Quantcast
  • Shannen odsłony: 11006

    Sprzątaczka- czy zrobić listę zadań?

    Dzisiaj przychodzi dziewczuyna do sprzatania i zastanawiam sie czy jej nie zrobic listy co ma posprzatac.Chodzi o to, ze po jej wyjsciu ja wyrzucam rzeczy, doczyszczam to o czym ona zapomniala albo chciala zapomniec liczac na to, ze nie sprawdze.Kurcze, przeciez jak mam chodzic i poprawiac, to wole to sama zrobic i bedzie po mojemu :P.U mnie np. prosilam, by dokladnie wycierala kurze z lozeczka /kupilam z szuflada i niestety zbiera sie na tym wszystko - siersc psa, kurz/ i to robi, tylko sprzatajac wysowa lozeczko z tamtad gdzie stoi i tak mi zostawia na srodku pokoju. Nie rusza polek pod przewijakiem - to tez jest siedlisko kurzu - kurcze jak sie mieszka przy ruchliwej ulucy, to wystarczy otworzyc okno a wieczorem jest juz co sprzatac :(Hmm, a moze napiszecie jak wyglada sprzatanie u Was? (czy prosicie o czyszczenie lodowki, szafek kuchennych, piekarnikow?).Ja mam opory by mowic jej o poprawkach. Moze ta lista nie bylaby taka zla?

    Odpowiedzi (67)
    Ostatnia odpowiedź: 2020-10-09, 16:24:33
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2020-10-09 o godz. 16:24
0

Droga Pani. Okna, lodówka, okap, piekarnik normalnie płci się dodatkowo. Nie rozumiem skad pomysł, że Pani musi wszystko. Nieprawda. Znaczy się Pani wykorzystuje ta perełkę.

Odpowiedz
Shannen 2013-07-18 o godz. 18:45
0

:)
widzisz.... a naszym pracowac sie nie chce ...

Odpowiedz
aneczek 2013-07-18 o godz. 14:34
0

Shannen napisał(a):ok, dziekuje :)

Nd nami sasiedzi maja "perelke" z Ukrainy - jak wroca z urlopu to ich tez podpytam co i jak i czy bedzie chetna na dodatkowa robote
Nasza jest z Białorusi ;)

Odpowiedz
Shannen 2013-07-18 o godz. 13:22
0

ok, dziekuje :)

Nd nami sasiedzi maja "perelke" z Ukrainy - jak wroca z urlopu to ich tez podpytam co i jak i czy bedzie chetna na dodatkowa robote

Odpowiedz
aneczek 2013-07-18 o godz. 11:45
0

Shannen napisał(a):Aneczek- a moze te Twoja pani szuka jeszcze dodatkowego zrodla dochodu ;) ?
Niestety nie, ma tyle pracy, że pracuje nawet w weekendy i wieczorami i nawet męża zatrudniła do pomocy. Jakieś 2 tyg temu proponowałam jej pracę u mojej koleżanki, ale powiedziała, że już po prostu nie da rady. Na wszelki wypadek zapytam ją przy następnej wizycie tj. w środę w przyszłym tygodniu i jeśli będąszanse, napiszę Ci na prive'a jej dane.

Odpowiedz
Reklama
Shannen 2013-07-18 o godz. 05:59
0

Aneczek- a moze te Twoja pani szuka jeszcze dodatkowego zrodla dochodu ;) ?

Odpowiedz
aneczek 2013-07-18 o godz. 05:19
0

Shannen napisał(a):Na razie mam lekko zabalaganione mieszkanie, ktore jutro posprzatam jak maly bedzie spal ;) i zaczne rozgladac sie za kims, kto oprocz sprzatania poprasuje tez mezowi koszule ;)
Oj, te koszule, mój mąż używa co najmniej jednej koszuli dziennie, a z reguły dwie, więc zawsze jest ich cały stos. Na szczęście wraz z mężem po ślubie zyskałam także Panią, która sprzątała u niego za jego starych, dobrych, kawalerskich czasów. Złoto a nie kobieta, teraz już sobie nie wyobrażam prowadzenia domu bez niej - to fakt: rozpuściła nas. Jest u nas raz w tygodniu przez ok. 8 godzin, a jak wychodzi, to wszystko jest na błysk. Jeśli coś mi nie odpowiadało z tego, co robiła, mówiłam jej to a ona się dostosowywała. Teraz nie mam już żadnych uwag i nigdy nie mówię jej, co ma sprzątac, czasami nawet sama z siebie weźmie się za rozmrożenie lodówki czy umycie okien, jeśli ma mniej prasowania. Od dawna ma klucze do naszego mieszkania, bo po 3 latach mamy do niej pełne zaufanie.
Shannen, życzę Ci powodzenia w szukaniu, bo nie jest łatwo kogoś takiego znaleźc, zanim mąż ją znalazł opowiadał mi takie historie o paniach, z którymi rozmawiał, że można by było niezłą farsę nakręcic.
Pamiętaj o jednym: to Ty za to płacisz i masz prawo wymagac, by było posprzątane tak, jak tego oczekujesz.

Odpowiedz
Shannen 2013-07-17 o godz. 21:09
0

ostryga - wiesz, jezeli, przez 3 ostatnie sprzatania mowie jej, by nie bala sie wyrzucac smieci i nadal robi po swojemu to nie sadze, by tlumaczenie jej co zrobila zle spowodowaloby to, ze sie bardziej przylozy. Sprzatac w domu "po lebkach" to i ja moge a kasa zostanie maluchom na zabawki ;).

Na razie mam lekko zabalaganione mieszkanie, ktore jutro posprzatam jak maly bedzie spal ;) i zaczne rozgladac sie za kims, kto oprocz sprzatania poprasuje tez mezowi koszule ;)

Odpowiedz
ostryga 2013-07-17 o godz. 18:45
0

Szkoda, moze dzieki temu uniknelaby takich sytuacji w przyszlosci, bardziej sie przykladajac.

Ale decyzje podjelas sluszna!

Odpowiedz
Shannen 2013-07-17 o godz. 10:29
0

Przespalam sie z tym...

Pani dzisiaj podziekowalam, co prawda podalam inny powod rezygnacji z jej uslug, bo przez gardlo mi nie przeszlo powiedzenie jej, ze nie umie sprzatac

Odpowiedz
Reklama
Shannen 2013-07-16 o godz. 16:29
0

Mala- tak zrobie.
We wtorek bedzie to jej ostatnie sprzatanie u mnie (obiecalam, to dotrzymam slowa) ale bede ja sprawdzac. Zreszta jest studentka dzienna, wiec tak naprawde dyspozycyjna bylaby do konca wrzesnia, a pozniej zaczelyby sie prosby o przekladanie terminow, bo ma albo cwiczenia, albo wyklady itp... A mi to nie na reke.

Odpowiedz
Mała 2013-07-16 o godz. 15:41
0

Shannen, ja bym zmienila te kobiete... Poszukalabym kogos innego, bo wyglada na to, ze gorzej byc nei moze...

Odpowiedz
Shannen 2013-07-16 o godz. 15:30
0

ediee napisał(a):Podwawelska napisał(a):Ja sobie nie wyobrażam aby ktoś obcy sprzątał moje włościa.
ja właśnie też..
układał w szafkach

sory za Ot Shannen
ediee - sprzatanie szafek kuchennych, nie szafy z ciuchami to ogromna roznica ;) . I nie ukladal, tylko wyjal pudelka z ulozonymi rzeczami czy talerze i przetarl szuflady z kurzu, z rozsypanych przypraw.
Nie prosze jej by to za darmo robila, to jest praca, za ktora jej place

:) - po prostu sa osoby, ktore chca dorobic a ja nie zawsze mam czas na posprzatanie przy malym dziecku /wrzeszczacym tak, ze sie zapomina czasami/- gdyby mi ktos przypilnowal malucha to nie potrzebowalabym pomocy ;)

Ostryga - zanim dziewczyna zaczela prace wyjasnilam jej co ma robic i jesli nie wie, to ma pytac. Zdaje sobie sprawe, ze takie rzeczy o ktorych piszesz istnieja, bo kiedys, bedac studentka sama pracowalam jako opiekunka do starszej osoby /Wlochy/ i niania /Warszawa/. To mnie nauczylo, ze jesli czegos nie wiem, nie jestem pewna to pytam a kudly na szczotce na pewno widziala zamiatajac smieci na lopatke.

Mea- zrobilam liste i co z tego, jak rzeczy ktore sa oczywiste nie zostaly zrobione. Zostawianie mopow do prania w zlewie to sie nazywa sprzatanie?
Scieranie kurzy z mebli podnoszac rezczy na nich lezace i odkladanie w to samo miejsce - przeciez to jest jasne... nie wymagam od niej scielenia lozka, zmieniania poscieli, prasowania, mycia naczyn tylko podstawowych rzeczy, ktore sa oczywiste :|

Odpowiedz
Mea 2013-07-16 o godz. 14:15
0

Ostryga ma dużo racji, wie co mówi, każdy ma inne wymagania ;)

Co nie zwalnia ta pania z rzetelnej pracy. Chciałam tylko nabąknąc, ze czasami ludzie maja swoje upodobania o których pani sprzatajaca nie wie i warto jej zrobic liste lub powiedzieć.

Odpowiedz
ostryga 2013-07-16 o godz. 10:21
0

Shannen - pewne rzeczy, ktore dla Ciebie sa oczywiste, niekoniecznie sa oczywiste dla innych. Dotyczy to rowniez sprzatania. Kazda "pani domu" ma swoje upodobania i przyzwyczajenia i gwarantuje Ci, ze co dom, to obyczaj.

W trakcie studiow pracowalam w charakterze opiekunki/pielegniarki srodowiskowej - do moich obowiazkow nalezalo jednak czasem takze sprzatanie, poniewaz osoby do ktorych jezdzilam z reguly nie byly w stanie sprzatac same (glownie niepelnosprawni). Czasami jezdzilam w ciagu tygodnia do kilku roznych osob i czesto zaskakiwalo mnie, jak roznie mozna postrzegac te same rzeczy i jak wazne moga byc rzeczy, ktore dla kogos innego sa banalne.

Przyklad: w domu A dziwnie na mnie spojrzano, kiedy nie obrocilam ubran wrzucanych do pralki na lewa strone.
W domu B spojrzano na mnie dziwnie, bo je przewrocilam.
W domu C pan domu chcial miec posciel na lozku ulozona guzikami do gory, w stopach.
W domu D guziki musialy byc na wysokosci piersi.
W domu A nie bylo mowy by wyrzucic smieci, jesli kosz nie byl pelny.
W domu C scieralo sie kurze wylacznie papierowymi serwetkami.
W domu B odleglosc miedzy kocimi miskami miala wynosic co najmniej metr.
W domu A pytano mnie, czemu miski sa tak daleko od siebie.
W domu C nie wolno bylo wyrzucic niczego, co lezalo na podlodze lub na stole (no, chyba ze byl to np. ogryzek).

I tak dalej i tak dalej, roznice dotyczyly wszystkiego: mycia kieliszkow, ulozenia mydla na umywalce, skladania ubran, prasowania ich, mycia okien i tak dalej. Z czasem poznalam upodobania kolejnych osob (a dotyczyly one oczywiscie takze jedzenia, toalety, zazywania lekow...).

Jesli mialas okazje obejrzec ktorys odcinek "zamiany zon", czy jak sie to zwalo, bo moze zauwazylas, jak czesto zaszokowane byly "zamienione zony" tym, jak ta druga prowadzi swoj dom i ile rzeczy bylo dla nich absolutnie nie do pomyslenia.

Nie mowie, ze oczyszczenie szczotki z klebow kurzu nie jest oczywiste, bo chyba jest, ale wiele rzeczy, o ktorych piszesz, byc moze wcale nie jest. (Dla wyjasnienia: nie probuje bronic pani, ktora u Ciebie sprzata, bo nie wykonuje najwyrazniej swojej pracy solidnie).

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 10:05
0

Dzięki za odpowiedzi.
Czyli jak się dogadasz tak masz.

Odpowiedz
ediee 2013-07-16 o godz. 09:37
0

Podwawelska napisał(a):Ja sobie nie wyobrażam aby ktoś obcy sprzątał moje włościa.
ja właśnie też..
układał w szafkach

sory za Ot Shannen

Odpowiedz
Shannen 2013-07-16 o godz. 09:17
0

Gabingo napisał(a): ciekawa jestem jak w domu sprzata ;)

Odpowiedz
Shannen 2013-07-16 o godz. 09:17
0

Gabingo napisał(a): ciekawa jestem jak w domu sprzata ;)

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 08:54
0

Poprzednia pani robiła listę swoich ulubionych środków i byla bardzo niezadowolona jak zmieniłam je na ekologiczne. Obecna nie ma z tym problemu.

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 08:53
0

trzeba miec dryg ;) bo jesli ktos pewych rzeczy do sprzatania nie widzi to nie ma drygu albo wyobrazni o organizacji juz nie wspomne skro ona zawodowo zajmuje sie sprzataniem i taka fuche odpiepsza to ciekawa jestem jak w domu sprzata ;)
dla mnie ona nie ma drygu i niepowaznie podchodzi do sprawy, chyba jednak nie wiedzie sie jej tak zle skoro nie przyklada sie do pracy.

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 08:43
0

Shannen napisał(a):Ignarancja- nie zawsze - ktos woli zaplacic wiecej za godzine pracy pani sprzatajacej, ale ona ma sama zapewnic te srodki, to zalezy od umowy jaka byla.
no to jak widać nie zawsze ;)

Odpowiedz
Shannen 2013-07-16 o godz. 08:30
0

Martuś :
Shannen a taki pytanie trochę z innej beczki jeśli mogę.
Jak to jest ze środkami czystości typu Ajax, Pronto, Domestos?
To Wy zapewniacie wszystko czy pani musi mieć swoje?
Może pytanie trochę głupie, ale tak się właśnie zastanawiam jak to powinno być rozwiązane.
Ja kupuje i dziewczyna z tego korzysta /cify do plytek, mleczka do szorowania, ajax, pronto do podlogi, pronto do mebli, czysciki do metalowej kuchenki, spray do piekarnika, plyn do mycia szyb, sciereczki z mikrofibry, wchlaniajace wode, do podlogi i rekawiczki ochronne, odswiezacze powietrza - tyle pamietam/
Ale...., raz sprzatala pani od meza z firmy i zauwazylam, ze miala te rzeczy ze soba /byc moze wziela je z firmy /, z tym, ze jak widzoiala to u mnie w domu to korzystala z moich.

Ignarancja- nie zawsze - ktos woli zaplacic wiecej za godzine pracy pani sprzatajacej, ale ona ma sama zapewnic te srodki, to zalezy od umowy jaka byla.

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 07:49
0

Ja nie Shannen, ale odpowiem z jakim rozwiazaniem ja sie spotykałam. Zawsze środki czytsości zapewniał właściciel mieszkania.

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 07:40
0

Shannen a taki pytanie trochę z innej beczki jeśli mogę.
Jak to jest ze środkami czystości typu Ajax, Pronto, Domestos?
To Wy zapewniacie wszystko czy pani musi mieć swoje?
Może pytanie trochę głupie, ale tak się właśnie zastanawiam jak to powinno być rozwiązane.

Odpowiedz
Shannen 2013-07-16 o godz. 06:41
0

Gabingo, tutaj nie trzeba miec zadnego "drygu", tylko trzeba dobrze zorganizowac sobie czas.
Przecierz jak stoi kosz to sie po pierwsze sprawdza czy sa w nim worki /byla o tym kilka razy uprzedzana/ po drugie nie wrzuca sie obok, a po trzecie nawet jesli kosz jest w 1/3 wypelniony to sie go oproznia i wyrzuca.
Nie czysci sie polek papierem toaletowym, jesli sa sciereczki /i to swierze, nie pobrudzone, zapakowane w folie - ale niestety sciereczke pozniej trzeba wyprac /

Odpowiedz
Gość 2013-07-16 o godz. 05:42
0

a tak na uboczu to mysle sobie, ze fajnie jest miec taka pania do sprzatania, tym bardziej jak sie ma male dziecko w domu ;)

tylko ze ona musi wykonywac swoje obowiazki, a nie zeby trzeba bylo poprawiac. mysle, ze ona nie ma drygu do sprzatania sprzatac tez trzeba umiec, miec wyobraznie, robic cos schematycznie, po kolei, a nie ciagle o czyms zapominac. rozumiem zapomniec zetrzec na polkach pod przewijakiem, ale jesli ciagle sie cos podobnego zdarza to zadna pomoc ;)

Odpowiedz
ampa 2013-07-15 o godz. 22:37
0

Shannen napisał(a):ampa dlaczego wykasdowalas swoja wypowiedz??
zdazylam ja juz zacytowac
i bardzo dobrze, że zdążyłaś, coś mi sie popaprało i widziałam swoja odpowiedź w pięciu wersjach, a jak zaczęłam wykasowywać to od razu wszystko znikło, kolejnym krokiem była niemoc zalogowania się na forum, jakieś wariacta mój komp odprawiał czy co??

a do tematu wacając to chyba inaczej zrozumiałam to sprawdzanie, myslałam,że dałaś jej jakby kredyt zaufania typu Pani X polecam moje mieszkanie sprawdzać pani nie będę, a o ile teraz dobrze rozumiem chodziło Ci o to że podczas sprzątania jej nie sprawdzasz tak?

Shannen napisał(a):Sluchaj, ale mnie nie interesuje to, czy ona zapamieta czy nie - jesli ma problem z zapamietywaniem, to powinna sobie spisac to na kartce albo poprosic o zakres obowiazkow.
Zgadzam się z Tobą całkowicie, tylko tak mi się nasunęło, że ludzie to maja jednak różne wymagania i życzenia, a fucha wymaga myslenia gdzie jak co u kogo a nie idę i robię.

Odpowiedz
Gość 2013-07-15 o godz. 15:01
0

Shannen napisał(a):mieszkanie ok 60 metrow zajmuje to 2 do 2,5 h.
Hmmm, w poprzednim mieszkaniu, ok 80 metrów + prasowanie, pani spedzała 5-6 godzin.

Odpowiedz
Shannen 2013-07-15 o godz. 14:43
0

ampa dlaczego wykasdowalas swoja wypowiedz?? ;)
zdazylam ja juz zacytowac

Odpowiedz
Shannen 2013-07-15 o godz. 14:42
0

ampa napisał(a):Shannen a dlaczego powiedziałaś że nie będziesz sprawdzać?

A swoją droga taka robota tez nie jest łatwa pod względem zapamiętania co w którym domu jak, bo np ja nie zyczę sobie ruszania, przestawiania, wyrzucania czegokolwiek-podnieść zetrzeć postawić, do prania i pościeli obcych nie dopuszczam, a w ogóle to robota ma byc zrobiona gdy mnie nie ma w domu.
nie wiem dlaczego tak powiedzialam, moze dlatego, ze takie sprawdzanie zle mi sie kojarzy / w pracy mialam dyrektorzyne, ktoremu ja nie podlegalam, ale czepial sie wszystkiego, zwlaszca tego ze np instrukcje nie byly na czas zrobione - pracowalam jako asystentka ale zawalali mnie grafika komputerowa, gdy sie dowiedzieli, ze orientuje sie w tym temacie/ , moze dlatego, ze czasami nie mam jak sprawdzic tego przy niej, bo mlody sie wydziera .

Sluchaj, ale mnie nie interesuje to, czy ona zapamieta czy nie - jesli ma problem z zapamietywaniem, to powinna sobie spisac to na kartce albo poprosic o zakres obowiazkow.
Przepraszam Cie, ale obranie szczotki z "kotow" to podstawowa rzecz, ktora sie robi - przeciez nikt tego nie "kolekcjonuje".
Tak to wyglada w realu:
http://www.fotosik.pl

Ja powiedzialam, ze ma wyrzucac rzeczy, ktore upadly na podloge oprocz rachunkow, paragonow i pieniedzy a jak nie wie, to ma sie pytac.

Odpowiedz
Shannen 2013-07-15 o godz. 11:46
0

Sun napisał(a):Shannen, gdyby jej się nie przelewało to by chciała pracowac za wszelką cene, a z tego co piszesz to ciągle ma jakies fochy.
Ile zajmuje jej sprzatanie u Ciebie i jakie masz mieszkanie?
.
mieszkanie ok 60 metrow zajmuje to 2 do 2,5 h. Pewnie ja popelnilam blad bo powiedzialam, ze nie bede jej sprawdzac.

wczoraj zakazalam jej uzywac odkurzacza, bo powodowalo to, ze siersc unosila sie z "wydychanym powietrzem" a dywanow nie posiadam a szczotka faktycznie lepiej sie tego pozbyc.
zauwazylam, ze nie zamiotla plytek w kuchni /albo zrobilla to niedokladnie/ bo pod psimi miskami jest czarno

Ja sprzatam to mieszkanie 3h z przerwami na galgulenie z malym albo uspakajaniem go

Odpowiedz
Gość 2013-07-15 o godz. 10:29
0

Shannen, gdyby jej się nie przelewało to by chciała pracowac za wszelką cene, a z tego co piszesz to ciągle ma jakies fochy.
Ile zajmuje jej sprzatanie u Ciebie i jakie masz mieszkanie?

Podwawelska, gdyby nie panie do sprzątania to bym sobie dawno w łeb strzeliła ;) 7 sierściuchów, 200metrów, 3 pietra i poród tuż tuż. Zresztą w poprzednim 3 razy mniejszym mieszkaniu lepiej nie było. Obszczymury zapewniają zajęcia ;)
Ale i tak zawsze jest mi głupio, że ktos za mnie sprzata.

Co do obowiązków, to pani nie pierze i nie zmywa, bo ja nie chcę. Poza tym standard: odkurzanie, mycie podłóg, łazienek, prasowanie, wynoszenie śmieci.

Odpowiedz
Gość 2013-07-15 o godz. 10:09
0

Shannen to, że się komuś w domu nie przelewa nie upoważnia do tego, żeby innych w jajo robić.

Odpowiedz
Shannen 2013-07-15 o godz. 09:13
0

janiu- wlasnie to robie, tylko ja glupia zawsze mam opory, bo ztego co mowila, to nie przelewa sie jej w domu i chce sobie dorobic a z drugiej strony nie zdzierze takich niedociagniec / worki ze smieciami tez musialam jej spakowac wczoraj, a sama z siebie nie pomyslala, by sprawdzic drugi kosz, zapomniala tez wziasc i wyrzucic jak sprzatala biurko na ktorym stoi komp patyczka, ktorym czyscilam klawiature - ladnie odlozyla mi go na ksiazke /

Odpowiedz
Shannen 2013-07-15 o godz. 09:09
0

kurcze, ze ja jestem taka, ze jak komus cos obiecam, to sie nie wycofuje z tego - obiecalam jej sprzatanie we wtorek :mur:

Odpowiedz
Jania 2013-07-15 o godz. 09:08
0

chyba na Twoim miejscu już bym się rozglądala za inną osobą do sprzątania

Odpowiedz
Gość 2013-07-15 o godz. 09:02
0

szukaj kogos onnego. ja nie widze dla niej szansy poprawy

Odpowiedz
Shannen 2013-07-15 o godz. 08:56
0

powinnam chyba pojsc na pomyje .

Zastanawialam sie, dlaczeko pies ma takie "koty" kurzu na pyszszku i teraz wiem .
"Przytulil" sie do szczotki do zamiatania - dziewczyna sprzatajaca nie wyczyscila wlosia naszczotce i jest tam tabun takich "kotow"
........ a ja jej obiecalam i umowilam sie na sprzatane we wtorek, takie gruntowne, bo wczoraj, tak jak przypuszczalam spieszyla sie i wyszla po 2h - czyli niezla stawka jej godzinowa wyszla /umowilam sie z nia na calosc za sprzatanie/ i nie mialabym nic przeciwko, gdyby posprzatala tak jak trzeba .

Jak zobaczyla liste, to zapytala, czy wszystko ma zrobic w jeden dzien - pomyslalam, ze w sumie lodowka i polki w szafach moga poczekac do wtorku, bo:
- nie uprzecilam jej o takim sprzataniu, ale z drugiej strony, to chyba normalne, ze raz na 2-3 tygodnie nalezy przetrzec szuflady z naczyniami, bo sie kurzy, bo psia siersc sie unosi i czasami dopstaje sie do szuflad .

Jestem na siebie mega wsciekla :x

chyba jej zostawie ten syf na szczotce i pokaze we wtorek, jak wczesniej mnie nic nie trafi i nie umowie sie z inna dziewczyna

Odpowiedz
Shannen 2013-07-14 o godz. 08:06
0

awangarda w stylu retro napisał(a):ostryga napisał(a):Mozesz oczywiscie podejsc do sprawy po hamerykansku - wowczas na pewno nie wyjdziesz na osobe zadzierajaca nosa:

Powiedz jej, ze bardzo doceniasz jej prace (nie pomoc! - ona dla Ciebie pracuje) i ze cieszysz sie bardzo, ze ja znalazlas i ze byloby Ci bez niej ciezko. Pochwal to, co robi naprawde dobrze, a mimochodem wspomnij o liscie, ktora przygotowalas, aby usprawnic i ulatwic jej prace. Pokaz jej na liscie zwlaszcza te rzeczy, ktorych Ci brak i wyjasnij, ze sa one dla Ciebie wazne, ale wiesz, ze trudno na to wpasc samemu albo ze latwo sie o takich drobiazgach zapomina. Popros, ja, by z tej listy korzystala a po sprzatnieciu zerknij na miejsca o ktore Ci chodzilo i powiedz jej mile slowo, jesli je przy sprzataniu uwzglednila ;)
ja chyba sobie wydrukuje i zaczne cwiczyc przed lustrem. moze za jakis czas bedzie wychodzic naturalnie.
ja chyba tez, tylo ostatnio nie mam czasu by patrzec w lustro
:P

Odpowiedz
Gość 2013-07-14 o godz. 08:01
0

kula napisał(a):Chyba ostryga ma podobny poglada do mojego
po hamerykansku jest 'ołkej' 8)

Wyjdziesz na kultowa kobiete, ktora pomaga byc swojej pracownicy kreatywna, a przy tym usprawnia jej prace.
cwaniary ;) ja bym na to nie wpadla, najwidoczniej wredna jestem lol

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2013-07-14 o godz. 07:35
0

ostryga napisał(a):Mozesz oczywiscie podejsc do sprawy po hamerykansku - wowczas na pewno nie wyjdziesz na osobe zadzierajaca nosa:

Powiedz jej, ze bardzo doceniasz jej prace (nie pomoc! - ona dla Ciebie pracuje) i ze cieszysz sie bardzo, ze ja znalazlas i ze byloby Ci bez niej ciezko. Pochwal to, co robi naprawde dobrze, a mimochodem wspomnij o liscie, ktora przygotowalas, aby usprawnic i ulatwic jej prace. Pokaz jej na liscie zwlaszcza te rzeczy, ktorych Ci brak i wyjasnij, ze sa one dla Ciebie wazne, ale wiesz, ze trudno na to wpasc samemu albo ze latwo sie o takich drobiazgach zapomina. Popros, ja, by z tej listy korzystala a po sprzatnieciu zerknij na miejsca o ktore Ci chodzilo i powiedz jej mile slowo, jesli je przy sprzataniu uwzglednila ;)
ja chyba sobie wydrukuje i zaczne cwiczyc przed lustrem. moze za jakis czas bedzie wychodzic naturalnie.

Odpowiedz
Shannen 2013-07-14 o godz. 07:32
0

pisze liste... tzn robie dopiski

Odpowiedz
kula 2013-07-14 o godz. 07:14
0

Chyba ostryga ma podobny poglada do mojego
po hamerykansku jest 'ołkej' 8)

Wyjdziesz na kultowa kobiete, ktora pomaga byc swojej pracownicy kreatywna, a przy tym usprawnia jej prace.

Odpowiedz
ostryga 2013-07-14 o godz. 07:08
0

Mozesz oczywiscie podejsc do sprawy po hamerykansku - wowczas na pewno nie wyjdziesz na osobe zadzierajaca nosa:

Powiedz jej, ze bardzo doceniasz jej prace (nie pomoc! - ona dla Ciebie pracuje) i ze cieszysz sie bardzo, ze ja znalazlas i ze byloby Ci bez niej ciezko. Pochwal to, co robi naprawde dobrze, a mimochodem wspomnij o liscie, ktora przygotowalas, aby usprawnic i ulatwic jej prace. Pokaz jej na liscie zwlaszcza te rzeczy, ktorych Ci brak i wyjasnij, ze sa one dla Ciebie wazne, ale wiesz, ze trudno na to wpasc samemu albo ze latwo sie o takich drobiazgach zapomina. Popros, ja, by z tej listy korzystala a po sprzatnieciu zerknij na miejsca o ktore Ci chodzilo i powiedz jej mile slowo, jesli je przy sprzataniu uwzglednila ;)

Odpowiedz
kula 2013-07-14 o godz. 06:53
0

Shannen jestes przykladem osoby, ktora naprawde przejmuje sie innymi ludzmi... Mam podobnie, nie odnosnie sprzatania, ale np nadasanych twarzy. Jestem w stanie patrzec na zachowanie bliskich i zastanawiac sie jak im cos powiedziec, zeby ich to nie zabolalo, nie sprawilo przykrosci...

i niech tylko zobacze nadasana twarz ;)

Ale... musisz zauwazyc, ze jestes w tym wypadku pracodawczynia. Czyli przelozona... Mozna miec roznych przelozonych. Przelozonego kumpla, przelozonego typu surowy szef, ale tez wymagajacego i sympatycznego.

Sama lista jest naprawde swietnym pomyslem. Ale sprawdzanie tego czy rzeczywiscie wszystko zrobila razem z nia? Mysle, ze warto sprawdzic to po jej wyjsciu i nastepnym razem stanowczo zwrocic uwage. Dzieki temu dziewczyna zyska poczucie zaufania do jej osoby.

To nie jest Twoja rodzina i naprawde w takich relacjach trzeba komunikowac sie w bardzo prosty sposob. Bez domyslow...
Nie powinnas sprzatac po niej... Przeciez to byloby zupelnie nie na miejscu. Uzgodnilyscie kwote, za ktora pracuje razem... Za takie pieniadze zgodzila sie pracowac, a kazda praca ma byc przede wszystkim starannie wykonana, 'z sercem'.

Mam nadzieje, ze odwaznie (i z usmiechem), bo ona naprawde pomaga uda Ci sie z nia dogadac ;)

Odpowiedz
Shannen 2013-07-14 o godz. 06:40
0

Ajka napisał(a):No to rzeczywiscie, pisz liste. U nas jak sa jakies kubki w zlewie to mimo zmywarki je umyje. Z nasza byl problem, ze za duzo wyrzucala. Segregujemy smieci wiec w kuchni stoja pojemniki, no to ona wszystko wrzucala do jednego worka i wyrzucala razem ze smieciami. Jedno slowo i teraz tego nie rusza.

Jania a Pania to najlepiej z polecenia. My mamy swoja juz ponad 3 lata, nie zawsze bylam z niej zadowlona (to Ukrainka wiec nie jest u nas co tydzien bo wizy) no i ma klucze wiec sprzate i prasuje jak nas nie ma w domu.
U mnie tez umyje /mimo, ze ja jej o to nie prosze- zawsze mowie, by l;adowala do zmywarki/- ale jak zobaczylam umyty kieliszek w jej wykonaniu to: :o - chyba nie uzyla plynu do naczyn.

Oj a mi nikt nie moze polecic, bo albo nie maja nikogo do sprzatania, albo sa na etapie szukania. Tez chcialabym Ukrainke, bo panie z Ukrainy sa dokladniejsze, zalezy im na pracy i nie sa drogie ;) - gdzie takich osob szukac?? ;)

Odpowiedz
Podwawelska 2013-07-14 o godz. 06:39
0

nie wiem jakbym się zachowała gdyby mnie sytuacja życiowa do tego zmusiła :)
tylko krowa nie zmienia poglądów więc wszystko być może przede mną

Odpowiedz
Shannen 2013-07-14 o godz. 06:36
0

Podwawelska napisał(a):Ja sobie nie wyobrażam aby ktoś obcy sprzątał moje włościa.
ja tez sobie nie wyobrazalam, ale zmienilam zdanie po tygodniu przebywania non stop- 24h na dobe z rozwrzeszczanym niemowleciem
nic nie moglam przy nim zrobic - od jakiegos czasu mlody przestal wrzeszczec a ja mamdodatkowe rzeczy do roboty, wiec czasami nie wyrabiam - dziewczyna przychodzi 2 razy w tygodniu.

Jania - ja dalam ogloszenie, nawet ktos mi na nie po angielsku odpisal :P
Sprobuj zamiescic ogloszenie na gumtree.
Ja tez sie zastanawiam, czy nie doplacic jej i zapytac czy by nie poprasowala rzeczy ale obawiam sie, czy to zrobi dobrze i czy nie bedzie chciala tego zrobic zaraz po sprzataniu, a tego bym nie chciala, bo juz przezylam pania, ktora sprzatala u mnie 2 pomieszczenia 10h :o .

Gabingo - dlatego zrobilam liste, chce dac jej jeszcze szanse, widze, ze niezbyt pewnie sie czuje /nawet krepuje sie nalac sobie picia z lodowki - jak jej za kazdym razem nie zaproponuje to nie ruszy, a przecierz na samym poczatku mowilam jej, ze moze sie czestowac, jesli chce /.

Odpowiedz
Gość 2013-07-14 o godz. 06:33
0

No to rzeczywiscie, pisz liste. U nas jak sa jakies kubki w zlewie to mimo zmywarki je umyje. Z nasza byl problem, ze za duzo wyrzucala. Segregujemy smieci wiec w kuchni stoja pojemniki, no to ona wszystko wrzucala do jednego worka i wyrzucala razem ze smieciami. Jedno slowo i teraz tego nie rusza.

Jania a Pania to najlepiej z polecenia. My mamy swoja juz ponad 3 lata, nie zawsze bylam z niej zadowlona (to Ukrainka wiec nie jest u nas co tydzien bo wizy) no i ma klucze wiec sprzate i prasuje jak nas nie ma w domu.

Odpowiedz
Shannen 2013-07-14 o godz. 06:25
0

Jania napisał(a):a co wchodzi w zakres takiej sprzatajacej pani? Przychodzi raz na tydzien np i sprząta kurze, odkurza, myje podłogi, łazienkę - ale czy płytki też, naczynia? Czy mycie okien jest dodatkowo opłacane? Jest jakis nieoficjany kodeks?
- naczyn nie myje, czasmi ma tylko wlozyc do zmywarki 2 kubki i 2 talerze jesli ja zapomne tego zrobic- a wierz mi, przy rozryczanym dziecku moze to umknac
- okien nie myje
- plytek tez nie, jedynie te na podlodze w kuchni i lazience a i tak nie dokladnie, bo nie przyjdzie jej do glowy, ze zanim zacznie zmywac to trzeba pozamiatac paprochy i siersc,

Pierwsza dziewczyna to byl skarb /tylko ona juz sie wycofala ze sprzatania / - nie dosc, ze jak sie weszlo do mieszkania tolsnilo, pachnialo srodkami czyszczacymi to sama z siebie np. od czsu do czasu przetarla polki w szafce z butami :o , poukladala rzeczy z suszarki :o /chociaz ja wole, by nie ukladano mi ubran/ itp.

Nie jestem jakas osoba, ktora wszystkiergo zakazuje / jak chca moga sie czestowac zawartoscia z lodowki, piciem/ - pierwsza pani, ktora sprzatala czestowala sie np bigosem i butelka schlodzonego piwa /robila to tylko w upaly/ - nie mialam nic przeciwko, bo w domu po prostu lsnilo.

Odpowiedz
Gość 2013-07-14 o godz. 06:11
0

w takim wypadku wypisalabym wszystko na liscie, pokazala jej i powiedziala, ze tak to sobie wyobrazasz. jesli sie nie zazstosuje - zmienilabym ja. po co masz sie wkurzac i po niej dokanczac ?

Odpowiedz
Jania 2013-07-14 o godz. 06:10
0

hmm Shanen - czyli generalnie nie wiele stracisz jak się pani obrazi. Spróbowałabym ostrzej z nią, gorzej być nie może. Szkoda Twojego czasu na sprzątanie i przede wszystkim złości w jaką wpadasz z powodów w/w.

A ja zaczynam zastanawiać się nad takową panią - jesli dodatkowo prasuje. Gdzie ich szukac w gazetach? Czy samemu dać ogłoszenie?

Odpowiedz
Shannen 2013-07-14 o godz. 06:06
0

Gabingo napisał(a):ja bym zrobila liste i omowila z nia ja i cene do tej listy. moze byc tak, ze skoro ustalila sobie cene to tez ustalila sobie co i jak sprzata ;)

pokaz jej liste, powiedz ze tak sobie sprzatanie wyobrazasz i czy ona sie przy tej cenie na to zgadza. przeciez to umowa dwustronna ;)
Gabingo - jaj jej powiedzialam, co bedzie nalezalo do jej obowiazkow, ustalila sobie stawke za wysprzatanie 60 metrowego mieszkania i nie ukrywam, ze sie zdecydowalam na nia, bo miala najkorzystniejsza oferte dla mnie. Dlatego omawianie kwestii cenowych teraz nie uwazam za wskazane, bo moze sie okazac dla mnie niekorzystne. Poza tym, jesli na kazdym naszym spotkaniu mowie jej , by nie bala sie wyrzucac rzeczy / rachunki i paragony ma zostawic/ to mi odklada np. reklamowki pizzerii, jakies badziewia z gazet na stolik. Ostatnio nawet nie wyrzucila pustej butelki po coca - coli, ktora wiecziorem maz wypil i zostawil na biurku przy komputerze . Tak samo spieszac sie, niechcaco stracilam pudelko z wacikami dziieciecymi i wpadly do umywalki mokrej - zgadnijcie co z nimi zrobila pani do sprzatania? Smieci tez nie wyniesie, chyba, ze ja wyciagne worki z kosza.
ops, nie bylo moim celem narzekanie

kurcze, niewyspana jestem / pozno sie klade- ok.2-giej a pies zdziera mnie z lozka o 5 nad ranem -tylko mnie , meza olewa, nawet w weekend - Igor spi to ja tez sie kimne ;)

Odpowiedz
Podwawelska 2013-07-14 o godz. 06:05
0

Ja sobie nie wyobrażam aby ktoś obcy sprzątał moje włościa.

Odpowiedz
Gość 2013-07-14 o godz. 05:59
0

U nas z takim podstawowym sprzataniem nie ma problemow, lazienki, podlogi jest w porzadku. Ale jak chce juz takie dodatkowy jak mycie szafek, drzwi itp to daje jej troche wiecej kasy. Tylko, ze u nas nie ma dodatkowo platne za okna. Jak ma chwile czasu to umyje jedno lub dwa podczas jednej wizyty, no i za wieksze prasowanie czytaj 6-7 pralek tez dostaje 10-20zl wiecej.

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2013-07-14 o godz. 05:57
0

Shannen napisał(a): i jednoczesnie nie chce miec kolejnej nadasanej twarzy w domu wystarczy, ze maz czasmi taka ma jak wraca z pracy .
nie nalezy sie przejmowac 8)

Odpowiedz
Jania 2013-07-14 o godz. 05:56
0

a co wchodzi w zakres takiej sprzatajacej pani? Przychodzi raz na tydzien np i sprząta kurze, odkurza, myje podłogi, łazienkę - ale czy płytki też, naczynia? Czy mycie okien jest dodatkowo opłacane? Jest jakis nieoficjany kodeks?

Odpowiedz
Shannen 2013-07-14 o godz. 05:55
0

Madeleine napisał(a):Spisanie uwag pomoże nie tylko Tobie - ale i jej.
:) - liste zrobilam wczoraj i sie zastanawialam czy jej to powiedziec a raczej odczytac, czy zostawic na stoliku i poprosic, by zrobila to co jest wypunktowane.
Mieszkanie nie jest zapuszczone, wiec poprosze ja o wysprzatanie lodowki i szuflad gdzie sa naczynia / bo szuflady na naczynia sa obok zmywarki, czyli nisko usadowione i przy odsuwaniu ich dostaje sie tam od czasu do czasu kurz i siers psiaka /- najwyzej mi odmowi a wtedy poszukam innej osoby
Awangarda- lol chce miec dobrze posprzatane i jednoczesnie nie chce miec kolejnej nadasanej twarzy w domu wystarczy, ze maz czasmi taka ma jak wraca z pracy ;).

Odpowiedz
Gość 2013-07-14 o godz. 05:44
0

ja bym zrobila liste i omowila z nia ja i cene do tej listy. moze byc tak, ze skoro ustalila sobie cene to tez ustalila sobie co i jak sprzata ;)

pokaz jej liste, powiedz ze tak sobie sprzatanie wyobrazasz i czy ona sie przy tej cenie na to zgadza. przeciez to umowa dwustronna ;)

Odpowiedz
Gość 2013-07-14 o godz. 05:37
0

Shannen, to absolutnie NIE MA nic do rzeczy, czy płacisz jej dużo, czy mało. Ona ma pracowac solidnie i tyle.

Problem w tym, że nie jesteście równorzędnymi partnerkami i nie będziecie - tak jak nigdy relacje szef-podwładny nie są równorzędne. W naturze pracownika jest zaskarbianie sobie łask szefa, żeby poprawic swój los, a szefa - no cóż, egzekwowanie obowiązków.

Nie patrz na nią jak na panią od sprzątania - tylko jak na Twojego pracownika, który nie wywiązuje się z powierzonego zakresu obowiązków. A to, że pani się spieszy, bo ma inne fuchy - no cóż, to jej problem. Moja mi regularnie zwykła opowiadac o tragediach, które rzekomo dotykają jej rodzinę, które powodowały, że akurat nie spała całą noc, musiała robic wielki remont i jest zmęczona itp. itd. Uodporniłam się od czasu, kiedy zmarły teśc cudem ozdrowiał i znalazł się w szpitalu, więc ona nie mogła do mnie przyjechac ;)

Spisanie uwag pomoże nie tylko Tobie - ale i jej. Zrobisz to na spokojnie, kiedy możesz wszystko przemyślec, więc nie umkną Tobie niedoróbki. Ale i jej pomoże - bo będzie mogła sobie zerknąc na listę, co jeszcze musi zrobic (ja miałam listę i odczytałam ją jednego tygodnia. Za tydzień pani sama poprosiła o tę kartkę, żeby się upewnic, że niczego nie pominęła).

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2013-07-14 o godz. 05:33
0

nie rozumiem.
chesz miec porzadnie sprztaniete czy chcesz, zeby nie odbierano Cie jako zadzierajaca nosa?
jezeli ktos jest wymagjacy to na ogol jest srednio lubiany
9no chyba, ze ma przy okazji ujmujaca osobowosc, ale to nie czesto sie spoytka) i trzeba sie z tym pogodzic.

Odpowiedz
Shannen 2013-07-14 o godz. 05:28
0

Kurcze, wiem, ze jej place, ale nie chce by odebrala to jak zadzieranie nosa z mojej strony :|, poza tym nie bierze duzo za sprzatanie /czyt. sama sobie ustalila kwote za sprzatanie/ wiec moze dlatego niedokladnie sprzata? .
Nie o to chodzi, ze nei chce powiedziec, po prostu czesc z tych rzeczy o ktorych mysle mi umyka, kiedy Igor wrzeszczy a pies molestuje o wyjscie ;) .

Lista bylaby lepsza, bo mialaby wypunktowane co chcialabym, by zrobila, wiec nic nie powinno jej z tego umknac i nie odebralaby tego, ze mam zarzuty do jej pracy .

Ostatnio zauwazylam, ze sie spieszy i dzisiaj mam wrazenie, ze tez tak bedzie, bo wczoraj dostalam od nie sms-a z prosbo o przesuniecie sprzatania na jutro, bo ona sie wlasnie dowiedziala, ze ma prace na godzine 15 /tez sprzatanie/ - oczywiscie, ze sie nie zgodzilam, bo raz, ze sie z nia wczesniej umowilam, dwa- jesli ktos zadzwonil jej wczoraj i chcial sprzatanie na 15 a ona miala juz ten termin zajety, to nie powinna prosic mnie o jego zmiane /taka jakas niepozbierana pod tym wzgledem jest - i wczesniej jak prosila to przekladalam, a dzisiaj nie chce, chce miec wolna sobote a nie siedziec i pilnowac jej - nie znam jej na tyle, by zostawic jej klucze :| /, zwlaszcza, ze po mojej odpowiedzi zadzwonila i bez problemu umowila sie z druga osoba u ktorej sprzata na inny termin.

Odpowiedz
Gość 2013-07-14 o godz. 05:11
0

Byłaby bardzo dobra ;)
U mnie było podobnie - pani przychodziła i z tygodnia na tydzień miałam więcej zastrzeżeń. Ale siedziałam cicho i tylko się denerwowałam, że po jej wyjściu muszę kupę czasu poprawiac.
W końcu nie wytrzymałam, wzięłam się na odwagę, spisałam uwagi, które do niej miałam, i przedyskutowałam je z nią, żebym była pewna, że wszystko będzie zrobione.
Pani co prawda była nadąsana lekko, ale po 2 tygodniach zły humor jej przeszedł ;)

Dziewczyno, Ty jej za to płacisz, żeby wykonywała swoją pracę solidnie. Płacisz - i wymagasz.

Odpowiedz
Gość 2013-07-14 o godz. 05:10
0

ja na samym początku pokazywałąm o co mi chodzi najbardziej i każdy pokój robiła po kolei i w każdym pokoju pokazywałąm co am robic. Oczywiscie niedoróbki zawsze sie znajdzie, ale nie są jakies drazniące...

Odpowiedz
Gość 2013-07-14 o godz. 05:09
0

Ja sprzątam sama, więc sobie listy nie robię lol

Ale moja mama sporządzała na początku taką listę dziewczynie, która u moich rodziców sprząta. Przy niedoróbkach (jak u Ciebie) pokazywała, co uważa, że jest nie tak.

Kurczę, przecież płacisz za to sprzątanie, prawda? To niby czemu miałabyś poprawiać po niej?

Awa dobrze mówi. Jak nie chcesz powiedzieć, zrób listę, a potem punkt po punkcie sprawdzajcie razem..

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2013-07-14 o godz. 05:06
0

zrob szczegolowa liste, pozniej razem sprawdzcie i juz.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie