Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
zulam 2013-11-18 o godz. 12:09
0

Rany, to matka z bliźniakami nie poleci? :o

Odpowiedz
Gość 2013-11-18 o godz. 12:07
0

gabingo wizzem lecisz?

i ich strony
Niemowlęta i małe dzieci w wieku do 2 lat mogą podróżować za stałą opłatą dla niemowląt na kolanach dorosłego opiekuna. Jeden dorosły opiekun może przewozić tylko 1 małe dziecko. Opłaty za miejsce dla niemowląt można dokonać podczas rezerwacji przez Internet lub telefonicznie przez kontakt z telecentrum. Za miejsce dla niemowląt nie płaci się podatku i opłaty manipulacyjnej. Niemowlętom nie przysługuje przewóz bagażu z wyjątkiem wózka, który można przewozić bezpłatnie. Na pokład samolotu nie można wnosić fotelików samochodowych dla dzieci.

Odpowiedz
sofia 2013-11-18 o godz. 12:04
0

ja leciałam Sky Europe do Mediolanu. W Krakowie wózek oddałam razem z bagażem bez żadnego opakowania, po prostu złożony. W Mediolanie dostałam go razem z bagażem. w drodze powrotnej na lotnisku w Krakowie czekał na mnie już przy samolocie.

co do bagażu dziecka to teoretycznie nie przysługuje mu żaden. w praktyce zabrałam fotelik samochodowy i wózek (to poszło do luku bagażowego) oraz nosidełko do samolotu. Aha i te rzeczy ani w Krakowie ani w Mediolanie nie były wliczane w kilogramy bagażu.

I jeszcze jedno, kiedy przed wylotem dzwoniłam na informację, to powiedziano mi, ze mam do wyboru zabranie albo fotelika albo wózka, że obie rzeczy nie przejdą. Na lotnisku podczas odprawy zapytałam, czy moge wziąć równeiż fotelik i okazało się, ze bez problemu.

Odpowiedz
Gość 2013-11-18 o godz. 12:02
0

Kika napisał(a):Leciałam liniami rejsowymi
No właśnie jest podobno różnica pomiędzy liniami rejsowymi a czarterowymi

Odpowiedz
Gość 2013-11-18 o godz. 11:59
0

Bagaż dla dziecka to 10 kg na bilet bez miejsca
i przysługuje mu jak najbardziej.

Co do wózka i odbioru po wyjściu z samolotu to jest róznie:
W Lot-cie nie ma problemu idziesz i oddajesz wózek przed samolotem dostajesz plakietkę "deliwery at the aircraft".
Lecielismy do najpierw Kopenhagi i tam pojawił się problem bo wózek dostałam razem z bagażem
( bo przepisy bo a nóz przewożę bombę w rurkach) a od samolotu do odbioru bagażu jest hektar drogi.
Dziecko śpi a ty zostajesz bez wózka. (Chyba nie musze mówić ze klełam jak cholera.... )
Później lecieliśmy z Kopenhagi do Rejkjawiku i tam też dostałam wózek dopiero jak odbieraliśmy bagaż.
Z podjechaniem pod samolot nie było problemu bo obsługa zanosi wozek do samolotu ale z odbiorem może być problem.
Teraz pluje sobie w brodę że nie kupiłam torby na wózek bo by się przydała.
Leciałam liniami rejsowymi

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-17 o godz. 11:28
0

Gabingo zalezy jakimi liniami bedziesz leciala. Jak jakimis normalnymi to mozesz poprosic przy odprawie o przyblokowanie miejsca przy tobie (oczywiscie jak samolot nie jest pelny) i na tym miejscu wsadzic fotelik. No z tym fotelikiem i wozkiem podjechac pod samolot. W momencie nadawania tego przy odprawie licza Ci kilogramy. Generalnie jak sa miejsca todaja miejsce. Nam na te nasze kilkadziesiat lotow tylko raz samolot byl pelny i musielismy miec Amelke na kolanaxh. Jak wozek i fotelik mozesz zabrac ze soba to mysle, ze z lozeczko policza Ci do kilogramow. No i jezeli obawiasz sie o zniszczenia to lepiej w ta folie zapakowac. Ale wtedy to raczej wszystko bedziesz musiala nadac na bagaz.

Co do tanich linii to slyszlam, ze tam nie ma tak elastycznie. Nie ma miejsca, nie ma bagazu itp.

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 10:39
0

a wlasnie, dobry temat. wiem, ze dziecku nie przysluguje osobny bagaz, ale czy mozna wziasc i wozek i fotelik samochodowy i lozko podrozne ? i czy wszystko lepiej opakowac w folie ?

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 10:28
0

Rzeczywiscie podjezdzasz pod sam samolot. Wozek wsadzaja do luku i po wyladowaniu teoretycznie bedzie na ciebie czekal. Teoretycznie bo zdarzylo mi sie, ze wiezli wozek na tasme mimo wywieszki "deliwery to the aircraft".

Co do zniszczen to nie masz gwarancji, ze nic sie nie stanie. Faktem jest, ze nie obchodza sie z tym delikatnie. Zawsze jak tylko zobaczysz jakies uszkodzenie musisz reklamowac. Podajesz wartosc wozka i albo przesylasz pozniej rachunek za naprawe albo liczysz na ich wycene. Mi ostatnio oderwali troche materialu z kosza na zakupy, zwlekalam z naprawa i wyslaniem faktury i ich wycena to bylo 70% wartosci podanej przeze mnie. Naprawa to bylo kupienie kleju kropelak i podklejenie materialu. Wiec nawet jakbym nie sprzedala wozka to i tak juz mi sie zwrocilo. Tak wiec jak zniszcza to tylko reklamowac!!!!

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 10:04
0

Naszemu wózkowi nic się nie stało tylko strasznie był zimny :) Nie masz się chyba czym martwić.

Odpowiedz
Gość 2013-11-17 o godz. 09:59
0

Z tego co wiem mogę prawie do samego samolotu dojechać wózkiem, potem go gdzieś wpakują. Nie muszę nadawać na bagaż. To "gdzieś" to podobno jest jakieś specjalne miejsce w luku bagażowym

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-17 o godz. 09:50
0

Zadzwoń do linii lotniczych którymi lecisz i się dowiedz, oni wiedzą najlepiej.
My lecieliśmy z wózkiem dwa razy. Za pierwszym razem nadaliśmy go na bagaż, zapakowany w taką folię z bombelkami i oklejony taśmą. Tak na grubo. Doleciał bez problemu. Za drugim razem dojechaliśmy wózkiem aż do samego samolotu i już w "rękawie" oddaliśmy go złożonego obsłudze samolotu. Potem jak wysiadaliśmy to też w "rękawie" dostaliśmy go spowrotem. To gdzie wózek leci zależy od wolnego miejsca w samolocie.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie