Quantcast
  • katarinka7 odsłony: 3130

    Koleżanka małpuje moje zdrobnienia- co zrobić?

    Może i temat blahy.............(błachy?)Ale jakoś drazliwa jestem na tym punkcie.Mam koleżankę, ma syna młodszego od naszego o 2 tygodnie.Też Mateusza - drażni mnie to okrutnie, bo pomysł na imię skopiowała ode mnnie.No ale ok, imię nie własność, miała prawo.Ale, do kurwy nędzy, co ja wymyślę dla małego jakies zdrobnienie ta wali do sowjego synka tak samo.Ostatnio w specyficzny sposób nasz kolega nazwał Mateusza, mnie się to spodobało, i użyłam tego w mailu do niej, wysyłając zdjecia naszego malca.Dziś ona mi przysłala maila ze zdjeciami swojego - oczywiscie w tytule wymyslone przez kolegę zdrobnienie.Mam ochote cos jej napisać, zeby dac do zrozumienia ze to po porstu smieszne jest, dosadnie, ale zeby bylo w miare miło..Jak to zrobić??nie wiem czemu jestem taka drażliwa na tym punkcie, ale jakos jak nazwała swojego syna tym imieniem, straciło dlla mnie jakąs tam magię.........możę, też dlatego że już dawno myslałam o takim imieniu dla syna, a że Mateuszów teraz full to chciałam jakos inaczej do niego mówić....

    Odpowiedzi (16)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-05-06, 21:13:34
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-05-06 o godz. 21:13
0

DobraC napisał(a):Martus - oooo ja z tych kradnacych ;) - swego czasu podalas mi sporo zdrobnien przeznaczonych na kradziez lol

Ależ mi to wcale nie przeszkadza ;)
Gdyby mi przeszkadzało nie dzieliłabym się moimi zdrobnieniami.
U mnie produkcja zdrobnień nadal trwa :D

Odpowiedz
Gość 2013-05-06 o godz. 20:28
0

DobraC napisał(a):Zuz
tak?

Odpowiedz
DobraC 2013-05-06 o godz. 12:20
0

Martus - oooo ja z tych kradnacych ;) - swego czasu podalas mi sporo zdrobnien przeznaczonych na kradziez lol

Zuz

Odpowiedz
Gość 2013-05-06 o godz. 05:39
0

Katarinka chyba wszystkie jestemy bardzo ciekawe co za zdrobnienie wymyślił Twój znajomy?
Nie daj się prosić ;)

Odpowiedz
Gość 2013-04-21 o godz. 15:55
0

To co ja mam powiedziec jak wokół same Kubusie 8) 8)

Odpowiedz
Reklama
xandra 2013-04-21 o godz. 13:52
0

no ja tez jestem za tym, ze to pochwała :D
ale ze moze wkurzyc, tez sie zgadzam :P

ja do mojego stwora mowiłam w dziecinstwie - Miniu, Makajeńku...
teraz sie za to złosci i kaze mowic - Michał
eh, te dzieci ;)

Odpowiedz
Gość 2013-04-15 o godz. 01:02
0

A może napisz że powinnyście nadać dzieciom - przy imieniu lub zdrobnieniu - numerki, bo inaczej niedługo przestaniesz wiedzieć o kim mówicie/ piszecie? Np. Twój bedzie Mateusz I, a jej Mateusz II (bo się później urodził). Może jej się nie spodoba i zmieni swoją strategię...

Odpowiedz
Jania 2013-04-13 o godz. 15:34
0

Olej koleżankę, albo wprost powiedz jej, że myślałaś, że stać ją choć na minimum oryginalności. Nie mecz sie, bo szkodzisz sama sobie.

Odpowiedz
CHATOR 2013-04-13 o godz. 11:35
0

Syn koleżanki mojej mamy też Mateusz mówi sam na siebie Teo bo nie umie wymówić jeszcze całego imienia.

Odpowiedz
Gość 2013-04-11 o godz. 17:36
0

katarinka7 napisał(a):nie wiem czemu jestem taka drażliwa na tym punkcie, ale jakos jak nazwała swojego syna tym imieniem, straciło dlla mnie jakąs tam magię.........możę, też dlatego że już dawno myslałam o takim imieniu dla syna, a że Mateuszów teraz full to chciałam jakos inaczej do niego mówić....
Choć, jak przeczytałam swego czasu na G., magia nalezy do "rzeczy, których nie powinno się tykać", to nie byłabym soba gdybym nie zaapelowała: KOBIETO, TAKE IT EASY!
lol

Odpowiedz
Reklama
buniuta 2013-04-11 o godz. 16:52
0

Nie ma co przesadzać.
Mateuszów jest jak kowalskich - od pyty wszędzie.
Nie można obrazić się na świat, że jak na placu zabaw wołam Mata to ogląda się za mną 3-4 chłopaków.
Może podoba jej się to imię i ma do tego prawo.
Może marzyła o synu o tym imieniu od lat i nie widzę powodu dlaczego miałaby z niego rezygnować tylko dlatego, ze Ty powiłaś swojego tygodnie wcześniej.
Myślę, ze MAt, Matti, Mateo, Matyśko, Matik (może o czymś zapomniałam) to coś co wpada komuś ma ozor i myśli, że to jego, a w rzeczywistości to ogólnie znany twór....

Wiesz może jesteś troszkę przewrażliwiona na tym punkcie i warto troszkę poluzować!

Odpowiedz
Gość 2013-04-06 o godz. 00:01
0

a nie mozesz odpisać jej cos w stylu: ale wysłałaś zdjęcia SWOJEGO dziecka a nie MOJego. jak jest kumata powinna sie kapnąć. ;o)

Odpowiedz
DobraC 2013-04-05 o godz. 21:47
0

a ja z innej beczki - jakie to zdrobnienie? moze skopiuje 8) nada sie dla Milosza?

:)

podpisuje sie pod tym ze to komplement. usiadz, zamknij oczy i chlon won kadzidla ;)

Odpowiedz
wiewrióra 2013-04-05 o godz. 20:35
0

przyjąć jako komplement ale koleżance powiedziec zeby spadała na drzewo z papugowaniem ;)

Odpowiedz
magdaF. 2013-04-05 o godz. 19:00
0

Podobno naśladownictwo to najwyższa forma podziwu, więc może powinnaś przyjąć to jako komplement ;)

Odpowiedz
Gość 2013-04-04 o godz. 18:47
0

Może po prostu napisz w następnym mailu ( chociaż pewnie lepiej by było osobiście jej to powiedzieć ), że wolałabyś żeby nie używała tego zdrobnienia bo ty je wymyśliłaś specjalnie dla SWOJEGO synka a nie dla wszystkich Mateuszków. Dodaj wykrzyknik i za bardzo się nie rozpisuj żeby tej konkretnej informacji nie przegapiła w za długim mailu. A na końcu możesz dodać, że masz nadzieję, że więcej sytuacja się nie powtórzy i nie będziesz już musiała jej zwracać uwagi, bo w końcu jest dorosła i powinna wiedzieć czego nie można robić.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie