Quantcast
  • TYGRYS odsłony: 49662

    Dziecko ciągle się przewraca - jakie mogą być przyczyny?

    Maciek ma prawie 1,5 roku . Zaczal chodzic jak miał ok 11 m-cy .Czyli chodzi już prawie 7 m-cy . Może niedługo ale powinien się chyba nauczyć przez ten czas jak to robić .Niestety ciągle się przewraca , potyka .Zaczyna się z tego robić problem . Na początku było dla mnie zrozumiałe ze się przewraca bo się uczy chodzic . Paczątki zawsze są trudne . Ale mijaja miesiące , upadków jest trochę mniej ale są coraz bardziej spektakularne , ma coraz większe guzy .Najgorzej jak się na czymś ślizga i nogi lecą do przodu a głowa do tyłu i głową uderza o podłoge .Byliśmy u ortopedy - powiedział ze wszystko jest ok , być może jest poprostu bardzo nieuważny i dlatego tak się przewraca .Jest żywy , ruchliwy i rzeczywiście czasem się zagapi i się przewraca ale zaczynam się zastanawiać czy nie za często .Na godzinnym spacerze w parku przewraca się kilka razy . W domu zalicza codziennie jeden , dwa większe upadki ale wiele małych - ciągle się potyka . Czasem jak chodzi wygląda jakby był pijany . Nogi mu się plączą .Może wiecie jakie mogą być tego powody ?Co jest normą ? Czy to normalne ze dziecko które chodzi od kilku miesięcy ciągle się przewraca ?Rozmawiałam z mamami dzieci które w Maćka wieku upadek zaliczały raz na kilka dni .Maciek jest postrzelony i może przecenia swoje możliwości ale wydaje mi się ze za często mu się to przytrafia .Może powinnam się wybrać do neurologa .Może to jakieś zaburzenia błędnika .

    Odpowiedzi (6)
    Ostatnia odpowiedź: 2010-05-08, 05:18:04
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2021-05-13 o godz. 21:32
0

Hej, i jakie było rozwiązanie problemu? Czy teraz już wszystko ok?

Odpowiedz
Gość 2013-11-10 o godz. 16:52
0

Idź do lekarza: okulista, laryngolog.
Jak tu bedzie ok to do neurologa.
Nam neurolog kazała obserwowac właśnie tez czy dziecko sie przewraca, potyka o własne nogi w ciagu dnia, bo to ze wieczorem jak zmeczone to normalne, ale w ciagu dnia to moze to byc jakas forma napadu :(

Odpowiedz
Gość 2013-11-10 o godz. 16:32
0

Tygrysie myślę ze najlepiej jak wybierzesz się do lekarza. Może faktycznie to błędnik.

Wydaje mi się że dziecko w tym wieku nie powinno już tak często się wywracać ( kiedyś takim brzdącem opiekowałam się jako niania)
i z tego co pamiętam mój podopieczny łąpał zające na początku chodzienia i biegania ale im lepiej mu to szło to było mniej upadków.

Odpowiedz
Och 2013-11-10 o godz. 03:05
0

Może mimo wszystko warto wybrać się do okulisty. Mojej kumpeli córeczka co chwila się potykała, koleżanka zbagatelizowała, bo zrzucała to na karb roztrzepania. Teraz sobie w brodę pluje, bo okazało się, że jej córka ma dużą wadę wzroku i musi nosić okularki.

Odpowiedz
fjona 2013-11-09 o godz. 18:39
0

w ksiązce "2 i 3 rok życia dziecka" czytałam o tym, że na tym etapie często się to dzieciom zdarza. jako powód podany był chyba rozwijający sie wzrok, tzn, że dziecko nie widzi jeszcze tak jak my trówymiarowo i może się potykać o coś czego nie zauwaza jak jest skupione na dosięgnięciu czegoś innego.
ale po południu doczytam i ewentualnie skoryguję to co napisałam.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-09 o godz. 18:21
0

Upadek raz na kilka dni? U nas niewyobrazalne. Mloda tez z tych narwanych, owszem, jest dobrze skoordynowana jak na swoj wiek (sama sie rozbiera, wchodzi po drabince na zjezdzalnie, po nieduzych schodach i pochylni dla wozkow wchodzi i schodzi bez trzymanki itp), ale szarzuje - no i w efekcie czesto sie zachwieje albo i klapnie na podloze.

A jak pijana to sie zachowuje jak jest juz zmeczona - pod wieczor lub przed drzemka - albo jak ma nadmiar wrazen.

Nie zebym radzila bagatelizowac - ale opisuje, jak jest u nas. Jeszcze mi przyszly do glowy ewentualne problemy ze wzrokiem jako mozliwy powod upadkow.

Odpowiedz
TYGRYS 2013-11-10 o godz. 15:37
-1

Dzięki dziewczyny .
Niestety nie chodzi o buty - tez się temu przyglądałam .
Czy w butach czy bez przewraca się tak samo .

W lato od czasu do czasu widywaliśmy chłopca starszego od Macka o kilka dni - zaczynał chodzić trochę pozniej niż Maciek ale chodził sporo lepiej , inaczej . Była taki stabilny , każdy krok był przemyślany .
Maciek chodzi bardzo chaotycznie .
Tamtego chłopca można było puścić nawet po nieznanym terenie i nie martwić się ze się przewroci a za Mackiem trzeba było chodzić .
Całe wakacje spędził chodząc więc myślałam ze jak dojdzie do wprawy tych upadków będzie mniej . Chodził po trawie więc nawet jak upadał nic mu nie było . Gorzej było w mieszkaniu , na chodniku .
Wargi miał rozcięte kilkanaście razy . Często upada na głowę i boję się ze zrobi sobie krzywde .
Muszę jednak się wybrać do lekarza .

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie