Quantcast
  • Gość odsłony: 9878

    Ciepłe kraje zimową porą

    Bylismy w zeszlym roku na poczatku grudnia na Wyspach Kanaryjskich, nie bylo takich upalow jak piszesz, ani tez w niemczech nie bylo tak zimno. mimo wszystko mialam w drodze na lotnisko plaszcz taki jesienny i polbuty. poczulam roznice, bo inne powietrze. radze jednak wziasc w bagaz podreczny cos lzejszego np. sandaly i ubrac sie na cebulke, zeby moc to pozniej rozebrac ;)

    Odpowiedzi (16)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 18:37:03
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
monixxx 2013-11-12 o godz. 18:37
0

Unity Travel ma dosyć bogatą ofertę turystyczną...Wyspy Kanaryjske, Dominikana, Kenia - jest w czym wybierać. W ubiegłym sezonie skorzystałam z ich oferty Last Minute i wakacje spędziłam na Cyprze, pogoda była upalna, wieczory przyjemne, czyste morze...ogółem wakacje bardzo udane. Cypr podobno jest kierunkiem dla leniwych turystów hehe :D pomimo wszystko zachęcam wszystkich do wypoczynku na pięknej wyspie Afrodyty :)))

Odpowiedz
WeselneZaplecze 2013-11-12 o godz. 18:37
0

Ach mi też się marzy urlop w ciepłych krajach, szczególnie teraz jak za oknem takie mrozy

Odpowiedz
dream-on 2013-11-12 o godz. 18:37
0

Wyspy Kanaryjskie sa w miarę fajne przez cały rok. Ja byłam w październiku i było bardzo gorąco. Na lotnisku w Polsce po powrocie było 4 stopnie W każdym razie Teneryfa jest malownicza, przyjazna dla np. rodzin z dziećmi i ciepła. dodatkowo maja park ze zwierzetami i park wodny, wulkan, malownicze miasteczka. Mozna kupić niezbyt drogo, jest niedaleko i naprawdę mozna odpocząć

Odpowiedz
marell 2013-11-12 o godz. 18:37
0

Ja uważam, że w Polsce zimową porą też można spędzić "ciepło" i przyjemnie miłe chwile. Na przykład w Głęboczku :) kilka dni i wraca się totalnie zregenerowanym. Zwłaszcza kuszące według mnie tam są łaźnie brodnickie, degustacja wina jak i ...pierogi ;) mają dobrego kucharza ;)

Odpowiedz
aime 2013-07-09 o godz. 23:44
0

Lepiej ubrać się na cebulkę i ściągać z siebie kolejne warstwy odzienia wierzchniego niż później w drodze powrotnej narzekać, że jest nam zimno, albo jeszcze lepiej jak zaskoczy nas zima z wielką ilością śniegu a my wyskoczymy z samolotu w sandałach

Odpowiedz
Reklama
martinika_81 2013-06-23 o godz. 12:10
0

np. do Tajlandii... ale warto skorzystac z oferty niemieckich biur podrozy, np. KonradTravel

Odpowiedz
algaj 2011-02-19 o godz. 00:05
0

A gdzie najlepiej się wybrać na przełomie kwietnia i maja coby nie było za daleko ale i nie zimno?

Odpowiedz
Malgosia_S 2011-02-18 o godz. 08:19
0

Ja wrocilam z Kuby pod koniec pazdziernika. Wysiadam z samolotu a tu zimno jak skurczybyk. Chyba bylam jedyna osoba w pociagu ktora miala japonki i letnie spodnie. Cala reszta byla juz uzbrojona w czapki i zimowe kurtki.

Odpowiedz
tc-op 2010-11-26 o godz. 06:13
0

Oleńka napisał(a):Jade w dżinsach , do tego bluzka z krotkim rekawkiem jakis sweter i kurtka, czyli normalnie.
do tego zestawu ubralabym zamiast dzinsow spodnie z odpinanymi nogawkami.

Odpowiedz
Gość 2010-11-25 o godz. 17:57
0

Najlepiej moim zdaniem wziac tylko cieply polar. Latwo zwinac i wrzucic do plecaka/walizki, nie pogniecie sie jak kurtka, a tyle na przejscie z lotniska do samochodu wystarczy.
Z adaptacja to miewam tylko tego typu problemy, ze zwyczajnie w Polsce jest za sucho - grzeja kaloryfery i nos sie momentalnie zatyka.

Odpowiedz
Reklama
Kinia Jones 2010-11-24 o godz. 17:21
0

Lecieliśmy w listopadzie na Dominikanę. Na podróż w jedną o druga stronę wybrałam dosyć cienkie materiałowe spodnie i kurtkę jeansową. Ale sporo osób przebierało się w samolocie. Droga na lotnisko i potem z lotniska do domu samochodem tak więc nie zdążyłam zmarznąć. A co do przeziębienia po, to mimo iż ja przeziębienia łapię bardzo szybko, jakoś mi się udało go uniknąć. Ale zawsze na wszelki wypadek można łykać rutinoscorbin i jakieś witaminy :)

Odpowiedz
Gość 2010-11-24 o godz. 07:18
0

Jade w dżinsach , do tego bluzka z krotkim rekawkiem jakis sweter i kurtka, czyli normalnie. Po przylocie jade wprost do hotelu gdzie po ponad 30 godzinach podrózy wreszcei wezme prysznic i sie przebiore...

W druga strone, pewnie przebiore sie na lotnisku. Pare razy latalam w zime, jakos nie pamietam problemow z ciuchami:-))

Natomiast trzeba bardzo uwazac jak sie wraca. Moj tata regularnie sie przeziebia. ja jakos daje rade ale fakt ze sie od razu cieplo ubieram

Odpowiedz
Och 2010-11-24 o godz. 07:15
0

W zeszłym roku jechałam w listopadzie do Tunezji. Akurat w dniu wyjazdu spadł śnieg i było potwornie zimno. Ubrałam bluzkę z długim rękawem, polar i kurtkę jesienną. Wszystko mi się przydało potem, bo wieczory były chłodne.
Co do przeziębienia, to udało mi się uniknąć, ale ja raczej odporna ostatnimi czasy jestem ;)

Odpowiedz
Gość 2010-11-24 o godz. 07:03
0

przypomnialo mi sie, ze jak wrocilismy do Niemiec i to w nocy, to byl tak zimno, ze plaszcz zdecydowanie sie przydal, a musielismy dluzej na samochod czekac.
mysle, ze ten szok termiczny jest gorszy w druga strone, czyli wracajac do domu ;)

Odpowiedz
Gość 2010-11-24 o godz. 06:04
0

E, nie jest tak źle. Przebierasz się na lotnisku i tyle. A szok termiczny mija po paru godzinach.

Odpowiedz
Gość 2010-11-24 o godz. 05:13
0

ff, Wy na Kubę lecicie, prawda? Ja byłam w zeszłym roku w styczniu, na lotnisko pojechałam w swetrze (co prawda to było we Frankfurcie, więc nie wracałam do naszej polarnej zimy, ale myślę że można to porównać do takiej listopadowej pogody) i jak wróciłam, tyle co do taksówki w zupełności wystarczył. Na Kubie nawet się przydał, bo noce potrafią być chłodne (a już nie wspomnę o tych ich diabelnych autokarach, klima rozkręcona na maksa, jakby chcieli pchły z siedzień powymrażać 8)). Polecam to rozwiązanie.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie