Quantcast
  • Podwawelska odsłony: 34853

    Jak odnaleźć osobę z którą straciło się kontakt?

    Można gdzieś w łatwy sposób odnaleźć osobę, z którą się straciło kontakt? Mając załóżmy część informacji nt. tej osoby? Urzędy i inne duperele nie wchodzą w grę bo tam mi nikt nic nie poda...Poszukuję kogoś i nie wiem jak się do tego zabrać. Stąd między innymi moja nieskładna wypowiedź :)

    Odpowiedzi (12)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-03-19, 15:01:35
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-03-19 o godz. 14:19
0

Mnie bardzo dawny znajomy znalazł przez gg lol Pisał do wszystkich panienek o moim imieniu.

Odpowiedz
Gość 2013-03-19 o godz. 09:10
0

Google 8) Potem LinkedIn, GoldenLine, Grono.

Odpowiedz
salomea 2013-03-19 o godz. 09:09
0

Mnie dwie osoby znalazły właśnie dzięki googlom. Chociaż z identycznym imieniem i nazwiskiem występuje np. bliżej mi nieznana Schauspielerin oraz jeszcze bardziej anonimowa członkini wspólnoty Resurrectio Christi. ;) Jeden znajomy napisał do mnie mejl po 15 latach. Drugi natomiast... zadzwonił na stacjonarny! I tym, to się chyba powinnam zacząć niepokoić... Nie znajomym, na szczęście, ino tym telefonem wiszącym w necie wbrew ustawie i mojej woli zresztą też. Co gorsza, na jakimś włoskim serwerze, którym zarządza nie wiadomo kto. Skutek podania danych kontaktowych potrzebnych do rezerwacji noclegu na terenie bazy należącej do włoskich skautów. I szukaj teraz, za przeproszeniem, skauta w polu .
sal.

Odpowiedz
Gość 2013-03-19 o godz. 08:46
0

moze to zalezy od wieku takze? i ile sie ma danych. szukajac moich znajomych natrafilam na polowe kaczek, paru olimpijczykow. wiecej znalazlam po social networks.

Odpowiedz
Gość 2013-03-19 o godz. 08:42
0

K2 napisał(a):google jest do chrzanu tarcia w szukaniu osob moim zdaniem. czasami strony www szkol, ktore sie konczylo pomagaja.
Do moich znajomych znajduje nawet maile i GG. 8) Chociaż chrzan też mógłby utrzeć, mmm.

Obawiam się, że nie ma dobrego sposobu - zależy, czym zajmuje się dana osoba, w jakich rejonach przypuszczalnie może się obracać, no i jakie dane o niej mamy. A ostatecznie i tak trzeba podziałać "kreatywnie".

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-03-19 o godz. 08:31
0

google jest do chrzanu tarcia w szukaniu osob moim zdaniem. czasami strony www szkol, ktore sie konczylo pomagaja.

Odpowiedz
Podwawelska 2013-03-19 o godz. 07:45
0

póki co - dzięki dziefczyny :)
będę szukać

Odpowiedz
Gość 2013-03-19 o godz. 06:40
0

na gronie jestem, ale nie znalazlam tam nikogo!
GoldenLine jest pod tym wzgledem fajne, ze tam nie ma czegos takiego jak nick, jest imie i nazwisko - a jak to sie zna to polowa sukcesu :)

Odpowiedz
Gość 2013-03-19 o godz. 06:35
0

- Google! - umiejętne szukanie działa cuda
- społeczności internetowe typu Nasza Klasa, Grono (ale tu musiałabyś mieć szczęście)
- znajomi znajomych - droga żmudna, ale skuteczna

Odpowiedz
Gość 2013-03-19 o godz. 06:30
0

ja znalazlam kilka osob sprzed lat na GoldenLine

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-03-19 o godz. 14:22
-1

salomea napisał(a):Mnie dwie osoby znalazły właśnie dzięki googlom. Chociaż z identycznym imieniem i nazwiskiem występuje np. bliżej mi nieznana Schauspielerin oraz jeszcze bardziej anonimowa członkini wspólnoty Resurrectio Christi. ;) Jeden znajomy napisał do mnie mejl po 15 latach. Drugi natomiast... zadzwonił na stacjonarny! I tym, to się chyba powinnam zacząć niepokoić... Nie znajomym, na szczęście, ino tym telefonem wiszącym w necie wbrew ustawie i mojej woli zresztą też. Co gorsza, na jakimś włoskim serwerze, którym zarządza nie wiadomo kto. Skutek podania danych kontaktowych potrzebnych do rezerwacji noclegu na terenie bazy należącej do włoskich skautów. I szukaj teraz, za przeproszeniem, skauta w polu .
sal.
Włoskich? No to ja nie wiem czemu się dziwisz...

Odpowiedz
salomea 2013-03-19 o godz. 15:01
-2

Nabla napisał(a):Włoskich? No to ja nie wiem czemu się dziwisz...
OT. Nie dziwię się ani trochę. Ci sami Włosi poinformowali mnie, że rzeczona baza jest jedyne dwa kilometry od stacji szybkiej kolei podmiejskiej. Zapomnieli dodać, że stacja jest od 15 lat nieczynna i trzeba chodzić prawie 7 km do najbliższej ;) .
Tak czy siak, uwielbiam jeździć do Włoch. Jakaż ja się tam czuję sensowna i uporządkowana ;) .

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie