Pytania

  • Anca_ 2010-05-28 o godz. 00:53, odsłony: 1815

    Czy są na sali socjolożki :)?

    ... lub inne przedstawicielki nauk społecznych?

    Mój M. boryka się zawizięcie z wymyśleniem sobie tematu pracy magisterskiej. Strasznie się męczy bo ciągnie jedncześnie pracę i studia dzienne i powoli się załamuje... Nie wiem jak mu pomóc, sama jestem dopiero na pierwszym roku i mimo szczerych chęci nie mam pomysłu.

    Czy mogłabym prosić o podsunięcie samych tematów, pomysłów na temat? Może któraś z Was jest już dyplomowaną Panią Socjolog i chciałaby się podzielić sowim tematem?

    Pozdrawiam.

    Odpowiedzi (16)
    Czas wolny Ostatnia odpowiedź: 2010-06-02, 00:13:48
    Tagi: ,
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze
Gość 2010-05-28 o godz. 01:53 0

Ja przepraszam,że tak nie w temacie,ale jak slysze, czytam "socjolożka, psycholożka" , najlpeiej ostatnio zasłyszane "fotorożka" dostaje drgawek

Odpowiedz
Gość 2010-05-28 o godz. 02:11 0

A kto to taki "fotorożka" :o , Justyno82? I co jest złego w używaniu odpowiedniego rodzaju rzeczownika? Ja w każdym razie wyznaję umiarkowany feminizm lingwistyczny ;).

No to się zgłoszę jako socjolożka, ale na pytanie nie odpowiem, bo jak można doradzić nie wiedząc nic o - "wyznawanym" przez rzeczonego - socjologicznym paradygmacie ;)?!

Odpowiedz
Gość 2010-05-28 o godz. 02:22 0

Zuz napisał(a):A kto to taki "fotorożka" :o , Justyno82? I co jest złego w używaniu odpowiedniego rodzaju rzeczownika? Ja w każdym razie wyznaję umiarkowany feminizm lingwistyczny ;).

;)?!

odpowiedni? eh..
fotorożka to podobno pani fotograf lub zwyczajnie- fotograf.
co do mych drgawek- uważam to za śmieszne, i własnie niepoprawne, (chyba zapytam p Bralczyka), to jakiś wymuskany neologizm, który nie przechodzi mi przez myśl nie wspominając o gardle
takie cos na sile :|

Odpowiedz
Gość 2010-05-28 o godz. 02:34 0

To ja dla odmiany w temacie. Choć "socjolożka mię drażni niemożebnie".
Mój temat pracy mgr z socjologii rodziny: "Zwyczaj chodzenia ze sobą w opinii młodzieży licealnej. Na podstawie badań w liceum... "
No i wszystko jasne. Teraz bym pisała zdecydowanie o czymś innym...

Odpowiedz
Gość 2010-05-28 o godz. 02:39 0

Justyna82
A zapytaj Bralczyka, zapytaj... i później napisz tu, co on o tym sądzi.
Nadal nie rozumiem dlaczego fotoROŻKA? Jeśli już to fotograficzka.

A ja swego czasu dłubałam w intrerakcjonizmie symbolicznym, i moja praca to studium mikroruchu społecznego na rzecz upamiętnienia (postawienia pomnika) pewnej osobie.

Odpowiedz
igamalczyk 2010-05-28 o godz. 04:32 0

Bralczyk zdecydowanie jest za socjolożką :D

Odpowiedz
Gość 2010-05-28 o godz. 16:43 0

Anca_ a zawęź trochę upodobania Twojego M.
W czym specjalizuje się promotor, w jakich dziedzinach? Jakie zagadnienia interesują M. itd.
Powtórzę za Melbą - tematów z szeroko rozumianych nauk społecznych można wyprodukować miliony :)

Odpowiedz
Anca_ 2010-05-28 o godz. 16:50 0

Dziękuję bardzo wszystkim za odpowiedzi. Wiem, że są miliony :(. Problem w tym właśnie, że mój M. miał już seminarzyste (socjologia moralności) i temat (moralność polityczna w Polsce po'89). Tylko seminarzysta się zwinął, a studenci zostali zobligowani do samodzilnych poszukiwań innego.

M. siedzi właśnie na ucelni i stara się do kogoś zapisać, tak więc wieczorem będę miała już bardziej sprecyzowane dane.

Odpowiedz
Kajko 2010-05-28 o godz. 18:05 0

moralnośc polityczna-fiu fiu...odważny temat-nie ma co! zwłaszcza jak się trafi np.na recenzenta o odmiennych pogladach ;)
i praca w stylu "stwiam hipotezę o braku" takowej ;)

Odpowiedz
Anca_ 2010-05-28 o godz. 21:51 0

Mi też ten temat śrdenio się podobał, więc może lepiej wyszło, że musi zmienić :).

M. znalazł sobie seminarzystkę zajmującą się tamatyką : poliyki społecznej, socjalnej, rodziną, wszelkiego rodzaju migracjami, trchę demografią.

Zainteresowania: staramy się wymyśleć coś związanego ze sporem, najlepiej piłką nożną (to to co M. kocham najbardziej), ale szczerze średnio nam wychodzi.

Inne tematy, które bierzemy pod uwagę to rzeczy związane z małżeństwami, rodziną, ciążą...

Odpowiedz
Gość 2010-05-28 o godz. 22:03 0

Cytacik ze skarbnicy wiedzy (mam nadzieje,że autorka postu ,nie ma mi za złe lekkiej zmiany tematu,ale powstrzymac sie nie mogę)

"Mimo że już się zdążyliśmy przyzwyczaić do nieodmieniania tytułów zawodowych, naukowych i służbowych kobiet, wciąż sprawiają nam one pewne kłopoty. W XX wieku, a zwłaszcza po drugiej wojnie światowej, kobiety zaczęły uprawiać zawody i zajmować stanowiska tradycyjnie „męskie”. A język nie zawsze mógł sprostać tej nowej rzeczywistości. W ten sposób do grupy rzeczowników wspólnorodzajowych (niedołęga, sierota, gapa, świadek) zostaje włączona duża grupa wyrazów: doktor, inżynier, architekt, profesor, dyrektor, adiunkt, ambasador, minister itd. Jednakże nie oznacza to, że należy rezygnować z istniejących od dawna w języku form żeńskich (dyrektorka, kierowniczka) na rzecz pani dyrektor i pani kierownik.

Natomiast jeśli chodzi o takie, coraz częściej pojawiające się w prasie i zaakceptowane już przez filologów formy, jak psycholożka, socjolożka, wydaje się, że opory części użytkowników języka są słuszne. Wyrazy te brzmią nieco sztucznie, poza tym jakby niepoważnie. Co do filolożki, to, jak mówił profesor Jerzy Bralczyk, językoznawców, którzy już się pogodzili z formami socjolożka i psycholożka, nadal razi filolożka i wolą psozostawać przy filologu.

Czasem można odnieść wrażenie, że niektórzy dziennikarze – nie tylko u nas na Litwie, ale i w Polsce – wyjątkowo lekkim piórem potraktowali zasadę nieodmienności tytułów kobiet. Czytamy: W rozmowie z minister Nowak; pisaliśmy o rektor Żejmo; poprosiliśmy inżynier Łukszo; zobaczyłem doktor Rekść. W tego rodzaju wypowiedzeniach został naruszony nie tylko rząd zgody, ale też duch języka, jego podstawowe zasady jako fleksyjnego, czyli opartego na odmianie wyrazów.

Jak należy z tej sytuacji wyjść obronną ręką a właściwie obronnym piórem i językiem? To nie jest takie trudne. Pomogą nam w tym słowniki. Na przykład Nowy słownik poprawnej polszczyzny pod redakcją Andrzeja Markowskiego. Pod hasłem Tytuły (naukowe, służbowe, zawodowe) kobiet czytamy, że formuła adresatywna wygląda następująco: „pani + tytuł, stanowisko, np. premier, mecenas, doktor. Jeżeli tytuł wchodzi w skład takich formuł – musi mieć formę męską! Posługujemy się zatem odpowiednimi określeniami w formie męskiej, np. premier, minister, ambasador, rektor, docent, magister, doktor, profesor, i za pomocą imienia lub wyrazu pani zaznaczamy, że przysługują one kobiecie. Napiszemy więc: Na Litwę przyjechała minister Anna Nowak. W rozmowie z panią minister uczestniczył (...). Opowiadano mi o pani doktor Siwickiej."

Znalazłam też artykuły oczywiście i za używaniem (według mnie i nie tylko mnie idiotycznych nazw). Ale nie przekonuja mnie one ani na jotę.

Odpowiedz
Anca_ 2010-05-28 o godz. 22:25 0

Mi jako przyszłej socjolożce, absolutnie ten termin nie przeszkadza :).

Odpowiedz
Jania 2010-05-28 o godz. 22:54 0

Anca_ napisał(a):Inne tematy, które bierzemy pod uwagę to rzeczy związane z małżeństwami, rodziną, ciążą...
Wpływ forum internetowego na kolejne etapy kobiecości ( związek, ślub, małżeństwo, rodzicielstwo, rozwód) na przykładzie forum ;)

agresja wśród kibiców piłki nożnej - choć to już oklepany temat

badz poszukac cos w necie- od groma tu tematów

http://pedagogika.profesor.com.pl/
http://dyplom.com.pl/modules.php?name=Search&topic=9

Odpowiedz
Anca_ 2010-05-28 o godz. 23:37 0

Janiu baaardzo Ci dziękuję.

Odpowiedz
moniamacka 2010-05-30 o godz. 13:34 0

Oj widze M. studiuje na ISNS-ie. Hm.. ciaża, rodzina, migracje i jak to połaczyć z piłka nożną? Wiem że w piłce nożnej, kibicach i w ogóle rożnych subkulturach młodzieżowych specjalizuje się Prof. Fatyga. Jest wymagajaca, trudno się z nią dyskutuje, ale za to potrafi zmobilizować do prężnego pisania - na zaliczenie I semestru seminarium trzeba oddać wstep do pracy plus bibliografię. Preferuje zdecydowanie paradygmat interpretatywny. Moi znajomi pisali u Hrynkiewicz (porażka, czy ona jeszcze wykłada?), Pawlika, Melchior (ta ostatnia zdecydowanie polecana do najprzeróżniejszych tematów, bardzo życzliwa i pomocna).
Pozdrawiam i trzymam kciuki!

Odpowiedz
Anca_ 2010-06-02 o godz. 00:13 0

Dzięki, ale my nie z UW ;) tylko z UKSW :).

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie