Quantcast
  • Zła kobieta odsłony: 3490

    Czy chomikujesz niepotrzebne przedmioty?

    Post o butach skłonił mnie o jeszcze takiego wniosku. Ja zawsze, może głupio, analizuję - na ile to co chcę kupić jest mi potrzebne -> w sensie czy np buty założę więcej niż 2 razy i nie rzucę w kąt. Nie posiadam rzeczy tylko po to, aby posiadać (wyłączając ścisłe grono jakichś tam pamiątek i starych rzeczy, które uwielbiam). Jeśli z czegoś nie korzystam, a nie jest to zniszczone to przechodzi do innego właściciela. ;)Moja koleżanka ma za to problem z rozstaniem się z ulubionymi przedmiotami. :) Dosłownie wszystko jej się przyda.A jak jest u Was? Jesteście raczej typem "chomika" czy ograniczacie się do rzeczy najniezbędniejszych? ;)

    Odpowiedzi (60)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-08-24, 19:01:21
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
kasiacleo 2013-08-24 o godz. 19:01
0

mam troche pamiątek staram się nie gromadzić zbyt dużo bo i miejsca na przechowywanie mało i nie wszystko jest warte zatrzymania

Odpowiedz
Zła kobieta 2013-08-24 o godz. 14:14
0

Tate napisał(a):Dodam, że przynajmniej ten wątek zmusił mnie do zrobienia porządków w moich ubraniach.

To fajnie lol

Odpowiedz
Tate 2013-08-24 o godz. 13:39
0

Dodam, że przynajmniej ten wątek zmusił mnie do zrobienia porządków w moich ubraniach.
W ten sposób 2 wielkie reklamówki 'poszły w świat' !

O papierach za to zupełnie zapomniałam. Zeszyty z podstawówki i liceum pewnie u rodziców nadal w piwnicy leżą.
Za to u siebie mam wszystkie notatki, xero ze studiów + wycinki z ulubionych gazet, ciekawe artykuły, masę pocztówek.
Akurat tego nie uważam za chomikowanie lol myślę, ze mogą się jeszcze przydać - jeśli nie mnie, to komuś innemu.
Jedyne co zrobiłam w celu 'odchomiczania', to przejrzałam stertę czasopism i powycinałam z nich interesujące fragmenty - reszta do kosza!

Odpowiedz
Małgoś 2013-08-24 o godz. 02:10
0

Ja w sumie sama nie wiem. Zasiadłam do czytania tego wątku z zamiarem zaznaczenia opcji drugiej, ale po przeczytaniu wszystkich postów stwierdzam, że:
-książek nie wyrzucę ani nie oddam za żadne skarby (jedynie część podręczników, kserówek ze studiów sprzedałam bądź oddałam, kilka zaś trzymam i będę trzymać, bo się mogą jeszcze przydać ). Notatki z liceum i studiów co najwyżej pożyczam - z baaardzo stanowczym zastrzeżeniem, że mają zostać zwrócone :D
-ciuchy - chyba w normie. Co jakiś czas przeglądam i odkładam do oddania bądź wyrzucenia te, których rzeczywiście nie noszę.
-pamiątki - hmmm. Te bardzo ważne trzymam i trzymać będę, te mniej istotne - co jakiś czas robię przegląd i wyrzucam

Obecnie dojrzałam już do tego, że za każdym razem jak mi się serce wyrywa do jakiegoś kubeczka/bluzeczki/durnostojki - zastanawiam się pięc razy i w efekcie kupuję 1/3 z tego, co chciałabym kupić.

Odpowiedz
Gość 2013-08-24 o godz. 00:44
0

uswiadomiłam sobie ostatnio, ze tez mam sporo ciuchów "po domu", "do sprzątania". jakbym prawie wcale do ludzi nie chodziła... ;o) może część zużyję podczas remontu mieszkania... ;o)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-08-23 o godz. 16:19
0

Zaznaczyłam 2

Justyna82 napisał(a):Mam tendencje do chomikowania.
Ale po jakimś czasie( zaznaczę,że dłuugim czasie) robie przegląd rupieci i ciuchów i wyrzucam częśc z bólem serca.
W chwili pozbywania się, serce mi się kroi a za dzień lub dwa zapominam..
Mam tak samo :)

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 15:38
0

NIestety zal mi czesto pozbywac sie rzeczy.
Ogolnie nie mam problemu z jakimis pierdolkami, kotre to zwykle stoja na meblach, nie lubie tego i nie trzymam.
Za to zal pozbywac sie ciuchow, pudelek i pudeleczek, butow itd
Notatki przechowuje wszystkie, ostatnio POZYCZYLAM tylko bratu notatki z liceum. Na szczescie mam jedna szafke u rodzicow ;) i tam to wszystko jest.
Choc lubie trzymac rzeczy, to mysle ze nie jestem zawalona tylko dlatego ze nie kupuje wielu nowych, takze donaszam wiekszosc, to co za male oddaje po jakims czasie (2-3 lata ;) ) . Czesc zostawiam jak Kinia "na dzialke".

Odpowiedz
poohatka 2013-08-23 o godz. 15:19
0

ubrań prawie sie nei pozbywam, bo przeciez kiedyś schudnę :| trzymam całą masę śmieci... Ale mój ojciec przebija wszelkie rekordy - zatrzymuje rolki od papieru faxowego w pudełku nad biurkiem, bo dzieciaki mogą się nimi kiedyś bawić :o nie pozwala wyrzucać codziennych gazet, bo na emeryturze będzie je czytał :| w samochodzie trzyma wszystkie plastikowe i papierowe kubeczki które udało mu się zebrać... ostatnio szukając czegos w schowku udało mi się znaleźć parę skarpetek, bezpieczniki, gumy do bagażnika, mydelniczkę i torebkę kandyzowanego ananasa

Odpowiedz
Haiku 2013-08-23 o godz. 14:59
0

a ja uwielbiam mieć duuużo przestrzeni - bez niepotrzebnych gratów, bez różnych pierdółek stojacych na meblach (za wygodna jestem, niewygodnie sie sprząta)

ciuchów ani butów nie niszcze, ale jak tylko lezą zbyt długo nieużywane to wywoże do domu samotnych matek - nie lubie gdy zaglądam do pełnej szafki ciuchów a nie mam sie naprawde w co ubrać. wtedy robie czystki i już mąż nie ma argumentu że pełna szafa a ja marudze ze nie ma co włożyć :D

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 14:26
0

K2 napisał(a):Kinia Jones napisał(a):siuda_baba napisał:
- przechowuję WSZYSTKIE odbitki ksero z rozmaitych książek i artykułów, jakie udało mi się zrobić

Laughing Ja mam u rodziców w piwnicy dwa wielkie kartony z notatkami i kserówkami z czasów pisania pracy magisterskiej
magisterka, to nic - ja mam wszystkie podreczniki do laciny z liceum, bo moze sie kiedys przydadza :D:D:D
ja mam w domu (u mamy, u mnie już się nie zmieściły ) podręczniki zpodstawówki
powód nie- wywalenia? "bo na pewno moim dzieciom się przydadzą" lol
zaznaczam ze dzieci nie mamy jeszcze nawet w drodze lol

Odpowiedz
Reklama
focia 2013-08-23 o godz. 14:08
0

Wyrzucam. Co najmniej 2 razy do roku robię wielkie porządki. Nie lubię tzw. durnostrojek, szkatułek, figurek itd. Jedyna rzecz którą chomikuję to książki :D

Aczkolwiek przyznaję, że w części wynika to z mojego lenistwa - nienawidzę sprzątać, a tak jest łatwiej i szybciej :)

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 14:06
0

Kinia Jones napisał(a):siuda_baba napisał:
- przechowuję WSZYSTKIE odbitki ksero z rozmaitych książek i artykułów, jakie udało mi się zrobić

Laughing Ja mam u rodziców w piwnicy dwa wielkie kartony z notatkami i kserówkami z czasów pisania pracy magisterskiej
magisterka, to nic - ja mam wszystkie podreczniki do laciny z liceum, bo moze sie kiedys przydadza :D:D:D

Odpowiedz
ola78 2013-08-23 o godz. 13:07
0

zdecydowanie nie jestem chomikiem! mam w domu jednego (moja mama) i diabli mnie biorą jak u niej sprzątam kobieta nie ma gdzie trzymać rzeczy potrzebnych. z szuflad i szafek wysypują się... dosłownie śmieci.

ja wyrzucam graty na bieżąco

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 12:37
0

ja wciąż mam w szafie sukienke uszytą na moje 18 urodziny.
ZA NIC się w nia oczywiście już niewcisnę, ale nie potrafię jej wyrzucić. do tego wogule mi sie juz nei podoba, więc zupełnie nie wiem po co ją trzymam

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 12:33
0

Tate napisał(a):Ubrania niestety w większości trzymam - najgorzej jest z tymi 'po domu', najczęściej są to dobrej jakości, ulubione rzeczy, które spłowieją, przypalę żelazkiem lub raczej wyjdą z mody.
A po sezonie czy 2 zawsze pojawia się parę takich sztuk, wiec 'po domu' mam tyle ubrań, jakbym z tego domu wcale nie wychodziła!!!
lol ja natomiast zostawiam takie ciuchy "na grzyby, na ryby ...", a potem jak przyjdzie do wyprawy to i tak zakładam coś porządniejszego, aby nie spłonąć ze wstydu gdybym ewentualnie jakiegoś Brada Pita pomiędzy drzewami wypatrzyła lol

Przypomniało mi się jeszcze. Mam wszystkie zeszyty z podstawówki i szkoły średniej oraz notatki z wykładów. Leżą spokojnie w kartonowych pudłach na maminym strychu. Ja osobiście uwielbiałam wertować książki i zeszyty mojej mamy i wyszłam z założenia, że może moje dziecię też kiedyś będzie mi wdzięczne za zachomikowanie moich lol

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 12:23
0

ojj niestety naczelny chomik rodziny się zgłasza
Wszystko, absolutnie wszystko, kazdy śmieć potrafi miec dla mnie sentymentalne znaczenie, zagracam w ten sposób dom do niewyobrażalnego stopnia
Pudła, pudełeczka i kartony i tony przydasiów, które oczywiście nigdy się nie przydają.
Na szczęscie moj maż jest z innej gliny ulepiony, i jednak odgracanie mieszkania od czasu do czasu jest przeprowadzane, inaczej przyszłoby nam spac na schodach chyba ;)

Odpowiedz
Kinia Jones 2013-08-23 o godz. 11:31
0

siuda_baba napisał(a):- przechowuję WSZYSTKIE odbitki ksero z rozmaitych książek i artykułów, jakie udało mi się zrobić
lol Ja mam u rodziców w piwnicy dwa wielkie kartony z notatkami i kserówkami z czasów pisania pracy magisterskiej. Co jakiś czas tata pyta czy może to wyrzucić, bo mu zawala miejsce, a ja za każdym razem odpowiadam z całą stanowczością, że nie, bo ja to niedługo zabiorę do siebie lol

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 02:24
0

upta1 ale cię dawno nie bylo...M też gdzieś mi umknęła...

Jestem średnio zachomiczonym chomikiem, bo co jest kompletnie nieprzydatne wyrzucam, ale jest tyle pośrednich "przydasió" i ciuchów do których się "kiedyś zmieszczę"

Odpowiedz
m. 2013-08-23 o godz. 01:38
0

100% chomik ze mnie. Jakoś sobie z tym świetnie radzę, gorzej z tym sobie radzi mój mąż 8)

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 01:25
0

markdottir napisał(a):ja liczę bardzo, że przeprowadzka do naszej szuflady zmusi mnie do pozbycia sie części Bardzo Ważnych i Potrzebnych Rzeczy (a część zostanie u rodziców w piwnicy oczywiście!)

No co ty! Na pewno znajdziesz dla nich godne miejsce. Ja Ci to mówię! Ja! lol

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 01:18
0

Oleta napisał(a):A ja to raczej "antychomik" albo - inaczej ujmując "wyrzucacz" :D

Super uczucie - wytargać z mieszkanie wór papierów, szpargałow, szmat...itp. Tak lekko się człowiekowi robi i czuje się naprawdę wolną osobą - nie niewolnicą przedmiotów! :D
uuch też kocham to cudowne uczucie uwolnienia przestrzeni życiowej :D
"generalne" porządki robię średnio 2 razy do roku wywalając bez sentymentów gazety lubego, jego: notatki, czasopisma, znoszone t-shirty, dziurawe skarpetki...
zaś w tajemne, tylko mi znane miejsca upycham swoje pamiętniki z czasów szkolnych, przymałe ciuszki (do których kiedys w końcu schudnę) i notesy z telefonami osób, których nazwiska od dawna nic mi nie mówią...

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 01:03
0

Chomik. Do większości rzeczy mam stosunek "przyda się ".
Co jakiś czas nachodzi mnie mania porządków - segreguję, wyrzucam, rozdaję. I tak jak już ktoś tu napisał świetne jest uczucie kiedy wychodzi się z domu z worami niepotrzebnych papierzysk. Z reguły jak najdzie mnie na porządki to nie ma zmiłuj się. Wywalam bez sentymentu.

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 01:00
0

siuda_babo! ja mam jeszcze gdzieś zeszyty do chemii z podstawówki... ;o)
tylko z notatkami z okresu studiów nie było problemów. część pożyczyłam i nie dostałam z powrotem, a reszte oddałam młodszemu kuzynowi, który studiuje to samo, co ja.

ja liczę bardzo, że przeprowadzka do naszej szuflady zmusi mnie do pozbycia sie części Bardzo Ważnych i Potrzebnych Rzeczy (a część zostanie u rodziców w piwnicy oczywiście!)
mój mąż też walczy. z okazji odnawiania pokoju wywalił mnóstwo części od komputerów, które chomikował i ciuchy, w których nie chodził. jest bardzo dzielny ;)

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 00:51
0

Nie chomikuje. Nie znosze nadmiaru pierdół, ktore tylko gracą. Ciuchy...raczej cierpie na brak. Trzymam tylko swoje pamietniki. I notatki z wykładów z historii, która mialam na studiach. Z kazdego wyjazdu przywoze sobie pocztówki, bilety, jakieś mapki. Wszystko ląduje w specjalnym albumie.
Reszta out!

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 00:48
0

A ja to raczej "antychomik" albo - inaczej ujmując "wyrzucacz" :D

Super uczucie - wytargać z mieszkanie wór papierów, szpargałow, szmat...itp. Tak lekko się człowiekowi robi i czuje się naprawdę wolną osobą - nie niewolnicą przedmiotów! :D

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 00:28
0

Chomik 8)
Choć jeśli chodzi o ciuchy to nie za bardzo. Jeśli wiem, że już tego nie założę pozbywam się bez żalu. Ale wszystkie inne rzeczy typu pamiątki, notatki szkolne,widokówki nawet staaare liściki miłosne wszystko przechowuję.. Jakoś nie wyobrażam sobie pozbyć się tych rzeczy Sentymentalna jestem.

Odpowiedz
fjona 2013-08-22 o godz. 23:12
0

siuda_baba napisał(a): - przechowuję WSZYSTKIE swoje notatki z czasów edukacji (tak, włączam w to szkołę podstawową )

też tak miałam :) do tego sporo podróżowałam po swiecie i woziłam te notatki ze sobą :) nie wiem po co :o
ale jak skończyłam studia i się wyporwadzałam od rodziców to pozbyłam sie tego.

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 22:58
0

Chomiczyca!
(ale i tak podleczona, bo:
- ubrania o dziwo nie stanowią dla mnie problemu
- pamiątki: chyba nie wykraczam poza przeciętną)

A teraz gwóźdź programu:
- ponad moje siły jest wyniesienie z domu jakiejkolwiek książki
- przechowuję WSZYSTKIE swoje notatki z czasów edukacji (tak, włączam w to szkołę podstawową )
- przechowuję WSZYSTKIE odbitki ksero z rozmaitych książek i artykułów, jakie udało mi się zrobić

Nie bijcie... :mur:

Odpowiedz
till 2013-08-22 o godz. 22:53
0

Staram się regularnie odśmiecać mieszkanie, ale są pamiątki, których się nie pozbędę ;)

Odpowiedz
Ma_jolie 2013-08-22 o godz. 22:48
0

zaznaczyłam odpowiedz drugą nie mam problemów z pozbywaniem się zbednych gratów ale mam tez trochę istostnych dla mnie pamiątek

Odpowiedz
kasia_ewa 2013-08-22 o godz. 22:41
0

Zdecydowanie jestem chomikiem, ale z racji niewielkiego mieszkania... nie ograniczam się - dopiero planowane nadejście potomstwa zmusiło mnie jednak do uporządkowania pewnych spraw...

Trzymam maaaaase różnych pierdół, które najpierw, przed wyrzuceniem, lądują w piwnicy (bo pewnie jeszcze się przydadzą 8) ), a potem w inne, bardziej odpowiednie miejsca.

No i mam problem z ubranianiami, nawet tymi już 'niemodnymi', bo niejednokrotnie słyszałam od mamy, że miała taką lub inną rzecz, ale niestety wywalili gdzieś tam kiedyś. Ostała mi się tylko taka super sztruksowa kurtka Wranglera, w której przechodziłam, jak mama, całe liceum 8) ... A ja, jako 'chomik' rodzinny, powiem swojej córce, gdy ta o coś spyta za X lat - poczekaj, gdzieś to mam... lol

ps. Powyższą cechę mam po tacie. Mój mąż to moje przeciwieństwo.

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 22:34
0

Jestem chomikiem, ale podobnie jak Wy z racji malego mieszkania musze sie troche ograniczac.

Cale szczescie,ze nie doszlo do tego, ze zbieram pudelka po margarynie-jak mama kolezanki, ktora twierdzi ze zawsze moga sie przydac. Efekt jest taki, ze polowa szafek w kuchni jest u niej zawalona pudelkami, pudeleczkami itp...
lol

Niedawno zrobilam mega-porzadek z ciuchami. Oddalam do Domu Dobroci kilka duzych kartonow. I o dziwo jestem z siebie zadowolona tak, ze teraz mam mocne postanowienie poprawy o nie-chomikowaniu ;)

Odpowiedz
b.londynka 2013-08-22 o godz. 22:23
0

natalia25 napisał(a):Zasade mam jedną - wywalam wszystko czego nie użyłam przez ostatni rok, nie ma zmiłuj lol
Kieruję się dokładnie tą samą zasadą lol Mój ojciec potrafił trzymać stertę gazet sprzed 15 lat :o , a babcia zawaliła pół mieszkania szmatami, drzwi do pokoju nie dało się otworzyć.

Ja za to skrupułów nie mam, wyrzucam wszystko jak leci. Zakładam, że jeśli kiedyś w przyszłości będę tego potrzebować to kupię sobie nowe. Nie przypominam sobie sytuacji, żebym była zmuszona do zakupów z tego powodu 8)

Odpowiedz
wiewrióra 2013-08-22 o godz. 22:18
0

chyba znalazlam wytlumaczenie na mojego nicka .. :D

jestem zachomikowaną wiewiórką.. po prostu mnóstwo rzeczy trzymam których nie uzywam, nie noszę, szkoda mi wyrzucić, a bo to pamiątka etc...
raz na jakis czas jak staram się zrobić porządek i mam mocne postanowienie wyrzucenia rzeczy, oddania etc to efekt jest taki ze robie wielki bałagan a potem układam te rzeczy ale troche inaczej.

bardzo mi pomogła przeprowadzka bo po prostu zostawilam część rzeczy w domu... ;)

Odpowiedz
fjona 2013-08-22 o godz. 20:31
0

jestem chomikiem ciuchowym. inne rzeczy nie robią na mnie wrazenia.
w sumie nie wyrzucam ani nie pozbywam sie ksiązek, ale to chyba standard.

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 20:28
0

Chomik niestety. I papiery i ubrania, choć tu staram się jednak nie przesadzać... Tjaaa... Staram się.

Odpowiedz
Tate 2013-08-22 o godz. 20:20
0

Jestem Walczącym Chomikiem :)

Ubrania niestety w większości trzymam - najgorzej jest z tymi 'po domu', najczęściej są to dobrej jakości, ulubione rzeczy, które spłowieją, przypalę żelazkiem lub raczej wyjdą z mody.
A po sezonie czy 2 zawsze pojawia się parę takich sztuk, wiec 'po domu' mam tyle ubrań, jakbym z tego domu wcale nie wychodziła!!!

Do pamiątek nie mam wielkiego sentymentu, kilka przeprowadzek w życiu zmusiło mnie do ograniczenia ulubionych przedmiotów.

Póki co, zagracam nimi piwnicę, w imię zasady : musi ze 3 lata poleżeć, zanim się pozbęde!

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 20:17
0

Nie chomikuję rzeczy, nie lubię tego i staram się w miarę możliwosci czasowych na pozbywanie się graciołków, oczywiście oprócz ważnych pamiątek.

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 20:15
0

Nie chomikuję i nie przywiązuję się specjalnie do przedmiotów. Po każdych porządkach w szafie mnóstwo rzeczy oddaję lub wyrzucam.

Odpowiedz
a_ania 2013-08-22 o godz. 19:29
0

Chomikiem nie jestem. Byłam, ale się wyleczyłam :D . Za małe mieszkanie mamy, żeby tak wszystko zbierać. Ubrania raz na jakiś czas sortuję i te, w których nie chodzę, a które są w dobrym stanie oddaję mamie, siostrze, jak się nazbiera więcej to pakuję w pudło i zawożę do PCK.

Pamiątek parę mam, prezentów, anioły na ramie lustra, ale nie jest tego dużo. Generalnie trzy razy się zastanawiam czy kupić kolejny kubek, ramkę, koszyk. Nie lubię nadmiaru rzeczy, bo działają na mnie przytłaczająco.

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 19:27
0

zaznaczyłam odp nr 2 :)
Nie lubie chomikowac, wiec trzymam tylko to co niezbedne, reszta leci !!! :)

Odpowiedz
Doris_Rzeszów 2013-08-22 o godz. 19:03
0

Przyznaję się bez bicia - jestem chomikiem... :P Zawsze stwierdzam, że "jeszcze się przyda". Mam np trochę ciuchów sprzed kilku lat, jak byłam szczuplejsza i trzymam "gdybym schudła". A z czasopismami to wyglada u mnie podobnie jak u K2. :)

Aha i jestem też sentymentalna, jak Lilian, mam jakieś stare bilety do kina, ulotkę z pizzerii, w której zamawialismy pizze w podróż poślubną i takie tam. :P

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 18:55
0

zaznaczylam chomik, ale chyba lepsza bylaby wiewiora. wszelka makulature trzymam, az mi maz glowy nie zmyje na calego. gazety, magazyny, rachunki, listy etc. zbieram stertami i ... zakopuje gdzies w domu, "zebym mogla latwo znalezc". efekt jest taki, ze oczywiscie nic nie moge znalezc. raz na 2 miesiace, na wyrazne zadania 8) przelaze przez moje czasopisma i wyrywam co ciekawsze rzeczy... ktore nastepnie utykam gdzie sie da :D

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 18:51
0

Kolejny chomik się zgłasza lol Mam problem z wyrzucaniem, bo mi wszystkiego żal. Kiedy czuję, że powinnam coś wyrzucić/oddać, najczęściej ciuch, zaraz myślę sobie: "A co będzie, jak kiedyś nie będzie mnie stać, żeby coś kupić? A te rzeczy przeciez prawie nowe, może kiedyś się przydadzą..." 8) Poza tym jestem sentymentalna i przeważnie zatrzymuję różne kartki urodzinowe, bilety do kina i inne głupstwa. Oczywiście do czasu, gdy przestaje mi się to wszystko mieścić (bo mąż też chomik) - wtedy wywalam, nie mam wyjścia.
Dziś podjęłam silne postanowienie, że pozbędę się ciuchów, których nie nakładałam przez ostatni rok - zobaczymy, jak mi pójdzie lol

Odpowiedz
eschiva 2013-08-22 o godz. 18:37
0

Ja też chomikuję, ale chyba nie chorobliwie. Mam szczególnie problem z pozbyciem się ciuchów których nie noszę. Najczęściej oddaję młodszym siostrom, bo mam wtedy poczucie, że "jeszcze je mam na oku", przydają się, no i że ich nie straciłam bezpowrotnie.

Teraz na szczęście mała przestrzeń mieszkania zmusza mnie do częstszych czystek.

A durnostojki w większości wyrzucam bez litości.

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 18:34
0

Ja też jestem chomikiem i wydaje mi sie, że wszystko może się przydać. Przed ciążą chowałam do pawlacza za duże swetry, spodnie itp., żeby mieć w czym chodzić jak już trochę przytyje i brzuszek wyskoczy, wynik tego taki, ze nie założyłam ani jednej rzeczy.

Czasami jak "mam dzień" i robie porządki wywalam niepotrzebne graty, ale muszę je wynieść od razu do śmietnika, bo jak zostaną w domu, to na drugi dzień stwierdzę, ze jeszcze się przydadzą lol

Odpowiedz
Magae 2013-08-22 o godz. 18:26
0

Jestem kolejnym chomikiem. W dodatku typem sentymentalnym, jak WhiteRabbit. Gromadzę wszystko :D
Ale jak tu wyrzucić stare zeszyty z pisanymi po nocach wierszami, bilety z czasów, gdy poznałam męża i dojeżdżaliśmy do siebie dłuuugie kilometry, muszelki i kamyczki z plaży z pewnych wczasów, zeszyty z pierwszej, drugiej i trzeciej klasy, zasuszone kasztany z pierwszych randek i wszystkie te skarby zbierane przez lata, od najdawniejszych czasów?

Raz na jakiś czas (rok lub dwa) zbieram się w sobie i wyrzucam te rzeczy, do których albo dawno nie wracałam, albo które już mnie "nie ruszają", albo jedno i drugie ;)

Co dziwne, z ciuchami nie mam tego problemu. Szybki proces, krótka piłka - i lądują w kontenerze PCK...

Odpowiedz
aneska 2013-08-22 o godz. 18:16
0

Oj tak, jestem chomikiem, zwłaszcza ubraniowym. Bo wszystko "może się jeszcze kiedyś przydać". Z reguły nie przydaje się już nigdy...

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 18:13
0

Zaznaczyłam 2 odpowiedź.
Mam tendencje do chomikowania.
Ale po jakimś czasie( zaznaczę,że dłuugim czasie) robie przegląd rupieci i ciuchów i wyrzucam częśc z bólem serca.
W chwili pozbywania się, serce mi się kroi a za dzień lub dwa zapominam..

Ubrania (od jakiegoś czasu) jak mam jakieś do chodzenia tylko "po domu" odkładam do torby i wywoze na wieś do teściów.

Tym sposobem nie wyrzucam (bo mi szkoda) , a mam w czym sie snuć po podwórku itd..

Ale przyznaję,że ciężko mi idzie pozbywanie się "chomikowanego dobytku"

Odpowiedz
Kinia Jones 2013-08-22 o godz. 18:08
0

Jestem "chomikiem" ubraniowym
Od ostatniej przeprowadzki minęło prawie dwa lata a ja mam jeszcze nie rozpakowane kartony z ciuchami i zamiast je po prostu wywieźć do PCK to czekam na jakąś wolną chwilę żeby je przejrzeć, bo przecież z pewnością są tam ciuchy, w których jeszcze będę chodzić lol Jasne, szkoda tylko, że przez dwa lata mi nie były potrzebne nawet razu 8)

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 18:01
0

Tu chomik lol głównie ubraniowy.
Z resztą jakoś sobie radzę 8)

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 18:00
0

szaf pełnych ubrań ("Dla wnuków się przydadzą" Rolling Eyes ) etc.
;) Ja mam karton z nalepką "Na ciążę" - lądują tam wszystkie za duże staniki, ładne, dobrej jakości bluzki odstające na brzuchu, itp. To nie objaw "chomizmu" tylko oszczędność 8)

Odpowiedz
wiśnia_wisienka 2013-08-22 o godz. 17:58
0

Zaznaczyłam opcję pośrednią.

Nieznoszę poczucia że mam za dużo gratów, ale z niektórymi pamiątkami się nie rozstaję. Moi rodziece są strasznymi chomikami i już nie mogę sie doczekać kiedy się wyprowadzę na swoje i nie będzie tylu rupieci na około, szaf pełnych ubrań ("Dla wnuków się przydadzą" ) etc. Przytłacza mnie za duża ilość rzeczy.

Odpowiedz
WhiteRabbit 2013-08-22 o godz. 17:55
0

Jestem wściekle sentymentalnym chomikiem (królikiem), który co roku wyciąga swoje "skarby" i płacze ze wzruszenia nad przeszłością...
Ciuchów dość łatwo się pozbywam, ale mam wszystkie pamiętniki, kalendarze od czasów podstawówkowych, mam kapsle, podkładki pod piwo, gwoździe, gumki do włosów, papierki od gum do żucia, kamienie, muszelki, stare i brzydkie kolczyki, nawet krzesełko (brzydactwo) z czasów dzieciństwa, gdzie napisałam swoje pierwsze słowo "meta"...
Mogłabym tak wymieniać godzinami lol

Odpowiedz
becja 2013-08-22 o godz. 17:54
0

Jestem chomikiem :D przywiązuję się do przedmiotów. Na razie radzę sobie z moimi zbiorami, nie jest źle ;)

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 17:53
0

Uwielbiam wyrzucać 8) Mój ulubiony sposób na sprzątanie to duuuuży pojemnik na śmieci plus karton na rzeczy do oddania.

Poza tym wywalając robię miejsce na nowe zakupy.

Rzeczy mam sporo, pamiątek trochę, ale wszystkie w użyciu. Rozstawać nie potrafię się tylko z książkami i prezentami, zawsze mam wyrzuty sumienia jak chcę wywalić durnostojkę, którą od kogoś dostałam.

A, może przy okazji podpowiecie mi co robić z niechcianymi dewocjonaliami? Babcia w ramach nawracania mnie co rusz mi przywozi i wciska ołtarzyki, różańce, święte obrazki, książeczki do nabożeństwa... wyrzucić nie mam serca, a oddawać komuś? Jak one mają często dedykację?

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 17:52
0

:o moje biurko w pracy tez jest puste...

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 17:50
0

Jestem chomikiem, ale takim na odwyku - przychodzi taki dzień - najczęściej raz w roku, kiedy to wyrzucam niepotrzebne rzeczy.

Odpowiedz
Alma_ 2013-08-22 o godz. 17:49
0

Jestem strasznym chomikiem.

Właśnie zdałam sobie sprawę, że mam w szafie ciuchy, w których nie chodziłam od czasu liceum (a po drodze były 4 przeprowadzki). O pamiątkach w ogóle mowy nie ma, mam takie śmieci, że aż mi wstyd

Za każdym razem obiecuję sobie, że nie będę tego całego chłamu przeprowadzać dalej, ale to już tyle razy, że sama sobie nie wierzę. A następna przeprowadzka za miesiąc

Za to w pracy wręcz przeciwnie - niszczę wszystko, co zbędne natychmiast, moje biurko zawsze wieczorem jest puste. Gdybym zarosła papierami jak w domu, to nie umiałabym normalnie funcjonować.

Odpowiedz
Gość 2013-08-22 o godz. 17:47
0

tak. tak. tak...
i mój mąż też.
wczoraj robiłam porządek w szafie z ciuchami w celu wymiany letnich bluzek na jakieś cieplejsze. postanowiłam odłozyć dla PCK wszystkie, których nie założyłam przez całe lato. zgadnijcie ile odłożyłam?

0. własnie. przeciez jeszcze kiedyś je założę... :mur:

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie