Quantcast
  • Gość odsłony: 6019

    Ubrania dla wysokich kobiet z dużym biustem - szukajcie w dziale dla ciężarnych

    Olśniło mnie dzisiaj - okazuje się, że SĄ ubrania szyte na moją figurę, że da się, że dobrze leżą i ktoś je szyje.Tyle, że ukrywa pod metką "dla ciężarnych"8)Mój problem odzieżowy to za wysoki wzrost i za duży biust. A tu proszę, na dziale "Mama" roi się od długich tunik (są nawet cuda dłuższe z przodu, że po "zużyciu" kawałka materiału na brzuch/biust bluzka jest równa), kopertowych bluzek, odcinanych pod biustem sweterków. I to wszystko ma normalny rozmiar w biodrach i ramionach:D

    Odpowiedzi (42)
    Ostatnia odpowiedź: 2014-05-06, 15:47:15
    Kategoria: Moda
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Ania Maria 2014-05-06 o godz. 15:47
0

Ja kupuję ubrania na biubiu.pl To jest marka, która specjalizuje się właśnie w sprzedaży tego typu ubrań. Dobrze, że istnieją na rynku, bo kobiety z większym biustem mają problem w zmieszczenie się w ubrania z sieciówek, a tak to można kupić coś ładnego w fajnej cenie.

Odpowiedz
Ewa Rzywniak 2014-03-20 o godz. 08:15
0

@Gość: do niedawna też tak kombinowałam, żeby coś kupić na swój wzrost.... Teraz już wiem, że w necie są firmy, które produkują ubrania dla wysokich kobiet i tam kupuję. W jednym ze sklepów internetowych śmiało mogę polecić sukienki dla kobiet z większym biustem. Nie chcę pisać nazwy, bo reklama, ale wpiszcie sobie w wyszukiwarkę sukienki dla wysokich kobiet, to te firmy się pojawią. :)

Odpowiedz
Ewa Rzywniak 2014-03-20 o godz. 08:17
0

@Ewa Rzywniak: jak któraś chce to napiszę nazwę na priv

Odpowiedz
Gość 2013-06-08 o godz. 20:08
0

aganiok napisał(a):Co do przerabiania ubrań. Kiedyś kupiłam w sklepie hinduskim 2 identyczne sukienki. Jedną ucięłam na mini, i to co zostało doszyłam do 2 i miałam w końcu DŁUGĄ sukienkę 8)
lol

Wyobraźcie sobie, że w zeszłym tygodniu zza wielkiej wody przybyła moja siostra z upominkami. Dostałam od niej spodnie, chyba pierwszy raz w życiu za długie (90 cm - długość "wewnętrzna").

Odpowiedz
aganiok 2013-06-08 o godz. 19:18
0

Ja osobiście kocham Orsey'a (choć wkurza mnie czasem cukierkowość) za to, że spodnie są długie i rozmiarówkę mają łaskawą (mam 178 cm "długości" i 98 cm w biodrch). W sklepach polskich zdarza mi sie nie zmieścić w 44 i ekspedientki patrzą na mnie jak na jakiegoś olbrzyma . Kiedyś nawet usłyszałam tekst, że dla takich wielkich to oni nie szyją bo się nie opłaca. "Przecież za tyle samo musimy sprzedać rozmiar 34 na 160 cm wzrostu i 44 na 180". Myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok. A w Orseyu luzik...wejdę w 40, a jak nie w 40 to w 42 lol albo 38. Podoba mi się to tym bardziej, że cukierkowe panienki są w rozmiarze 36 więc moja 40-42 czeka zazwyczaj na mnie na wieszaku przeceniona :P

Co do przerabiania ubrań. Kiedyś kupiłam w sklepie hinduskim 2 identyczne sukienki. Jedną ucięłam na mini, i to co zostało doszyłam do 2 i miałam w końcu DŁUGĄ sukienkę 8)

Do spodni doszywałam w dole kliny i wydłużenie....były cudne długie dzwony. Do płaszczy doszywanam mankiety i zmieniam gusiki albo coś innego coby była całość. Jednym słowem potrzeba matką wynalazku. Choć wołałabym pójśc na zakupy bez stresu i poczucia, że jestem jakaś dziwna i w nic się nie mieszczę :(

Do frakcji narzekającej, że wszystko jest za długie: naprwdę chciałabym choć raz coś skrócić. Skrócić można zawsze, a doszyć nie. Przecież sobie nie dodziergam niczego do czarnych eleganckich spodni.

Odpowiedz
Gość 2013-06-04 o godz. 03:17
0

W sumie 100 za uszycie spodni płaciłam 3 lata temu, a teraz? hm... pewnie ze 150 za szycie + 50 materiał...
Mam kilka par z Orseya, no ale po porodzie to pewnie w nie nie wejdę, i znowu będę szukać.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-06-04 o godz. 03:16
0

b.londynka napisał(a):Jedno mnie tylko zastanawia...

Skoro kazda z nas, majac inna figure/ wzrost i co tam jeszcze, ma problemy ze znalezieniem na siebie ubran, to dla kogo one sa szyte??? lol
Dla większości moich koleżanek 8)
Wiadomo, że nie wszystko wszystkim pasuje, ale znajome nie mają najczęściej problemu z kupieniem czegokolwiek.
Wysyłają mnie ciągle we Wrocławiu do sklepów, gdzie są super promocje, albo fajne outlety itd... a mnie szlag trafia i nawet tam nie chodze, bo i tak nic nie znajde, tylko się napatrzę i nadenerwuję, że przy odrobinie szczęścia mogłabym mieć spodnie za 50 zł, a tak muszę szyć u krawcowej i mnie spodnie razem z materiałem kosztują 150 zł 8)

Odpowiedz
Gość 2013-06-04 o godz. 03:10
0

b.londynka napisał(a):Jedno mnie tylko zastanawia...

Skoro kazda z nas, majac inna figure/ wzrost i co tam jeszcze, ma problemy ze znalezieniem na siebie ubran, to dla kogo one sa szyte??? lol
Na moją mamę, masz jakieś wątpliwości? Sklepowy rozmiar M, buty 38, kapelusz 56. WSZYSTKO na nią pasuje.

Odpowiedz
poohatka 2013-06-03 o godz. 04:01
0

Ja z tych krótkawych - jakieś 161cm. I spodnie zaaaawsze skracać muszę... Żeby to jeszcze wystarczyło, byłoby super. Otóż po babci, mamie mamy, odziedziczyłam kuper :o I tego kupra ubrać w spodnie to dopiero wyczyn :| Całe szczęście że mężowi się kuper podoba bardzo 8)

Odpowiedz
kasiacleo 2013-06-03 o godz. 04:00
0

oj ja też mam problemy z przykrótkimi rękawami, więc albo odkładam to co się ewentualnie da albo robie 3/4 ;)

to samo z gogawkami... chyba, że znajde długie spodnie, ale to sporadyczne przypadki mam 182 cm :)

Odpowiedz
AGABORA 2013-06-03 o godz. 03:44
0

Nabla napisał(a):
koszule z mankietami na spinki, zakładanymi podwójnie. Wystarczyło odpiąć i wuala - długość jak marzenie.

Moj stary ,wyprobowany i ulubiony trick :lizak:
Wzrostu modelkowego nie posiadam (pare cm. ponad 170 ) ale lapy "zlodziejskie" a i owszem (w sensie dlugosci ;) )
No i od zawsze problem za dlugich rak ..wolalabym za dlugie nogi ...ale wyszlo jak wyszlo ,nie mozna miec wszystkiego ,nieprawdaz ;) -przeciez sie nie rozdwoje lol
I numer z odwinientymi mankietami trenuje od lat ,polecam !
Ja w ogole mam jakas fobie przykrotkich rekawow 8)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-06-03 o godz. 00:49
0

Da manekinów na wystawie i dla nas, byśmy mogły walic czołem w witryne. lol

Odpowiedz
b.londynka 2013-06-03 o godz. 00:44
0

Jedno mnie tylko zastanawia...

Skoro kazda z nas, majac inna figure/ wzrost i co tam jeszcze, ma problemy ze znalezieniem na siebie ubran, to dla kogo one sa szyte??? lol

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 19:47
0

Zróbmy rewolucję i wróćmy do lat 40! 8)

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 19:44
0

wiem, ze to temat kompletnie nie dla mnie, bo mam tylko 163 cm, ale mi tez nerki zawiewa w większosci bluzek, które przymierzam w sklepach. do d...y taka moda!

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 19:00
0

Pimpek napisał(a):
A co do rękawów to je zwyczajnie lekko podciągam ;) i udaję że noszę rękawy 3/4...

też tak robię :)
inaczej wyglądam jakbym ubranie młodszej siostrze zabrała lol

Odpowiedz
Wiol-ka 2013-06-02 o godz. 07:04
0

Sprostuję, to nie mój żakiet
Było się nie przyznawać ;)

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 06:47
0

Wiol-ka napisał(a):Nabla - Twoje mankiety wygladają super.
Sprostuję, to nie mój żakiet ;) tylko przykład z internetu. Mi tak równo nie wychodzi, ale po paru piwach w ciemnej knajpie i tak nie widać.

Odpowiedz
Wiol-ka 2013-06-02 o godz. 06:42
0

Nabla - Twoje mankiety wygladają super.
Mi na szczęście wszystkie ubrania wyjściowe szyje teściowa - więc z takimi nie mam problemu. Za to ciężko mi dobrać ubrania na "codzień" - bluzki albo przed pępek, albo jeśli dłuższe to wiszące (bo wielkością biustu nie grzeszę ;) ) - jedyne co odkryłam i polecam to jeansy Patrol - mają niezły wybór modeli i kolorów, niezła jakość za rozsądną cenę, no i najważniejsze - bez problemu można dopasować długość.

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 06:24
0

Wzrostu nie mam znowuż tak dużo - 178cm, ale wystarczy, żeby standardowa konfekcja odpadała. Biust to już gorzej, ostatnio 75G :(

Co do Orsaya - owszem, jest różowo-plastikowy, ale jest jedno wielkie ALE. Otipsowana solarka ma raz do roku zakończenie i rozpoczęcie roku szkolnego, w związku z tym czarne spodnie, białe bluzki, żakiety, spódnice itp też występują.

Awa - nie wiem czy tu dobrze widać, ale robie mankietom takie coś:

Dorabiam jeszcze z takiej koronki kwiatek-broszkę i ujdzie. Oczywiście nie do roboty, ale zawsze coś...

A, jeszcze jeden patent - jakiś czas temu w Orsay pojawiły się koszule z mankietami na spinki, zakładanymi podwójnie. Wystarczyło odpiąć i wuala - długość jak marzenie.

Co do Camaieu to nie denerwujcie mnie nawet, bo chora jestem na ten sklep, uwielbiam ich rzeczy, mają super jakość i ceny do przeżycia, ale szyją na wzrost 165max i jak bluzki rosną potem to w talii i w ramionach a nie w biuście. W związku z tym dopinam się dopiero w okolicach rozmiaru 48, przy czym rękawy wciąż są za krótkie, brzuch na wierzchu za to mogę nosić z przodu plecak pod ubraniem, tyle miejsca na brzuch...

Ostatnie jeansy kupiłam w Cubusie, mieli rozmiary "long". Reserved na mnie za krótki. Ale akurat jeansy to wszędzie się kupi, to chyba jedyny całkowicie niezunifikowany element garderoby, chcesz kupić rozmiar np. 30/38 - znajdzie się....

Odpowiedz
b.londynka 2013-06-01 o godz. 06:18
0

Pimpek, poszlo.

Ja w sprawie marynarek itp. tez nie pomoge, bo na co dzien ubieram sie na sportowo, a od lat nie mialam sytuacji zeby trzeba bylo zalozyc zakiet, czy tez eleganckie spodnie. Zawsze po prostu zakladam bluzke 3/4 i spodniczke (wtedy jestem dumna z taaakich nog 8) )

Na zime tez pewnie poprosze mame o duzy welniany sweter, a co do kurtki, myslalam zeby po prostu kupic jakas tansza. I drugie dziecko zaplanowac na podobna pore roku lol Warto tez poszukac po znajomych. Siostra mi wlasnie oznajmila, ze w domu lezy jej plaszczyk, podobno duzo za duzy w brzuchu i z dlugasnymi rekawami. Zobaczymy ;)

Odpowiedz
Gość 2013-06-01 o godz. 06:17
0

To zaproponujcie cos dla ludzkiej jednostki o wzroscie 156, biuscie słusznym, bo ponad stówa i ładnych kragłościach tu i owdzie. Jakis sklep, jest mi wszystko jedno czy dla ciężarnych czy dla zmutowanych. Buty i tak kupuje juz w dziale dziecięcym. 8)

Odpowiedz
Gość 2013-06-01 o godz. 05:55
0

No to za duży chyba będzie teraz w sam raz? :magic:

Odpowiedz
Gość 2013-06-01 o godz. 04:31
0

Oj taaak, ja jestem chodząca elegancja lol
Muszę to przemyśleć. W sumie nie rozważałam takiej możliwości, bo u mnie tylko teściowa robi na drutach swetry-potwory (zawsze robi mi za duży lol )

Odpowiedz
Gość 2013-06-01 o godz. 01:35
0

Pimpek napisał(a):
Muszę sobie poszukać choć jednego swetra którym owinę mój biedny brzuch na jesień/zimę. I już robię się nerwowa na samą myśl o tym Pewnie będę chodzić i szukać.
Pimpuś, ja wiem, że ty elegancka babka jesteś, ale może skusiłabyś się na jakiś robiony sweter? Dziewczyny na pewno znalazłyby ci mnóstwo fajnych wzorów, a pamiętam, że kiedyś Hiena robiła na zamówienie. Co prawda dla jakiegoś dziecka, ale różnicy chyba nie ma.

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2013-06-01 o godz. 00:59
0

Nabla napisał(a):żakietom z za krótkimi rękawami doszywam od wewnątrz koronkę -
ja Cie blagam pokaz. wyobraznia mnie zawiodla, a przykrotkich rekawow mam juz dosc :(

awa z rekoma jak szympans

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 21:40
0

Bezrękawnik w rozmiarze XL więc dało radę.
Zresztą teraz też nie jest za duży
Ale bardzo fajny jest bo nerki i półdupek zakrywa.
Ja tam nie widziałam, żebym wyglądała jak maskotka Michelin ;)

Potem kupiłam długą zimową kurtkę/płaszczyk TALLY WEIJL i tak dało radę do końca zimy (celowo piszę firmę bo byłam bardzo zaskoczona - zawsze ten sklep kojarzył mi się z rozmiarówką XS)

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 21:12
0

:o I nie było ci ciasno? W sumie...
Tylko boję się, że będę wyglądać jak Ludzik Michelin

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 21:00
0

Ja kupiłam puchowy bezrękawnik w Carry (tak żeby miejsce na brzuch było) i pod niego zakładałam kurtkę w której rękawy były dobre a się dopiąć nie mogłam.

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 20:47
0

Nabla dzięki Ci za ten wątek lol

B.londynka piszę do ciebie PRIV w sprawie spodni 8)

Zuz ja ci nie powiem gdzie kupuję marynarki i płaszcze bo nie kupuję lol Nie ma i już. Szyję u krawcowych. Długie rękawy w swetrach bywają w Camaieu (czy jak to się tam pisze), w Reserved i .... w szmatexach lol ale do tego nikogo nie namawiam.
Ewentualnie darmowe poprawki można zrobić w Safari Wooman. Kupiłam tam płaszczyk, ale mimo że wydłużyli rękawy maksymalnie i tak są takie... hm. No dają radę, ale ja wolę dłuższe.

Wiem już, że w tym roku w mój płaszcza jesienno-zimowy (właśnie z Safari) się raczej z brzuchem nie zmieszcze, a już na 100% w grubym swetrze.
No i co teraz?
Zupełnie nie mam pomysłu. Nie uśmiecha mi się kupowanie kurtki, albo płaszcza który będę nosić 3 miesiące. A z drugiej strony w coś będę musiała sie ubrać
Macie jakieś pomysły?

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 20:07
0

W tym roku i tak zawartość wieszaków w sklepach jest nieco łaskawsza niż w latach ubiegłych.
Na szczęście nie ma już tylko bluzek odsłaniających niemal że cały brzuch.
Ja z wielkim uczuciem ulgi przyjęłam modę na dłuższe bluzeczki.
W New Yorkerze (i na szczęście nie tylko tam) można kupić bluzki z "obniżonym stanem".

Do tej pory zawsze miałam problemy bo albo bluzka za krótka albo za krótki rękaw.
Radzę sobie z tym tak, że zakładam dwie bluzki.
Jedna ma pasujący rękaw a druga odpowiednią długość.

O spodniach wspominać nie będę bo to dla mnie

A zauważyłyście, że są takie sklepy gdzie rozmiar XS to jest jak najbardziej ale na XL to już nie ma co liczyć, bo firma nie posiada wogóle takiego rozmiaru?
Dla mnie to dość dziwne.
Jak się rozglądam po ulicach to widzę babki z krągłościami a nie filigranowe laseczki zdjęte z wybiegu.

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 18:57
0

hmmm, ja mam "tylko" 175 cm, ale proporcje długości nóg i rąk (bo już niestety nie obfitości biustu) sprawiają, że naprawdę ciężko mi dobrać pasujące dobrze ubrania, szczególnie na sezon jesień-zima.

Tak jak Pimpek w spodniach potrzebuję nogawki 87 cm. Najczęściej pomykam w dżinach więc nie mam aż takiego problemu w znalezieniu odpowiedniego modelu w levisie lub (przekonałam się do tej marki) americanosie. Problem zaczyna się gdy chodzi o spodnie elegantsiejsze. Mówicie o orsay... Jakoś nigdy nie zboczyłam tam w swoich wędrówkach. Rzeczy tam wydawały mi się tam takie różowo-plastikowe. No, ale sprawdzę.
Na razie mam zapas spodni, w które obkupiłam się mieszkając w US.

O wiele gorzej rzecz się ma ze swetrami, marynarkami, płaszczami i kurtkami. Strasznie ciężko mi znaleźć. Powiedzcie gdzie je kupujecie.
Też udaję, że noszę rękawy 3/4, ale no właśnie... najzwyczajniej w świecie zimno mi w zimę (szczególnie, że jest ze mnie niebywały zmarźluch).

Fajny pomysł z tą koronką. Kiedyś sama w podobny sposób wydłuzyłam rękawy płaszcza (nie koronką oczywiście, ale jakimś tam materiałem).

Zgadzam się z tym, że teraz jest o niebo lepiej niż niegdyś - szczególnie jeśli chodzi o spodnie.

Odpowiedz
WhiteRabbit 2013-05-31 o godz. 18:53
0

Nie wiem, czy Wam jakkolwiek pomogę ;) ale w Diversie są całkiem fajne spodnie, jest długość "tall".
Mam 174cm (przy Was to pikuś, pestka i pryszcz, ale i tak do najniższych nie należę) i "tall" są mi dużo za długie :)
Są dżinsy, są takie a'la bojówki.

Odpowiedz
b.londynka 2013-05-31 o godz. 18:33
0

jak już znalazłam takie długie/duże to mam sobie kupić!!
Skad ja to znam lol Teraz, poki jestem w UK, nie mam z tym takiego problemu, bo kilka sklepow ma w swojej ofercie odziez TALL, ale za m-c wracam do Polski i juz sie boje, ze problem zacznie sie od nowa...

OT, Pimpek, gdybys miala problemy ze znalezieniem spodni ciazowych, sluze namiarami na firme w USA. Wlasnie dostalam od nich 2 pary i jestem zadowolona ;). Jedne maja dl. 89/90, drugie kilka cm wiecej, mierzac od kroku. Ja sama jestem prawie Twojego wzrostu (ponad 180 cm) i nosze spodnie dlug. 36.

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 17:59
0

O koronce też kiedyś myślałam, ale to nie mój styl. Więc jedyne żakiety jakie mam to szyte na miarę.
Za to w tym roku do jedynego płaszcza w który mam nadzieję się zmiścić, ale który nie grzeszy długimi rękawami dokupię sobie (albo sama zrobię) takie niby rękawiczki-rękawki, bez palców, tylko ze sznureczkiem między kciukiem i wskazujacym. Udają one rękawy długiego swetra ;) lol

Jejku, ile to się człowiek musi nakombinować, zeby cokolwiek kupić.
Muszę sobie poszukać choć jednego swetra którym owinę mój biedny brzuch na jesień/zimę. I już robię się nerwowa na samą myśl o tym Pewnie będę chodzić i szukać.

Mój mąż na początku czasów "wspólnego portwela" złościł się okropnie gdy robiłam nieprzewidziane zakupy: spodnie, buty, swetry. Ale wystarczyło by kilka razy poszedł ze mną na zakupy i sam zobaczył, ba! nawet sam namawiał, że jak już znalazłam takie długie/duże to mam sobie kupić!! lol

Teraz każdy mi chce ciuchy ciążowe pożyczać, a ja sie tylko śmieję. Bo może ja proporcjonalnie wyglądam na 38 ale majtki noszę XL lol

A wzroztu droga Gabingo mam 185... kilka lat temu
Teraz profilaktycznie się nie mierzę lol

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 17:57
0

Gabingo napisał(a):dziewczyny ile macie wzrostu ? bo ja 160 cm i notorycznie musze wszystkie spodnie skracac lol
Mam identyczny problem, chociaż mam 165 cm. Wszystkie spodnie skracam, bo jak już pasują na biodra, to nogawy są ładne kilka cm za długie. To wnerwia, jeśli spodnie ładnie leżą, ale nogawki mają taki fason, który po skróceniu psuje efekt.

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 17:47
0

dziewczyny ile macie wzrostu ? bo ja 160 cm i notorycznie musze wszystkie spodnie skracac lol

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 08:33
0

Pimpek napisał(a):"No niestety na panią nic nie mamy"...
Mi mówili "Taaaaakich to nie mamy" - z wyrzutem, że mutant do sklepu przyszedł ;)

A spodni rozszerzanych z Orsaya też mi żal, bo teraz wszystkie proste lub zwężane. Na szczęście mam zapasy, poza tym teraz mam większe zapotrzebowanie na krótsze (klimat+rower), więc kupuję te takie za kolano.

Jednej rzeczy w Orsayu pojąć nie mogę - spodnie nawet przydługie a wszystkie bluzki za krótki i z za krótkimi rękawami. Mają inne wymiary do szycia gór i dołów?

Z serii - jak dostosować rzeczywistość do potrzeb - żakietom z za krótkimi rękawami doszywam od wewnątrz koronkę - całkiem to fajnie wygląda a przedłuża rękaw do akceptowalnej długości.

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 07:49
0

No orsay mnie ostatnio zaczął wkurzać. Mieli bardzo ładny model i szyli go w różnych materiałach. Taki z lekko rozszerzaną nogawką. No i przestali. Zmienili coś i już jest be... a przede wszystkim za krótkie...
Muszę mieć nogawkę od kroku min 87 cm. Inaczej są za krótkie... właściwie teraz latam w nogawkach 85 ale to tylko dlatego że dłuższych ciążówek nie znalazłam
A co do rękawów to je zwyczajnie lekko podciągam ;) i udaję że noszę rękawy 3/4... co bywa kłopotliwe w zimne dni.

Ale teraz i tak jest dobrze. Pamiętam, że jak byłam w podstawówce i liceum to kupienie czegokolwiek było wielką tragedią i nie raz, nie dwa wychodziłam ze sklepu z płaczem. To jest dla mnie wręcz upokarzające.
"No niestety na panią nic nie mamy"...

Odpowiedz
baskent 2013-05-31 o godz. 07:42
0

Nabla napisał(a):Spodnie kupuję w Orsayu i zawsze są dobre, nawet do obcasów (noszę długość 34-36 cali w zależności od tego, do jakich butów).
To jedyna firma, której spodnie na mnie pasują - są dobre i na długość i w biodrach i w pasie lol

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 07:36
0

Spodnie kupuję w Orsayu i zawsze są dobre, nawet do obcasów (noszę długość 34-36 cali w zależności od tego, do jakich butów). Większy problem miałam właśnie z "górą", bo np. kopertowe bluzki mają wiązanie prawie pod pachami lol Do tego gołe nerki/brzuch, bo bluzka za krótka.

Na za krótkie rękawy jeszcze rozwiązania nie znalazłam, ale nie wszystko na raz ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 07:32
0

No ale nie mów, że spodnie takie długie znalazłaś. Jakie nosisz nogawki? (długość)
Ja znalazłam w 9fashion, ale z spodnie golfem ;)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie