mam zły humor czerpie radość co niemiara lol

Odpowiedz
Samba 2010-09-27 o godz. 03:30
0

Ja też miałam :) wyrzuciłam w czasie któregoś remontu i teraz żałuję.. Zostawiłam tylko jeden zeszytowy pamiętnik ale na razie boję się do niego zajrzeć ;)

Odpowiedz
rytka_25 2010-09-27 o godz. 02:07
0

Czy pamiętałam ... nie , ale po temacie wątku zaraz sobie przypomniałam 8) Niestety nie dotrwały do dnia dzisiejszego ... a pamietam, że zapisywałam tam wiele róznych rzeczy/przemysleń lol Nie wiem już dlaczego, ale fakt posiadania tego kalendarza sprawiał, że czułam się suuuper dorosła lol lol lol 8)
Nie było przypadkiem tak, że ktoś (ze sfery ą i ę) uważał, że nie są to kalendarze odpowiednie dla ludzi młodych?

Odpowiedz
Gość 2010-09-25 o godz. 19:02
0

Jasne, że pamiętam lol Miałam chyba ze 3... ech, kiedy to było 8)

Odpowiedz
Daag 2010-09-25 o godz. 15:37
0

Ja też miałam kilka, a został mi tylko jeden - ten pierwszy ;) leży gdzieś na dnie szafy w pudelku po butach z innymi pamiątkami z tamtych lat... ale jakoś boje się tam zajrzeć ;)

Odpowiedz
tamara 2010-09-25 o godz. 05:04
0

Ja tez miałam ten pamiętnik- zapisywałam tak każdy dzień, po latach fajnie sie czytało. Jednak kiedyś stwierdziłam że pozbędę się tych zapisków i wszystko zostało spalone ;) Potem był jeszcze pamiętnik i powiernik smutków -ten ostatni jakiś pesymistyczny jest, ale wtedy to naprawdę był mój jedyny powiernik.

Dziś zajrzałam przez przypadek do moich ciążowych zapisek- ale się wzruszyłam. ;)

Odpowiedz
Vilemo 2010-09-25 o godz. 02:44
0

Nabla napisał(a):a w razie gdyby ktos sie do nich dobrala takie super hiper prywatne rzeczy dotyczace moich wielkich milosci pisalam szyfrem Shocked (na koncu zeszytu na szczescie umiescilam klucz bo inaczej chyba sama bym sie jednak nie odszyfrowala Laughing )
Ja mam listy pisane znakami runicznymi fonetycznie po angielsku na taśmie z kasy fiskalnej wzdłuż lol
ja pislalam po polsku ale wlasnymi wymyslonymi literami, ktore opracowalysmy z przyjaciolka. litery mozna bylo pokazywac rowniez na migi ;)

ehh mam 4 kalendarze w tym 3 moocno zapisane. pewnie za pare lat poczytam sobie jakie straszne mialam problemy i rozterki lol

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 16:53
0

a w razie gdyby ktos sie do nich dobrala takie super hiper prywatne rzeczy dotyczace moich wielkich milosci pisalam szyfrem Shocked (na koncu zeszytu na szczescie umiescilam klucz bo inaczej chyba sama bym sie jednak nie odszyfrowala Laughing )
Ja mam listy pisane znakami runicznymi fonetycznie po angielsku na taśmie z kasy fiskalnej wzdłuż lol

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 16:52
0

Ja miałam chyba trzy kalendarze. Jak kiedyś wyciągnełam je z dna szafy i zaczęłam czytać moje zapiski, to wyłam ze śmiechu lol Fajna pamiątka

Odpowiedz
dr_chaos 2010-09-24 o godz. 16:20
0

Ja nie miałam kalendarza, natomiast prowadziłam pamiętnik w zeszycie, który kupiłam za kieszonkowe - nachodziłam się za nim jak głupia, żeby miał ładną okładkę, był gruby itp (wtedy nie było takich zeszytów i okładek jak teraz). No i kilka miesięcy temu przeczytałam go, byłam zawstydzona i zażenowana, ale podobał mi się przynajmniej mój styl pisania. A o wielu wydarzeniach już nie pamiętałam, więc przynajmniej sobie odświeżyłam pamięć - miałam go już dawno spalić, ale chyba się powstrzymam :D Mam tyko nadzieję, że kiedyś nie wpadnie w ręce moich dzieci (bo mamusia była raczej mało potulna ;)

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 16:14
0

Miec miala chyba tylko 2 i raczej w nich nie pisalam.
za to mialam zeszyty formatu a4 gdzie opisywalam najwazniejsze wydazenia, milosc, ukradkowe spojrzenia, to ze kolezanka z drugiej lawki to costam i tym podobne ponadczasowe pierdoly lol
a w razie gdyby ktos sie do nich dobrala takie super hiper prywatne rzeczy dotyczace moich wielkich milosci pisalam szyfrem :o (na koncu zeszytu na szczescie umiescilam klucz bo inaczej chyba sama bym sie jednak nie odszyfrowala lol )

A z dziwnych rzeczy jak ostatni raz je przegladalam to zauwazylam ze ja nawet o polityce pisalam i ktores wybory prezydenckie zdrowo objechala :o lol

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 15:52
0

Miałam Kalendarze SzM - ale było wtedy fajnie
ach te szalone lata :lizak:

niestety zostały spalone

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2010-09-24 o godz. 15:44
0

naturella napisał(a):Przy okazji mam refleksję taką - jeszcze nie tak dawno szokowalo mnie, jak ktoś opowiadal, że coś tam zdarzylo się 10, czy 20 lat temu... ze jejku, co za staroć, takie wspomnienia sprzed wieków ma - a teraz sama mam takie wspomnienia już niby dorosle zaczynające iść w dziesiątki
dokladnie to :)
niektorych znajomych znma ponad 20 lat lol

ciagle nie moge w to uwierzyc :)

Odpowiedz
till 2010-09-24 o godz. 15:21
0

Miałam kilka, pisałam w nich (straszne bzdury, ale pewnie w wieku nastu lat było to dla mnie ważne), ale niedawno wszystkie wywaliłam. Chyba nie jestem aż tak sentymentalna.

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 14:26
0

Miałam, miałm. Leżą teraz u rodziców na strychu. Ale myslę nad tym, żeby je przetransportowac do mnie. Czasami mam ochotę tam zajrzec i powspominac.....

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 06:18
0

Mialam dwa i wywalilam

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 04:40
0

miałam dwa czy trzy, potem przerzuciłam się na kalendarz Filipinki ;)
przy okazji ostatniej przeprowadzki (pól roku temu) poprzeglądałam, czasem się uśmiechnęłam, ale generalnie jakoś mało mnie wzruszyły :| a myślałam, że sentymentalna jestem...
zresztą wiele nieciekawych emocji też mi przypomniały... może dlatego zdecydowałam się je jednak wyrzucić... jakoś nie żałuję - uświadomiłam sobie tylko, jaka stara i zupełnie inna dziś jestem - i nie wiem, czy to dobrze, czy źle...

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 04:30
0

mialam miałam....
tylko nie wiem czy przezyly przeprowadzke rodzicow bo to u nich lezakowaly...

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 04:14
0

Kalendarze miałam, ale raczej nie pisałam w nich nic. Moje pamiętniki są nietypowe, bo... są niemoje :D

Ja pisałam listy. Długie (20-40-60 stron A4) do przyjaciółki i przyjaciela i do chłopaka a oni pisali do mnie. Widywałam ich codziennie, co nam zupełnie nie przeszkadzało.

Teraz mam w piwnicy u rodziców skrzynię listów od kilku osób, w ręcznie malowanych kopertach, niektóre listy to całe zapisane zeszyty.

...a jak zostanę prezydentem to będą mieli na mnie haka ;)

Odpowiedz
bossanova 2010-09-24 o godz. 04:10
0

Kalendarza to nie miałam, ale pamiętniki owszem. Zaczęłam pisać jak miałam 10 lat, do czego namówił mnie kochany Tatuś :love: Nawet teraz mam takie okresy, że muszę sobie popisać i notuję przez parę tygodni, miesięcy, a potem znowu kajecik idzie w odstawkę. Ale kiedyś pisałam regularnie :) poczytam sobie kiedyś :)

Odpowiedz
haricot 2010-09-24 o godz. 04:09
0

tadam :)
http://ksiegarnia.ebilet.pl/249732,Ksiazki_literatura-mlodziezowa_Sekretnik-czyli-kalendarz-nastolatki-2008.html

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 04:07
0

Miałam kilka. Jeden na pewno mi został. Mam też kilka zeszytów pamiętników. Już dawno do nich nie zaglądałam...
Czasem nachodzi mnie taka myśl żeby to spalić, ale zawsze w ostatniej chwili dochodzę do wniosku, że jeszcze z tym poczekam ;)

Ależ wtedy było fajnie... :lizak:

Odpowiedz
m. 2010-09-24 o godz. 04:07
0

Miałam, a jakże. Nie pamiętam ile, ale do dziś pamiętam tę formę, w jakiej był utrzymany. Rewelacja!

Odpowiedz
haricot 2010-09-24 o godz. 04:06
0

myślę, że będzie na 2008 rok
http://www.empik.com/wyszukiwarka/wyniki?q=malgorzata+budzynska&gclid=CKiR7dqIyY8CFQHnlAodhzhlzA
w empiku jest wydanie z 2007 jako niedostępne - czyli coś tam w trawie piszczy :) trzeba monitorować
a ja zbadam czy oby siostrzenica zadowolona - czy może woli pisać blogi ;)

Odpowiedz
haricot 2010-09-24 o godz. 04:02
0

Ania napisał(a):haricot napisał(a):
rok temu znalazłam w empiku coś na wzór KSM i podarowałam mojej 14letniej chrześniaczce... ale nie pamiętam jak to się zwało - jak odnajdę wkleje linka :)
Poszukaj, poszukaj, to może młodszej siostrze dam. Z przestrogą, żeby nie wyrzucała, gdy już uzna, że była naiwna i młoda :)
MAM 8)
http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=90521 to był na 2007
trzeba poszukac czy jest na 2008 :D

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 03:59
0

haricot napisał(a):
rok temu znalazłam w empiku coś na wzór KSM i podarowałam mojej 14letniej chrześniaczce... ale nie pamiętam jak to się zwało - jak odnajdę wkleje linka :)
Poszukaj, poszukaj, to może młodszej siostrze dam. Z przestrogą, żeby nie wyrzucała, gdy już uzna, że była naiwna i młoda :)

Odpowiedz
haricot 2010-09-24 o godz. 03:57
0

mam i nie wyrzucę za nic w świecie :)

rok temu znalazłam w empiku coś na wzór KSM i podarowałam mojej 14letniej chrześniaczce... ale nie pamiętam jak to się zwało - jak odnajdę wkleje linka :)

Odpowiedz
AgaFe 2010-09-24 o godz. 03:51
0

Ania napisał(a):Moja osobista prośba do dziewczyn, które nie popełniły błędu i nie wyrzuciły kalendarza.
Wklejcie jakieś fajne fragmenty, co?
podpisuję sie pod tym

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 03:43
0

Moja osobista prośba do dziewczyn, które nie popełniły błędu i nie wyrzuciły kalendarza.
Wklejcie jakieś fajne fragmenty, co?

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 03:42
0

Miałam i mam do tej pory. I nie wyrzucę 8) Ale to były czasy :lizak:

Odpowiedz
WhiteRabbit 2010-09-24 o godz. 03:38
0

Miałam, zaczęłam kupować od trzeciego wydania :)
Zostało mi kilka, tych najbardziej popisanych ;)

Ostatnio czytałam rok temu. Z następnym czytaniem poczekam jeszcze kilka lat :)

Pamiętam "Poradnik anty-erotomana", czy jakoś tak ;) Ponadczasowy ;)

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 03:32
0

ja tez mam, chyba z 6.. nie wyrzuciłam i nie mam zamiaru tego robić :) Są fajną pamiątką, ze zdjęciami, bilecikami, kartkami, suszkami, pełne wspomnień
żałowałam, gdy przestali go wydawać

Odpowiedz
karlot 2010-09-24 o godz. 03:24
0

Pamiętam, pamiętam, az jutro do nich zajrzę :)

Odpowiedz
kasia_ewa 2010-09-24 o godz. 03:19
0

Ale żeście mi przypomniały...

Oczywiście, że miałam 8) , nie wyrzucę bo fajnie tak czasem zajrzeć i się pośmiać ;), choć wtedy oczywiście do śmiechu nie było, hahaha.

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 03:14
0

Ja też miałam :D

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 03:11
0

Miałam. Stoją teraz na półce. Czasem czytam. To były czasy ...........

Odpowiedz
Jania 2010-09-24 o godz. 03:08
0

Arkadia81 napisał(a): jejku jakie ja ta, rzeczy wipysywałam. Wydarzenia dnia:dostałam okres, dostałam jedynkę - co ja powiem mamie, albo spojrzał na mnie dziś Łukasz z 7c.....


uuu w podobnym tonie miałam zapiski - ale to były czasy 8) - takie spojrzenie mogło cały tydzień ukwiecić, a kłótnia czy zobaczenie przyjaciółki diącej pod rękę z inną koleżanką to była tragedia życiowa - ech miec takie problemy....

swoją drogą dobrze mieć zachowane takie zapiski, żeby potem móc lepiej zrozumieć swoje dziecię

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 03:07
0

Ania napisał(a):sylwia11 napisał(a):Ania napisał(a):Blutka napisał(a):Ania napisał(a):To było coś :)
Miałyście, pamiętacie?
Nie mogę odżałować, że wyrzuciłam stare kalendarze, a miałam ich kilka, a w nich swoje zapiski historii miłosnych ;)

Chciałam nastoletniej siostrze kupić coś podobnego na gwiazdkę, ale nie mogę znaleźć nic podobnego w klimacie. A szkoda.
O taaak. Miałam. :D I gdzieś nadal leżą. Ale boję się do nich zajrzeć, bo pewnie zaraz wywalę z zażenowania. 8)
Nie zaglądaj. Ja zajrzałam w wieku lat 20 i stwierdziłam, że byłam straszną gówniarą z głupimi problemami i wyrzuciłam. Czego do dziś odżałować nie mogę.
Niesamowite, ze to dzis przeczytalam. W ten weekend przywiozlam ze trzy "Małolaty" od rodzicow i rozwazalam spalenie badz wywalenie na smietnik. Teraz to mam zgryz czy to robic
Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak groźba, ale jak wyrzucisz, to prędzej czy później pożałujesz ;)
Właśnie od jakiegoś czasu borykam się - wyrzucic czy nie wyrzucic. Zasiadłam, poczytałam i dojrzewam do tego, żeby jednak wyrzucic.
Chyba nie będzie mi żal przebrzmiałych miłości, zasuszonych kwiatków z pierwszych randek... i potoków naiwności i nastoletniej głupoty.
Oby moja córka miała trochę wiecej oleju w głowie niż jej matka!

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 02:59
0

Każdy rok szkolny zaczynałam przede wszystkim od zakupu KSM :D
Codziennie musiałam coś najważniejszego z danego dnia odnotować w nim
Kilka lat temu zajrzałam i spłonęłam a one razem ze mną (one w pełnym tego słowa znaczeniu) lol

Odpowiedz
kkarutek 2010-09-24 o godz. 02:47
0

oj ja mam wszystkie 8 sztuk, które prowadziłam (od pierwszego wydania, które z resztą zakupiła mi mama), po KSM nadeszła pora pamiętników i tak do dzisiaj piszę. i na szczęśćie niczego nie wyrzuciłam :) uwielbiałam KSM i odkąd je miałam, czułam się taaaaka dorosła i taaaakie dorosłe problemy i sprawy tam wpisywałam lol fajnie czasem powspominać czasy pierwszych miłostek i kłótni z przyjaciółką z ławki :)

Odpowiedz
Zła kobieta 2010-09-24 o godz. 02:45
0

Tak właśnie przeglądam, że chyba faktycznie to wydawnictwo padło (?), bo ich oficjalna strona (http://www.wydawnictwo-ekolog.com.pl/) nie działa :(

Tutaj jest chyba ostatnie (?) wydanie: http://www.thebook.pl/kalendarz-szalonego-malolata-20012002-p-45624.html z 2001 roku.

Odpowiedz
Arkadia81 2010-09-24 o godz. 02:45
0

miałm całą podstawówkę.
i chyba dwa w liceum.
to był mój pamiętnik. jejku jakie ja ta, rzeczy wipysywałam. Wydarzenia dnia:dostałam okres, dostałam jedynkę - co ja powiem mamie, albo spojrzał na mnie dziś Łukasz z 7c.....

a ostatni chyba z 1999 roku mam nawet w szufladzie , czasem podczytuję i oczom nie wierzę że takie rzeczy tam wypisywałam.

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 02:42
0

Ale to chyba stare wiadomości. I to mocno, bo pamiętam, jakby to było wczoraj, że w którejś edycji pytali o propozycje, co zamieścić w kolejnej - 10., jubileuszowej.

Odpowiedz
Zła kobieta 2010-09-24 o godz. 02:37
0

http://rkszm.terramail.pl/page12.html zerknijcie tutaj :)

Odpowiedz
AgaFe 2010-09-24 o godz. 02:21
0

Miałam 2 lub 3, dokładnie nie pamiętam. To bylo coś... Może nie będę oryginalna, ale też żałuję, że je wyrzuciłam.

A pamiętacie takie kolorowe organizery, nazywały się chyba tip top, czy jakoś tak. Tam też był kalendarz i jakieś dowcipy, obrazki.
Ech, dawno to było

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 02:15
0

KSM miałam dwa. Nic w nich nie notowałam i traktowałam je, jako źródło dowcipów. Jeden był szczególnie fajny, ale nie pamiętam rocznika. Kilka lat temu wyrzuciłam, bo zaczęło mi brakować miejsca na książki.
Pamiętam, że była tam seria krótkich opowiadań o ćpunku narkomanku, czy innym rozrabiace ;)

Odpowiedz
Aguus 2010-09-24 o godz. 02:02
0

Ja zaluje,ze inne pamietniki wyrzucilam.
Ciesze sie,ze zachowaly sie KSZM - chociaz w sumie tak nie wiele pisalam i co najwazniejsze 3 grube zeszyty z pieknymi wierszami. 1 pelny zeszyt z moja tworczoscia.Super sie to teraz czyta i nawet stwierdzam,ze mialam talent-teraz juz nie umiem tak pisac,ale juz nie rzuca mnie chlopak czy odwrotnie ;)

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 01:59
0

sylwia11 napisał(a):Ania napisał(a):Blutka napisał(a):Ania napisał(a):To było coś :)
Miałyście, pamiętacie?
Nie mogę odżałować, że wyrzuciłam stare kalendarze, a miałam ich kilka, a w nich swoje zapiski historii miłosnych ;)

Chciałam nastoletniej siostrze kupić coś podobnego na gwiazdkę, ale nie mogę znaleźć nic podobnego w klimacie. A szkoda.
O taaak. Miałam. :D I gdzieś nadal leżą. Ale boję się do nich zajrzeć, bo pewnie zaraz wywalę z zażenowania. 8)
Nie zaglądaj. Ja zajrzałam w wieku lat 20 i stwierdziłam, że byłam straszną gówniarą z głupimi problemami i wyrzuciłam. Czego do dziś odżałować nie mogę.
Niesamowite, ze to dzis przeczytalam. W ten weekend przywiozlam ze trzy "Małolaty" od rodzicow i rozwazalam spalenie badz wywalenie na smietnik. Teraz to mam zgryz czy to robic
Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak groźba, ale jak wyrzucisz, to prędzej czy później pożałujesz ;)

Odpowiedz
Aguus 2010-09-24 o godz. 01:58
0

O,jaki fajny temat.I u mnie na czasie,bo w sobote porzadkowalam swoje rzeczy w rodzinnym domu i znalazlam swoj pierwszy pamietnik,zamykany na klodeczke :D
W sobote zapuscilam sobie stare przeboje,otworzylam winko i zasiadlam do czytania.Eh ..to byly czasy.
Kalendarze Szalonego Malolata jeszcze leza w pudlach u tesciow na strychu,bo okolo dziesiec zeszytowych spalilam razem z innymi pamiatkami jak sie spiknelam z mezem-on swoje pamiatki po bylej,ja po swoich licznych bylych ;) Teraz zaluje ;)
A swoja droga to szalona malolata bylam.Jak poczytalam w tym pamietniku co ja robilam to bylam w szoku.Majac powiedzmy "chlopaka" od 15 r.ż-przez dwa lata spotykalam sie z tyloma chlopakami że pozniej nigdy tylu znajomych nie mialam.
Swoja droga fajnie poczytac,bedac juz mezatka,jakie to sie kiedys mialo powodzenie ;)

A to juz napewno KSZM nie ma w Ksiegarniach? Z checia bym kupila,haha ;)
P.S.Ciesze sie,ze nie tylko ja czerwienie sie i mi glupio jak czytam siebie sprzed kilku lat :)

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 01:57
0

Ania napisał(a):Blutka napisał(a):Ania napisał(a):To było coś :)
Miałyście, pamiętacie?
Nie mogę odżałować, że wyrzuciłam stare kalendarze, a miałam ich kilka, a w nich swoje zapiski historii miłosnych ;)

Chciałam nastoletniej siostrze kupić coś podobnego na gwiazdkę, ale nie mogę znaleźć nic podobnego w klimacie. A szkoda.
O taaak. Miałam. :D I gdzieś nadal leżą. Ale boję się do nich zajrzeć, bo pewnie zaraz wywalę z zażenowania. 8)
Nie zaglądaj. Ja zajrzałam w wieku lat 20 i stwierdziłam, że byłam straszną gówniarą z głupimi problemami i wyrzuciłam. Czego do dziś odżałować nie mogę.
Niesamowite, ze to dzis przeczytalam. W ten weekend przywiozlam ze trzy "Małolaty" od rodzicow i rozwazalam spalenie badz wywalenie na smietnik. Teraz to mam zgryz czy to robic

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 01:56
0

Miałam. 2 albo 3. Zupełnie o nich zapomnialam. Nawet nie wiem gdzie są.
Aż nie chce mi się wierzyć, że teraz nie ma dostępnego nic podobnego.

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 01:47
0

Mialam kilka wyrzucilam wszystkie. Tak samo jak 10 gesto zapisanych pamietnikow pisanych od 7 klasy podstawowki. Wlasciwie nie wyrzucilam a spalilam. Jakies zacmienie umyslu musialam miec wtedy

Odpowiedz
poohatka 2010-09-24 o godz. 01:47
0

takich akurat nie mam, ale mam licealne pamiętniki - zaglądam czasem i jakos szybko dystans złapałam ;) Ech, taka małolata to naprawdę ma ciekawe problemy :) i mam tak, jak naturella - kiedyś 10 lat, ba, nawet 5-6 lat wydawało się wiecznością - teraz przecież właśnie najintensywniejsze młodociane emocje są już 7 lat za mną :o Nie znaczy to oczywiście że potem się nic nie działo ;) ale wtedy to było wszystko takie Ważne i Wielkie ;)

Odpowiedz
ediee 2010-09-24 o godz. 01:33
0

Ania napisał(a):To było coś :)
Miałyście, pamiętacie?
Nie mogę odżałować, że wyrzuciłam stare kalendarze, a miałam ich kilka, a w nich swoje zapiski historii miłosnych ;)

Miałam i nie wyrzuciłam żadnego 8) choc przy przeprowadzce ostatnio miałam już chęć.

W szafce leży z 6 8) a w nich wiele miłosnych historii lol

Odpowiedz
light 2010-09-24 o godz. 01:31
0

Ja też miałam, na pewno 3, a może nawet wiecej? Chyba nadszedł czas na zajrzenie do nich. Ciekawe co tam będzie? ;) Nie zaglądałam do nich chyba od czasu kiedy powstały, leżą spakowane w pudle razem z pamiętnikami pisanymi jeszcze w podstawówce. Echhh...

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 01:23
0

Takich kalendarzy nie mialam, za to do dzis mam swoje pamietniki. Oj, głebokie przemyslenia.... ;) Ale i tak byłam bardzo powazna i rozsądna jak na kilkanascie lat.

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 01:21
0

Miałam i mam schowane razem z innymi pamiątkami i pamiętnikami. Zastanawiam się tylko gdzie to ukryć, żeby nie wpadło w niepowołane rączki jak już one troszkę dorosną ;)

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 01:19
0

Pamietam je :) mialam kilka, niestety juz dawno je wyrzucilam :(

Odpowiedz
fjona 2010-09-24 o godz. 01:17
0

ja też przechowuję kalenadarze i pamiętniki. generalnie przechowuję wszystkie kalendarze z notatkami. nawet teraz :) stąd wiem dokładnie kiedy poznałam mojego męza i inne "pierdoły". oprócz tego mam ze 2 listy, które napisałam do siebie jako 15 latka. miałam je otworzyc po kilku latach ale wciąż się boję co tam zastanę ;)

Odpowiedz
ola78 2010-09-24 o godz. 01:16
0

miałam co roku, a do tej pory mam dwa zapisane gęściutko. Z podoklejanymi kartkami, a na nich wszystkie moje myśli. dzieki tym kalendarzom mogę wspominać początki naszego (mojego i męża) związku :D

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 01:13
0

Mam dwa:) a w nich powklejane listy milosne, zdjęcia, jakieś zasuszone kwiaty, bilety do kina itp... już teraz mam dystans do tych kalendarzy i pamiętników, jakie wtedy pisalam, nawet potrafię czytać bez zażenowania, tylko ze śmiechem. Ale musialo uplynąć ... ekhm... 12 lat, żebym ten dystans zlapala

Przy okazji mam refleksję taką - jeszcze nie tak dawno szokowalo mnie, jak ktoś opowiadal, że coś tam zdarzylo się 10, czy 20 lat temu... ze jejku, co za staroć, takie wspomnienia sprzed wieków ma - a teraz sama mam takie wspomnienia już niby dorosle zaczynające iść w dziesiątki 8) To tak przy okazji dzisiejszych moich urodzin ;)

Odpowiedz
krotofila 2010-09-24 o godz. 01:13
0

Miałam, ale nic juz z nich teraz nie pamietam. Wyrzucone.

Odpowiedz
g@ta 2010-09-24 o godz. 01:08
0

Oj tak :) ja mam z 5 starych (93-97). Kiedyś je wyciągnełam z kartonu i sama nie mogłam uwierzyć że taki człowiek był młody i głupiutki :) Szczególnie pierwsze dwa mnie rozbawiły. Znalazłam np taki mój zapisek że życie takie prawdziwe to jest od 14 lat do 24 a później to już jest się starym człowiekiem :)

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 01:07
0

Blutka napisał(a):Ania napisał(a):To było coś :)
Miałyście, pamiętacie?
Nie mogę odżałować, że wyrzuciłam stare kalendarze, a miałam ich kilka, a w nich swoje zapiski historii miłosnych ;)

Chciałam nastoletniej siostrze kupić coś podobnego na gwiazdkę, ale nie mogę znaleźć nic podobnego w klimacie. A szkoda.
O taaak. Miałam. :D I gdzieś nadal leżą. Ale boję się do nich zajrzeć, bo pewnie zaraz wywalę z zażenowania. 8)
Nie zaglądaj. Ja zajrzałam w wieku lat 20 i stwierdziłam, że byłam straszną gówniarą z głupimi problemami i wyrzuciłam. Czego do dziś odżałować nie mogę.

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 01:05
0

Ania napisał(a):To było coś :)
Miałyście, pamiętacie?
Nie mogę odżałować, że wyrzuciłam stare kalendarze, a miałam ich kilka, a w nich swoje zapiski historii miłosnych ;)

Chciałam nastoletniej siostrze kupić coś podobnego na gwiazdkę, ale nie mogę znaleźć nic podobnego w klimacie. A szkoda.
O taaak. Miałam. :D I gdzieś nadal leżą. Ale boję się do nich zajrzeć, bo pewnie zaraz wywalę z zażenowania. 8)

Odpowiedz
Gość 2010-09-24 o godz. 01:04
0

Ba! Pewnie, że pamiętam. Co roku miałam nowy, uwielbiałam je. Szkoda, że teraz już takich nie ma :(

Odpowiedz
wiewrióra 2010-09-24 o godz. 01:04
0

ja mialam dwa. leżą teraz w pudle z pamiątkami ... czasami czytam te moje bzdury ... ech jakie czlowiek wtedy mial problemy ;)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie