Quantcast
  • buniuta odsłony: 16917

    Jak odstawić pieluchy? Proszę o rady

    Kochane Mamy!Podjęliśmy decyzję o pierwszej poważnej próbie odstawienia pieluchy.Na początek powiem, ze kupiliśmy 20 par majteczek i w piątek będzie big day!Nastawiam się na niewesoły weekend, ale co tam. Mam świadomość, ze jak nie teraz to dopiero na wiosnę!Proszę Was piszcie jak to u Was było. Czego mogę się spodziewać? Jak długo trwało odstawianie? Na jakie niepowodzenia powinnam się nastawiać?Wszelkie komentarze są wskazane!

    Odpowiedzi (212)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-10-22, 15:31:13
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-10-22 o godz. 15:31
0

kurcze u nas znowu problem
przed wakacyjnym wyjazdem wszystko było na bodrej drodze, Maja siusiała na nocnik czasem nawet wołała i siku i kupkę
nad morze zapomnieliśmy nocnika i po powrocie znowu klapa Maja biega bez pieluchy ale zazwyczaj zasiusiane są majteczki.
i teraz nie wiem czy odpuścić na jakiś czas czy jednak próbowac dalej.

Odpowiedz
liberte 2013-10-22 o godz. 15:29
0

dziś pierwszy sukces, odebrałam Młodego w tych samych spodniach, w których go zostawiłam w żłobie :ia:

niestety teraz chyba dla odmiany w domu postanowił zbojkotowac nocnik, bo po powrocie już dwa raz zasikał podłogę no ale nie tracę nadziei ;)

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 15:27
0

liberte napisał(a):
no cóż moze musi zajarzyć teraz, że do nocnika sika się nie tylko w domu ;)
liberte faktycznie tak być może. ale to pewnie kwestia dnia, dwóch jak załapie.

lalka na przykład ze mną zaczęła bardzo szybko sikać do nocnika ale jak została sama z tatą posikała się w majtki .

musieliśmy potrenować sikanie z tatą jak nie mam mamy. jak wołała siku to ja udawałam że akurat szybko muszę wyjść i prosiłam ją żeby biegła do taty.
załapała i teraz sika z każdym.

a ostatnio ma fazę na sikanie w samotności. do tej pory musiałam stać tuż obok a teraz każe mi wyjść i zamknąć drzwi. sama potem spuszcza wodę i szczęśliwa przybiega do nas :D

powodzenia dla Marcela w żłobku :)

Odpowiedz
liberte 2013-10-22 o godz. 15:27
0

no i poszedł młody w gaciach do żłobka i zasikał wszystkie jakie dostał :/ mimo iż rano po spaniu nasikał do nocnika i zaraz po powrocie do domu też zawołał ze chce i znów się udało

no cóż moze musi zajarzyć teraz, że do nocnika sika się nie tylko w domu ;)

Odpowiedz
fjona 2013-10-22 o godz. 15:26
0

liberte napisał(a):zanieść jutro do żłoba sterte gaci na zapas i niech chodzi bez pampersa?
jasne, że tak!
tym bardziej, że tam panie często grupowo zabierają dzieci na sikanie więc będzie miał mu kto o tym przypominac.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-10-22 o godz. 15:25
0

liberte napisał(a): póki co skutecznosć dziś mamy 100% :D

Ja myślę, że tak zostanie. Jeśli załapał, to sikanie po nogach, to będzie już tylko sporadyczna wpadka, jeśli w ogóle. Zapas gaci, pewnie pielucha na spanie, jeśli tak śpi w domu i tyle. Teraz to już z górki :)
Taka profesjonalistka ze mnie, a Bartek pieluch w dzień nie używa raptem 3 tygodnie hehe.

Odpowiedz
liberte 2013-10-22 o godz. 15:24
0

fjona napisał(a):
liberte, chyba jednak wszystko ma sie ku dobremu skoro zawołał
chyba tak, bo przed chwilą też zawołał i znowu się udało - póki co skutecznosć dziś mamy 100% :D
no i teraz się zastanawiam czy w związku z tym że jest postęp jednak, zanieść jutro do żłoba sterte gaci na zapas i niech chodzi bez pampersa? chyba tak, bo inaczej znów wszystko pójdzie na marne

Odpowiedz
fjona 2013-10-22 o godz. 15:23
0

natalia25 napisał(a):więc może dacie rade
no na razi ejest 1:1
jednek nocy sie zsikał a jednej zawołał :)

liberte, chyba jednak wszystko ma sie ku dobremu skoro zawołał. ja bym naciskała na zachwyty po oddaniu sika na nocnik. u nas to odniosło najlepsze efekty!

Odpowiedz
liberte 2013-10-22 o godz. 15:22
0

eloo napisał(a):liberte napisał(a):no toeraz ja potrzebuję wsparcia

Liberte myślę, że wśród dzieci Marcel najprędzej załapie gdzie powinien sikać ;) U nas najbardziej sprawdziło się właśnie kiedy Bartek zobaczył, jak dzieci sikają pod drzewem na spacerze. Wcześniej chodził bez pieluchy, ale bardzo wstrzymywał. Na nocnik sikać nie chciał, na podłogę, co dziwne, też nie, ale w końcu nie wytrzymywał.
Jak rozumiem Marcel idzie nadal do żłobka jak po wakacjach? Myślę, że zadziała :)

Jeszcze bym powiedziała, że pomagają brawa i gratulację z siku do nocnika czi kibelka, ale skoro nic nie ląduje, to ta rada za moment.
eloo, dzięki za odzew. Brawa były, "pa pa siku" też, jakiś czas temu jak jeszcze do nocnika sikał. Marcel do żłobka po wakacjach już wrócił, od sierpnia ale do końca miesiąca jest jeszcze w "średniakach" a od września przechodzi do "starszaków" i stad sugestia pani zeby spróbować odpieluszyć. W żłobku dzieciaki sikają do nocników i z tego co widzę u Marcela w grupie większość dzieci już bez pampersów gania a na moim to i tak nie robi wrażenia ;)

Dziś chyba będzie lepiej. Po spaniu było jak dotąd jedno siku...w dodatku po tym jak Marcel zawołał "siku" :drink:


oczywiście, dzisiejsze było do nocnika :D

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 15:20
0

liberte napisał(a):no toeraz ja potrzebuję wsparcia

Liberte myślę, że wśród dzieci Marcel najprędzej załapie gdzie powinien sikać ;) U nas najbardziej sprawdziło się właśnie kiedy Bartek zobaczył, jak dzieci sikają pod drzewem na spacerze. Wcześniej chodził bez pieluchy, ale bardzo wstrzymywał. Na nocnik sikać nie chciał, na podłogę, co dziwne, też nie, ale w końcu nie wytrzymywał.
Jak rozumiem Marcel idzie nadal do żłobka jak po wakacjach? Myślę, że zadziała :)

Jeszcze bym powiedziała, że pomagają brawa i gratulację z siku do nocnika czi kibelka, ale skoro nic nie ląduje, to ta rada za moment.

Odpowiedz
Reklama
liberte 2013-10-22 o godz. 15:19
0

no toeraz ja potrzebuję wsparcia

próby z odpieluszaniem zaczęlismy około miesiaca temu i początki były obiecujące ale zaraz potem był wyjazd nad morze więc długa podróz w pampersie, potem na plaży latanie bez gaci i sikanie gdzie popadnie i dziecko mi się uwsteczniło. W końcu odpuściłam a po wakacjach jest gorzej niż miesiąc temu. Dzis obiecałąm sobie że przez cały dzień z wyjtkiem drzemki nie założę pieluchy, tak też zrobiłam. Efekt - 5 sikań przez cały dzień i wszystkie na podłogę. Na każde moje pytnie czy chce siku - słyszę "nie". Posadzić na nmocnik Marcel się pozwala ale nic z tego nie wychodzi. Przez cały dzień na zmianę nie spuszczaliśmy Młodego z oka żeby w razie czego biegiem podstawiać nocnik ale skubany za kadym razem jakby wykorzystywał chwilę nieuwagi. Wieczorem w końcu kompletnie wyprowadzi mnie z równowagi. Siedział na nocniku chyba z 15 minut i nic. Po około minucie spytałam go jeszcze czy nie chce siku bo wydawało mi się, lada moment pęcherz mu puści (wypił mleko i godzinę wcześniej szklankę soku a poprzednie siku było 5 godzin temu). Oczyiście odpowiedź była "nie chcę siku" a 5 sekund później poleciało

nie wiem czy moje dziecko nie do końca jarzy o co chodzi (miesiąc temu zdarzało się nawet ze wołał) czy zwyczajnie nie chce współpracować #/ chwilowo mam ochotę dać sobie spokój ale chyba jeszcze jutro powalczę korzytając z wolnego dnia, wypiję rano meliskę i dam radę ;)

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 15:17
0

A u nas w końcu, po miesiącu walki, w końcu pierwszy dzień bez wpadki :)
Po drzemce też właściwie było sucho. Oby tak dalej, uff.

Odpowiedz
fjona 2013-10-22 o godz. 15:15
0

dzięki za odpowiedzi.
czyli można żyć bez wysikiwania ;)
ale i tak cięzko to widzę, bo Maciek sporo pije wieczorem i w nocy też pije (niezaleznie od upałów). chyba, że załapie żeby wołać. no to ryzyk fizyk, przestaję go wysikiwać :)

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 15:14
0

natalia25 napisał(a):Ania robi siusiu o 20tej i śpi do rana bez sikania.

Na podkładach nie spała nigdy, u nas dokładnie tak samo.
natalia25 napisał(a):pieluche na noc zdjęłam miesiąc po ściagnięciu w ciagu dnia. ja odczekałam tydzień lub dwa (już nie pamiętam )

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 15:13
0

fjona napisał(a):mam pytanie o odpieluszczanie nocne. tzn konkretnie o wysikiwanie w nocy. robicie tak czy nie? ja raz w nocy (czasem więcje) wysikuję Maćka bo boję się tego nie zrobić, żeby sienie zscikał przez sen.

Wysikujemy ok. 00.30, zwłaszcza gdy na kolację były kulki z mlekiem :)

czy ktoś nie wysikuje i czy mu dziecko wytrzymuje całą noc?

Zdarza nam się zapomnieć o wysikaniu nocnym, ale najczęściej Koralik wytrzymuje. 2 razy obudziła się płaczem, że posiusiała w łóżko, a 2 razy z płaczem się obudziła i zdąrzyła zawołać, że chce siusiu.

i druga rzecz jak długo wasze dzieci spały na podkładach?

Koral skończyła 3 lata, ale zarówno do drzemki po obiedzie, jak i na noc kładziemy podkład. Muszę zapytać, jak to wygląda w przedszkolu, bo od września startuje jako przedszkolak :)

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 15:12
0

lalka sama zaczęła nocne wołanie na siku.ja jeszcze nie byłam na to gotowa ;)

ostatnie sikanie lalka ma tuż przed spaniem.
jak chce w nocy siku to wstaje i woła. ale to w sumie rzadko. częściej przesypia całą noc bez sikania.

ostatnio nawet piła w nocy i dała radę :)

sama z siebie jej nie wysadzam bo nie chce mi się wstawać no i nie chcę jej budzić bo potem jest kłopot z zaśnięciem.

Odpowiedz
fjona 2013-10-22 o godz. 15:11
0

mam pytanie o odpieluszczanie nocne. tzn konkretnie o wysikiwanie w nocy. robicie tak czy nie? ja raz w nocy (czasem więcje) wysikuję Maćka bo boję się tego nie zrobić, żeby sienie zscikał przez sen. moje kolezanki też wysikują w nocy swoje maluchy ale się zastanawiam czy ktoś nie wysikuje i czy mu dziecko wytrzymuje całą noc?
i druga rzecz jak długo wasze dzieci spały na podkładach?

Odpowiedz
Ardabil 2013-10-22 o godz. 15:11
0

Fotelikowe doświadczenia też mamy ciekawe. Zdażało mi się zatrzymywać wielokrotnie po drodze ze żlobka do domu (2-3km). Co więcej spodobało mu się sikanie do rowu przy Puławskiej i nie ma że zatrzymam się na przystanku ;). Stawałam też 100m od wjazdu na nasz parking. Była akcja NATYCHMIAST. Na szczęście zazwyczaj jest w stanie chwilę wytrzymać po tym jak zakomunikuje potrzebę siusiania.

Pieluchę w samochodzie nosi tylko na dłuższe trasy. Jadąc do Włoch miał włożoną, ale sikać w nią nawet w awaryjnych sytuacjach nie chciał. Zatrzymywaliśmy sięn a parkingach, wyjmowaliśmy nocnik i były posiedzenia.
Wpadka samochodowa była jedna, trochę nieświadoma. Po całym dniu "zwiedzania" zasnął w drodze powrotnej i przez sen zasikał się nieco. Wyszło na dobre, bo przy okazji wyprałam wtarte po drodze różne produkty żywnościowe.

A co do spotkań naukowych nie ma sprawy.

Jeszcze mam jeden pomysł, bo przypomniało mi się, że Wojtka wakacyjna koleżanka-nauczycielka miała blokadę i sikanie wchodziło w grę wyłącznie na nocniku. Żadne wysadzanie się nie sprawdzało. No i na każdej wycieczce/ spacerze mieliśmy ze sobą jeden nocnik. Może Maryś, też wrzuć nocnik pod wózek jak idziesz na spacer z dziewczynami.

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 15:09
0

m. napisał(a):To samo w zabawie, wydaje mi się, że tak ją ona pochłania, że zapomina
Ola przez pewien czas popuszczala w zabawie bo za pozno wolala, teraz zdarza sie jej tak raz na tydzien. Aha i na poczatku do fotelika zakladalismy pieluche :) Powodzenia :)

Odpowiedz
ediee 2013-10-22 o godz. 15:08
0

Ardabil napisał(a):Maryś, wiem że u Was chwilowo ciężko wykonalne, ale Wojtkowi pomogło towarzystwo. Sikał bez problemu na nocnik, ale z kupą był problem. Regularnie w majtki.
Pojechaliśmy na wakacje ze znajomymi, popatrzył jak jego koleżanka używa nocnika do robienia kupy i zaczął robic to samo stawiając sobie za każdym razem nocnik tuz obok niej .
dokładnie!!
Też nie wiedziałam jak trafić do Antka( męczyłam go już z miesiąc podstawiając co rusz nocnik) aż podczas wizyty przyjasciółki z synkiem zaobserwował, że Wojtek biega na siku do łazienki, a na ogródku sika na stojąco.
Za którymś razem kazał ściągac pieluchę i sikał pod płotkiem ;)

W trakcie ich wizyty zaczął w cudowny sposób siadać na nocnik i w 5 sekund się wypróżniać, a potem poszło już z górki. Dziś w ciągu dnia pięknie woła( w domu i na spacerze), podczas jazdy samochodem-pytam czy wytrzyma?- on mówi" tak i rzeczywiście potrafi potrzymać.

Zdarzały się wpadki i kilka dni że znów zlał się kilka razy ale od dwóch tygodni jest już koncertowo.

Dodam, że jedyną nagrodą jaką stosowaliśmy od począku były brawa ;)
Do tej pory domaga się abyśmy bili brawo i sam się nagradza :)

Nic byśmy jednak nie zdziałali bez pomocy straszego kolegi :ia:

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 15:06
0

No, fotelik samochodowy to jest przeżycie, a zwłaszcza stawanie na awaryjnych ;) Chociaż mam wrażenie, że Piotruś po prostu lubi to, bo dziś na 500 metrach stawałam 2 razy

Przykład z góry oczywiście też. Plus prawo do wycierania sobie tyłka papierem toaletowym.

U nas w miarę ok, czyli 1-2 wpadki dziennie. Dnia bez wpadki jeszcze nie było (dziś szesnasty dzień bez pieluchy) - cóż, za rok pewnie poszłoby szybciej...

Odpowiedz
m. 2013-10-22 o godz. 15:04
0

No Ardabil, to kiedy umawamy się na edukacyjną lekcję ;)
A tak na serio, to rzeczywiście przykład działa świetnie (choćby wspólna koleżanka - Amelka ;) ), ale działa to w danym momencie, kiedy jej tłumaczę. Ale kiedy przychodzi do czynu, ona po prostu zapomina.
To samo w zabawie, wydaje mi się, że tak ją ona pochłania, że zapomina :(

Ale, żeby nie było. Walczę twardo. Dzisiaj rano od rana w majtkach. Rezultat: dwie pary spodni zasikanych (jedne w biurze paszportowym, drugie w knajpie), jedna para majtek wyrzucona (kupa w tejże knajpie).
Jedyny moment kiedy drżę, to jak wsadzam ją do fotelika samochodowego ;)

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 15:03
0

U nas tylko przyklad zadzialal :) potem Olka zostala perfidnie wykorzystana do dawania przykladu koledze ;)

Odpowiedz
Ardabil 2013-10-22 o godz. 15:02
0

Maryś, wiem że u Was chwilowo ciężko wykonalne, ale Wojtkowi pomogło towarzystwo. Sikał bez problemu na nocnik, ale z kupą był problem. Regularnie w majtki.
Pojechaliśmy na wakacje ze znajomymi, popatrzył jak jego koleżanka używa nocnika do robienia kupy i zaczął robic to samo stawiając sobie za każdym razem nocnik tuz obok niej :).
Nie miałam już pomysłów i nagrody ostatecznie się przydały. Ale tak jak Jojka pisała dawane dopiero po i w zasadzie za każdym razem coś innego. Raz książeczka, raz frutapura, jogurt, raz brzoskwinia, raz ciastko, fajna szyszka, muszelka. Nagrody były niespodzianką i jak szedł na nocnik nadawał na cały dom NAGRODA BEDZIE, Nagroda będzie!. Jak nie miałam nic pod ręką to był buziak - choć Wojtek wtedy krzyczał BUZIAKA NIE! :)
Teraz pamięta jeszcze o nagrodach, ale egzekwuje je już nie za każdym razem.
No i wpadki zdarzają się w sytuacjach wyjątkowych - czymś się zajmie i zapomni. Ale kupa od przyjazdu się jeszcze nie zdarzyła :ia:

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 15:01
0

kurcze no my juz próbujemy od jakiegoś czasu z tym nocnikiem ale jak narazie cisza
Majeczka za nic nie chce się do niego załatwiać
jeśli ma pieluchę to informuje że zrobiła "be" (kupkę) o siusianiu tez czasami daje znać
ale jak biega bez pieluchy to siusia gdzie popadnie
nawet jeśli co jakiś czas siępytam czy chce siku mówi "nie" albo idziemy razem do łazienki na nocnik ona usiądzie ale zaraz ucieka
czasami nawet 1 godz. potrafi biegac bez pieluchy i nic nie zrobi

Odpowiedz
fjona 2013-10-22 o godz. 15:00
0

m. u nas tez nie od razu był sukces. przez baaardzo długi czas raz dziennie synek miał nadal wypadki, cały czas pamiętałam ale conajmiej raz dziennie wpadka była. ja po prostu do upadłego sprzątałam po nim i tyle.

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:59
0

Akna74 napisał(a):Najgorsze jest to ze jak juz mu sciagam ta pieluche to nie pozwala załozyc sobie majtek
Anka74, może kup Kubusiowi majtki z jakimś ulubionym boheterm z bajek. Oliśka ma z Fifi Niezapominajką i jeśli są w szufladzie, to innych nie założy.

m. napisał(a):Ale problem polega na tym, że ona nagrody dostaje i maszerując na nocnik (oczywiście po mojej prośbie) już mówi, żeby jej 'kudelka' (cukierka) przygotować
m., z czasem jej przejdzie. U nas nagrodą są naklejki i czasem się Olisia upomni, a czasem nie.

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:58
0

Akna74 napisał(a):. Hm to co mówicie ma sens zeby sie uprzec na całego i juz ale przeciez na spacery musze załozyc mu pieluche.. i na noc. hmm nie wiem jak to zrobnic chyba jednak jeszcze poczekam, ale kciuki i tak sie przydadza;-)
Akna według mnie nic na siłę. i nie widzę sensu w upieraniu sie na całego. po co stresować siebie i dziecko.
odczekaj trochę. ale tak całkowicie. schowaj nocnik i nic na ten temat nie wspominaj.
przyjdzie czas że pozbycie sie pieluchy zajmie Wam kilka dni.
trzymam za to mocno kciuki.

Odpowiedz
kasia_kl 2013-10-22 o godz. 14:56
0

Akna74 napisał(a):Najgorsze jest to ze jak juz mu sciagam ta pieluche to nie pozwala załozyc sobie majtek. Ostatnio zdjał majtki przyniósł pieluche i na niej usiadł... to pochowaj te pieluchy i zakładaj tylko na noc. Ja Marcelowi w ogóle w dzień nie zakładałam, no ale my w domku mieszkamy i przez tydzień spacery się do podwórka ograniczały. Ale dziewczyny dobrze mówią że weź na spacer ze sobą spodenki i majtki na zmianę, lub nie oddalajcie się za daleko od domu.

Odpowiedz
Jojka 2013-10-22 o godz. 14:55
0

m. napisał(a):Jojka napisał(a):m. napisał(a):Mieliśmy już kilka/kilkanaście podejść i skutek jest taki, że owszem jak ją się poprosi to na nocnik usiądzie i siusiu zrobi, ale zrobi to tylko i wyłącznie za nagrodę.
Nagrody to fajna sprawa - u nas zadziałały. Może tędy droga, przez jakiś czas siusianie za nagrody, a potem, jak się przyzwyczai, to może już nagrody nie będą potrzebne.
Trzymam kciuki :)
Ale problem polega na tym, że ona nagrody dostaje i maszerując na nocnik (oczywiście po mojej prośbie) już mówi, żeby jej 'kudelka' (cukierka) przygotować :stary roll:
U nas było tak samo, ale nie postrzegałam tego jako problem. Tzn. gdyby tak zostało i się utrwaliło, to tak, ale Zosia po dwóch tygodniach już nie potrzebowała "misiów", a na nocnik szła i wołała, że chce siusiu. Czasami jej się przypominało i prosiła o nagrodę, ale coraz rzadziej. Miało to jeszcze taki plus, że uczyła się od razu myć ręce (bo bez tego, nie można było jeść misia ;) )

Odpowiedz
m. 2013-10-22 o godz. 14:54
0

Jojka napisał(a):m. napisał(a):Mieliśmy już kilka/kilkanaście podejść i skutek jest taki, że owszem jak ją się poprosi to na nocnik usiądzie i siusiu zrobi, ale zrobi to tylko i wyłącznie za nagrodę.
Nagrody to fajna sprawa - u nas zadziałały. Może tędy droga, przez jakiś czas siusianie za nagrody, a potem, jak się przyzwyczai, to może już nagrody nie będą potrzebne.
Trzymam kciuki :)
Ale problem polega na tym, że ona nagrody dostaje i maszerując na nocnik (oczywiście po mojej prośbie) już mówi, żeby jej 'kudelka' (cukierka) przygotować :stary roll:

Odpowiedz
Jojka 2013-10-22 o godz. 14:52
0

m. napisał(a):Mieliśmy już kilka/kilkanaście podejść i skutek jest taki, że owszem jak ją się poprosi to na nocnik usiądzie i siusiu zrobi, ale zrobi to tylko i wyłącznie za nagrodę.
Nagrody to fajna sprawa - u nas zadziałały. Może tędy droga, przez jakiś czas siusianie za nagrody, a potem, jak się przyzwyczai, to może już nagrody nie będą potrzebne.
Trzymam kciuki :)

Odpowiedz
m. 2013-10-22 o godz. 14:51
0

U nas tragedia ;/
Anka dokładnie zna teorię, ale zupełnie jej nie stosuje. Oczywiście po fakcie, czyli jak ją myję po polaniu się po nogach, odpytana, dokładnie wie co powinna zrobić.

Mieliśmy już kilka/kilkanaście podejść i skutek jest taki, że owszem jak ją się poprosi to na nocnik usiądzie i siusiu zrobi, ale zrobi to tylko i wyłącznie za nagrodę. A żeby sama poszła, albo zawołała to nie ma opcji.

Kurczę, nie wiem jak do niej trafić... i okrutnie mnie to stresuje i frustruje :(

Odpowiedz
Jojka 2013-10-22 o godz. 14:50
0

Teraz, jak jest tak ciepło, to na spacery nie musisz zakładać pieluchy - możesz zabrać zapas majtek, spodenek itp. i w razie czego przebierać. Tzn. oczywiście jak się Maluch da przekonać do takiego chodzenia. Jak nie chce zakładać majtek, to może same jakieś miękkie spodenki? W każdym razie bez pieluchy skuteczniej :)
Co do odpuszczania lub upierania się, to musisz też sama wyczuć. U nas za pierwszym razem była porażka, widać było, że mała nie kuma o co chodzi. Odczekaliśmy parę miesięcy i zaczęliśmy jeszcze raz - tym razem skutecznie.

Odpowiedz
Akna74 2013-10-22 o godz. 14:48
0

ee kupilismy juz arzem i nic z tego. Najgorsze jest to ze jak juz mu sciagam ta pieluche to nie pozwala załozyc sobie majtek. Ostatnio zdjał majtki przyniósł pieluche i na niej usiadł...
Hm to co mówicie ma sens zeby sie uprzec na całego i juz ale przeciez na spacery musze załozyc mu pieluche.. i na noc. hmm nie wiem jak to zrobnic chyba jednak jeszcze poczekam, ale kciuki i tak sie przydadza;-)

Odpowiedz
Jojka 2013-10-22 o godz. 14:48
0

Melodyjkę można rozmontować :)
A my się przerzuciliśmy na nakładkę, bo Zosia polubiła, a nam wygodniej.
Za nocne odpieluszanie się na razie nie zabieramy - chociaż często pielucha po nocy jest sucha, ale często też pełna, a nawet jak raz się zdarzyło, że nie było pieluchy (bo mała zasnęła w wózku i nie chcieliśmy jej rozbudzać, tylko przełożyliśmy do łóżka), to było mokre łóżko.
Akna74, ja też trzymam kciuki. A nocnik spróbujcie wybrać razem z Kubusiem - może się zachęci.

Odpowiedz
kasia_kl 2013-10-22 o godz. 14:46
0

Akna próbuj i się nie poddawaj, jak chcesz bardzo już to ja bym się zaparła i pochowała wszystkie pieluchy i koniec, ma robić na nocnik i już, jak nie odpuścisz to prędzej czy póżniej się nauczy! Takie moje zdanie, myślę że jak ja bym odpuściła to następnym razem Marcel by stwierdził że i tak mu znów odpuszczę i znów by z tego nic nie było. Próbuj my tu potrzymamy kciuki!

A u nas sukces pełny bo od czwartku Marcel śpi bez pieluchy i nie ma żadnych wpadek (czasem jeszcze mu się zdarzy lekko popuścić, ale tylko w dzień w domu w czasie zabawy) no i muszę nowy nocnik zakupić bo melodyjka o 1 w nocy do szału mnie doprowadza.

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:44
0

Ja w koncu kupilam 3 nocnik (Nuby) bo wydawal mi sie bardziej wygodny, a Olka i tak zaczela sikac wtedy kiedy ona chciala ;)

Odpowiedz
Akna74 2013-10-22 o godz. 14:43
0

u nas nadal kicha teraz kombinuje z majtkmi z MacQuinem z Aut, no i jakims wymyslnym nocnikiem (zeby wkoncu zechciał na niego usiasc) co wy na to? ma sens?

Odpowiedz
kasia_kl 2013-10-22 o godz. 14:42
0

Madelaine no to moje wielkie gratulacje! dzielna z Ciebie mama teraz to już tylko lepiej będzie! :brawo:

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:40
0

kasia_kl - widzę, że Marcel ma niecałe 2 latka. Koral przestała spać w pieluszce mając 2,5 roku, ale wpadki się zdarzały. Do dzisiaj wysadzamy ją w nocy, chociaż zdarzają się noce, że zapomnimy tego zrobić, a Koral prześpi całą noc bez wpadki :) Ostatnio, tylko nie pamiętam, czy ją wysadziłam w nocy czy nie, sama rano się obudziła i prawie z krzykiem "siusiu" leciała do łazienki :)

Madeleine - to już najgorsze za Wami :brawo:

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:39
0

Ufff, a u nas po kryzysie. Chyba będzie dobrze. W środę miałam już ochotę wszystko rzucić w diabły, ale jednak wytrzymałam i cieszymy się wszyscy (zwłaszcza Pitu - chodzi i opowiada, że mama jest dumna ;) ). Fakty: w poniedziałek 30 razy sikał poza nocnikiem (15 par majtek i 15 razy na podłogę), wczoraj 6, dziś jak na razie tylko raz :) Pięknie woła i nawet mam jakieś 30 sekund na dotarcie do nocnika (ech, dobre i to).

Odpowiedz
kasia_kl 2013-10-22 o godz. 14:37
0

Ja wiem że się wpadki zdażają, ale tak bym mu chciała tego stresu oszczędzić, pewnie jak wszystkie mamy... ok już nie marudzę jeszcze z tydzień poczekam i spróbujemy.

Odpowiedz
madzia 2013-10-22 o godz. 14:36
0

Mysle, ze nie ma ... A z wpadkami trzeba sie pogodzic. Skonsultowalam sie z bardziej doswiadczona ;) kolezanka i jej corka jakis czas po odpieluszeniu przez 2 tyg znow sikala w majtki ( stres zwiazany ze zlobkiem). Tak samo moga sie zdarzyc nocne wpadki, ale kiedys trzeba zaczac;)
Ja tez sie zastanawiam kiedy ;)

Odpowiedz
kasia_kl 2013-10-22 o godz. 14:34
0

No Marcel też się budzi około 23 na siku a jak się nie obudzi to i tak rano pielucha będzie sucha, ja mam ceratkę pod prześcieradło i ona już tam leży bo Marcel od początku podczas dziennej drzemki śpi bez pieluchy i jak do tej pory bez wpadki. Pytam o taki dosyć bezpieczny termin bo chciałabym mu zaoszczędzić mokrego łóżka i rozbudzania w środku nocy. Ale czy w ogóle coś takiego jak bezpieczny termin istnieje?!

Odpowiedz
madzia 2013-10-22 o godz. 14:34
0

Kasia_kl, ja srednio doswiadczona bo Maks dalej w pieluszce spi, ale mam niedlugo w planie odpieluszyc zupelnie. Kupilam podlkad pod przescieradlo ( takie gumowane plotno). Mysle, ze to moze byc dobnre rozwiazanie. U nas pielucha tez zwykle sucha, budzimy ok 23 na siusiu.

Odpowiedz
kasia_kl 2013-10-22 o godz. 14:32
0

Pytam tu bo chyba więcej zaawansowanych w temacie mam tu zgląda.

Marcel od czterech nocy budzi się na siku i za każdym razem rano pielucha jest kompletnie sucha. No i nie wiem kiedy zrezygnować z pieluchy na noc i ile jeszcze odczekać aby było w miarę spokojnie i pewnie że nadal będzie sucho?

Odpowiedz
madzia 2013-10-22 o godz. 14:32
0

myslalam o raczej krotszych trasach, tylko ze u nas wszedzie autostrady a tam nie bardzo jest sie gdzie zatrzymac. Jak bedziemy lokalnymi jezdzic to nie ma problemu. Poszukam jakis innych pieluch ( Chyba mam w domu niebieskie, kiedys kupowalam a nie pamietam zeby M chodzil, moze to prezjdzie jako samochodowe pieluchy ;))


Staje do raportu ;)
Pieluchy odstawione w sobote ok 12. Stan na dzis ( poniedzialek, 8 rano) przedstawia sie optymistycznie. Raz siusiu w slipki, ze dwa razy lekkie zmoczenie i kontynuacja na nocniku albo toalecie. Kupa raz na podloge ( slipki zdjal :)) i raz w slipki ( ale to przez moja glupote bo zglaszal potrzebe tylko pies go zajal a ja myslalam, ze zartuje bo robil niedawno). Dzisiaj w nocy zdjal pizamke i pieluche i zrobil siusiu ( niestety nie pomyslelismy zeby mu nocnik wstawic wiec na podloge/ lozko), rano sam sie rozebral i zrobil i kupe i siusiu. Nam przyszedl zameldowac ( i obudzic, o 6:30 )
Mam nadzieje, ze dalej bedzie tylko lepiej ( choc zdaje sobie sprawe z mozliwych "krokow do tylu" )
pozdrowienia z frontu ;)


Wlasnie zamowilam Maksowi nocnik podrozny, podobno dziala tez jako nakladka na toalete, zobaczymy jak przysla. Cos takiego http://www.potette.com/more.htm

Odpowiedz
Jojka 2013-10-22 o godz. 14:31
0

kasia_kl wielkie brawa :brawo: dla Marcelka i dla Ciebie

żaba powodzenia :) My jak jedziemy samochodem, to nie zakładamy Zosi pieluchy, bo zawsze można się gdzieś zatrzymać. Założyłam jej tylko jak podróżowałyśmy 3 godziny publicznym busem. Ale jak ma dziecko spać, to chyba lepiej założyć pieluchę.

Odpowiedz
kasia_kl 2013-10-22 o godz. 14:29
0

Paula napisał(a):kasia_kl - brawo dla Marcelka :brawo: Tobie też należą się gratulacje za cierpliwość i wytrwałość :D

Dziekujemy bardzo!

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:28
0

My na podroz zakladamy tylko wtedy pieluche gdy wiemy, ze moze nam usnac - przez jednak nie kontroluje moczu (przynajmniej podczas drzemki). W nocy zdarza sie juz jej zawolac czasem siku.

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:27
0

kasia_kl - brawo dla Marcelka :brawo: Tobie też należą się gratulacje za cierpliwość i wytrwałość :D

żaba napisał(a):Ale jak bedziemy mieli gdzies jechac samochodem to chyba mu zalozyc pieluche, czy jak?
My zakładaliśmy jeszcze pieluszkę na dłuższe odcinki, ale jak podróż miała trwać krótko to zawsze przed wysadzaliśmy Korala i udawało nam się dojechać na miejsce bez problemu. A, i zaraz po spaniu trzeba maluszka wysadzić, bo Karolci zdarzało się, że posiusiała nawet podczas snu i wtedy budziła się z płaczem.

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:24
0

akurat do takiego celu - dłuższych wyjść itp na początku 'treningu', kiedy wypadek jednak niewskazany - nam się świetnie sprawdziły pull upsy, nazywane 'ciepłymi majteczkami'.

takoż na początek odpieluszania nocnego.

trzymam kciuki za bezproblemową naukę.

Odpowiedz
madzia 2013-10-22 o godz. 14:22
0

Przeczytalam caly watek bo od piatku zaczynamy. Pojdziemy z Maksem do H&M i kupi sobie cale mnostwo majtek ( czy slipek ?;) ) i zaczynamy. Gotowy jest od dluzszego czasu ( tak mi sie w kazdym razie wydaje), ale czekam na zlobkowe wakacje ( zawsze 2 tyg w lipcu). Skoro i tak bedzie siedzial w domu to sprobujemy je dobrze spozytkowac ;).
Nocnik i nakladke mamy, Maks czasami uzywa, ale tylko jak sam ma ochote bo my nie namawialismy. W piatek sciagamy pieluche i niech sie dzieje wola nieba ;).. Ale jak bedziemy mieli gdzies jechac samochodem to chyba mu zalozyc pieluche, czy jak?
Mam nadzieje, ze wszystko pojdzie szybko i bezproblemowo :)

Odpowiedz
kasia_kl 2013-10-22 o godz. 14:21
0

Dzięki dziewczyny za wszystkie rady. W końcu się nam udało i dziś już małego ani razu nie przebierałam. Ślicznie woła i siedzi na nocniku aż nie zrobi a nawet dłużej aby upewnić się że to już wszystko :)! Było ciężko bo jak zaczynałam z nim w poniedziałek to było apogeum mojego PMSu i byłam bardzo drażliwa (i w odniesieniu do innego tematu to ja przeżywałam traumę a nie moje dziecko!) ale dziś jestem z niego bardzo dumna!

I wiecie co nie wiedziałam że pierwsza kupa na nocnik może sprawić człowiekowi tyle radości :))

I wszystkim tym co zaczynają to życzę wytrwałości bo w czwartek kompletnie zwątpiłam i myślałam że już nic z tego nie będzie więc odpuściłam Marcelowi w sensie że nie pytałam czy chce siku nie wysadzałam, sam miał wołać i oczywiście cały czas tylko w majtkach bez pieluchy chodził. I dzięki temu że dałam mu trochę luzu zaskoczył w końcu o co w tym wszystkim chodzi!

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:20
0

Jojka gratulacje :) U nas tez wszystko super, nawet czasem zdarzy sie Oli zawolac w nocy :)

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:19
0

Jojka napisał(a):Dziękuję w imieniu Zosi :)
No i dziękuję jeszcze raz za wsparcie w trudnych chwilach :)
Od tego jest Foruma lol

Odpowiedz
Jojka 2013-10-22 o godz. 14:18
0

Dziękuję w imieniu Zosi :)
No i dziękuję jeszcze raz za wsparcie w trudnych chwilach :)

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:17
0

Jojka - :brawo: dla Zosi :D

Odpowiedz
Jojka 2013-10-22 o godz. 14:16
0

U nas też było gorzej z kupką - Zosia nie chciała robić na nocnik, tylko w majtki, ale w końcu jej przeszło, jak zobaczyła, że to nic strasznego :). Teraz jest super, woła siusiu, sama idzie do łazienki i się załatwia, nawet sama wylewa z nocnika (tylko tu muszę ją pilnować, bo wiecie, małe niezdarne rączki... ;)) Czasem się zdarzają wpadki, jak zapomni, albo przy samoobsłudze ma jakiś problem z garderobą i nie zdąży, ale to już coraz rzadziej. Do spania jeszcze zakładamy pieluchy.
Mamy nocnik z melodyją - może to też pomogło, więc polecam początkującym. No i jak już pisałam - nagrody zadziałały wspaniale na początku, a jak załapała o co chodzi, to już nie potrzebuje nagród (choć czasem jeszcze dostaje).
I faktycznie nic na siłę - my mieliśmy dwa podejścia: za pierwszym razem, jak się nie dawało (mimo, że wydawało mi się, że mała jest gotowa), to odpuściłam. Po paru miesiącach spróbowaliśmy znowu i się udało.
Dziewczyny, trzymam kciuki :)

Odpowiedz
Ardabil 2013-10-22 o godz. 14:15
0

u nas tez problem z kupą. Blokada na poczatku trwała prawie tydzień. Naprawdę się niepokoiłam. Teraz jest trochę lepiej, ale też nie codziennie, tak jak kiedyś w pieluchach, tylko średnio raz na 3 dni. I niestety tu wpadki zdarzają się często.
Z sikaniem od dawna nie ma wpadek - woła. Pieluchy używamy do spania.

Odpowiedz
kasia_kl 2013-10-22 o godz. 14:13
0

Jabłko wczoraj całe zjadł, chyba dzisiaj dostanie podwójną dawkę może cos pomoże bo się naprawdę zaczynam martwić.....

A wody to przez tą pogodę pije bardzo dużo (zresztą pije tylko wodę) i nic nie pomaga....

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:12
0

Akna - to faktycznie nic na siłę, bo efekt będzie odwrotny. Shiadhal dobrze radzi - przy tych upałach to puszczaj małego w samej koszulce.

kasia_kl napisał(a):A problem mamy z kupą bo od poniedziałku nie było żadnej i się mocno zastanawiam czy przyczyną mogą być pierniki, czy po prostu się boi robić tą kupę i się psychicznie zablokował. Znacie na to jakieś sposoby????
Jeśli to zatwardzenie to pomoże jabłko albo kompot z jabłek, picie wody.

Odpowiedz
kasia_kl 2013-10-22 o godz. 14:11
0

Zgadzam się z shiadhal że może lepiej niech biega w samej koszulce, Marcel tak szybciej siada na nocnik bo wie że mu się w majtakch już nie zatrzyma :)

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:10
0

Są bokserki dla maluchów, tylko nie wiem gdzie widziałam. H&M? Tesco? Tchibo?

ale teraz tak ciepło - może puszczać po domu chociaż w samej koszulce? zawsze to łatwiej zdążyć na nocnik jak nie trzeba się rozbierać...

Odpowiedz
Akna74 2013-10-22 o godz. 14:08
0

Rudasek ja juz probowałam jakies 2 tyg temu i odpusciłam bo bylo podobnie, no moze nwet gorzej...
Chyba musze znowu odpuscic;-( puszczac od czasu do czasu bez majtejk i juz...

tylko co on sobie ubzdurl ze nie chce majtek? a moze takie pielucho majtki by pomogły? jak myslicie?
a sa moze bokserki dla takich maluchów? bo moze to go denerwuje bo spodenki krotkie na gola pupe pozwala sobie zakładac.

Odpowiedz
Dar_ma 2013-10-22 o godz. 14:07
0

Akna74 napisał(a):Paula mamy tak nakładke na to to juz wogole nie ma mowy zeby usiadł! i 2 nocniki.... eh sama nie wiem a dzisiaj od rana nie, nie, nie, nie nie zakładac majtek!!!!.....eh;( odpuscic?
Akna mielismy tak samo, nocnik, nakladka, majtki wszystko na nie. W końcu przełamał się i zaczął siadac na nakładkę po tym jak zrobiliśmy kilka, albo naście serii zabawy ze spuszczaniem wody i robieniem papa dla siusiu, wrzucaniem papieru, biciem brawo itd. Zaczął siadać w końcu, co nie oznacza, że woła siusiu, poprostu zrobi jak ja go posadze. Po kilku dniach zaczął też siadać na nocnik, zrobi zawsze, ale nie zawoła sam Leje w majtki i potem krzyczy żeby zdejmować, bo sa mokre lol , ale np kupę robi juz tylko do kibelka, poprostu wyczuwam moment i w 99,9% przypadkach trafiam ;)

Odpowiedz
kasia_kl 2013-10-22 o godz. 14:06
0

I ja zaczęłam przystosowywać mojego malucha do nocnika! Jest ciężko i codziennie góry prania....ale codziennie małymi kroczkami idziemy do przodu i to pocieszające. W poniedziałek, robił ciągle pod siebie, we wtorek co 15 minut wołał siku ale nic mu z tego nie wychodziło bo i tak sikał pod siebie, wczoraj nawet parę razy mu się udało zrobić na nocnik, a dziś rano jak się obudził nie chciał za żadne skarby zrobić siku do nocnika ani do pieluchy, wymyślił że chce na dwór ale wyperswadowałam mu ten pomysł i w końcu po wielkich bólach i płaczach zrobił do nocnika(po tym jak mu obiecała super nagrodę którą oczywiście dostał)....

Nasz największy problem jest taki że nie za bardzo chce siedzieć na nocniku, staram się go zachęcać obiecywać nagrody, jakoś zajmować książeczką i jakoś nam to idzie ale mocno powoli. Ale uparałam się że go nauczę i nie odpuszczam tym bardziej że widać po porannej akcji że może dość długo to siku utrzymać i nie chce robić w pieluchę (którą miał na noc założoną) więc chyba jest gotowy.

A problem mamy z kupą bo od poniedziałku nie było żadnej i się mocno zastanawiam czy przyczyną mogą być pierniki, czy po prostu się boi robić tą kupę i się psychicznie zablokował. Znacie na to jakieś sposoby????

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:05
0

Akna74 napisał(a):dziewczyny no nie mam pomysłów jak namowic mojego na siadanie na nocnik;-((( czasami usiadzie ale na krótko wiec nie ma szans nawet na poczekanie na siku.. wogole jest nie, nie i nie. Denerwuje sie jak zakładam mu majtki, ale jak spodenki to nie. Kurcze nie chce odpuszczac bo: ładnie trzyma siku, tzn nie posikuje tylko raz a porzadnie, chyba zaczyna jarzyc ze bedzie sikał bo mowi cos w stylu: sciagnij majtki, albo widze jak sie niecierpliwi a zaraz potem sik.. No ale ten nocnik;-( nawet jak mowie ze na stojaco to nie da rady. Raz udało mi sie złapac jak lał bo bylismy akurat w łazience no i bilam brawo i wogole ucieszyl sie i koniec;-( wrrr no i tak szukam ksiazeczki moze i znalazłam cos takiego:
http://www.mareno.pl/prod/MIDN/8371417578
i takiego
http://www.mareno.pl/prod/MIDN/9788371675539
znacie moze te pozycje? która lepsza/ciekawsza? ;)
Mam obie te książeczki, ale jakoś na Krzysia nie działały. Wiesz co, ja Krzysiowi odpuściłam na tydzień naukę siusiania. Dałam mu spokój zupełnie, nic nie mówiłam, nie pokazywałam nocnika. Po tygodniu zaczęłam od początku i zadziałało. Sam mówił, że chce siusiu, później doszła kupka. Po, chyba, miesiącu spał juz w nocy bez pieluszki. Teraz jak bardzo mu się chce w nocy to wstaje i sam robi.

Odpowiedz
Akna74 2013-10-22 o godz. 14:03
0

Paula mamy tak nakładke na to to juz wogole nie ma mowy zeby usiadł! i 2 nocniki.... eh sama nie wiem a dzisiaj od rana nie, nie, nie, nie nie zakładac majtek!!!!.....eh;( odpuscic?

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:02
0

Akna - a może spróbuj go posadzić na "dorosłą" deskę. Możesz kupić taką nakładkę dla dziecka, może to go zachęci. I nagadasz mu, że tata i mama też tak robią siusiu i babcia i dziadek i kolega z piaskownicy.

Odpowiedz
Akna74 2013-10-22 o godz. 14:01
0

dziewczyny no nie mam pomysłów jak namowic mojego na siadanie na nocnik;-((( czasami usiadzie ale na krótko wiec nie ma szans nawet na poczekanie na siku.. wogole jest nie, nie i nie. Denerwuje sie jak zakładam mu majtki, ale jak spodenki to nie. Kurcze nie chce odpuszczac bo: ładnie trzyma siku, tzn nie posikuje tylko raz a porzadnie, chyba zaczyna jarzyc ze bedzie sikał bo mowi cos w stylu: sciagnij majtki, albo widze jak sie niecierpliwi a zaraz potem sik.. No ale ten nocnik;-( nawet jak mowie ze na stojaco to nie da rady. Raz udało mi sie złapac jak lał bo bylismy akurat w łazience no i bilam brawo i wogole ucieszyl sie i koniec;-( wrrr no i tak szukam ksiazeczki moze i znalazłam cos takiego:
http://www.mareno.pl/prod/MIDN/8371417578
i takiego
http://www.mareno.pl/prod/MIDN/9788371675539
znacie moze te pozycje? która lepsza/ciekawsza? ;)

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 14:00
0

natalia25 napisał(a):Ania zawsze szuka toalety i chce w niej zostać sama. Nawet jak jesteśmy gdzieś na zakupach chce, żebym wyszła z kabiny lol
A to u nas jest to samo: "Mamo, wyjdź i zamknij drzwi. Ja Cię zawołam", ale widać na podwórku ją mocno przypiliło ;)

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 13:59
0

joann5 napisał(a):super masz Koralika :brawo:
Po prostu rozkłada nas na łopatki lol Ale z drugiej strony, takie zachowanie jest dla mnie świadectwem na to, że nauka nie idzie w las ;)

Jojka napisał(a):Mam nadzieję, że dalej będzie już tylko coraz lepiej.
Oczywiście, że będzie lepiej :D Brawa dla Zosi :brawo:

Odpowiedz
Jojka 2013-10-22 o godz. 13:57
0

Brawa dla Koralika!! :brawo:

A ja wreszcie też mogę pochwalić moją Zosię. Ostatnio wielkie sukcesy! Załapała o co chodzi. Po czterech dniach siusiania na podłogę, zaczęła wołać i załatwiać się na nocnik. Od tygodnia wpadki można policzyć na palcach. Kupkę też robi do nocnika (ale woła i tak "siusiu" ;) ). No jestem po prostu przeszczęśliwa :D Pomogły nam nagrody, za każdym razem, kiedy się udało trafić do nocnika dostawała jakiś słodki kąsek (ciasteczko, truskawka itp.). I tak szybko chwyciła, że czasem wstaje z nocnika i woła "niam". Ale na szczęście są momenty, kiedy obywa się także bez nagrody. Przy tej okazji udało się od razu skutecznie wprowadzić mycie rączek po toalecie - no bo jak rączki brudne, to nagrody nie będzie :)
Mam nadzieję, że dalej będzie już tylko coraz lepiej. Tymczasem pieluchy zakładamy już tylko na noc (+ w wyjątkowych sytuacjach, np. trzygodzinna podróż autobusem).

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 13:55
0

Podczytuję sobie ten wątek by się psychicznie nastawić na przygodę z nocniczkiem i...
Paula też muszę bo mnie rozbawiłaś - super masz Koralika :brawo: Ale czytając również pomyślałam, że kupka wylądowała w którymś samochodzie lol lol

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 13:54
0

Muszę, bo się uduszę ;)

Tydzień temu Koral mnie totalnie zaskoczyła, ponieważ... Byłyśmy u moich rodziców. Sprzątałam naszego opla, a przy okazji swoje samochody sprzątali mój tato i mój brat. Koral urzędowała razem z nami przesiadając się co chwilę do innego auta. W pewnej chwili patrzę, a moje dziecko stoi bosymi nogami na asfalcie, majtki i spodnie ściągnięte do kostek i woła: "Mamo, lobiłam tupę" -> "Kochanie, a gdzie zrobiłaś kupę?" (i już widzę zawalony koc u dziadka w aucie ;) ) -> "Tutaj" i pokazuje mi asfalt. Owacje na stojąco, gratulacje, no w ogóle achy i ochy ;) Nie minęło 5 minut, a Koral znów z gaciami do kostek i widzę, jak z jednej strony trzyma się drzwi samochodu a z drugiej karoserii i robi następną kupę. Znowu brawa, a Koral wypala: "Mamusiu, jesteś ze mnie zadowolona?" :D :D :D Potwierdziłam jej to 10 razy :D
A wczoraj na placu zabaw też ją przyuważyłam, jak poszła pod drzewo, ściągnęła majtki i zrobiła siusiu :D

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 13:54
0

Liberales, mi się wydaje, że to chyba jest kwestia treningu (przynajmniej w tym wieku, w jakim sa nasze dzieci). Bo o ile też słyszałam o tym, że niemowlęta sikają często (i przekonałam się o tym zmieniając Olince pieluchę 11 razy w ciągu doby), to przychodzi czas, w którym dziecko może nauczyć się wypróżniać pęcherz do końca, a dzięki temu nie sikac co parę minut. Tyle tylko, że musi nauczyć się tego samo. :)
Oliśka chodzi często bez pieluchy i widzę, że nie sika przez godzinę lub dwie. A potem nocnik jest pełen albo podłoga jest pięknie zasikana - zależy na co ma ochotę. ;) :D
A co do badań, wydaje mi się, że jeśli nie widzisz w moczu niczego nipokojącego (sluzu, krwi) i jesto normalnej barwy, to nie masz powodu do niepokoju.

Odpowiedz
Liberales 2013-10-22 o godz. 13:53
0

A ja już męża chciałam wysyłać po pojemnik na mocz lol

Poczułam ulgę bo ja jako dziecko często chorowałam na pęcherz i wolałabym żeby Jula nie odziedziczyła po mnie tych przypadłości.

Poczytałam różne wątki dotyczące nauki czystości i mam mętlik w głowie. Może jeszcze trochę poczekam z tym

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 13:51
0

Liberku mialam podobny problem, ale okazalo sie, ze Ola po prostu trenuje sobie sikanie (latala co pare minut i robila male ilosci do nocnika). Teraz zalatwia sie normalnie, czasem ma nawet kilka godzin przerwy :) Zwieracze tez musza sie wycwiczyc :)

Odpowiedz
Zwykly-cud 2013-10-22 o godz. 13:50
0

No proszę lol To cieszę sie, ze uspokoilam. ;)

Odpowiedz
Liberales 2013-10-22 o godz. 13:48
0

to były faktycznie godziny poranne i zdziwiłam się jak Jula w ciągu paru chwil zasikała wszystkie dostępne majty lol

Odpowiedz
Zwykly-cud 2013-10-22 o godz. 13:48
0

A u wAs to faktycznie rano bylo? :)

Odpowiedz
Liberales 2013-10-22 o godz. 13:47
0

Zwykly-cud napisał(a):Podobno rano dzieci sikaja co 10-20 minut i jest to normalne.
dzięki za info :)

Odpowiedz
Zwykly-cud 2013-10-22 o godz. 13:46
0

Podobno rano dzieci sikaja co 10-20 minut i jest to normalne.

Odpowiedz
Liberales 2013-10-22 o godz. 13:45
0

Ja dziś korzystając, że jestem w domu przymierzyłam się do walki z pieluchą. Julka w ciągu 4h zasikała 7 par majtek. I stąd moje pytanie czy to normalne, że dziecko co chwila popuszcza? W sumie nigdy nie zastanawiałam się nad tym jak często i ile siusia...nie wiem czy to normalne czy powinnam zbadać jej mocz pod kątem infekcji :(

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 13:44
0

U nas znow bez wpadek :)

Odpowiedz
Jojka 2013-10-22 o godz. 13:43
0

Gratuluję sukcesów Maluchom i Mamom. Trzymam kciuki za tych co jeszcze pod górkę. No i się dołączamy. U nas drugie podejście - po zimowych niepowodzeniach próbujemy znowu. Dzisiaj drugi dzień bez pieluchy - jak na razie po jednym sukcesie dziennie, tzn. siusiu zrobione do nocnika, a nie na podłogę, ale niestety bez wołania (mój refleks ;) ). Do spania i na spacery jeszcze z pieluchą.

Odpowiedz
katienka 2013-10-22 o godz. 13:42
0

Nela5 napisał(a):ja zaczynam....niby rozumie bo mówi "sisi yyy" co oznacza siusiu nie 8) , ale ja się zleje to ma to w nosie......
Nela, moja ma to samo. Kompletnie jej nie przeszkadza, że ma mokro, nawet jak jej się po nogach leje A rozumie bardzo dobrze, jak zdążyłam zauważyć.
Postanowiłam odpuścić nieco. Sadzam ją, ale bez nacisku, wręcz próbuję trochę bagatelizować sprawę. Moja córka jest taki twardziel, że nacisk na nią przynosi dokładnie odwrotne skutki. Poza tym to nie wyścig, a presję otoczenia mam... 8)

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 13:41
0

ja zaczynam....niby rozumie bo mówi "sisi yyy" co oznacza siusiu nie 8) , ale ja się zleje to ma to w nosie......
druga sprawa to maltretowanie siusiaczka , zdjęłam pieluche, majtaski załozyłam i szok co ten człowiek z nim robi :o , zajmuje go czymś innym, ale tak sobie to tłumacze, ze w końcu siusiorek na wolności po takim czasie i tzreba to coś poznać

Odpowiedz
Akna74 2013-10-22 o godz. 13:40
0

heh moj sadza misia i nawet zapytany gdzie Kuba robi siusiu mówi :do nocniczka ;)
dzisiaj zdjełam mu pieluche zalozylam majtki i mowie ze zobacz jak fajnie w majtkach, mam tez nosi majteczki (musiałam pokazac ;) ) był blady i dumny a jak zesikał sie to krzy "pokapałem!!!" "załozyc pieluszke"...
moze faktycznie jest za wczesnie dla niego?.... ale jakos tak zaczynam czuc presle otoczenia, bo zaraz 2 latka..

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 13:38
0

Olka jak sie mocno zajmie zabawa potrafi popuscic, ale orientuje sie szybko i wola wtedy siku. Ale szczytem byl wczorajszy dzien kiedy zrobila na grillu kupe w majtki A w domu nawet juz nie wola tylko sie sama obsluguje.

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 13:37
0

Nie przekonywać, poczekać. Jeśli nie chce, to nie jest gotowy.

My od czterech dni bezpieluchowi - zakładam tylko do spania, albo na wszelki wypadek, jak jedziemy na dłuższe zakupy i nie będzie się gdzie wysiusiać. Pierwszego dnia zasikał dwie pary majtek i to wszystko, już więcej póki co się nie zdarzyło. Woła sam, albo siusia, jak mu przypomnę, na spacerach też.

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 13:36
0

Akna74 napisał(a):matko a ja mam problem jak mlodego wogole posadzic na nocnik/toalete? normalnie nie i koniec! szlochy płacze.... eh sama nie wiem jak go przekonac;-( podpowiedzcie cos?
Akna - może spróbuj posadzić na nocnik ulubionego misia albo jakiegoś pluszaka, żeby pokazać Kubusiowi, że miś też robi siusiu do nocnika. Może czytanie książeczki pomoże, no i oczywiście wielkie brawa, jak w końcu usiądzie. Tylko daj zarówno Kubusiowi, jak i sobie trochę czasu. Uda się :D

Odpowiedz
algaj 2013-10-22 o godz. 13:34
0

Akna74 napisał(a):matko a ja mam problem jak mlodego wogole posadzic na nocnik/toalete? normalnie nie i koniec! szlochy płacze.... eh sama nie wiem jak go przekonac;-( podpowiedzcie cos?
ja co prawda zupelnie jeszcze zielona w tym temacie ;), ale po prostu przeczekałabym
Moj tez ucieka od razu jak widzi nocnik, wiec na razie schowalam ustrojstwo głęboko do szafy ;)

Odpowiedz
Akna74 2013-10-22 o godz. 13:33
0

matko a ja mam problem jak mlodego wogole posadzic na nocnik/toalete? normalnie nie i koniec! szlochy płacze.... eh sama nie wiem jak go przekonac;-( podpowiedzcie cos?

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 13:32
0

Dajcie znac kiedy bedziecie przekazywac fanty :D

Odpowiedz
m. 2013-10-22 o godz. 13:30
0

natalia25 napisał(a):Polecam taką książke, każde dziecko może mieć sucho, mogę Ci ją dać, dzięki niej poczekałam do odpwiedniego momentu i tak jak pisałam,nauka trwala 15 minut
Masz na zbyciu, to chętnie pożyczę. Będzie pretekst, żeby się spotkać 8)

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 13:30
0

Młoda od miesiaca okolo bezpieluchowa w domu (nie liczac spania, drzemi i spacerow), od dwoch tygodni rowniez w zlobku, ostatnio zaczynamy takze na spacery wychodzic bez pieluchy.

Wpadki sie zdarzaja ale nieliczne i juz dawno nie bylo zlosliwych.

Nadal nagradzamy za skuteczne skorzystanie z nocnika, powoli bedziemy od tego odchodzic.

Aha - ona tak typowo nie wola w domu, tylko nocnik ma dostepny, sciaga spodenki i majtki, siada, zalatwia co trzeba i chwali sie wynikiem. W zlobku inaczej - musi poprosic i zostac wypuszczona z bawialni.

Odpowiedz
m. 2013-10-22 o godz. 13:28
0

U nas tragedia

Jak się ją posadzi na nocnik to wszystko fajnie: zrobi, ucieszy się, itd.
Ale żeby sama wołała to nie ma szans... powoli tracę nadzieję

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie