Quantcast
  • Alma_ odsłony: 1732

    Ciągle w pracy- jak sobie poradzić?

    Już nie mogę, wysiadam, padam na pysk, chce mi się ryczeć i sama nie wiem, co...Właśnie jestem w pracy dziesiątą godzinę, za chwilę zacznę spotkanie - co najmniej cztero-pięciogodzinne. Pewnie koło północy, jak dobrze pójdzie, to samo. Jutro, pojutrze - podobnie. W czwartek i piątek będę mieć trochę więcej pracy, bo szef na urlopie (dwa dni to jego cały urlop w tym roku) :Hangman:W sierpniu przepracowałam jakieś 250 godzin.Nie mam życia, nie mam rozrywek, nie mam czasu na NIC!!!Kurwa, ileż można tak harować...?!??! :ghost:Nie muszę dodawać, że za nadgodziny nikt mi nie płaci?

    Odpowiedzi (19)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-08-18, 11:06:28
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
wiewrióra 2013-08-18 o godz. 11:06
0

Alma doskonale Cię rozumiem .. i nie dziwie Ci się ze chcesz sie wykrzyczeń tutaj bo jak ja tak pracowalam a jeszcze forum nie znalalam to sie wykrzykiwalam w domu ;)

ale dziewczyny mają racje - rzadko bywa zeby za to "medal" dostac...

Odpowiedz
Gość 2013-08-18 o godz. 08:34
0

Alma, ja tez to znam - siedzenie do nocy w piatek a potem cały weekend bo projekt, bocośtam.
Nauczyłam sie mowić, ze mam coś do załatwienia po pracy i po prostu muszę iść.
Długo się tak nie da żyć

Odpowiedz
focia 2013-08-18 o godz. 08:11
0

Alma - powiem tak - medalu za to nie dostaniesz... Taki teskt usłyszałam swego czasu od swojej szefowej w ramach rozmowy o tym, że za dużo pracuję (notabene prosiłam od kilku miesięcy o asystenta do pomocy :) )

Może naprawdę zastanów się nad zmianą pracy? i wybacz - ja też mówiłam, że to przejściowe, że projekt itd... Skończyło sie wypadkiem samochodowym - nieprzytomna z niewyspania wyleciałam z drogi. I dopiero wtedy, siedząc u lekarza który rzucił w przestrzeń tekstem "Jakiś dziwny ten krąg... Chyba pęknięty" uświadomiłam sobie że nie dość, że medalu nie dostanę, to nikt mi nie pomoże jeśli się coś stanie.

Odpowiedz
Aguus 2013-08-18 o godz. 08:08
0

No wlasnie,znamy sie nie tylko z tego forum i wiem,ze to pewnie chwilowe ;) a pracy pewnie i tak nie zmienisz 8)

Odpowiedz
Alma_ 2013-08-18 o godz. 08:03
0

To nie jest takie permanentne, po prostu teraz jest taki okres - i ja wiem, że nie mam najgorzej, że lepiej tak, niż gdybym nie miała pracy i inne takie... Ale czy to znaczy, że nie mogę sobie ponarzekać, że mi ciężko?

Oczy mnie bolą, kręgosłup, serce i inne takie, jestem przemęczona i nieefektywna.
I chce mi się spać.
I zaczynam mieć to trochę w dupie... ale przecież kocham moją pracę i wiem, że za chwilę mi przejdzie ;)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-08-18 o godz. 08:03
0

Aguus napisał(a):Zawsze mozna sie pocieszyc mysla-inni maja gorzej ...
moze i pracujesz duzo,ale przynajmniej stac Cie na wiele rzeczy (to tez nie pocieszenie?)
nic tylko strzelic sobie w leb, bo inni maja lepiej. zarabiaja wiecej, mniej godzin slecza...takie kaczki na przyklad, albo Bill Gates, albo Elizabeth II, albo sasiad z prawej strony: pracuje w domu, porsche w garazu... ide sie podolowac, ze on ma lepiej

Odpowiedz
Aguus 2013-08-18 o godz. 07:54
0

Hmm,piszac "inni" mialam na mysli takich jak ja. Tyz mialam dola.
Alma,moze i pracujesz duzo,ale przynajmniej stac Cie na wiele rzeczy (to tez nie pocieszenie?).

Odpowiedz
Gość 2013-08-18 o godz. 07:43
0

Jesteś pewna? To może po macierzyńskiem nie bedziesz miała juz do czego wracać? Bo... nieefektywna byłaś/za mało się starałaś? :P

A tak całkowiecie serio powiem, ze Aguus ma racje. Czesto nie docenia się tego co się ma. Skoro i wakacje/urlopy są, czas na forum jest - to może nie jest tak źle? Tylko optyka nie ta?

A ze tyle pracujesz - może sama na to pozwoliłaś pracodawcy ?

Odpowiedz
Alma_ 2013-08-18 o godz. 07:31
0

kurczak napisał(a):To może jednak zmienisz zdanie - zajdziesz w ciąze i pójdziesz na zwolnienie, by..... odpocząć? :P
W ciąży będę pracować 8 godzin dziennie - prawie jak urlop lol

Odpowiedz
Gość 2013-08-18 o godz. 06:31
0

Aguus napisał(a):Zawsze mozna sie pocieszyc mysla-inni maja gorzej ...
Co nie znaczy, ze należy równać w dół, jak to próbują nam wmówić co poniektórzy

Odpowiedz
Reklama
Zła kobieta 2013-08-18 o godz. 06:01
0

Alma_ napisał(a):Aguus napisał(a):inni maja gorzej ...
Jasne
Dzięki.
No zajebiście. Cudze nieszczęście ma innych uczynić szczęśliwymi. :Hangman:

Odpowiedz
Gość 2013-08-18 o godz. 05:31
0

To może jednak zmienisz zdanie - zajdziesz w ciąze i pójdziesz na zwolnienie, by..... odpocząć? :P

Odpowiedz
Gość 2013-08-18 o godz. 04:43
0

Alma_ napisał(a):Wróciłam do domu :?
Wiem, wiem... tylko projekt skończyć muszę, jeszcze parę miesięcy... mam nadzieję, że doczołgam się jakoś do finiszu :roll:
skąd ja to znam. tez zawsze znajdę 1000 powodów, że jeszcze nie moge zmienić pracy...

Odpowiedz
Alma_ 2013-08-18 o godz. 04:41
0

Aguus napisał(a):inni maja gorzej ...
Jasne
Dzięki.

Odpowiedz
Aguus 2013-08-17 o godz. 20:11
0

Oj Alma,chyba nie jest tak zle skoro znajduje czas na internet,wczesniej podroze po swiecie.Zawsze mozna sie pocieszyc mysla-inni maja gorzej ...

Odpowiedz
Alma_ 2013-08-17 o godz. 19:00
0

Wróciłam do domu
Wiem, wiem... tylko projekt skończyć muszę, jeszcze parę miesięcy... mam nadzieję, że doczołgam się jakoś do finiszu

Odpowiedz
Gość 2013-08-17 o godz. 15:25
0

Kochana niezastąpieni ludzie nie są nagradzani ani awansowani bo po co jak i tak pracują, a taką osobą z tego co widzę jesteś, powysyłaj na rynek CV i zobacz jaki będzie odzew - tak chociaż dla sportu, Ciebie to podbuduje i może coś znajdziesz co zmieni twoje życie ;) a jak powiesz szefom o tej niespodziance to myślę, że zrobią wszystko, żeby cię zatrzymać, a wtedy to ty będziesz rozdawała karty. :usciski:

Odpowiedz
Gość 2013-08-17 o godz. 15:05
0

Alma_ napisał(a):
W sierpniu przepracowałam jakieś 250 godzin.
Nie mam życia, nie mam rozrywek, nie mam czasu na NIC!!!

Kurwa, ileż można tak harować...?!??! :ghost:

Nie muszę dodawać, że za nadgodziny nikt mi nie płaci?
A może czas pomyśleć o zmianie pracy?? Bo wiem doskonale o czym mówisz..

Odpowiedz
Gość 2013-08-17 o godz. 13:59
0

:usciski: :usciski: :usciski:

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie